Jump to content
Dogomania

BajkaB

Members
  • Posts

    1728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BajkaB

  1. Ze spaceru to już wróciliśmy dawno..I nawet byliśmy na jeszcze jednym,aż się w końcu zmęczyłem,bo to nie na moje lata te spaceryTo,ze ta cała hołota młoda i lata jakby pieprzu nasypali na ogon,to nie znaczy,zę nade mną sie znęcać trzeba..Stałem i mówiłem to Edytce na spacerku,a ona zamiast mnie wysłuchać i pożałować chociaż ,to powiedziała,zebym choć na sekundę przestał ryja drzeć.. Na dodatek jak wróciliśmy,to do obiadu dostałem jedną rapkę mniej niż reszta.Wiem,bo stałem w kuchni i liczyłem..A potem jeszcze nie dała mi wołowinki,bo zasnałem i nie słyszałem jak Edytka dzieliła..A taka jest dwulicowa,że powiedziała od razu,że spałem i mnie nie chciała budzić..Jaka troskliwa się nagle zrobiła..W końcu jakby taka była dobra,to mogła mi zostawić kawałek,Nie?Przecież wiedziała,zę w końcu się obudzę.. I z tego wszystkiego to nie mam siły pisać,ale sobie przypomniałem,ze przecież moja Edytka pisała rózne ciekawe sprzeczy o nas w topikach,które Wam podam..Ja też chyba pisałęm,a najwięcej to Bill,mój najlepszy kumpel..Jak macie chęc to możecie poczytać.Ja juz nie pamiętam dokładnie,ale mam nadzieję,ze mnie tam za bardzo nie oczerniła.. http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=5740&KW=Bill&PN=1 http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=5644&KW=Wsp%F3lne+%B3%F3%BFko&PN=1 http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=5660&KW=&PN=1 No to łapa,łapa ,łapa(ostatnia nie,bo coś mnie pobolewa)I do juterka..
  2. Jak to kto?Też Bartek!To psi doktor całą gębą,wszystkie psiaki leczy:evil_lol: Byle tylko nie zechciał jeszcze być w trzeciej osobie,bo całkiem mu odbije...:shake::eviltong:
  3. Też moge pomóc tylko kiedy?Mam wyznaczone wizyty Brajla i Morisa,no i resztę ogonów,musze wszystko dokładnie planowac Ewentualnie mąz mógłby pojechac,czy jeszcze ktoś..Najlepiej sie bezpośrednio kontaktować,bo ja nie wiem do kogo się zwracać.Proszę na priv lub GG 1712880
  4. [quote name='albiemu']zdjęcia i filmiki cudne - Edyta jak ja się cieszę, praktycznie przez łzy, że mogę takie zdjęcia i filmiki zobaczyć, że Brajl jest z nami! Kasiu,nie przyjmuję wogóle do wiadomosci,ze mogłoby być inaczej... A teraz Wam przekleję,co Bartek od rana wypisuje na Owczarku.:mad: Mordy,wy moje!... Jak ja się cieszę,ze mam w końcu jakieś poparcie.Juniorski to regularnie mnie wspiera,bo to w koncu małolat jeszcze i musi się wiele nauczyć od starego wyjadacza(wyjadacz,to dobre określenie,jak dla mnie..)Ty Dzoka,choć baba jesteś to widzę,ze całkiem do rzeczy ,nie to co ja mam w domu.Znaczy się o Bonie,wrednej zołzie mówię,bo Bajka to fajne dziecko i jakby jej nie było to już całkiem bym machnął łapą na to wszystko Teraz to za dużo nie napisze,bo cos mi się o uszy obiło,ze jedziemy na spacerek,to musze pilnowac,żeby do samochodu wskoczyć jako pierwszy..Bo jakbym tak chwilkę sie zagapił,to wielkolud zajmie pół bagaznika i nie moge się wygodnie usadzić.A do tego te gnojki dwa Borys i Bona plują,że dla nich to już wogóle miejsca nie maWprawdzie Edytka mówi,ze takie mam ciezkie dupsko,ze ledwie moge się wgramolić do auta,ale ja nawet nie słucham już,bo od 12 lat ciągle to mówi,to nudna jest i tyle A jak przylecę z tego wyjazdowego spacerku to więcej napiszę i dzisiaj to juz nie odpuszczę Edytce fotek.Bo tylko Brajluś i Brajluś jest pokazywany,a ja to co? I jeszcze tylko powiem Juniorskiemu,ze moje to dopiero są chytrusy..W starym mieszkaniu,to chociaz lodówka w kuchni stała,a teraz mają taki pokoik,co to niby garderobą się nazywa i lodówke tez tam zamknęłiZe niby nie zajmuje miejsca w kuchni i nie psuje wystrojuAkurat..Widziałes kiedy żeby w porządnym