-
Posts
1728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BajkaB
-
No dobra MOI KOCHANI Dośc juz tego!Dośc rządów naszej Edytki i dośc terroryzmu jakichś obcych ogonów. Normalnie sie wkurzyłem i postanowiłem coś skrobnąc. Wiecie ,źle się dzieje u nas,oj bardzo źłe.Nasza Edytka to juz chyba nie jest nasza.Bo ona nawet juz pachnie inaczej.Co ja tam gadam!Nie pachnie a śmierdzi!Jedzie od niej łapami,ogonami,uszami i czym tam jeszcze.Do samochodu to juz wsiadam z obrzydzeniem(nie mówię,ze pomału,bo az tak ryzykowac nie bede zeby mnie nie zabrała) bo nie wiadomo co tam wogóle jest wozone.To znaczy czasem mam okazje to ,,coś,,zobaczyć i wtedy to przynajmniej mam okazje poszczekac kilka słów prawdy.Tyle,ze czasem to mi potem głupio sie robi..Ostatnio naszczekałam na taka jedna,a jak potem zobacyzłem jej łapę u weta to mnie musieli wyprowadzic bo az usiadłem z wrazenia.No i zacząłem sie kręcic bo mi słabo było,a Edytka od razu na mnie,ze sie zachowac nie umiem i wstyd mnie zabierac..A myślałby kto,ze chciałem jechać..Akurat,do weta mi śpieszno..Gardło miałem chore i Edytka mnie zawlokła siła.I jeszcze mnie oczerniła bezczelnie,ze to widać dlatego mam chore bo bez umiaru drę morde i bez powodu.Noż wiecie ona to normalnie wredna sie zrobiła jak nigdy.Bez powodu!Toż ja chce w końcu jej uwage na nas zwrócić a jej ciągle źle. Jedyne co to w nocy mamy ją dla sibie,choć przyznać trzeba ze ciezko sie do niej dopchać,bo kazdy centymetr Edytki jest obklejony.Borys,Bajka i Ciri to normalnie takie przyssane,ze siła trzeba odrywać.Edytka mówi,ze śpi taka pokurczona,ze rano to podnieśc sie ledwie moze. No,ale zebyście nie zapomnieli jak wygladamy to wam troche fotek dam.Na początek to wam pokaże Brajla jak śpi.temu to tez juz odwaliło całkiem i koniecznie chce sie zmieścic na legowisku Bajki.Zreszta co ja bede szczekał,popatrzcie: CDN..
-
MATRIX - mroczna tajemnica wieluńskiej Fundacji Zwierzyniec
BajkaB replied to Odi's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Aska7']Edyto, to napisz o tym co myślisz na Zwierzu. Tam dla wielu osób Twoje zdanie jest bardzo ważne. Jeśli staniesz po stronie Ani, to być może kogoś najdzie jakaś refleksja, bo na razie jedynym zmartwieniem nie są zaginione psy, tylko to, że atmosfera zrobiła się nieprzyjemna.[/quote] Asiu,moze kiedyś moje zdanie jakoś rzeczywiście sie liczyło,ale w tej chwili obawiam sie,ze jestem tam najmniej mile widziana osobą.Od czasu kiedy działam w szeregach Emira stałam sie wrogiem (i to już daje do myśłenia). Jeśli nawet coś napisze to i tak to usuną(moderator nie pozwoli na zaśmiecanie) a obawiam sie,ze osoby,które jeszcze tam zostały nie dadzą sie przekonac żadnym argumentem. Jeżeli ktoś zechce to moze wejsc i poczytać ten toik,skoro został juz założony to jest to dobre miejsce do przedstawienia swoich stanowisk. Podejrzewam zreszta,ze większośc juz chyba o nim wie.Zainteresowani na pewno. Cały czas sie zastanawiam Odi jak mogłaś być taka zaślepiona..:shake: Kto jak kto,ale Ty?:shake: -
MATRIX - mroczna tajemnica wieluńskiej Fundacji Zwierzyniec
