Jump to content
Dogomania

Cudak

Members
  • Posts

    9634
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Cudak

  1. [B]Mysza1[/B] dziękuję za paczkę z jedzonkiem :loveu::loveu::loveu: Jak dobrze pójdzie to już w przyszłym tygodniu pojedziemy na odrobaczanie :) (koszt do 50 zł razem), a po 2 tygodniach trzeba będzie maluchy zaszczepić (50zł/szt). Czekają nas więc spore wydatki... :shake: [COLOR=Blue] [B]Proszę o wparcie finansowe dla kociej rodzinki. Przyda się każdy grosik![/B][/COLOR] [SIZE=1] Zajrzyjcie też do wątku portowych kotów: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/178753-25-bezdomnych-kot%C3%B3w-PROSIMY-O-WSPARCIE-NA-LECZENIE-s.-37%21%21/page37"]http://www.dogomania.pl/threads/178753-25-bezdomnych-kot%C3%B3w-PROSIMY-O-WSPARCIE-NA-LECZENIE-s.-37!!/page37[/URL] Jeden z kotów jest poważnie chory.. :( Potrzebne jest wsparcie na jego leczenie oraz DT.[/SIZE]
  2. [quote name='katlis']Dziękujemy cioci Cudak za specyfik na pchełki:loveu:[/QUOTE] To podarunek od portowych kotów - nie wykorzystały wszystkiego ;) (Cieszę się, że doszło, bo nie ufałam tej kopercie do końca.) [COLOR=DarkGreen] Przy okazji zapraszam na ich wątek:[/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/178753-25-bezdomnych-kot%C3%B3w-PROSIMY-O-WSPARCIE-NA-LECZENIE-s.-37%21%21/page37"]http://www.dogomania.pl/threads/178753-25-bezdomnych-kot%C3%B3w-PROSIMY-O-WSPARCIE-NA-LECZENIE-s.-37!!/page37[/URL] [COLOR=Indigo][COLOR=Green](jeden z kotów jest BARDZO chory, potrzebujemy wsparcia na jego leczenie...Przydałby się również DT, ale o to bardzo ciężko[/COLOR] [/COLOR]:()
  3. Jesteśmy już po wizycie u weta. Kocur ma bardzo rozwiniętą [B]Chlamydiozę[/B]. Poszło mu już na płuca. Z nosa leci mu już krwista wydzielina [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_neutral.gif[/IMG] Jest bardzo osłabiony. Generalnie jest z nim źle. Dostał 2 zastrzyki i wet oczyścił mu trochę nos (polał mu najpierw wodą utlenioną i leciała mu wtedy sama krew). Jutro kolejna wizyta i zastrzyki. Później już, co 2 dni (chyba, że nie będzie widać poprawy - wtedy codziennie). Tabletkami wg weta nie ma szans tego leczyć w obecnym stadium choroby. [B]Koszt dzisiejszej wizyty to 30 zł + 20 zł zapłaciłam za transport. [/B] Nie wiem, ile ogółem wyjdzie wizyt, ale całe leczenie wyjdzie drogo [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] Teraz kocur siedzi w klatce wystawowej, żeby nigdzie nie polazł i dostał lepsze jedzonko (przynajmniej będę miała jakąś kontrolę nad tym, ile je i czy w ogóle je...). Tyle, że ta choroba jest zaraźliwa dla ludzi, a ja jestem w 9. mies ciąży, więc w zasadzie w ogóle nie powinnam mieć z nim teraz kontaktu. Nie mówiąc już o sprzątaniu jego kuwety itp... Druga sprawa to problem z transportem - dzisiaj jakoś się udało go załatwić, ale nie jest pewne, czy przez te min 2 tygodnie będziemy mieli, jak dojeżdżać do weta na zastrzyki. Może, jak mu się polepszy będzie można mu samemu je robić, ale nie wiem, czy wet na to pójdzie. I potrzebna byłaby wtedy osoba, która by je robiła, a nie będzie to łatwe, bo dziś kocur bardzo się wyrywał (mimo, że jest słaby). Jak poczuje się lepiej, to już całkiem będzie ciężko je robić [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] [COLOR=Indigo] [/COLOR][SIZE=3][COLOR=Indigo][B]PROSIMY O WSPARCIE FINANSOWE, BAZARKI NA LECZENIE KOCURKA! [/B][/COLOR][/SIZE]
  4. Generalnie rana wygląda z dnia na dzień lepiej. Niestety kot coraz gorzej oddycha, w zasadzie to już charczy, nie oddycha [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_neutral.gif[/IMG] i jest coraz słabszy. Większość czasu przesiaduje w budce. Wiem, że kocur chorował już na koci katar. Może pod wpływem osłabienia i stresu po pogryzieniu choroba się odnowiła (zakładając, że jest jej nosicielem)? W każdym razie często kicha - ma katar, ma problemy z oddychaniem, jest osowiały, apetyt też mu się pogarsza (dziś już nie zjadł tabletki z witaminami i obawiam się, że będziemy mieli problem z podawaniem leków). Oczy nie są zaropiałe, ale łzawią. Nie wiem, co to za choroba (na pewno układu oddechowego), ale bardzo szybko postępuje. Nie wiem, czy bez weta się obejdzie :shake: A na weta nie ma kasy, no i w tym momencie brak transportu... Nie mówiąc już o tym, że powinien na czas leczenia przebywać w DT, a nie na wolności... (chociaż na szczęście nie wychodzi już poza ogrodzenie i żaden pies go teraz nie dopadnie, ale jak poczuje się lepiej, pewnie znów będzie wyłaził. O ile poczuje się lepiej, bo na razie jest tylko gorzej :-()
  5. [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/130/obraz130av.jpg[/IMG] (nochal po kopaniu nory) [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/7994/obraz080l.jpg[/IMG] edit: Nie ma sprawy ;) (od razu napiszę Ci,jak to się robi - link umieszczasz między: [COLOR=Navy][img][/COLOR] i [COLOR=Navy][/img][/COLOR], czyli: [img]link[/img] i powinno być ok, tylko zawsze sprawdzaj w podglądzie wiadomości, czy zdjęcie się wyświetla)
  6. [img]http://img101.imageshack.us/img101/8623/obraz125w.jpg[/img] (uff, jaka głęboka nora) [img]http://img25.imageshack.us/img25/518/obraz154u.jpg[/img] [img]http://img682.imageshack.us/img682/9752/obraz137b.jpg[/img] [img]http://img690.imageshack.us/img690/9691/obraz147f.jpg[/img] (Eni czeka w kolejce do miski) [img]http://img684.imageshack.us/img684/2654/obraz134i.jpg[/img]
  7. (spadaj mały, kick boxing) [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/8949/obraz162n.jpg[/IMG] (Fredek próbuje ssać Eni) [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/9320/obraz153v.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/1272/obraz141y.jpg[/IMG] (psie przedszkole) [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/7641/obraz160j.jpg[/IMG] [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/9051/obraz139g.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Enigma79']Czy znajdzie się jakaś poczciwa dusza, która wstawi te zdjęcia ?[/QUOTE] A niepoczciwa może być? :diabloti: (Z Ewą) [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/4246/obraz169t.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/9483/obraz170d.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/5330/obraz172n.jpg[/IMG] ("z moją bulwą face to face") [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/2584/obraz067q.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/1959/obraz149d.jpg[/IMG] [URL="http://img228.imageshack.us/img228/9483/obraz170d.jpg"] [/URL]
  9. [quote name='__Lara']Ja wiem, tak tylko napisałam ;) ale chce się też liczyć z jego zdaniem żeby on się liczył z moim ;)[/quote] Gdyby nie ta odległość, mogłabyś wziąć kociaka chociaż na próbę. Może akurat by się przekonał ;) [quote name='__Lara']A kociaki na pewno prędzej czy później znajdą domki! ;)[/QUOTE] Innego wyjścia nie mają! :evil_lol:
  10. Większość jest przestraszona. Generalnie sypię im trochę więcej jedzenia, tak, że jak przychodzę, to mają jeszcze w miskach i żaden nie jest bardzo głodny :) Tylko ten poturbowany i chory kocurek zawsze wychodzi się przywitać i zagląda do każdej miski. Sprawdza, co dobrego im przyniosłam ;)
  11. [B]__Lara[/B], jak kocha to nie zostawi ;) Mój też się wściekał zawsze, jak jakiegoś nowego zwierzaka przyprowadzałam, a teraz już się przyzwyczaił, mówi, że nie będzie "walczył z wiatrakami" i w miarę możliwości nawet mi pomaga, jak trzeba. [B]Rybka[/B], dzięki :) Jak tylko będzie znana płeć, napiszę o tym na wątku, bo będą potrzebne dla nich imiona :evil_lol: [B]Igiełka[/B], już podaję. Dziękuję, że do nas zajrzałaś :loveu:
  12. Mam klucz od portu, pożyczony od Karmicielki, więc w wolne dni (kiedy jest zamknięte) muszę tam zaglądać i dawać im jeść ;)
  13. Zajrzyj tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184681-domek-dla-czarnej-koteczki-wysterylizowanej-ale-daleko-bo-a%C5%BC-w-W%C4%99gorzewie[/url]. Jest domek chętny na czarną, wysterylizowaną, ponad roczną kotkę :) (tyle, że aż ok 500 km od Kalisza :( ale zawsze warto poszukać transportu)
  14. ale słodziaki :loveu: Trzymam kciuki za nowe domki!
  15. Z kocurem na szczęście dziś już lepiej [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Przybiegł i nawet mruczał, jak dostał mięsko. Obejrzałam trochę dokładniej ranę - wygląda, jakby to jakieś zwierzę go zaatakowało (podejrzewałam też potrącenie), są ślady pazurów lub zębów. Z jednej strony jest oderwany spory płat sierści i z drugiej strony mniejszy. Skóra jest uszkodzona - ma to taki żółty kolor, miejscami czerwony. Jest zeschnięte i nic się nie sączy. Oddycha głośno i raz kichnął, więc to jakieś choróbsko go dodatkowo męczy [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] We wtorek pojadę do weta i kupię mu leki (Synergal). Dobrze, że jest poprawa, bo naprawdę się o niego martwiłam.
  16. [quote name='Rybka_39']Zmieniłam, ale wiesz, dla chcącego nic trudnego :D[/QUOTE] Niby tak... ale większość szuka jak najbliżej, o określonym umaszczeniu... i nie ma, co się dziwić, bo wybór jest niestety ogromny.
  17. Tycia dostanie te obecne kapcie i nie będzie już zabierać nowych :)
  18. [quote name='gonia141']Jak nie ma moich kapci w przedpokoju, to wiem gdzie szukać.[/QUOTE] Obydwa zabiera? ;)
  19. Ale słodko śpi :loveu: Budka też śliczna i ma gdzie chować zabawki ;) Szczęście, że zwymiotowała ten materiał... Miejmy nadzieję, że już więcej nie będzie robiła takich numerów, bo faktycznie może jej to bardzo zaszkodzić.
  20. Ludzie często topią lub w inny sposób "likwidują" szczeniaki, a z całego miotu zostawiają tylko jednego. W tym przypadku mogło byc podobnie, choc tego się już nie dowiemy. Z małym kociakiem powinna się dogadać, jeśli nie jest do nich agresywna ;) (ale nie namawiam, bo nie każdy lubi koty..)
  21. To organizujemy transport do Katowic :loveu: Ile maluchów bierzesz? :razz:
  22. Byłoby idealnie, gdyby wcześniej były zarezerwowane i po odchowaniu trafiły prosto do nowych domków, bo niestety - im starsze, tym trudniej je oddać. Małych kociaków jest teraz masa... a nasze to w dodatku takie pospolite szaraczki. Kolorowe szybciej znajdują nowe domki :-(
  23. [quote name='__Lara']Super, dzięki, dopiszę ;)[/QUOTE] Pomagasz nam i jeszcze dziękujesz? :evil_lol: Za jakiś tydzień, czy dwa będziemy musieli wybrać się do weta na odrobaczanie... (mam nadzieję, że dużo nie zapłacimy..) Wtedy też zostanie określona płeć maluchów i postaram się porobić zdjęcia każdemu z osobna. Nadamy im jakieś tymczasowe imiona ;) i będzie można robić więcej ogłoszeń.
  24. [quote name='gonia141']Pierwsze dwa zdjęcia zrobiłam dziś w biurze. Tycia razem ze mną udzielała korepetycji z chemii. Najpierw się posiusiała ze strachu jak zobaczyła Sebastiana. Po godzinie dała mu się pogłaskać. Tycia to taki jeszcze trochę dzikusek. Powolutku się wszystkiego uczy.[/QUOTE] Biedna :( Jeśli dobrze kojarzę jej poprzednich "właścicieli" (jest bardzo podobna do Tyci suczka, która może być jej matką), to najprawdopodobniej wychowała się w jakiejś oborze. Pewnie jej rodzeństwo jakoś się oddało, a ona została, bo suczkę trudniej oddać i dlatego ją wyrzucili. W każdym razie jej socjalizacja nie przebiegała tak, jak powinna, a późniejsza tułaczka i przeganianie (bicie, rzucanie kamieniami) przez okolicznych mieszkańców pogorszyły sprawę. Najważniejsze, że Wam ufa i z Wami czuje się dobrze. Może pomału przekona się i do obcych ludzi.
×
×
  • Create New...