domu kuchnia była bez lodówki?A to wszystko ze skąpstwa i tyle.Niby udają,ze przynoszą z tej lodówki i w kuchni jedzą..A ja tam swoje wiem.Pewnie sie zamykają w tej garderobie i wyżerają co najlepsze kąski,a potem udają,ze niby tak malutko jedzą,bo głodni nie sąCiekawe tylko od czego im dupska rosną..Jakbyś mnie Junior nie poratował paczką mikołajową,to bym pewnie całe Święta o suchym pysku spędził..Choć powiem ci szczerze,że mam pewne podejrzenia,czy oni cos nam nie wyżarli z tej paczki,bo ją też w tej garderobie zamykali i po kąsku wydzielali..I tak sobie myśłe,ze jeszcze musze to wyjaśnić przed tym spacerem,bo paczka była duża, a mnie coś za mało przypadło.. Aha,Dzoka,ty się lepiej pozbądź tego ptaszydła paskudnego i powiedz niech ci kota zafundują..To jest dopiero jazda,mówie ci No to łapa,bo mój detektywi nos każe mi zając się sprawą tej paczki Bartek
  5. Te szelki ,które ma Brajl są po prostu niewyczuwalne.Lekkie jak piórko,mięciutkie pod spodem i niesamowicie wygodne.Przystosowane są do wielogodzinnej pracy np.psów ratowniczych,a Brajl ma je zakładane tylko na spacerek i to taki długasny.Smycz jest zapinana z dwóch stron,wiec bardzo wygodnie się go trzyma.Na krótkie spacerki obroża wystarcza. Zrobię filmik,jak maz go prowadza,bo nie potrafię dokładnie ich opisać. Anetta-petycję podpiszemy zaraz
  6. Śnieg u nas od dosc dawna jest,trochę kolka dni temu dopadało..A co do kuligu,to nie wiem,ale sanki z wnuczkiem to mógły ciągnąc.. Szelki są profesjonalne,dla psów policyjnych,ratowników,naprawdę solidne i świetnie wykonane.Produkcja Niemcy.Kaganiec też potem sfotografujemy,bo też mamy taki dla policjantów na 4 łapach.:evil_lol:
  7. A teraz obiecane filmiki http://bajkab.wrzuta.pl/film/7OHMfPZcrp/ http://bajkab.wrzuta.pl/film/nqk55ZR3lT
  8. Dokładnie tak jest..Po powrocie pochłonęły posiłek i od dwóch godzin mam ,,dom pełen snu,,.A,ze maż poszedł do wnuka,mam choć trochę relaksu..
  9. Pogoda dzisiaj dopisała,słoneczko,mrozik,tylko na spacerek. Brajl dostał nowe szelki,bardzo solidne,takie profesjonalne.Dostał też kaganiec,zle to mu się nie bardzo podoba Kilka fotek ze spacerku Cała banda wysypała się z samochodu.. Brajl mógł bezpiecznie pobiegać... Bonka pobierała nauki.. Ale za bardzo pilna z niej uczennica nie była.. Będą jeszcze filmiki później..
  10. Moja kochana malutka mordka..Tak się trząsł biedactwo po zabiegu,było mu zimno.Agnieszka troskliwie otuliła go kocykami,zapakowała w torbe i już chłopczyk czuł się bezpieczny .Przytulała torbę z Moriskiem cała drogę i widać było,ze słodkie oczka stają się weselsze. Na pewno wszystko bedzie dobrze,zabieg jest dużo prostszy niż u Łapki. Agnieszko,pisz rano,jak mały!
  11. No dobra,napiszę TYLKO ze względu na WAS te parę słów i TYLKO dlatego,ze WY mnie prosicie.Bo na Edytkę to siem gniewam od wczoraj i tyle.I rano to nawet myślałem,że jej wybacze,ale to co mi dzisiaj zrobiła to normalnie jest wogóle niewybaczalne.Wredna się okazała i tyle. Bo wiecie,wczoraj jak wrócilismy po południu do domu,znaczy się ja,Edytka,ten gnojek Borys i Bajka,to normalnie w progu nas zamurowało..Cała łazienka i przedpokój były upaćkane..gówienkami Brajlowymi..I nie żeby tam zwykła sraczka sobie leżała,tylko podłoga,sciany,suszarka na bieliznę,szlafrok Edytki,co go dopiero wyprała z krwi,kosz na bieliznę i inne rzeczy,wszystko normalnie wypaćkane.Edytka to tak zdębiała,ze nie dośc,zę mówić nie mogła,to nawet szeptu wydobyć nie mogła..A jak w końcu otrzeźwiała(chyba z tego smrodu co się unosił w naszym mieszkaniu) to zapytała naszego Włodzia co się tu do cholery działo?Bo wygląda jakby się bili gównami albo malarstwo w typie Picassa uprawiali..A nasz biedny Włodzio stał ze ścierką i się tłumaczył,ze Brajl miał sraczkę i jak zaczał