BajkaB replied to Odi's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Przez jakiś czas pomagałam Wieluńskiemu Zwierzyńcowi,mam dwa wyadoptowane stamtad psy:Bonę i Bajke,znalazłam tez domy kilku innym.I niestety,po wyjeździe Ewy,ja pierwsza powiedziałam,ze teraz,schronisko juz bedzie nie to samo.Nie wiem,czy miałam przeczucie,czy coś innego,ale wiem,ze czułam z kazdym miesiącem,ze cos jest nie tak.Byłam w Wieluniu wielokrotnie i musze powiedziec,ze coś mi ta nie grało,mimo opowiadaniach o wzniosłych zamierzeniach i planach na miare XI wieku. Wycofałam sie ze współpracy i zrezygnowałam z udziału w Forum. Po umieszczeniu na Zwierzynieckim Forum oświadczenia Krystyny,odsądzono mnie od czci i wiary.. Nie wdawałamsie w dyskusje,bo wiedziałam,ze to ja mam racje,a czas pokaze i tak co jest prawda. Odi,zawsze miałam Cię za uczciwa i szczerą babę..Toteż przykro mi było,kiedy mnie zaatakowałas,ale najważniejsze jest co innego.Przepraszam za porównanie,ale miałam wrazenie przez pewien czas,ze jesteś jak pies,przywiazany przy budzie Wieluńskiego Zwierzyńca.Zaciekle broniłas jego założycieli,kąsałas jeśłi ktoś niebezpiecznie sie zbliżył do prawdy,szczekałaś ostrzegawczo gdy ktoś próbował przebić sie do ich twierdzy.Cieszę sie,ze udało Ci sie zerwać ten łańcuch.. Nie pisze tego,aby Ci dokuczać,bo uważam,ze i ja i inni Emirowcy robimy naprawde kawał dobrej roboty,i naprawde zalezy na na kazdym psim ogonie.Wiem,ze Ty masz równiez takie cele. Jeśłi moge coś pomóc w tej sprawie,zrobie to chętnie -
Argosek mix jagdteriera w nowym domku w Krakowie. Bajko dziękujemy!
BajkaB replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Argos ogólnie zachowuje sie bardzo dobrze.jest miły,łagodny,przytulaśny,uwielbia dzieci.I gdyby w DT nie było innych zwierzakó,pewnie wszystko byłoby bajkowo.Niestety,jest tam 6 innych zwierzaków,w tym kot,na którego Argos ciągle poluje.Z suka jako tako sie zgadza,ale niestety musza jeśc w osobnych pomieszczeniach. Argos po prostu musi być najlepiej sam,ewentualnie z suczka i wtedy wszystko jest dobrze -
[quote name='BeaBono']Wczoraj zakończył się bazarek dla Lunki (Cziki). Wszystkim biorącym w nim udział bardzo, bardzo dziękuję. Dochód z bazarku wynosi - 114zł :multi::multi::multi: Jak tylko wszystkie wpłaty dotrą na moje konto, przeleję całość na konto suńki u EMIR`a. Zdrowiej,skarbie :loveu:[/quote] Ja też dziękuje i ogromnie się ciesze:multi:
-
Zaraz wyruszamy z Lunką-Cziką na zmiane opatrunku.Tym razem jedziemy we dwie z Martą,męska częśc nie wytrzymuje psychicznie widoku rany:evil_lol: Jakieś nowe fotki powstawiam.
-
Argosek mix jagdteriera w nowym domku w Krakowie. Bajko dziękujemy!
BajkaB replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Witam Cię Krysiu sedecznie..I z góry dziękuję. Sprawa jest naprawde palaca,Argosa trzeba przenieśc bezwzględnie i DT potrzebny na wczoraj!!! A pies naprawdę jest rewelacyjny!!! No i pamiętajcie Ciotki o finansach Argoska,kupujcie choć po cegiełce na allegro!! -
Cudowny jest ten Emirek:multi:Jak sobie przypomne te bide,która Tomek przywiózł z Cieszyna..Chyba wtedy nie wierzyłam za bardzo,ze bedzie taki szczęśliwy. No i wcale sie nie dziwie,ze sie do męza tuli..Jak go pozbawiłaś jajec,to sie choć przytuli do prawdziwego faceta:evil_lol::evil_lol:
-
Argosek mix jagdteriera w nowym domku w Krakowie. Bajko dziękujemy!
