Jump to content
Dogomania

mamanabank

Members
  • Posts

    15844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamanabank

  1. Leni, a kto to jest Druszek?
  2. Widzisz mienta, mówiłam! Aż rozczulające to jest! Gapię się na Wadera a dzieci mnie pytają czy to Hyzio. Leni, teraz w bardzo prosty sposób możesz wkleić tutaj zdjęcia, wystarczy prawym klawiszem "kopiuj wklej" i gotowe, ja tak robię. W hodowli Gryfindorf, z której jest Hyziek też mieszka Cavalierka i Petitka, jak u Ciebie, tylko płeć inna. Ponieważ Jessika jest babcią Hyźka to i ja mam łatwiej, chociaż jęczy piszczy, jest emocjonalny to jednak potrafi nad sobą zapanować, bo wie czego od niego oczekujemy, ciągle patrzy mi w oczy i szuka aprobaty, jeśli jej nie znajduje czuje się bardzo nieswojo, widze jak tego nie cierpi i bardzo się stara. Poza tym też myslę, że to chodzi o to stado. Mnie jest łatwiej zapanowac nad jużaczką niż nad nim, dlatego w momentach niepewnych najpierw wydaję polecenie jej i zazwyczaj on też reaguje, bo chce być pierwszy, nim zacznę chwalić ją. Ostatnio zaatakował nas owczarek niemiecki sąsiada (9 - cio miesięczny)Hyziek zwiwał przed nim ale przybiegł do mnie gdy go zawołałam, gorzej było z tym owczarkiem, miał całkowicie w nosie, koniecznie chciał kogoś ugryźć, rzucił się na kark naszej Belli. Wszystko się dobrze skończyło dlatego, że nasze psy okazały się posłuszne. A problemy też mamy, np. ciężko Hyźkowi chodzić na smyczy, kręci straszne bąki i ciągnie, wraca na polecenie, żeby za chwilę znowu ciągnąć i szczerze mówiąc nie widzę nadziei, ze kiedyś będzie inaczej... Ze śmiesznych rzeczy Hyziek dwa razy dzisiaj zabrał grającym harcerzom piłkę i oddawał ją tylko mnie, byłam z niego dumna! (że oddawał)
  3. Grandziara, bardzo Ci współczuję utraty Barona, znam go z Onetu, bardzo mi przykro, aż się serce kroi, ale wiem jak to jest z takimi uciekinierami, nic nie działa, no może kastracja, albo podpiłowanie łap:mad:moja przyjaciółka ma takiego setera, Hyziek wydaje się przy nim ostoją posłuszeństwa. Przejmująca historia. Wczoraj wytrymowałam Hyźka, wygląda dobrze, nawet lepiej, początkowo bałam się,z e po trymowaniu będzie za chudo wyglądał, ale wcale nie, jest ok, dzisiaj dokończę, ja to robię nożykiem trymerskim, mam trochę wprawy, bo trymuję naszego kundelka i lubię to robić. Leni ma rację, nagrodą nie może być karma, może być pieczony kurczak albo suszone wątróbki, ale i tutaj trzeba bardzo uważać i nie rozpieszczać psa przy codziennym karmieniu, My stosujemy drastyczne metody, pies nie je miska jest chowana i dostaje dopiero o kolejnej porze, właściwie dzięki temu nie mamy problemu z wybrednością, a Hyziek waży ponad 12kg, to chyba nie mało, co? (ma 8 m-cy) Pozdrawiamy
  4. nie wiem na czym to polega, że Hyziek wraca, ale chyba jednak o te nagrody chodzi. Na początku braliśmy coś ludzkiego do jedzenia, a on jest strasznie łakomy, szczególnie, że normalnie do jedzenia dostaje suchą karmę (pro plan), więc wszystko inne jest dla niego bardzo atrakcyjne. Ostatnio kupiłam takie specjalne minikosteczki w wiaderku i też je uwielbia. Najpierw ćwiczyliśmy siad a potem wracaj i to działa. Pies to pies, jak człowiek, nie robi nic, co mu się nie opłaca. :evil_lol:
  5. mam dla Was ciekawy link [url=http://video.interia.pl/obejrzyj,film,48774,sortuj,sm,st,46797,pozycja,3,piesek_ze_swoja_w%C5%82a%C5%9Bcicielk%C4%85]piesek ze swoja właścicielką - Ludzie, Śmieszne - Video w INTERIA.PL[/url]
  6. Czy moderatorzy nie mogliby wpłynąć jakoś na to, żeby tak szybko nie wylogowywało, skończyłam pisać, wysłałam i nic, wyrzuciło mnie. Hyziek jest! I miewa się dobrze, łobuz jeden! Jestem tu regularnie i wyczytuję o Was. Nadziwić się nie mogę, jakie piękne te psiaki. Muszę zrobić nowe zdjęcia i dlatego tak zwlekałam. Wader wygląda jak brat bliźniak Hyźka, serio! Co do tego wracania, warto nad tym pracować, oj warto. Nam się udaje z nagrodami (kupujemy gotowe w zoologicznym, wygodne, bo suche i do kieszeni można schować). POzdrawiam wszystkich, szczególnie reprezentantów wystawowych! Dziękujemy Wam!
