Jump to content
Dogomania

justysiek

Members
  • Posts

    5375
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justysiek

  1. [quote name='madziaino']i jak tam u Was dziewczyny? taka cisza się zrobiła, mam nadzieję, że nic się nie stało:roll: moja niunia jest jakaś dziwna, taka osowiała, nie chce zostawać sama, wszędzie za mną chodzi i teraz już nie cce dwć mi brzuszka do obejrzenia, myślę, że to ją boli. Czy jeśli boli to to jest coś złośliwego? Kurcze, nie mam teraz kasy, żeby jej zrobić usg, które zalecił wet... nie wiem co robić, a do tego te męczące upały....:roll:[/quote] nie mialam czasu przez wekend:roll: u mnie bez zmian, guz jest wydaje mi sie ze ciagle rosnie:-( na 2 cycku tez sie powiekszyl, suka je i pije normalnie, ale wydaje mi sie ze schudla:shake:
  2. [QUOTE]podjęłam decyzję o uśpieniu - czekam na weta . Cóż nie będzie juz wpisu w kartę miotu - Mikrus z Akacjowej Doliny . Oby nigdy więcej[/QUOTE] barzdo mi przykro, bo tyle poswiecilas zeby uratowac malucha:-(:shake: moim zdaniem podjelas sluszna decyzje, najwazniejsze ze malenstwo juz nie cierpi:oops: choc to tak trudne:-(
  3. I od nas:loveu::loveu::loveu::loveu:
  4. [quote name='Majaa']Wiemy, że kręcą Wszyscy o tym wiedzą! Ameryki nie odkryłaś! A co tu sprawdzać?! Byłaś i sprawdziłaś, i................ co dalej ..................? Zabrałaś choć jednego psa z tego miejsca? Masz DT choć dla jednego? Jak masz, to się nie martw, tylko zgłoś DT i zobowiązanie pilotowania adopcji - moja w tym głowa wówczas, żeby go wyciągnąć! Justysiek - zejdź na ziemię! Od lat w Kielcach trwa wyścig między tymi, którzy de facto psa ratują i dadzą mu dom, a schronem, który łatwo się pozbywa problemów ...... (inna sprawa, jak i ile, na tym zarabia i schron, i pracownicy) Niestety ................ Ale Ty napewno możesz uratować, choć jednego sądząc po Twoich postach, wiec do dzieła![/quote] wiem co sie dzieje w kielcach:oops: wiem ze sytacja jest patowa, ale chyba nie potrzebnie sie unioslas, :shake: zle sie z tym czuje. Od pazdziernika bede mieszkala juz mysle na swoim , wiec bede mogla wiecej pomoc.
  5. ja znalazlam kolejnego guzka:shake::placz: na innym sutku:placz::placz:
  6. [QUOTE] tak, masz rację kochać też trzeba umieć. dzięki za słowa otuchy i zrozumienia, przede wszystkim zrozumienia. nie ma sensu skazywać na cierpienie tylko dlatego, że nie chce się podjąć tej decyzji. to boli, i to bardzo. ale cieszy mnie to, że istotka, którą kocham ponad wszystko już nie cierpi. Ucałuj od nas Azunię :loveu::loveu::loveu: __________________[/QUOTE] a ty ucaluj swoja kluske:loveu: [QUOTE]Justysiek a jak Azula, nadal apetycik dopisuje? Trzymamy za was kciuki i łapki!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] tak, czuje sie dobrze, upaly mecza ja bo ma straszne futro:roll: ale je i pije, biega, :loveu:znosi dzielnie pielegnacje:multi: mam nadzije ze jeszcze pozyje 100 lat:loveu:
  7. [QUOTE]le nie dałabym rady dłużej patrzeć jak cierpi, a nawet opieka nad nią byłaby niemożliwa, bo mieszkam na 2 piętrze...nawet gdyby odzyskała częśc sprawności, chociaż miała takie zwapnienie okropne, że na rtg jedynie ciemna plama :shake: to nie miałabym siły znosić i wnosić 25 kg dzień w dzień i to po 3 razy:-(:-(:-(:-( straszne jak życie zmusza nas do podejmowania tak trudnych decyzji... mam poczucie winy do dziś, że o nią nie walczyła, tylko się poddałam.. ale jedyne co mnie trzyma to to, że nie cierpi i biega na wszystkich łapkach szczęśliwa za TM. tak bardzo mi jej brak :-([/QUOTE] a ja uwazam ze podjelam sluszna decyzje, Twoja sunia jest Ci za nia napewno wdzieczna, nie musi juz cierpiec:roll: kochac tez trzeba umiec....:roll:
  8. [URL]http://images39.fotosik.pl/167/d8dcfe2b08b3a90f.jpg[/URL] widac ze zmeczone psisko:evil_lol: a ty mu jeszcze migasz lampa po oczach:mad::diabloti: spac mu sie chyba chce:eviltong: a jak tam w domku? ja postanowilam ze nie zdecydujemy sie z Aza na ta operacje:roll: za duze ryzyko, poki nie cierpi, ma apetyt i pije, ma chec do zycia niech sobie zyje:loveu:napewno duzo osob mnie potepi, tak jak wet, ze szkoda nam 300 zl na operacje, ale poprostu boje sie ze jak to rusze to zaczna sie przerzuty:roll: sorki za ofa:eviltong: dogobranoc:loveu::loveu::loveu:
  9. [URL]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/kolonia%20w%20buzach%20czerwiec/Franio/18052009-072.jpg[/URL] jaka poza:loveu: ja tak cichaczem podczytuje ten watek:evil_lol::loveu: nie moge sie napatrzec na Twoje piekne stadko:loveu:
  10. [quote name='Maks i Spark']to wiem, gryfonika od yorka odróżniam....mam problem z samymi gryfonikami.... A.[/quote] aaaa:evil_lol: to sorki, zle Cie zrozumialam:evil_lol:
  11. [QUOTE]No to współczuję, pewnie wszysycy w nerwach bo chyba najgorsze jest czekanie. A jeszcze ten upał chorym psiaczkom nie pomaga :shake: A Aza apetyt dzisiaj ma? [/QUOTE] tak Aza ma apetyt, mozna nawet powiedziec ze wspanialy, lekarz powiedzial, ze poki je i pije to bedzie dobrze:loveu: ten guz jest coraz to wiekszy, zaczal przeciekac:shake::shake::shake: [QUOTE]hej dziewczyny! nie pisałam wcześniej, ale po wizycie u weta wybrałam się z Misią na wieś, żeby odreagowała stres. Zrobiłyśmy rtg i krew. Płuca w porządku, żadnych zmian nowotworyowych nie widać, jedynie zwapnienia, ale to normalne u starszych psów :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: w końcu dobra wiadomość, tak się cieszę, że płuca czyste :loveu::loveu::loveu: pomimo tego, że zmiany mniejsze niż 0,5 cm nie są widoczne na rtg, to i tak samopoczucie troszkę lepsze :lol: wiem, że cukier też ma w normie, bo to robi się od razu i wyszło wszystko ok, z tego co widziałam do góry nogami na odczycie to 96, albo 9,6 :cool3: nie wiem jak to tam jest. Przy robieniu rtg były małe problemy, bo ta moja szalona psina nie chciała dać się położyć za wszelką cenę i dyszała jak najęta, całe szczęście, że wyszło za pierwszym podejściem zdjęcie :cool3: jedyne co mnie niepokoi, to to, że ma podwyższoną temp i ten guz pomimo, że jest w środku jest już widoczny gołym okiem....od wczoraj się nie powiększył, ale cały czas muszę na niego uważać. Jeszcze tylko te jutrejsze wyniki krwi... oby były tak dobre, jak zdjęcie płucek![/QUOTE] bedzie dobrze, zobaczysz:loveu: trzymam za was kciuki:loveu: [QUOTE]Justys nie wiem co mam tobie poradzić:shake: biedna Azunia i biedna Ty... możesz jedynie zrobić wszystko, żeby jej nie bolało... :calus::calus::calus::calus:[/QUOTE] tak właśnie zrobie, nie zdecydujemy sie na operacje raczej:roll: za duze ryzyko, narazie je i pije wiec poki ja nie boli nie ma innych guzow, to niech sobie zyje:roll:
  12. [QUOTE]...ale ja dalej nie wiem, które są które, nie odróżniam gryfoników brukselskich od innych :oops::oops::oops: [/QUOTE] te brazowe to gryfoniki:loveu: bargest śliczne te Twoje cuda:loveu:
  13. [quote name='gunia']Justysiek, kiedy będziecie mieli wyniki?[/quote] pod koniec tygodnia:roll:
  14. [quote name='gunia']Na wynik krwi czekam zawsze około dwóch dni, a rtg od razu jest konsultowane i czekam tylko chwilę. Ja za to nie mam dziś najlepszych wiadomości. Wczoraj byłam u weta, zdjęli Fidze szwy i niby ok. A dzisiaj mniej więcej od godziny sunia ledwo co chodzi na jedną tylnią łapkę. Jak chodzi to ją tak odstawia na bok, jakby coś jej się ze stawem stało. Już ją wymacałam, nie piszczy więc sama nie wiem. Boję się, że to albo może być znów problem z kręgosłupem, albo co gorsza (tfu, odpukać) jakieś przerzuty. Poczekam do wieczora i znów pojadę do weta :shake:[/quote] u mojej suki guz ciagle rosnie:shake:
  15. [QUOTE] czy to czasem nie o tej seterce piszesz Justysiek ? __________________[/QUOTE] tak o tej;) [QUOTE]Seterka podobno dziś wróciła do właściciela - dzwoniono do schroniska pytać o nią i tak nam powiedziano. [/QUOTE] dziwne, bo bylam wczoraj i ta suka byla juz tam kilka tygodni:roll:tak twierdzil ten facet, a tu nagle znalazl sie wlasciciel:oops: oby tak bylo naprawde:loveu:
  16. straszne....:angryy::placz:
  17. [QUOTE]przykro mi z powodu Twojej suni:calus:[/QUOTE] barazie nie jest strasznie zle, jesli bedzie cierpiala, bedziemy zmuszeni ja uspic, zeby sie nie meczyla:shake: ale masz fajne tereny teraz:multi: i jaka chalupka:loveu: ale sprzatac to i mi by sie nie chcialo:evil_lol::loveu:
  18. [quote name='madziaino']właśnie czekamy na siostrę, ma nas zawieźć do weta... kurcze, wracają wszystkie wspomnienia z przed 4 miesięcy, kiedy to moja Fetula zachorowała:roll:, boję się, żeby nie było powtórki, bo nie wytrzymam.:shake: TRZYMAJCIE KCIUKI za wyniki badań!!!!! a tak na marginesie to ile czeka się na wyniki krwi i rtg płuc? Dzieki Justysiek:loveu: u Was też musi być okej:loveu: a jak tam Aza się czuje?[/quote] biega, szczeka, narazie nie jest bardzo zle, my tez czekamy:roll: dostaje leki, to po nim moze troche lepiej chodzic, pomagaja jej na stawy. Trzymam kciuki za was, musi byc dobrze:loveu:
  19. nie wiem czy moge tu wrzucic do zdjecie, ale zaryzykuje:roll: wczoraj bylam w kieleckim schronie i znalazlam takie cudo [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img41.imageshack.us/i/bulek.jpg/%5D%5BIMG%5Dhttp://img41.imageshack.us/img41/6806/bulek.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][URL=http://img41.imageshack.us/i/bulek.jpg/][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/6806/bulek.jpg[/IMG][/URL][/URL] [QUOTE]Pan, ktory nas oprowadzal powiedzial ze jest tam dopiero tydzien, nie wiem czemu zostal oddany, czy znaleziony, bo juz nie bylo kierowniczki, pies jest bardzo milczkowaty, dal sie glasakc, ale nie merdal ogonem, nie cieszyl sie jak sie do niego podchodzilo, ale tez nie gryzl, wydaje mi sie ze jest zestersowany ta cala sytuacja, ze sie boi, jak ten gosc idzie do niego sprzatac to chowa sie do budy:shake:[/QUOTE]
  20. [quote name='Darianna']A da się coś więcej dowiedzieć? Bardzo mi zależy żeby ją wyciągnąć ze schronu - jest na kwaratannie albo coś? da się jakoś zrobić mimo wszystko foto?[/quote] nic nie wiedzial, trzeba by isc jak jest kierowniczka, wtedy wiedzialo by sie co i jak:roll: jest strasznie brudna, ma skoltuniona siersc, ale co sie dziwic, jak mieszka w takich warunkach:shake: jest koloru czarnego.
  21. [quote name='madziaino']o jejku, to miałaś szczęście, co za palant z tego "kierowcy" :mad::mad::mad: no Miśka pezed chwilą na spacerze mi numer odwaliła i wbiegła na ulice, nie wiem po co :roll: ale zdążyłam ją odwołać zanim nadjechał samochód, chociaż szybko jechał:mad::mad: coś się z nią dziwnego dzieje, ostatnio często taka jest, nieuważna, robi coś szalonego i zachowuje się jakby nie wiedziała co się dzieje wokół:roll: ale to chyba ten wiek... mam nadzieję, że jutrzejsze badania wyjdą dobrze i w końcu zła passa tego roku się skończy, bo to ponad moje siły... biedna Azunia, wycałuj ją ode mnie i trzymaj się cieplutko :calus:Misię też chyba zaczyna boleć, bo ja mogę oglądać ten guz, chociaż nie jest z tego zadowolona, ale jak wetka dziś próbowała, to się nie dała i tak odwróciła głowę, jakby chciała ją ugryźć.... strasznie boję się jutra... marta23 współczuję tobie... dałaś mi do myślenia... wszystko zależy od jutrzejszych wyników... :-([/quote] trzymaj sie cieplo:loveu: musi byc wsio dobrze:loveu:
  22. [quote name='Darianna']Można coś więcej o tym seterze?[/quote] sama niec nie wiem, ten facet zdjec nie pozwolil zrobic, ani nic o niem nie wiedzial, bo nie mial dostepu do kartoteki:roll: wiem ze jest to sunia, mloda, jak na moje oko maksymalnie 2 - 3 letnia, przekochana, domagala sie glaskania, lizala po rekach, probowala zwrocic na siebie uwage.
  23. Byłam dziś w schronie:roll:ile tam jest psów:shake: sa nawet psy w typie rasy: seter, rottek, chyba ze 3 miksy asta, ze 3 onki, bulterier:shake: jest tez kaukaz zastraszony, uwiazany na lancuchu:mad: mam zdjecie bulteriera jak na moje oko, wiecej zdjec Pan mi nie pozwolil zrobic:shake::placz: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img31.imageshack.us/i/bulek.jpg/%5D%5BIMG%5Dhttp://img31.imageshack.us/img31/6806/bulek.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][URL=http://img31.imageshack.us/i/bulek.jpg/][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/6806/bulek.jpg[/IMG][/URL][/URL] Pan, ktory nas oprowadzal powiedzial ze jest tam dopiero tydzien, nie wiem czemu zostal oddany, czy znaleziony, bo juz nie bylo kierowniczki, pies jest bardzo milczkowaty, dal sie glasakc, ale nie merdal ogonem, nie cieszyl sie jak sie do niego podchodzilo, ale tez nie gryzl, wydaje mi sie ze jest zestersowany ta cala sytuacja, ze sie boi, jak ten gosc idzie do niego sprzatac to chowa sie do budy:shake:
  24. [quote name='madziaino']Gunia dziękuję za słowa otuchy, mam nadzieję, że będzie tak jak mówisz. Justyssiek tobie też dziękuję, a co to tego trudnego okresu w życiu to niech się już skończy, niech w końcu dla odmiany jakieś dobre wiadomości się pojawią. :shake: Trzymam kciuki za Azę i za twoją psinkę Guniu :loveu::loveu::loveu: musi być dobrze dziewczyny, jakoś damy radę ;)[/quote] bedzie dobrze, u mnie tez szczescie nie przewaza w zyciu, dzis by mnie pan na pasach przejechal:shake: nie widzial mnie jechal tak ze 100, i wale nie hamowal, dobrze ze szlam z mama i pociagnela mnie za reke:shake:
  25. [quote name='gunia']Madziaino, głowa do góry, może jednak sunia będzie rokować. Mój pies na oko wyglądał naprawdę nieciekawie, ale wyniki ku zaskoczeniu wszystkich miała nawet w normie. Trzymam zatem kciuki za sunię. Justysiek, a Ty dzisiaj też jedziesz z Azą do weta? Mnie też to czeka, jadę z Figą na zdjęcie szwów po operacji.[/quote] suka dostala przeciwzapalne leki, krew pobrana:roll: czekamy teraz, jak sie okaze ze narzady sa w kiepskim stanie to nie wiem co zrobie, suke zaczyna ten guz poblec, a on jak na zlosc nadal rosnie, schudla, mimo ze stara sie cos jesc:roll:
×
×
  • Create New...