chodzić i podsrywać,to w końcu go zamknął w łązience..No to nasza Edytka pomału głos zaczełą odzyskiwać i już głośniej zapytała(no powiedzmy,ze ,,zapytała")po jaką cholerę go zamykał,a Włodzio na to,ze musiał bo Bona zaczęła biegać i rozdeptywać te gówna...No mówię,Wam,Edytka całkiem głos odzyskała i nazdała biednemu Panu,że na 5 minut zostawić ich nie można bo zawsze coś głupiego narobią..Oj strasznie była zła,strasznie...Na Włodzia ma się rozumieć,bo temu sraluchowi Brajlowi oczywiście złego słowa nie powiedziała..Tylko,że biedny i chory,,No to Włodzio już nie wytrzymał i też Edytce powiedział,ze to jej wina,bo za dużó jedzenia dała Brajlowi,bo myśłi,ze go za tydzien podtuczy..Ja Borys i Bajka,to staliśmy sobie z takimi zadowolonymi minami,wąchaliśmy te fajne aromaty i ogólnie nam się podobało..Aż Edytka i na nas w końcu się rzuciła,ze niby stoimy jak te klarnety i że mamy się z Włodziem zabierać na spacer,bo ona chce w spokoju podłogi umyć..I jeszcze WON,nam powiedziała..No to poszliśmy sobie,tyle,ze wcale znowu nam takiej przykrości nie zrobiła..Jak wróciliśmy,to wszystko już było umyte..Edytka powiedziała,ze w życiu takich czystych podłóg nie miała,jak od dwóch tygodni.Niedługo to chyba lakier zedrze z powodu tego codziennego szorowania..I znowu zaczęła nudzić,że Brajl biedny,chory ,nieszczęśliwy...Normalnie jawna dyskryminacja i niesprawiedliwość się zalęgła w naszym domuNormalnie będę musiał się gdzieś zwrócić o pomoc,bo to juz woła o pomstę do nieba...Jak mnie się raz przytrafiła niewielka sraczusia,no moze taka średnio wielka,to zaraz na mnie Edytka naskoczyła,zę żarłok jestem,ze namieszam,żej ak bym mógł to bym i gówno zezarł(to ostatnie to akurat nie powiem,trafione było) i że tak się namyła i naszorowała ,ze ją kręgosłup boli i ręce wysiadają i nie wiem co jeszcze..A jak Brajluś sra to taka zadowolona,ze ma podłogi czyste, i nic ja nie boliJej to chyba się na oczy rzuciło,skoro nie widzi,ile Brajluś żre No ale dzisiaj zabrała wielkoluda rano do weta,to nawet mi serce zmiękło,no bo faktycznie nie ma czego zazdrościć..No i potem przyjechała i zabrała do samochodu mnie i Bajkę..No to już całkiem byłem zadowolony,że na spacerek jadę..I wiecie,co ja przeżyłem jak się zatrzymaliśmy?Wysiadam,patrzę,a tu...Doktor Gierek stoiNo myśłałem,ze zawału dostanę..To wredne babsko do weta mnie przywiozło...Od razu zabrałem się do wychodzenia,ale mi drzwi przed pyskiem zamknęłi..Myśłicie,ze najgorsze za mną?Nic podobnego..Stoję w tym gabinecie,tyłem do wszystkich na znak protestu i uszom własnym ,dwa dni temu czyszczonym(też wbrew mojej woli)nie wierzę..Moja Edytka nadaje na mnie jak nakręcona..Ze mi się coś dzieje,że mi chyba odbiło,ze bez przerwy się drapię i ciamkam i mlaskam i włosy wyrywam..Normalnie same kłamstwa..Bezczelne jak nigdy.I najgorsze było to,ze tak dalej słucham i widzę,ze Doktor jej wierzy..Normalnie wierzy w te oszczerstwa...Zadnej męskiej solidarności..Chciałem mu coś wytłumaczyć,ale mnie zlekceważył kompletnie i zamknął się z jakimś paskudnym bokserem w rentgenie co był obok..I jeszcze kazał Pani Doktor zastrzyk mi podać..Ożesz Ty wredny typie..Ja ci dam zastrzyk..Jak zacząłem obmyślać odwet,to Doktor Gierek uchylił drzzwi z tego rentgena,bo chciał coś zabrać..To ja natychmiast mu nazdałem do słuchu.I to tak,ze od razu zamknął te drzwi...I tak je sobie otwierał i zamykał,otwierał i zamykał,a ja mu monolog wygłaszałem..W końcu zawołał na pomoc Panią Grażynkę..No,a Pani Grażynce to pyskować nie wypada..Bo wiecie...Pani Grażynka to jest fajna kobitka.A jak się tak nachyli i pomizia mnie,to widać ,ze ma biust lepszy od Pameli Andersson..A ja lubie się poprzytulac do takiego serducha..No i tak mnie omotała razem z Edytką,ze w końcu dostałem ten