  7. Saskja, byłąm na stronie, którą prezentujesz, rewelacyjne suczki, zdjęcia mnie urzekły! Mieliśmy małe wahania czy brać Hyzia, ale nie mogliśmy o nim zapomnieć i w końcu trafił do nas, za co jesteśmy Pani Annie Lewy bardzo wdzięczni, ponieważ ustawiała się już po niego kolejka, a Pani Anna mimo naszego marudzenia zdecydowałą się dać nam szansę. W pewnym momencie podjęliśmy decyzję, że nie bierzemy pieska... Jednak po kilku dniach (nie mogliśmy zapomnieć tych oczu i tego noska) zamieszkał z nami :multi: I daję słowo - nie żałujemy!
  8. :multi: Nie mogę się już doczekać zdjęć! Mnie się udało przekleić w prosty sposób (kopiuj - wklej) z innego internetowego albumu. A ja myślałam, że najpierw był Grand a potem Ares, a to odwrotnie. Czyli sto lat! na pierwsze urodziny!
  9. A tak wyglądał kiedy go zobaczyliśmy pierwszy raz i zakochaliśmy się na zabój: [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/8970e7283ff4c4005d1d19a5024c3950,14,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/581999cd3d71422d8199d891b7c149de,14,19,0.jpg[/IMG]
  10. Harry-Hyzio skończył wczoraj pół roku! Z tej okazji wszystkich serdecznie pozdrawiamy!
  11. [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/91299ed6c9adb447e9ac104b25771fe5,14,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/00fe592aa2993ac7c9fd26181efc8dd9,14,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/3fc66137ca4604d77437611cd02c23f1,14,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/45e3bae981a7692d1c58a9fea404ab1e,14,19,0.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/3cd4c3f9c2ed1e5120476f47fd2a0899,14,19,0.jpg[/IMG]
  13. Z Hyźkiem też od początku tak było, że pilnował się Belli bardziej niż nas, a Mopika ganiał jak zająca z mysliwskim szczeko-wyciem, do dzisiaj tak robi. Teraz, kiedy za chwilę skończy pół roku, jest bardziej niezależny i pewny siebie. Bella jest bardzo zrównoważona i posłuszna, dlatego do niej wiele się uczy, co mnie cieszy. Widać białe owczarki, rosyjskie i polskie, mają dobry wpływ na długouche ;). Jestem pewna, że Hyzio byłby trudniejszy, gdyby nie psie towarzystwo. Ares jest młodym psem?
  14. Wczoraj znowu byliśmy w lesie, ze smakołykami w kieszeni. Hyziek wraca, bo pracujemy już nad tym jakiś czas, w różnych miejscach. Nawet, gdy jest bardzo rozkręcony wraca na komendę, potem grzecznie siada, dostaje smakołyk i znowu leci. Na razie pilnuje się naszego stada, oddala się na kilkadziesiąt metrów i zawraca lub zatacza wielkie koła. Nasze stado to oprócz Hyżka, dwa psy, czworo dzieci i dwoje dorosłych, czyli MY ;). Hyziek odkąd jest z nami, najlepiej się czuje, gdy jesteśmy wszyscy razem i wtedy nie ma problemu z wracaniem. Gorzej, jeśli wyjdzie tylko z psami i jednym ludziem dorosłym. Wtedy na widok jakiegokolwiek dzieciaka leci jak szalony z nadzieją, że jego stadko się scali. I nad tym musimy jeszcze pracować i trochę mnie to martwi. Wychowywanie się z psami jest dla niego przyjemne, ale tez niesie pewne trudności. Psy są super, no to każdego trzeba ścignąć i pobawić się z nim. A Czaruś? On pewnie jest idealny! ;)
  15. W niedzielę byliśmy w lesie, natrudziłam się, żeby zrobić fajne zdjęcia, co nie jest łatwe, bo nasz petitek w lesie dostaje takiego hyzia, że nim zrobię zdjęcie już jest poza kadrem. Tak, las to jego żywioł! Prawdziwy pies myśliwski, za to nie lubi spacerów po mieście, zdecydowanie woli wolność. Niestety zdjęć nie mam, ponieważ dzieciaki zresetowały mi aparat, bestie! Ale już dzisiaj robiłam nowe zdjęcia. Dobrym sposobem na zostawianie Hyzia w domu okazała się butelka po wodzie wypełniona karmą, musi się natrudzić, żeby granulki wypadły i ma zajęcie na dłuższy czas, zatem nie niszczy nic innego. Łobuziak z niego rzeczywiście jest, ale pięknie wpisuje się w tryb naszego życia, jest naprawdę świetny z tym swoim przepraszająco-proszącym wzrokiem, żeby za chwilę złapac kogoś za nos, niczym kotek ze shreka :razz:. Ostatnio chodzi ze mną do pracy i demolki w domu nie ma :multi:. Pozdrawiamy Granda pięknego i petitki śliczne. Ostatnio mieliśmy trochę kłopotów z uchem, ale już jest lepiej. Dzsiaj mieliśmy kąpiel, co nie często się zdarza ponieważ preferujemy wyczesywanie. Czasami po kąpieli moje psy wyglądają jak waciaki, dlatego unikamy kąpania. A jak to jest u Was? Odezwijcie się!
  16. [IMG]http://http://img49.imageshack.us/my.php?image=obraz053ea7.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://Thanks to ImageShack for <a href=http://imageshack.us target=_blank>Free Image Hosting</a>[/IMG] Próbuję wkleić zgodnie z instrukcją, może się uda...
  18. Jak to miło spotkać Babcię, w dodatku w Dzień Babci, niesamowite! Pięknie pozdrawiamy! Oczywiście chciałabym pokazać Hyźka na wystawie, to nasz pierwszy pies z rodowodem, nie mam doświadczenia w wystawianiu i trochę się boję... Do tej pory miałąm schroniskowe psy, w maju odeszłą od nas suczka z Palucha. Teraz mamy Jużaczkę ze schroniska w Łowiczu i małego yorko-jamnika z ulicy, również łowickiej. Do tych dwojga w listopadzie dołączył Hyziek i od pierwszego wejrzenia zakochał się w nich. Bella jest dla niego jak matka, podąża za nią krok w krok i śpi w nią wtulony, a ona na wszystko mu pozwala. Sama jestem w szoku. Pierwsze miesiące przebiegły bardzo dobrze, bo mały jest posłuszny i bardzo chce nas zadowolić, ciągle szuka kontaktu z nami i naszymi dziećmi. Uczymy go posłuszeństwa, na ile czas nam pozwala, dzięki temu jako tako chodzi na smyczy, nie wyrywa barku ze stawu. Załamał mnie tylko ze dwa razy, kiedy został w domu tylko z psami, np. zdjął choinkę ze stolika, taką do sufitu, zjadł z niej wszystkie pierniki i wykręcił(!) żarówki z lampek (na szczęście wyłączone z prądu). NIe cierpi kiedy nie ma nas w domu. Teraz mam juz na niego sposób, zostawiam mu jakieś zabawki, z którymi musi powojować i to wystarcza. Nasze psy zostają same nieczęsto, bo tak a kurat praca nam się układa, że ciągle ktoś jest w domu. Nie potrafię jakoś wkleić zdjęć tutaj, ale moje psy można zobaczyć na stronie onetu [url=http://pies.onet.pl/100759,uzytkownik.html]Wizytówka - Onet.pl Pies[/url] Jak tylko zrobię aktualne zdjęcia, jeszcze powojuję, żeby je tu wkleić.
