-
Posts
5375 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by justysiek
-
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1167/bullek-sven-pojechal-z-dogo-ciotka-po-nowe-lepsze-zycie-dziekuje-dziewczyny-144656/[/URL] to watek kieleckiego bulka:loveu:
-
[quote name='deer_1987']Aha bo nigdy jej nie widzialam cos :P[/quote] w polowie sa jej zdjecia[URL="http://%5Burl=http//img190.imageshack.us/i/swieze18.jpg/%5D%5BIMG%5Dhttp://img190.imageshack.us/img190/4690/swieze18.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"]http://[URL=http://img190.imageshack.us/i/swieze18.jpg/][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/4690/swieze18.jpg[/IMG][/URL][/URL]
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
justysiek replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[quote name='basia2202'][COLOR=Purple][B]ups... :ices_bla: się wydało :oops: :evil_lol: :diabloti: [/B][/COLOR][/quote] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
justysiek replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaaga']Zaproponowałam teraz tymczas suni czarno-białej, która oszczeniła się. Nie wiem, czy dojedzie do mnie, bo warunkiem są tylko 1-2 szczeniaki. jkp, która bierze Bellę zdeklarowała sie pokryć koszty jej sterylki, zeby było na nastepnego psa. Za to możnaby wykupic i przetransportowac tą sunię. Czy mozesz poprosic kogoś znajomego lub sąsiada, żeby jako przypadkowa osoba wyciągnął bernardynkę? Może Linssi zgodziłaby sie przewieźć ją :oops:?[/quote] postaram sie, choc mam malo dogolubnych znajomych:oops: tylko z tym schronem jest tak ze ciezko stamtad wyciagnac psy w typie rasy:placz: [B]na mnie zrobil wrazenie, ok 4 moze 5 tyg szczeniaczek:placz: takie biedne malenstwo biega luzem po calym schronie, nie ma mamy, przygarnela go terierowata suka:shake:[/B] tyle psow potrzebuje pomocy a tam malo jest domow:placz: -
ja tez moge podrzucic jakies rzeczy na bazarek dla niego:loveu: teraz to juz polowa sukcesu:razz:
-
[quote name='deer_1987']Aha to mialas dwa psiaki a skad aza byla?[/quote] Aze kupilsimy 12 lat temu z hodowli owczarkow kaukazkich:loveu: teraz ma guza nieoperacyjnego na sutku wiekszego od piesci:placz:i na innych sutkach tez, ma przerzuty na kregoslup. jutro zostanie uspiona:shake::-( wet przyjezdza po 12
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
justysiek replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaaga']Juz dowiedziałam się od Erki. Tylko podobno jest tam jeszcze jedna bernardynka?[/quote] wlascicelka schronu nie byla pewna, powiedziala ze na 80 % jest jeszcze jedna, jak na moje oko 3 letnia, moze nawet nie, cale oczka mila zaropiale:angryy::-( nie chciala sie podniesc, jest w kojcu z inni duzymi psami ktorych sie boi. Trzeba by szukac innej osoby, ktorej nie znaja do wyciagniecia jej.:oops: -
[quote name='fridaoo']on nie ma domku:-(....Aga postanowiła go wyciagnąć, zeby nie siedział w tej mordowni! wet:angryy::angryy::angryy: to najgorszy wet jakiego miałam okazje w sowim zyciu poznać - wyciagnął psa niby z łancucha i wsadził go do schronu:angryy: no zamienił stryjek siekierkę na kijek:angryy::angryy: gdyby to był jeszcze normalny schron, z wolontariuszkami i normalnym wetem to by pewnie ten pies nie wygladał tak jak wyglądał na zdjęciu:-( mam nadzieję, ze Aga coś wymyśli, bo u siebie w domu ma przeciez 2 swoje białasy i Ambo z Mielca, który w tamtejszym schronie przez 3,5 roku nie mógł się doczekać domku:-( Na tego glutka ze schronu będzie pewnie potrzebna kasa...on jest chory:-(:-([/quote] najwazniejsze ze sie udalo go stamtad wyciagnac:oops: tam nie mial szans.