BajkaB replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Cioteczki,myślcie i szukajcie cos,bo Argos pilnie potrzebuje nowego tymczasu.Nie moze dłuzej zostac u Moniki ze wzgledów rodzinno-zdrowotnych.Sprawa naprawde jest paląca -
No dobra,Kochani..zaczynam: Luna,to Czika..Ma 4 lata i jako maleńkie szczenie,około 2 miesieczne,została znaleziona w śniegu.Były ostre mrozy,a malutka płakała z zimna i głodu.Na szczęście zauwazyła ja Marta,która bez chwili zastanowienia przygarneła malutka i dała jej domek.I tak sunia rosła zdrowo i szczęśliwie.Marta wyszła za maż,urodziła synka,a sunia pokochała z wzajemnościa nowych członków rodziny.I tak oto zyli sobie spokojnie i szczęśliwie,az do pamiętnego dnia..Cała rodzinka właśnie wróciła z urlopu na wsi,wypoczęci i zadowoleni Sunia nawet sobie w prezencie przywiozła zaprzyjaźniona pchełke,z która trzeba było coś począc.Jako,ze dni były słoneczne i ciepłe,jak zwykle poszli na spacerek.Czikusia wesoło podskakiwała,poszczekiwała,bawiła sie patyczkiem.Mijali własnie grupke dzieci.Któres z głupoty rzuciło petarde.Sunka wystraszyła sie i w popłochu pognała przed siebie.I ślad po niej zaginał.Zrozpaczona Marta biegała po osiedlu i szukała małej do późnej nocy.Na prózno.Nastepne dni upływały na kolejnych poszukiwaniach,Marta płakała,rozwieszała ogłoszenia ze zdjeciem Czikusi,szukała w schronisku,pytała ludzi.Niestety,suni nie było.W tym bowiem czasie mała była juz pod opieką Magdy,która jak wiecie zabrała ja ranna z ulicy.Któregoś dnia Magda przeczytała jedno z ogłoszeń,które przyklejono w jej klatce schodowej.Przyjrzała sie zdjeciu i stwierdziła,ze to właśnie Luna jest poszukiwanym pieskiem.Zadzwoniła do mnie .W ogłoszeniu podano numer telefonu.Zadzwoniłam.Po kilku zdaniach w słuchawce słyszałam juz tylko szloch.To Marta tak bardzo cieszyła sie z dobrych,a jednocześnie złych wiadomosci.Jeszcze tego samego dnia pojechałysmy z Magda i sunia do mieszkania Marty i jej rodziny.Powitanie obu stron było tak wzruszajace,ze wszystkim pociekły łzy.Widać było,ze Czikusia wróciła do domu.Końca nie było uśiskom,całusom i medraniom ogonkiem.Wiedziałam,ze moge malutka zostawic w bezpiecznych rękach.Omówiłam wszystkie szczegóły i umówiłam sie na drugi dzień,bo akurat przypadał termin wizyty w klinice.Cała rodzinka stawiła sie wraz z Czikusia w wyznaczonym miejscu i wszyscy razem pojechaliśmy do wetarynarza.Marta i jej mąz byli wstrząśnięci widokiem rany.Trzeba przyznac,ze mąz Marty okazał sie,,prawdziwym chłopem,, i prawie,ze zemdlał w gabinecie.Poniewaz nie bardzo było wiadomo czy ratowac pana czy psa,na wszelki wypadek meza oddelegowano do poczekalini na krzesełko... Tak oto zakończyła sie ta niecodzienna historia.. A teraz,o stanie zdrowia Luny-Cziki.łapka goi sie,ale bardzo daleka droga do finału.Konieczne sa częste wizyty i zmiany opatrunków.Dzieki wspaniałym sponsorom,mamy na razie zapas opatrunków.(Nie napisze,kto jest sponsorem,bo mnie a,piurek opierniczy:diabloti:). Opiekunowie suni to normalna rodzina,ale leczenie łapki przerasta ich możliwosci finansowe.Oczywiście dołożą sie do kosztów leczenia,ale nadal bardzo potrzebujemy wsparcia,bo malutka jest pod opieka naszego Oddziału..Gorąco prosimy,kupujcie choć po jednej cegiełce,bo wiem,ze warto pomóc i suni i jej opiekunom.To naprawde wrazliwi ludzie,z sercem. A teraz kilka fotek: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/186/f42e6581a2d89b68med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/185/158f1d52fa9a1fedmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/189/881b4cf5454e51d9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/185/48d94d9f697c5fa2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/189/49988abdd5321ab4med.jpg[/IMG][/URL]
-
Moi Kochani,obiecuje,ze dzisiaj dokładnie wszystko opisze po południu.Teraz mam znowu troche zajęc z psami i jazde do kliniki.Będa opowieści,beda fotki. Lidan,jak zniesiesz to jajko,to ja pierwsza chce je widziec:diabloti:
-
[quote name='Basia Z.']Kochani, ta rana jest taka rozległa, czy na pewno pomogą same opatrunki ? Może tu potrzebny jest przeszczep skóry, tak jak sie robi np. po rozległych oparzeniach i wtedy rana szybko zarasta...? W mojej okolicy jest taki jeden bardzo chwalony, ambitny chirurg, i nie zdziera. Moze on by sie tego podjął. Lubi trudne przypadki.[/quote] Dziękujemy,ale nasi weci potrafia działac cuda.Emir-którego adoptowała a.piurek miał 3 łapy w takim stanie i dzisiaj nie ma śładu. Opatrunki są naprawde genialne. A co do adopcji,to jeszcze za wcześnie o tym mówić,tym bardziej,ze pojawiaja sie pewne nowe okoliczności:eviltong:
-
Luna była dzisiaj na zmianie opatrunku.Między paluszkami porobiły sie odparzenia,wiec dodatkowo biedactwo cierpi.Mamy jednak nadzieje,ze pod dobrą opieka Magdy i weterynarzy będzie wracała do zdrowia Pomoc pilnie potrzeba!