zastrzyk i jeszcze inne rzeczy dałem sobie zrobić i wyszło,ze moze mi się jeszcze podobała ta wizyta..W żadnym razie,mówię Wam.No i jak wyszliśmy,to powiedziełem Edytce,zę się obraziłem i nie odzywam się do niej..Myśłicie,ze się zmartwiła?A gdzie tam!Powiedziała w dodatku,ze w końcu mordę przestałem drzeć..No i jeszcze się bardziej obraziłęm i tyle.Nie wiem czy w tym roku jeszcze się do niej odezwę.. No i jeszcze mam słowa dwa do Juniorskiego i Reksa.. Junior,ja wiedziałem,ze z tymi kamieniami to ściema bedzie..Bo ci mówię na bank,ze te co ci pokazała,to na pewno nie te co urodziła..Tamte to pewnie już w pierścionku siedzą,mówię ci.Pilnuj ty lepiej tego trzeciego,nie odstępuj na krok,bo cie żywcem oszukują w tym domu,całkiem jak mnie.Tylko u nas to jest cała banda,a ty sam jesteś i jeszcze cię w konia robią?Normalnie łap te kamienie to zamienimy na tira kości,zobaczysz.. A ty Reks to normalnie lać jesteś a nie pies..Jak do nas Bona przyjechała ze schronu,to na wejściu jej regulamin domowy dałęm do nauczenia i powiedziałem,ze baba,nie baba,jak się nie nauczy i nie zapamięta,to jej po łbie nakładę.No i próbowała kilka razy złamać punkt 14 i jeszcze się stawiać,ale zaraz do pionu przywracałem..Oczywiście jak Edytka nie widziała,bo ta to od razu robiła mi piekło,jak tylko niechcący Bonkę pazurkiem trącnołem.No i mam spokój.A Borys od początku chciał być dobry,zaprzyjaźnił się i po łbie dostaje równo..Normalnie przykro patrzeć jak go baba leje,a on papuć filcowy nic..Mówię ci Reks,jeszcze nie jest za późno,bo jak się rozpanoszy na dobre,to masz bracie przechlapane.Tylko patrzeć jak cię do budy wsadzą i łańcuch zapną. No to moi Kochani ide spać,bo oczy mi się kleją z tych stresów ostatnich,a i Edytka choć wredna,to widzę,ze zmeczona okrutnie..To lepiej niech odpocznie,bo znowu się mnie czepi jak bedzie niewyspana.. Łapa i merdanko, Bartek
  12. Gonitwę dziś miałam taką,ze dosłownie padam na klawiaturę i bolą mnie nawet pięty.Swoją droga nie wiem czemu ,bo głównie poruszałam się samochodem. Wyszłam z domu rano i wróciłam całkiem niedawno,z przerwą na domową kawę i spacerek z ogonami. Morisek już po zabiegu.W jego przypadku przebiegała ona trochę inaczej niż w przypadku Łapki.Dr.Gierek amputował mu częśc paluszków.łapeczka jest w opatrunku gipsowym,a Morisek baaardzo wystraszony.Miał też dreszcze,ale Agnieszka troskliwie opatuliła go kocykami i zapakowała do znanej Wam już torby.Dostał leki i śpi teraz spokojnie.W poniedziałek kontrola Po odstawieniu Moriska na zabieg,Agnieszka pojechała ze mną i Brajlem do dr.Dziaka.Brajl sponiewierał nas obie okrutnie,bo siła tego psa jest po prostu nieprawdopodobna.Na dodatek spokojny w domku Brajluś po wyjściu zamienia się w nieokrzesanego osiłka.Dr.Molicki wraz z dr.Dziakiem stwierdzili dziś zgodnie,że po opanowaniu choroby chłopak po prostu musi iśc do szkoły..Też jesteśmy tego zdania,wiec Włodzio z Brajlem pójdą pobierać nauki. Teraz o badaniach i zdrowiu.Krew lepsza,mimo ostatniego krwotoku,wątroba kiepska nadal. Wykonano badanie endoskopowe nosa i ponowne usg jamy brzusznej. I dalej nie wiemy prawie nic.Nie ma zmian w tylnej części nosa,natomiast są dziwne zmiany,jakby martwicze,biało -szare plamy na śluzówce w przedniej części.Wyglądają tak, jakby ktoś je przypalał vagotylem.Jest jednak mało prawdopodobne,aby to one dawały krwawienia. Jest jednak odcinek nosa,do którego żaden endoskop nie wejdzie i nie wiadomo,co tam siedzi. Zatem pozostaje dalej podawać leki,chronić przed urazami i obserwować.Krwotoki mogą sie powtarzać. Do tego chłopak jest bardzo żywotny i pobudliwy,wiec i to musimy wyciszyć i opanować. Przy okazji ponownego usg wyszło,ze Brajl ma cysty na prostacie.Oczywiście na razie to nic groźnego,ale obserwowac trzeba i upewnić się,zę to tylko cysty. Biedny ten psiak niesamowicie,co chwilę coś nowego się jawi..I na dodatek dzisiaj przegryzł sobie język.. Naprawdę juz Pan Bóg mógłby mu odpuścić i dać odetchnac od chorób,badan,leków. I ciągle mnie męczy myśł,co też z tym psiakiem wyczyniano,kto go tak dręczył ,dlaczego i w jaki sposób? Ogrom pracy nas czeka,ogrom. A co do Bartka,to powiedział,zę nie napisze,bo ,,siem obraził na mnie,,.No chyba,ze baaardzo go poprosicie to ,,siem zastanowi i może cóś skrobnie,,