-
[quote name='pinkmoon']Błyskawiczna akcja z happy endem, gdyby tylko więcej było takich :)[/quote] ale ile bylo kombinacji:evil_lol: czekamy az Agnieszka dotrze do domku i wstawi jakies fotki przystojniaka:loveu:
-
[quote name='pinkmoon']Dużo się działo przez ten czas kiedy dogo nie działało :lol: On ma dom u jakiejś dogomaniaczki czy tak po prostu się ktoś akurat trafił? W każdym razie suuper :) czy będzie kontakt z nowymi właścicielami? Tak mi się marzy zobaczyć fotki jak jest szczęśliwszy niż na tych schroniskowych...;)[/quote] pojechal z dogo ciotka:loveu: napewno beda zdjecia:loveu: ciesze sie ze jest juz bezpieczny,
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
justysiek replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaaga']Bernardyn w Waszym schronisku podobno jest suką, więc mogłaby do mnie przyjechać. Bardzo, bardzo proszę o transport. Nie mogę przestać myśleć o tym biednym psie ze zdjęcia :placz:. Sama pojechałabym po nią, ale nie mam jak do końca przyszłego tygodnia, a ona do tego czasu może nie dożyć. Jest miejsce, jedzenie, tylko nie ma jak biedulki przewieźć.[/quote] niestey suni juz tam nie ma:placz: podobno zglosil sie wlasciciel:placz: -
Wiec tak: wczoraj wieczorem zadzwonila do mnie Agnieszka z Gliwic (nie pamietam niku z dogo:oops:) i ze ma dla malego domek, wiec ja dzis pojechalam do schronu, zeby go wyciagnac, a tu okazuje sie ze ten bullek, to pies kieleckiego weta:crazyeye:, i psa wydac nie moga. Wiec zdobylam do niego numer, poprosilam mame, zeby zadzwonila do niego, bo mnie mogl by olac:mad: Mama zadzwonila i pyta czy mozna by tego psa adoptowac, ze jest dziewczyna, ktora jest nim zainteresowana i takie tam:eviltong:, a on ze chce dla niego najlepeszego domu, ze nie na lancuch, itp( fakt w schronie ma lepiej:angryy:). Powiedzialysmy ze mozemy nawet za niego zaplacic, bo zaczal krecic. kazal podac nam numer do Agnieszki, bo sam chcial z nia gadac, doszli do porozumienia ze odda psa za 100zl:shake::angryy:.Pies ma goraczke, podobno dostal jej od szczepionki, i ze jest przeziebiony, ze on sam od kogos go wyciagnal i takie tam bajery:mad:. Nie dal im nawet smyczy:shake:powiedzial ze to jego prywatna... [B]Dziekuje bardzo Agnieszce z Gliwic:loveu:, Andzi 69:loveu:Agnieszce z Tarnowa, ktora przelala n moje konto 190 zl na ratowanie bullka:loveu: Ewelince_m, Erce, Pinkmoon, deer_1987, Emdziolkowi, Fridaoo:loveu:[/B]za pomoc w podrzucaniu watku, za wsparcie i za rozmowy telefoniczne:evil_lol: za wszystko bez was by sie nie udalo:loveu::loveu::loveu:
-
po wielu probach dostania sie na dogo udalo sie:multi::loveu: Sven pojechal po lepsze zycie:loveu::loveu::loveu: dzieki pomocy dziewczyn z dogomanii:loveu::loveu::loveu: reszte napisze potem:razz:
-
[quote name='deer_1987']A co z Fuksiem? Azy zdjec nie widzialam nigdy :([/quote] z Fuksem oki:loveu: a Aze jutro usypiamy:placz:
-
[quote name='deer_1987']A ma w ogole jakies szanse?[/quote] jesli znajdzie sie tymczas to tak:oops: kase jakos sie zbierze
-
[quote name='fridaoo']Justysiek - pytam po raz kolejny...czy rozmawiałaś w domu czy możesz mu dać tymczas do czasu znalezienia innego wyjscia?/hotelu?/czegokolwiek za pomoc finansową przy ew. leczeniu i karmę?????[/quote] jesli nie byl by agresywny(mam samca, i mala siostre), moge kilka dni wysepic:roll: teraz jest o tyle ciezko mi prosic rodzicow, ze jutro usypiamy nasza suke:placz: przydal by mi sie ktos kto pojedzie ze mna do schroniska:roll:i pomoze.
-
nie spadaj maly:-(
-
[quote name='deer_1987']Czekaj a co z Fuksio? bo ta Aze to w ogole pierwszy raz slysze.. nie pisalas tu chyba ze drugiego psiaka masz?[/quote] mam 12 letnia suke kaukaza
-
[quote name='pinkmoon']Biedny Sven, musi dostać swoją szansę... Tylko jak?[/quote] no wlasnie nie wiem:placz:
-
[quote name='mala_czarna']Justynka, przykro mi :-( Nie ma takich słów, które byłyby w stanie Cię teraz pocieszyć. Eutanazja to dla niej teraz wybawienie. Juz nic nigdy ją nie będzie bolało. Tylko Ty zostaniesz ze złamanym serduchem..[/quote] najgorsze ze dzis rzucila sie na mojego tate:shake: naszczescie go nie ugryzla, ale staje sie niebezpieczna:shake: nie chcemy zeby dluzej cierpiala:-( dziekuje.
-
u mnie Aza ma juz przerzuty na kregoslup:-(nie ma jej co dluzej meczyc, wet ja uspi w sobote albo jutro.
-
[quote name='deer_1987']zapisuje i bede podrzucac[/quote] dziekuje, Sven w gore niech cie ktos wypatrzy:loveu:
-
[quote name='fridaoo']spojrzenie na niego w schronie nie jest miarodajne...tylko andzia69 jest z Kielc od bullowatych, ale jej nie ma na miejscu:shake: Kika też ma swoją astkę - ale tak jak mówię, w schronie nic to nie da - sama widziałaś - co mozesz powiedzieć o leżącym bez ruchu i niereagujacym na nic psie w klatce? bo mnie na myśl przychodzi tylko jedno - silna depresja...[/quote] masz racje:placz:to co w takim wypadku robic? czy wogole cos sie da zrobic
-
[quote name='mariamc']Aniu, mam jedno wolne miejsce. Jeśli dacie radę ją czy jego , nie mam czasu na czytanie , przerzucić do mnie, to będę trzymać boks. Dajcie znać.[/quote] byloby swietnie:loveu: dla niego licza sie godziny:-( jak cos jestem pod komorka