  19. A i jeszcze uściski dla dużego pobratymca, którego tak ciężko u nas spotkać! Niechby było ich trochę w Polsce, a napewno zamieszkałby z nami... Są piękne, szkoda, ze znane tylko ze zdjęć, już mnie ciągnie do Wrocłąwia, zeby zobaczyć takiego na żywo - marzenie! [IMG]http://C:\Documents and Settings\aaa\Moje dokumenty\moje obrazy\29.11.2008 spacer po lesie[/IMG]
  20. My też mamy petitka urodzonego w hodowli Gryfindorf, jest to pierwsze szczęnię, które przyszło na świat w tej hodowli 31.07.2008 roku, jego mamą jest Organza Pangea. Serdecznie pozdrawiam wszystkich miłośników tej rasy, chętnie podzielę się doświadczeniami związanymi z naszym Harrym - Hyziem
  21. [quote name='mamanabank']Biały pudelek do oddania w Łowiczu, wyciągnięty ze schroniska z Łodzi z budy!!!! Czeka na dobry dom. Zadbany, po szcepieniach, dogaduje się z innymi psami, kotami i dziećmi. Pomóżcie![/quote] Znalazł już dom!!!
  22. Biały pudelek do oddania w Łowiczu, wyciągnięty ze schroniska z Łodzi z budy!!!! Czeka na dobry dom. Zadbany, po szcepieniach, dogaduje się z innymi psami, kotami i dziećmi. Pomóżcie!
  23. Na stronach tego wątku 11-12 napisałam prawie wszystko o mojej Belli. Ale mam jeszcze jednego białaska, który szuka domu. Wysterylizowana śliczna sunia, która siedzi w schronisku dwa lata i nie ma widoków,że wyjdzie, bo tutaj mało kto zabiera psy ze schroniska. Może komuś się spodoba.... Sami zobaczcie: [IMG]http://www.pies.lowicz.com/_fotki/558b.jpg[/IMG] [IMG]http://www.pies.lowicz.com/_fotki/558a.jpg[/IMG]
  24. No, a ja sie poczułam jednak trochę urażona. bo nie opowiedziałam historii mojego psa, żeby miec z tego przyjemność, tylko dlatego, żeby obalić pewne mity o jużakach. Przeciez nie wzięlam jej z hodowli, tylko ze schroniska, no dobra nie ma o czym gadać. Ale komentarze pod adresem GameBoy, mimo, że ona nie ma zastrzeżeń, są nie na miejscu, bo odechciewa się tu zaglądać. Jesli ktoś szuka rasowego psa, to ma do tego prawo, wiewióra1, ja mam najbrzydszego kundla z Palucha i nie wiele piękniejszego z ulicy, są moimi przyjaciółmi. Jużak z brudną mordą ze schroniska też jest moim przyjacielem, to by było na tyle, jeśli chodzi o moją obecność na forum dogomanii, będę pomagać psom w inny sposób, jak do tej pory. Pa.
  25. Aż tak zabiedzony chyba nie może być, musiałby byc ostrzyżony, jużaki maja bardzo futrzaste łapy. Ona ma też troszkę inne uszy. Ale , jeśli nienjest jużakiem, to jużacka krew na pewno płynie w jego żyłach i może mieć taki charakter. Poza tym jest bardzo ładny! I nie powinien długo siedzieć w schronisku. Dla ludzi, któzy potrzebują psa do pilnowania, taka wersja jużaka jest mniej problemowa w utrzymaniu, w domu z resztą też mniej byłoby piachu ;) Co do Lucy - DOSTAŁAM ODPOWIEDŹ OD P. KLIMASZEWSKIEGO z [URL="http://www.juzak.com"]www.juzak.com[/URL] z charakteru na pewno będzie jużakiem, z wyglądu, na 80-90%, ponieważ jest jeszcze mało kudłata i ma różowy nos, wnioskuję, że powinien być czarny. Ale moze to być jużak po prostu ( to już moje słowa) ze słabszej linii (nie wystawowej), stąd te różnice w cechach zewnętrznych. P. Tomek napisał: "jesli ta suczka ma prę miesięcy to będzie z niej jużak ale jeżeli ona jest starsza i ma około 1 - 1,5 roku to niestety nie będzie z niej prawdziwego (jeżeli chodzi o wygląd zewnętrzny) po prostu będziue za mało kudłata i budowa już się nie rozwinie."
×
×
  • Create New...