  13. Braj na zabiegu i Moris na zabiegu.Wskazane mocne trzymanie kciuków.Wpadłam tylko coś przekąsić i jadę odebrać Moriska.Co do Brajla czekam na telefon od dr.Dziaka Relacje wieczorem
  14. Pojechaliśmy z Peterem i Karolkiem,jego synem.Włodek czekał na agenta,który miał wypisać polise OC.Wczoraj dotarło do nas,ze własnie ,,wyszła,,Oczywiście nieoceniony,kochany Peter pośpieszył z pomocą.. Brajl jest tak silny i do tego nieokrzesany,ze poniewierał Peterem na wszystkie strony.Mimo,ze Peter kawał chłopa,musiał nieźle się napocić,aby chłopaka jako tako utrzymać. Dr.Dziak był zaszokowany faktem ponownego krwotoku.Opowiedziałam przebieg całego zdarzenia,a nastepnie zadzwoniłam do Włodka i oddałam telefon Doktorowi.Przebiegu rozmowy już nie znam,bo Doktor wyszedł na zaplecze,ale była długa.Kiedy wrócił,powiedział,ze wszystko wie i jutro na godzinę 12-ta mamy przywieźć Brajla.Będzie miał endoskopię.Musi być oczywiście na czczo i pozostanie przez kilka godzin.Bardzo się boję,aby endoskopia nie spowodowała kolejnego krwotoku,ale w końcu Brajl będzie w dobrych,fachowych rękach. Dzisiaj Doktor Dziak pobrał Brajlowi krew do badan,a jutro będą wyniki. Brajl to naprawde biedny psiak.Dzisiaj meczyła go biegunka.cała noc biedak chorował i cały dzien.Mimo to jest taki pogodny,radosny i ma taką wolę zycia,ze moze być przykładem nawet dla wielu ludzi. Mam nadzieję,ze w końcu wszystko się ułozy,ale to na pewno nie bedzie szybko. Póki co Doktor zalecił kupno Brajlowi duzego kagańca,takiego jak ma Fido z Owczarka Kaganiec zabezpieczy Brajla przez uderzaniem nosem o przeszkody i zamortyzuje ewentualne uderzenia.Brajl jest tak zywiołowy na spacerach i tak kocha bieganie,ze byłby nieszczęsliwy,gdyby chodził tylko na smyczy,nawet długiej.Spróbujemy zatem z kagancem.Wynalazłąm dla Brajlusia teren do biegania,gdzie nie ma żadnych przeszkód i jest bezpieczny.Trzeba wprawdzie kawałek jechać,ale będę go tam woziła,skoro to bezpieczne.Oczywiście stadko też skorzysta. Jutro dzien dosc cieżki.Braj ma endoskopie,a wcześniej zawoze Moriska do Doktora Gierka na operację wadliwej łapki.Zatem mam urwanie głowy.Po południu musze poodbierać rekonwalescentów. Aha,ważyliśmy dziś Brajla.Mimo,iż jest bardzo chudy i widać mu kości,przybrał na wadze!Waży 33 kg.To ogromnie nas ucieszyło. Moi Kochani,serdecznie dziękujemy wszystkim darczyńcom,bo bez Waszej pomocy byłoby nam dramatycznie cięzko.Sytuacja Brajla jest diametralnie inna,niż pozostałych psiaków.Każdy z nich po przybyciu wymagał intensywnego leczenia,ale to nie moze równac się ze stanem Brajla.Chcemy walczyć o niego,bo to Psi Anioł i zasługuje na drugą szanse.Wierzymy,ze uda się wyprowadzić go na prostą. Dziękujemy wszystkim za duchowe wsparcie,trzymanie kciuków,ciepłe słowa..Nawet nie wiecie ile to dla nas znaczy i jak dodaje nam skrzydeł do walki o Brajla. A teraz kilka fotek z lecznicy.Zobaczcie jaki Brajl jest piękny: Oj,napocił się Peter,aby Brajla ustawić.. Nie podobało się Brajlusiowi w lecznicy,choć wszyscy witają go jak starego znajomego.. W gabinecie tez mu się nie podobało,więc pokazał nam ..jezor... Doktorowi też pokazał jęzor... To tyle z mojej strony.Trzymajcie kciuki za Brajla i maluszka Moriska.Oboje tego potrzebują.. Zosiu,jesteś kochana...