-
Mam nadzieję,ze juz zdjęłaś kloszofon..Narobicie więcej szkody niz pozytku:diabloti:
-
Isadorko,moze jakiś banerek?Będziemy wdzięczni
-
Otrzymałam zgłoszenie o małej suni potrąconej przez samochód.Leżała przy ulicy i umierała.Miała jednak szczęście,gdyz tą właśnie ulicą przejeżdzała wrażliwa Magda.Nie mogła sie nie zatrzymac i nie zabrac psiego nieszczęścia.Szybka interwencja weterynaryjna pozwoliła mieć nadzieje na uratowanie łapki.Zajał sie mała Luną weterynarz ,który skutecznie opiekował sie naszym Emirem. Sunia ma około roku,to jeszcze psie dziecko,a juz tak mocno doświadczone.Łapa jest zmasakrowana,oprócz ubytków skóry sa połamane palce [list]..Malutka przebywa w DT u Magdy i jej rodziców.Mają swojego psa,ale zgodzili sie dac suni schronienie na czas leczenia,rehabilitacji i poszukiwania stałego domku. PILNIE potrzebujemy opatrunków:AQUACEL AG Convatec a jeszcze pilniej AQUACEL® Ag nowoczesny opatrunek przeciwbakteryjny ze srebrem Są bardzo drogie,a jedynie one pomoga w leczeniu łapki.Mamy jeszcze troche zapasów z darowizn,które otrzymał EMIR,ale to wszystko za mało. Apelujemy równiez o wsparcie finasowe suni. Jeje leczenie i rehabilitacja będa wymagały środków finansowych. LUNA jest pod opieką Fundacji EMIR Oddział Sosnowiec Wszyscy,którzy chcieliby pomóc ratowac łapkę LUNY moga to zrobic przekazujac wsparcie na konto Oddziału: [B]Szef Oddziału: Edyta tel. kontaktowy: 785 066 066 [/B] [B]Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR"Oddział Sosnowiec[/B] [B]Konto Oddziału: Bank Śląski O/Grodzisk Maz.[/B] [B]59 1050 1924 1000 0090 6204 7718 [/B] [B]Wpłaty z dopiskiem: LUNA Tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli psie dziecko będzie znowu mogło biegac na 4 łapkach.POMÓŻCIE! [URL="http://img13.imageshack.us/i/dsc02962t.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/999/dsc02962t.jpg[/IMG][/URL] [U] [URL="http://img8.imageshack.us/i/img3432z.jpg/"][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/2286/img3432z.jpg[/IMG][/URL] [/U][/B] [B][U] [URL="http://img11.imageshack.us/i/img3438f.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/6436/img3438f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img15.imageshack.us/i/img3443t.jpg/"][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/2269/img3443t.jpg[/IMG][/URL] [/U] [/B]
-
Argosek mix jagdteriera w nowym domku w Krakowie. Bajko dziękujemy!
BajkaB replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Argos ma się bardzo dobrze.Jest szczęśliwy i spokojny.Jest tez ulubieńcem całej kamienicy i okolicy.Wszyscy go pieszczą,miziaja,zachwycaja się nim.Dzieci darzą go wręcz uwielbieniem,z wzajemnością zresztą Tylko domku stałego nie widac..:shake: -
A tutaj kolejne allegro cegiełkowe ,zrobione przez nieocenioną Larę ze wsparciem a.piurka: [URL="http://www.allegro.pl/item708627045_wypalono_mu_oczy_pobito_okaleczono_psy.html"]Wypalono mu oczy... pobito...okaleczono...psy !!! (708627045) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] Kto zechce pomóc,zapraszamy i dziękujemy
-
Argosek mix jagdteriera w nowym domku w Krakowie. Bajko dziękujemy!
BajkaB replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Przepraszamza brak wiadomości,ale ostatno przezywam trudny okres.Moja przyjaciółka,a jednocześnie wolontariuszka naszego Oddziału jest w szpitalu w cieżkim stanie.Bywam u niej codziennie i niestety nie starcza mi czasu na wszystko.Do tego złapałam znowu wirusówke i kilka dni byłam uziemiona. Argos ma się dobrze,po niedzieli go zaszczepimy. -
A to ci prawdziwa niespodzianka!! Malutka cudeńo.Jak to mówiłaś?,,Mała pindzia,,?:evil_lol::evil_lol::evil_lol: