-
Posts
5375 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by justysiek
-
[quote name='basia2202'][COLOR=Purple][B]Justyś... strasznie mi przykro...:-( ciągle miałam nadzieję, że będzie jednak lepiej...:roll: trzymaj się ciepło - czas leczy rany...:calus: choć wiem, że łatwo się tak mówi... dla Azuni :candle: biegaj szczęśliwa za TM z innymi psiunkami [/B][/COLOR][/quote] Dzieki Basiu, od soboty, nie moge spac:placz: ciagle widze te jej oczy:placz: straszne przezycie, patrzec jak odchodzi przyjaciel, jak zasypia i juz nigdy go nie bedzie:placz: bylam z nia do konca, dwie godziny siedzialam, az zaczela sie robic zimna:placz: nie mogla jej pomoc, juz zaczynala cierpiec, mam nadzieje ze tam , za TM jest szczesliwa:placz:
-
Mialam tu nie wchodzic bo jestem wsciekla:angryy: w woli wyjasnienia, powolalam sie na Ciebie Natii, kierowniczka psa nie wyda bez pisma, choc bym jej chciala nie wiem ile zaplacic:mad:, musi miec podkladke:cool1: Wogole powiedziala ze niepotrzebna byla ta dzisiejsza awantura przez tel, ze mozna to bylo zalatwic na spokojnie. [QUOTE]emilia2280[/QUOTE] nie odp bo nie mam nic na koncie. Traktujecie mnie jak bym byla jakas oszustka, jakbym klamala, a kto jak nie ja jezdzi tam 5 raz i probuje wyciagnac suke:mad:, jak by mi nie zalezalo to bym w kolko nie jezdzila i idiotki z siebie nie robila. Musialam swiecic oczami za osobe, ktora rozwscieczyla ta wlascicielke do czerwonosci.... a mowione bylo zeby sprawe zalatwiac na spokojnie, bo my moglysmy w ten sposob pomoc innym psom:cool1: Baghera sie nie ujawiala poniewaz tylko taka osoba ma szanse wyciagnac stamtad psa:shake:, a teraz oni juz wiedza ze byla od nas:mad: Bez pisma ani rusz, :crazyeye:
-
[quote name='NatiiMar']Tak więc SUKA JEST W SCHRONISKU! i czeka na odbiór! Kto tam był i kto to sprawdzał? Mamy zadzwonić do urzędu miasta Jędrzejów i poinformować,że sukę zabieramy. Wtedy będzie rozliczenie. Przedstawiłam się jako TOZ,pani się troszkę zdenerwowała,ale wyda sukę. KTO KRęCI???? Pytam się,kto miesza?! Dzwonimy do urzędu miasta i odbieramy sukę dzisiaj.[/quote] dziwne, byly dwie osoby, i suki nie bylo, :cool1: moze twierdzisz ze ja mieszam?............
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
justysiek replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ten benek kolo schroniska to bardzo duzy pies, strachliwy, nie reagowal na wolanie, jak sie probowal ktos zblizyc uciekal:shake: mozliwe ze to on. [URL="http://http//img14.imageshack.us/img14/7127/090824saraoddoty1.jpg"]http://http://img14.imageshack.us/img14/7127/090824saraoddoty1.jpg[/URL] zdjecie tej suki, pokazywala mi kierowniczka schronu, miala wywolane zdjecie i adres do wlasciciela. Mowila ze jak chcem to taka moge sobie wziasc. -
co tu taki zastoj?
-
[quote name='gunia']Justysiek, przykro mi, że Azie nie udało się pomóc...:-( Na pewno podjęliście słuszną decyzję, trzymaj się ciepło.[/quote] nikomu nie zycze podejmowania takiej decyzji:placz: nadal nie moge sie po tym otrzasnac, choc troche:placz: bardzo traumatyczne przezycie, patrzec jak odchodzi, powoli zasypia a Ty nie mozesz jej pomoc:placz: jestem wsciekla ze mimo tego ze tak bardzo chcilam , ten cholerny guz zaczal sie przerzucac:placz::placz::placz:
-
ASTEK-ULICA TO ZŁE MIEJSCE DO ŻYCIA!!! Szukamy domu!
justysiek replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
Psiaczku znajdz sie:razz: -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
justysiek replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
rzuccie okiem czy jest tam jeszcze taka mala, czarna sierotka, siedziala w budzie z terierowata suka(suka na lancuchu), a szczeniatko biegalo luzem. Moze i dla niego cos by sie skombinowalo -
[quote name='ab-agnieszka']Na foty musicie poczekac do poniedzialku . przykro mi bardzo[/quote] wazne ze jest bezpieczny, na fotki poczekamy:loveu: [QUOTE]justysiek, czasem przychodzi taki dzień,że trzeba podjąć tą najtrudniejszą decyzje...b.mi przykro ale wiem,że z pewnością postąpiłaś słusznie [FONT=Arial][B] :glaszcze:[/B][/FONT][/QUOTE] wiem, ze decyzja byla sluszna, ale pozostaje taka straszna pustka w sercu, do tego to patrzenie jak odchodzi:placz:nikomu nie zycze. Dzieki Ewelinka_m za wsparcie:loveu: ok juz nie offuje wiecej to jest watek bulka Svena:loveu:
-
[quote name='deer_1987']Trzymaj sie jakos :([/quote] jest ciezej niz sie spodziewalam:placz::placz::placz:
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
justysiek replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote]I co z tym maciupkiem szczeniaczkiem sierotká, co biega sam.[/quote]ciekawe czy jeszcze tam jest:oops: jesli jest dobrze by bylo go wyciagnac, moze ja... do poniedzialku moze troche sie otrzasne:placz:ale narazie nie obiecuje. -
Mogl byc tez bity w schronisku, bo tu to nie nowosc:-(:mad: ale ciesze sie ze udalo sie go wyciagnac:loveu: choc taki powod do zadowolenia w tym strasznym dniu:placz: napewno dojdzie do siebie, najwazniejsze ze nie jest agresywny. [B]Alicja[/B] dziekuje:placz:
-
ASTEK-ULICA TO ZŁE MIEJSCE DO ŻYCIA!!! Szukamy domu!
justysiek replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
podobny do mojego Fuksia:shake: oby sie znalazl -
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
justysiek replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Kaidar']widać w jej oczach smutek, ból i błaganie wiem, dlatego pozwolilam jej odejsc, kiedy jeszcze nie cierpiala:placz: -
Dziekuje pinkmoon:loveu: nic nie jest w stanie zapelnic pustki po niej:placz: mam nadzieje ze Sven-owei sie uda:loveu: to piekny psiak.
-
dziekuje Ci Emilko za te piekne slowa:loveu:siedze i palcze:placz: Azuniu moja kochan biegaj szczesliwa z innymi psiakami:placz: juz mi Ciebie tak strasznie brakuje:placz: nie moge zapomniec twoich oczu, tego jak patrzylam jak odchodzisz, to jest straszne:placz: nie potrafie sie z tym pogodzic, z tym ze ten cholerny rak zaczal sie przerzucac:placz: ze nie dal Ci dluzej zyc:placz:ze juz zaczynalas cierpiec, :placz: usnelas na trawce, ja moglam Cie tylko glasakc:placz: to do tej pory jedne z najgorszych chwil w moim zyciu:placz: bylas ze mna pol zycia, na dobre i zle, potrafilas obronic, oddlabys za czlowieka zycie, bylas najwspanialszym psem:placz: dlatego twoje odejscie tak bardzo boli:placz:nie jestem w stanie przstac o tym myslec:placz:Fuks tez wie ze juz Cie nie ma:placz: kochamy sie mala:loveu::loveu:zawsze bedziemy,spij z aniolkami,
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
justysiek replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moja Aza:placz:(***) -
czekam na wiesci co tam u chlopczyka:loveu: dzis przyszlo mi podjac najgorsza, najtrudniejsza decyzje zycia:placz::placz::placz: nie wiem jak sie pozbieram:placz:Aza kochanie spij z aniolkami:placz:(***) sorki za offa:placz:
-
[quote name='deer_1987']piekna :( smutno ze tak sie konczy ale swoj wiekt ez juz ma :([/quote] juz za Tm:placz::placz::placz: zegnaj kochana, nigdy Cie nie zapomne, serce mi peka ze nie bylam w stanie Cie uratowac:placz::placz::placz:
-
dziewczyny zycze zeby Wam i waszym suniom sie udalo:loveu: nam sie nie udalo:placz::placz::placz:
-
ASTEK-ULICA TO ZŁE MIEJSCE DO ŻYCIA!!! Szukamy domu!
justysiek replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
w jakiej miejsocowsci blaka sie psiak? ja tez mieszkam pod kielcami -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
justysiek replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
co chcem wyciagnac stamtad psa to zawsze a to kwarantanna, a to wlasciciel dzwonil a to inne bzdury a nastepneo dnia pies znika:placz::shake: Mimo wielkich checi, to wcale nie takie proste wykupic z tego schronu psa:-(