  15. Witajcie ,to ja Bartek... Postanowiłem kilka słów skrobnąc,bo bardzo sie martwię..Nasza Edytka to całkiem już chyba chora,a i Włodzio nie bardzo..No bo to było tak.. Cała noc to Edytka bardzo kaszlała i spać nie mogła,no i ja też nie mogłem bo musiałem pilnować Edytki..Wprawdzie znowu Edytka powiedziała,ze chrapałem jak smok,ale mówie Wam,ze to nieprawda.Musiała sie chwilkę kimnąc i jej się przyśniło chyba..No i wcześnie rano Włodzio wstał pierwszy i jak tylko wszedł do dużego pokoju to powiedział:,,o,kur..ka,,..Znaczy się trochę inaczej powiedział,ale mi napisać nie wolno.Noi Edytka sie poderwała,poleciała za Włodziem i nawet to samo powtórzyła..W echo się bawili,czy co..I się okazało,ze cały duży pokój,przedpokój i łazienka są..zasikane i zas...ne przez Brajla.A do tego jeszcze Brajl się połozył na jednym gówienku..A jeszcze dwa legowiska były posikane i Edytka powiedziałą,ze tego już na Brajla nie zrzucimy,bo ona dokładnie wie,które dupsko to zrobiło..No i Edytka powiedziała,ze ona to chyba pogotowie psychiatryczne potrzebuje,czy cós..Nie wiem o co jej chodziło,bo chore ma gardło i oskrzela i wiem,zę laryngolog jest od tych rzeczy..No i zaraz sie zabrali z Włodziem do sprzątania i prania i właściwie to nie wiem o co ta cała afera,bo to normalne,ze wiecznie u nas się podłogę myje i pranie robi..Ze trochę tych pachnidełek było?I,ze przypadkiem wszedłem w niektóre i troszkę rozdeptałem?To Brajlowi wolno się było w nich połozyć?Tak?Bo on biedny,bo chory,bo tyle leków bierze,ze brzuszek go boli i takie tam operety A ja przypadkiem wszedłęm,bo trudno było nie wejsć,to od razu dramat..Do tego wszystkiego Edytka stwierdziła,ze jej sie kończy ubezpieczenie samochodu dzisiaj i co teraz zrobić,bo trzeba jechac z Brajlem do weta.No to Włodzio powiedział,zę musi poszukać jakiegoś agenta..Nie wiem o co mu chodzi,szpiegiem chce zostać ,czy co?Ale najpierw to musiał młodego pańcia złapać,bo znowu mu zaczeła puchnąc ta ręka..co to...wiecie...przypadkiem mi zęby ujechały...Ale,o tym to nie mówmy,bo to nieważne dzisiaj..No w kazdym razie Włodzia ręka znowu bardziej boli ,to nie moze samochodu prowadzić.I dobrze,ze Wujek Peter akurat zadzwonił i powiedział,ze on z Edytką i Brajlem pojedzie.. Wiecie najbardziej w tym wszystkim to się cieszę,że Edytka głos straciła,bo inaczej to byśmy mieli przechlapane od rana..Mówię Wam,że głos to ona ma....A teraz to szybko kończę,bo Edytka robi jakieś dziwne miny i dziwnie macha rękami...Aha,bo Bajka zzęra narzutę na kanapę..To musze chyba dać jej w łeb..Bajce,znaczy się,nie Edytce,bo rzeczywiscie coś się tu od rana dzieje w nadmiarze... No to łapa i merdy...
  16. [quote name='Ewusek']tak sobie pomyslalam... pies jest jak male dziecko jezeli chodzi o wydzieline z nosa, nie wysmarka i moze warto by bylo kupic mu fride ? http://www.allegro.pl/item287941639_frida_podrozna_wersja_pokonaj_katar_u_maluszka.html Ja uzywam u swojego mlodszego synka fride i jestem zachwycona ! zadna gruszka, tylko to. Naprawde jest rewelacyjna ! Moze frida moznaby bylo odciagac Brajlusiowi krew z nosa ? To wogóle odpada.Nie można Brajlowi nic odciągać,bo najważniejsze przy krwotoku,aby zrobił się skrzep.Jakiekolwiek naruszenie,grozi krwotokiem ponownym. To naprawdę bardzo trudna sytuacja i oby ich nie było nigdy wiecej..Niestety musze się liczyć z krwotokiem w każdej chwili:placz:i zawsze byc przygotowana.Ale wierzę,ze damy radę. Peter-rodzinka zachwycona moją ,,niemocą,,..Eh,dam ja im wszystkim jak tylko głos odzyskam:mad:Rozbisurmanili się,ze hej...:diabloti:
  17. A jest jakaś szansa na fotkę suni pod choinką?Oby takie szczęśliwe Święta miało więcej psiaków!!:multi:
  18. Baaardzo,bardzo dziękujemy Wszystkim.Wasza pomoc i pozytywna energia śa nieocenione.Dziś Brajl już całkiem dobrze,nie plami,rwał sie do biegania.apetyt koński.Nie krztusi się już,bo do dzisiejszego ranka jeszcze charczał,gdyz krew spływała mu do gardłą,a wiadomo,ze biedak ani nosa nie wysiąka,ani nie odkrztusi wydzieliny.Jutro do dr.dziaka.A to się nasz Doktor zdziwi,ze Brajl taki numer wywinął. Ja nadal ku uciesze wszystkich porozumiewam się na migi i okropnie mnie to wkurza.Ale mam nadzieję,na rychłe odzyskanie głosu,bo ogólnie jest lepiej. Odwiedzili nas przyjaciele,Małgorzata ze Stefanem i Krystyna.Psiaki były akurat po spacerku i po posiłku. Jak stwierdziłą Małgosia:Dom pełen snu... A na dowód kilka fotek.. Goście u nas mają zapewnione oblepienie psami... Brajl już spokojnie odsypia ostatnie wydarzenia.. Czuje się taki bezpieczny... Mam jeszcze filmik,ale jest bardzo ciemny i musze dopiero coś z nim zrobić..
