Jump to content
Dogomania

luśka

Members
  • Posts

    275
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luśka

  1. Nieodpowiedzialnym tymczasem nie jestem o czym świdaczy fakt, że wciąż kmienię i zastanawiam się, szukając rozwiązania problemu. Teraz wychodzi, że jeśli coś się stanie i nie będę mogłą trzymać dłużej Saby, to pomoc mnie będzie nierealna. Wiem,że dt to zobowiązanie, ale potrzebuję zabezpieczenia, że nie zostanę z psem sama, że w razie czego- kłótni z mężem, przeszkadzaniem sąsiadom, itp ktoś ode mnie weźmie psa dość szybko (w kilka dni), a nie zostawi mnie z problemem samą. Saba na tę chwilę na ds do mieszkania na pewno się nie nadaje, skoro od małęgo jest na łąncuchu. Może lepszy jest dla niej dom z ogrodem, przy domku jednorodzinnym i mieszkanie luzem w budzie? Szukaj dt porządnego, ja zostanę awaryjnie. Wcześniej było, że dt na cito, bo trafi do schronu. Teraz, po reakcji sdz widać, że cito nie ma, bo oni nigdzie jej nie biorą... niepotrzebne zamieszanie. Ja się mogę zdeklarować, np biorę ją na miesiąc, tak będzie prościej. Będziesz wiedziała, że masz miesiąć na inny dt albo ds. Pisałąm od początku,że mogę ją wziąść, dopóki porządny dt się nie znajdzie. dziś znów dzwonię, wczoraj w nocy dzwoniłąm wiele razy do sdz i ECHO SZLAG MNIE TRAFIA
  2. To ja i siostra będziemy się dokładać do hotelu
  3. "Grzecznie, spokojnie, lekko się cieszyłą, nieśmiało. Tamte w kojcu szczekały, a ona tak.. jakoś biednie się cieszyła. Dlatego się zdziwiłam, że to amstaf, że łągodna" tak pisze o niej moja siostra, która też ją tam widziała, wracała się 2 razy, żeby na nią popatrzeć, bo wpadłą jej w oko. Nie cieszcie się- ona nie może jej wziąść :( ale widać, jak sunia zwraca na siebie uwagę osób niewprawionych w astkach. to dobry znak :)
  4. śliczne kolorki ma ten pierwszy :) jakiż to łądny schron, szkoda,że nasz całkiem inny :(
  5. [quote name='fiorsteinbock']Byc moze juz byla mamusią :-( W schronie rozumiem nie ma szansy na sterylke?[/QUOTE] chyba szansa jest. Bo zaczęli kastrować ponoć 4 psy tygodniowo- czy miesięcznie- może mylę, co mówili. I te szybko adoptowalne, spośród nowoprzychodzących. Czyli ona teoretycznie ma szansę na bycie wybraną. Choć z drugiej strony, gdyby tak miało być to chyba już by poszła do sterylki... może da się uczulić schron na tę sunię i ją wysteruylizują za jakiś niedługi czas...
  6. U mnie dziś nic nie lało :) Nikt znów nie odbiera, szlag mnie trafia z tą strażą. Czy Saba w ogóle do tej swojej budy nie wchodzi? A może sąsiedzi zaproponują od siebie budę dla psa? Wtedy facet przyjmie? Zrobimy zrzutę i zrobi się jakąś budę, podrzuci sąsiadom...
  7. dzięki ciotki. Tylko fotki jakoś poukrajacie, wyostrzcie. Da radę? Tyle ich jest, coś się powinno wyskrobać
  8. Ona taka kochana, grzeczniutka, prosząca o głąski przez kraty, ugodowo żyje z innymi psami w boksie. Jest w schronie niewiele ponad miesiąc. Chyba odpada nadzieja,że się zgubiłą, bo by już ją odebrano :( Jest w boksie z psami, boję się najbliższej cieczki :(
  9. Popołudniu dodzwoniłąm się do SDZ. Wczoraj ponoć mieli urwanie głowy, sporo interwencji, dlatrgo nie odbierali tel. Dziwili się,dlaczego się sekretarka nie włączała. Mam dzwonić po 20stej, by się dowiedzieć o Sabci, bo pani, któa odebrałą nie zajmuje się jej sprawą. Wie tylko, że żadnego psa nie oddawali do schronu ostatnimi dniami. Czyli Saba jest, gdzie była, w swoim domu... SDz widać nie przejawia wielkiej chęci i nie ma przymusu, by ją zabrać od faceta i oddać do schronu (bo SDZ tymcazsu dla Saby nie ma). Czy więc nie może nadal tam mieszkać, ktoś ją regularnie dokarmiać i nadal na ostro szukać domu dobrego, nowego? Gdyby się taki znalazł- wtedy jechać ze SDZ i Sabę zabrać? Czy to nie bezsensowne, wyrywanie jej na chama, niepotrzebnie, tak na szybko? Ja ją wezmę na miesiąć, potem będę musiałą oddać, innego dt nie będzie i co? Schron? Nie lepiej, by czekałą, gdzie jest i ostro szukać jej pożadnego dt lub ds?
  10. Filozoficzne dywagacje się zaczynają, czy lepiej żyć krótko, a szczęśliwiej, czy nieco dłużej, a w nieszczęściu. Każdy ma swoje zdanie, nie ma co wnikać w takie dyskusje. tzrymam kciuki za SZCZĘŚLIWE rozwiązanie
  11. W tym tygodniu porobimy jeszcze nowe fotki. Cioteczki pomóżcie coś a sunieczką!
  12. nie ma szans. oni nie wydaja na spacery, nie daja nawet wejsc do boksu, nie wyciagaja psa na chwile. przekichane. nawet w kilka osob nie dadza nam. z nim teraz sa 3 psy. wczesniej byly 2. jak widzialam- odkad go widzialam- byli we 3 .jeden wydany. dodali potem 2 nowe. psy wychodza i przychodza, a lapek wciaz tkwi :(
  13. no buda z jamikś transportem... bo duża jest potrzebna, skoro Sabcia jest sporym psem
  14. nie ma nic, bo fotki słabe. ale w tym tyg na pewno będą nowe, tylko, aby pozować zechciał...
  15. Na czym polega umiejętne wsadzanie psa spowrotem do boksu?
  16. Ewela, może ja ją jutro wezmę na dt do ogróka, ale na łańcuch, bo mam płotek do kolan. I załątwcie mi budę dla niej. Dopóki nie znajdzie normalnego domu na tymczas
  17. [quote name='wiki4']Trzeba założyć nowy wątek...może taki zbiorowy? :cool3:[/QUOTE] już o tym myślałyśmy :) Tylko tam mogą się psy gubić w natłoku. Może lepiej je wyróżniać osobnymi wątkami?
  18. wooow szok! a wczoraj rozmawiałam z Dartią, strasznie się o suke martwiła, o domek. A tu teraz patrzę i już pio sprawie? Trzask prask i po robocie :) Gratulacje Daria! jak masz taką sdzybką rękę to bierz się teraz migiem za następną biedą ze schronu, niekoniecznie rasopodobną. Kundelki przecież mają o wiele mniejsze szanse, a tyle ich jest... Porobiłaś foty jakimś innym? Taka fajna okazja...Nie musiałąbyś za chwilę znów jechać.
  19. [quote name='xmartix']a nie ma jak na spacer wziąć?[/QUOTE] nie ma szans... nie dają :(
  20. Jakbym miałą jakieś fantastyczne foty to porobiłabym alegro itp, ale czy z tych obecnych da się go jakoś wyciąć? I tak nie będzie Łapcia widać, jak trzeba. Jak potencjalny domek ma go zobaczyć na takich fotach?> On się tak kręcił,,, nie dało rady... Nie wiem, co robić :(
  21. Nie można jej przełożyć do innego kojca, może inne psy nie będą jej atakować?
  22. Darunia, kiedy te foty wkleisz? hop łapciu
  23. Bidulka.. :( i takich są w naszym wspaniałym kraju tysiące :( Jak rozmawiałąm z Ritą, miałbyć tam wczoraj lub dzisiaj. Czyli nie było nikogo, odwlekają, wciąż mówią- jutro, jutro... Przykre
  24. Dzwoniłąm dziś do Rity. Inerwencję u naszej suni mieli, je3dnak będą musieli jeszcze jechać na kntrolę, skoro Ewelina pisze, że nic się nie zmieniło. Ale to nie Rita byłą i nic o sprawie nie wie. Trzeba dzwonić znó za jakiś czas
×
×
  • Create New...