  19. [quote name='Kazoo']Widzę, że nie było chętnych do zabawy, no więc przedstawiam rozwiązanie: B | B--EW--B / \ B...B Edyta i Włodek na spacerze ze swoim stadkiem :) Oby te chwile nadeszły jak najszybciej. Tak mi coś chodziło po głowie,ze to stadko i my,tylko dokładnej koncepcji nie miałam. No i jeden zasadniczy błąd:Bajka biega luzem.Musisz zatem wyeliminować jedną smycz:evil_lol: A teraz komunikat o stanie zdrowia. Witam serdecznie Wszystkich i nadaję komunikat o stanie zdrowia Brajl nie krwawi i mamy nadzieję,zę tak bedzie trzymał.Ja nadal kaszle potęznie i nie mówię.Jednak ogólnie czuję się lepiej,gorączki nie mam. Reszta psiaków zdrowa,od czasu do czasu toczą małe spory. Włodek dość zmęczony wszystkim,ale radzi sobie dobrze.Zresztą wyboru wielkiego nie ma. A teraz Moi Kochani,w Świątecznym prezencie odpowiedź Bartka na pytania Juniorskiego z Owczarka:diabloti: Witam serdecznie Wszystkich i nadaję komunikat o stanie zdrowia Brajl nie krwawi i mamy nadzieję,zę tak bedzie trzymał.Ja nadal kaszle potęznie i nie mówię.Jednak ogólnie czuję się lepiej,gorączki nie mam. Reszta psiaków zdrowa,od czasu do czasu toczą małe spory. Włodek dość zmęczony wszystkim,ale radzi sobie dobrze.Zresztą wyboru wielkiego nie ma. Uściski dla Wszystkich,bo już mi Bartek prawie wyrywa klawiaturę,aby Juniorskiemu odpisac. Cześc brachu,tu Bartek..Pewnie,zę już wstałem,choć tak prawdę mówiac,to nie wiem czy ja wogóle spałem.Bo wiesz ty to masz dobrze,a ja przecież mam na łbie tę całą bandę.I musze pilnować w nocy,bo to albo się który drapie,albo mlaska,albo nasika,a jeszcze trzeba czuwać,żeby pod drzwiami się nikt nie przemknał nie obszczekany no i ogólnie wiele,wiele obowiązków na mnie spoczywa. Wiesz Junior jak ja ci zazdroszę,że ty tak sobie mozesz beztrosko zyć i michę masz sam dla siebie i jesz kiedy chcesz..Bo ja to nawet się nie mogę źle poczuć,normalnieNiechbym tylko na 3 sekundy od michy odszedł to już nie mam do czego wracać..Bo to wszystko jak te wampiry krązy i od razu się rzuca jak tylko coś zostanie..No to musze jesć,nawet jak mnie brzuch boli,nawet jak mam rozwolnienie,nawet jak nie jestem głodny..eee,co ja gadam,to ostatnie to nie wchodzi w rachubę,tak się tylko rozpędziłemNo musze i tyle.Wprawdzie ja też tak robie,jak który od koryta odejdzie,ale po pierwsze to się prawie nie zdarza,a po drugie to jako dyrektor tej bandy mam chyba prawo kontrolować co dostają,nie?A Edytka potem mówi,ze ze mnie żarłok i pasibrzuch i grubas..Jakby reszta gruba nie była i nie żarła wiecej ode mnie.A,że lecę jak tylko Edytka coś otwiera do żarcia,czy szykuje,to przecież nic złego.No w końcu jestem szefem to musze sprawdzić,czy im nie zaszkodzi.I najlepiej na sobie sprawdzić ,nie?To siedzę i czekam,aż mi dadzą do sprawdzenia to i owo,a te ludzie normalnie takie tępe są,że nie rozumieją o co mnie się rozchodzi..I pozałują często kąska,a potem słyszę,ze jedno albo drugie narzeka,że wątroba,albo coś tam, dolega..Takby takie chytre nie były,to by nie narzekały i tyle.Wziąłbym na siebie te dolegliwości i bym odcierpiał z godnością Juniorski ty się trzymaj,a ja idę się zdrzemnąc trochę,bo zmeczyłem się nieco,a poza tym głodny już jestem,a stołówkę odtwierają dopiero po 16-tej.To musze jakoś ten czas przemęczyć. No i weż ty chłopie dobrze sprawdź,czy ta twoja Pani to urodziła już te kamienie,czy nie?Bo mnie sie to podejrzane wydaje,ze tak długo.Może to jakie brylanty i ona je chce ukryć przed tobą?No w końcu jesteś pies,masz niucha,potrafisz chyba wytropić,co?Bo jak nie urodzi,to trzeba jej pomóc bedzie,zeby nie zniszczyła tych kamieni.. No to łapa i merdy dla wszystkich Bartek
  20. Kochani,wieści wieczorne. Brajl lepiej,ja gorzej. Brajl nie krwawi,są wprawdzie pojedyńcze plamienia,ale to normalne następstwa.Odpoczywa dużo,był na krótkich spacerkach,kupka ,siku w porzadku.Oby już tak zostało.Czekamy na czwartek i dr.Dziaka.Brajl bedzie miał kolejne badania i zobaczymy jakie bedą po tej Wigilijnej nocy.. Trzymajcie dalej kciuki,bo w przypadku Brajla to jedna wielka niewiadoma. Uściski dla Wszystkich.
  21. Moi Kochani choć kilka słów,bo sytuacja u nas jak na froncie. Na pewno kojarzycie taką reklamę telewizyjną,gdzie kelner oferuje klientom kaczkę po prowansalsku,a nastepnie zaczyna snuc opowieśc ,,i wszystko we krwi,on we krwi,ona we krwi,,.Taki własnie u nas był widok w nocy:podłog,a,ściany,meble,firanki,obrusy,narzuty,legowiska,ja,Włodek,Brajl i psiaki..Wszystko we krwi..Możemy spokojnie wynajmować się do scenerii horroru..Zartuję już,bo po prostu ręce opadły mi wczorajszego wieczoru. Na zmianę czuwanie przy Brajlu,a do tego ja w stanie zdrowotnym katastrofalnym.W końcu po kilkunastu godzinach walki krwotok ustał..Jak na razie..odpukać. Zastanawialiśmy się nad poszukiwaniem weterynarza,ale Włodek powiedział,ze spróbuje sam opanować krwotok.Musimy przetrwać te nieszczęsne Świeta,a pojutrze już wraca osobisty lekarza Brajla dr.Dziak. Tak jak pisała moja kochana Małgosia,Brajl bedzie musiał niestety chodzić na spokojne spacerki,choć to psiak silny i niesamowicie rwie sie do biegania. Ja póki co leże plackiem i nie wydaję głosu.Moja ,,gwardia przyboczna,, Bartek,Borys i Bajka nie odstępuje mnie na krok. Włodek ma trzy światy teraz:dom,psy,Brajl,ja i chrzciny wnuka..Miota się pomiędzy wszystkim niesamowicie.Po południu syn z Anią mają przybyć z oodsieczą,bo grozi nam śmierć głodowa. Sąsiedzi pewnie mają nas za super świrów albo co najmniej wysłanników szatana,bo od wczorajszego wieczora pralka już 7-me pranie odczynia.Niestety nie nadążaliśmy z ręcznikami i ścierkami,a i resztę zakrawionych rzeczy trzeba było od razu zamoczyć.. Najważniejsze jednak,ze Brajl na razie bez krwawień. Kochani Dziękujemy za wsparcie,trzymanie kciuków,pozytywną energie.Będzie potrzebna cały czas,bo czeka nas ogrom pracy i badań.
  22. Jestem załamana..Wróciliśmy z Wigilii u syna,a w domu przykra niespodzianka.Brajl znowu ma krwotok z nosa.Na razie jest niewielki,ale boję się powtórki.W dodatku ja jestem potwornie przeziębiona,ledwie mówię i ledwie chodze..Trzymajcie znowu kciuki..Bardzo sie martwię..
  23. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] [URL="http://www.owczarek.pl/forum/www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/86/42f15742eb1fb3f6.jpg[/IMG][/URL] Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń, że może z niej uczynić Betlejem Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce, że może przyjąć nowo narodzoną miłość... do tego wystarczy tylko wiara, nadzieja a miłość przyjdzie sama... Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy Bóg się rodzi, kiedy moc truchleje, kiedy cały świat kocha, Święta to czas, kiedy jedno serce podróżuje do wszystkich! Z najlepszymi życzeniami.... WESOŁYCH ŚWIĄT
  24. Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń, że może z niej uczynić Betlejem Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce, że może przyjąć nowo narodzoną miłość... do tego wystarczy tylko wiara, nadzieja a miłość przyjdzie sama... Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy Bóg się rodzi, kiedy moc truchleje, kiedy cały świat kocha, Święta to czas, kiedy jedno serce podróżuje do wszystkich! Z najlepszymi życzeniami.... WESOŁYCH ŚWIĄT
×
×
  • Create New...