-
Posts
128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Usia_82
-
Kompletnie zapomniałam wczoraj spadł śnieg i Nufa ma w końcu czyste poduszeczki w ładach i wiecie że zauważyłam że one są w łaty :crazyeye: :loveu: tak jak i jej skóra na brzuszku :roll: Piękne moje Nufolce :loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img165.imageshack.us/img165/9666/1001528sg0.jpg[/IMG][/URL]
-
Kinga on nie tylko niema oczka :cool3: nie ma też drugiego oczka, noska i kawałka pyska :eviltong: :-? Dziś na szkoleniu było jeszcze lepiej już ładnie chodzi na równaj czasem się tylko na coś zagapi :roll: poza tym ładnie siada tylko nie zawsze tak jak trzeba ;) i staje tez ładnie choć czasem siada i muszę podtrzymywać jej brzuszek. W każdym razie postępy są bardzo duże :bigcool: No i oczywiście wszyscy są nią zachwyceni i każdy mnie pyta jaka to rasa nie rozumiem czemu robią wielkie oczy :crazyeye: jak się dowiadują że to kundlak :loveu:
-
Chyba już czas na kolejne zdjęcia :loveu: Ponieważ Nufka często wieczorami znikała mi z oczu i nie wiedziałam gdzie jest a na zawołanie nie zawsze przychodziła to na gwiazdkę dostała takie cudo :roll: [URL="http://img177.imageshack.us/my.php?image=1001492jx1.jpg"][IMG]http://img177.imageshack.us/img177/3226/1001492jx1.th.jpg[/IMG][/URL] a tu na chwile spuściłam ją z oka :loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img118.imageshack.us/img118/6551/1001497rs6.jpg[/IMG][/URL] a tu jem sobie kostkę :p [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/8760/1001511ck8.jpg[/IMG][/URL] Po męczącej nocy sylwestrowej spać można w każdej pozycji :eviltong: [URL="http://img223.imageshack.us/my.php?image=1001518fb3.jpg"][IMG]http://img223.imageshack.us/img223/8430/1001518fb3.th.jpg[/IMG][/URL] Czasem trzeba zobaczyć co się dzieje na zewnątrz :roll: [URL="http://img232.imageshack.us/my.php?image=1001521bm3.jpg"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/1170/1001521bm3.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Zajęcia są na dworze też myślałam że będzie zimno (dziś rano było -14 ) ale nie jest tak źle ciepło się ubrałam a poza tym cały czas jestem w ruchu :roll: . No i muszę się przyznać że w tym roku nie przywykłam do zimna bo zaczęłam jeździć samochodem i tyłek nie ma mi kiedy zmarznąć :oops: A jeśli chodzi o TZ to jakiś czas temu jednego pogoniłam a następny jeszcze się nie pojawił :eviltong: więc jestem zdana na siebie :roll: może to i lepiej bo w końcu to maja sunia :loveu:
-
Informuje iż oskarżona regularnie jada jabłka, mandarynki, pomarańcze oraz banany :roll: co więcej jeśli nie będę wyżej wymienionych owoców spożywać na spółkę z nią to patrzy na mnie z wyrzutem i gotowa jest się obrazić :evil_lol: No dobra ale przejdźmy do rzeczy ;) dziś byłyśmy na pierwszym szkoleniu :p na razie oprócz nas jest jeszcze bokser (sunia równie nie ułożona :cool3:) oraz owczarek (pies który niestety jest agresywny więc chodzi w kagańcu :shake:) grupa dopiero się formuje wiec zadzwoniłam w samą porę ;) szkolenie zaczęliśmy od gonienia Nufy bo instruktorka kazała zdjąć jej szelki i zostawić w obroży z której Nufi po kilku sekundach się uwolnił :loveu: więc dostałyśmy łańcuszek (dławik) i muszę przyznać że na nim trochę zaczęła współpracować powoli kojarzy na czym polega równaj, siad i stój :multi: niestety cały czas na mnie skacze :shake: kobieta stwierdziła że muszę ją złamać ona to zrobiła przez stanowcze i głośne mówienie (dla mnie był to prawie krzyk :oops:) fe i zaciąganie łańcuszka.... Najważniejsze że instruktorka zauważyła że sunia jest super i wystarczy tylko trochę pracy i cierpliwości żeby ją ułożyć :loveu: ogólnie mówiąc zrobiła furorę (zresztą jak zawsze :eviltong:) Następne spotkanie jutro o 9 rano :razz:
-
No to ja mam chyba wyjątkową sunie... Dinka która została u rodziców ma 10 lat i praktycznie nic nie zjadła :loveu: poza obgryzaniem rogów nie lakierowanego niskiego taboretu który był na wysokości jej pyska jak była szczeniakiem :roll: Poza tym nic nie zjadła a miała w zębach nawet moją papużkę (odeszła 8 lat temu :-() jak uciekła z klatki (a raczej wyleciała poza kuchnię czego nigdy nie robiła):crazyeye: przyniosła mi ją i wypluła tylko ją obśliniła kochane psisko :loveu:
-
Informuję iż w dniu 04.01.2008 podopieczna Nufa A. (córka Foresta) została oskarżona o kradzież z kuchnia kawałka marchewki, którą najpierw wykorzystała jako zabawkę po czym ją pożarła :crazyeye: w skutek czego doszło do dostarczenia do organizmu niewielkiej ilości witamin :loveu: Oczywiście jak na Nufę przystało wróciła po jeszcze :laugh2_2:
-
Kinga wiem że może być trudno z nią na początku ale ja się nie poddam tak łatwo bo nie po to ją wzięłam :p Mam nadzieje że sie ładnie ułoży i będzie dobrze nam się dalej żyło. To ze jest bardzo inteligentna nie da się zaprzeczyć i dlatego też ułożenie jej jest tak trudne bo to ona chce rządzić :mad: Co do sygnalizowania to będę to robić systematycznie bo wierzę że macie większe doświadczenie z piesami niż ja :roll: (ale wazelinę walnęłam :cool1:) w końcu co dwie głowy to nie jedna :cool3: [quote name='kinga']bo wiesz, jak mam przed oczami perspektywę odesłanej Nufy pod samiutką moją bramę :eek2: - to już wolę uzyc wszystkich moich talentów literackich - zeby tę perspektywę odegnać jak najdalej :scared:[/quote] Ja Ci jej nie odeślę bo to za daleko jeszcze z pociąg lub benzynę bym płacić musiał ;):diabloti: sprzedam ją do chinola na kotlety to przynajmniej część kasy by mi się zwróciło :cool1: :eviltong:
-
[quote name='PaulinaT'] Czy ty zawsze jak ją wołasz to kończysz zabawę/spacer i do domu? To wołaj ją, nagródź i baw się dalej. Wtedy przywołanie nie będzie się wiązało z końcem czegoś fajnego. Aha - nie dawaj się wciągnąć w zabawy gdy Ty tego nie chcesz - to Ty decydujesz kiedy sie bawicie, Ty zaczynasz i Ty kończysz zabawę, nie Nufa. Dobrze, że idziecie na to szkolenie :multi:[/quote] Tu chodzi o coś innego bo ona reaguje tak zawsze rano jak widzi ze szykuje się do pracy i zanoszę rzeczy do samochodu. Takie zachowanie powtarza się zawsze kiedy muszę gdzieś wyjść :shake: jak puszczam ją po pracy czy wieczorem i bawię się z nią to jest to pienio kochany który przychodzi się głaskać i sam ładuje się do domu :loveu:
-
Paula jasne że nie mam Ci za złe ;) :mad: :evil_lol: Wygląda to tak ze jak do niej podchodzę to pada na przednie łapy merda ogonem i ucieka więc na początku się z nią bawię wierząc że zaraz do mnie przyjdzie i najczęściej to skutkowało ale się skończyło :-( więc poszłam do domu po smakołyki próbując na nie zwabić Nufę do domu lecz i to nie działało bo wiedziała że chce ją złapać za szelki i robiła uniki :angryy: więc znów zaczęłam się z nią bawić i dała się nabrać na to że szukam czegoś w trawie jak zaczęła tam wąchać zdążyłam ją złapać :multi: biegając tak za nią rano doszłam do wniosku że będę ją puszczać tylko ze smyczą ma ona ze 3 metry to spokojnie wystarczy bo trzyma się mnie blisko. A od soboty rozpoczynamy tresurę właśnie dzwoniłam do szkoły Dangaj w Podkowie (poleconej przez znajomą woziła tam psa z Warszawy) mają właśnie nabór nowej grupy :p szkolenie będzie trwało 4 miesiące w soboty i niedziele :roll:
-
Nufa z fretami kontaktu nie miała i chyba będzie mieć dopiero po szkoleniu bo aktualnie ledwo sobie z nią radzę... czasami już nie mam do niej siły, w ogólę się nie słucha :placz: :placz: :placz: więc bała bym się ją dopuścić do nich :-(. Musze załatwić jakoś kasę i jak najszybciej iść na szkolenie bo długo już z nią tak nie wytrzymam :shake: ona probuje mi wejść na głowę i niestety czasem jej to wychodzi :placz: A co do kota na choince to moi rodzicę zawsze szczuli kicię Dinką (sunią) jak ta tylko zbliżała się do choinki, która niczym strażnik odganiała kota :loveu: aż w końcu kicia nauczyła się że choinka nie jest dla niej :mad:
-
Dziś Nufa przeszła samą siebie i po raz pierwszy dostała ode mnie w tyłek :mad: Rano po raz pierwszy od początku świąt szłam do pracy a ona w ogóle nie reagowała na moje wołania i nie dawała się złapać :angryy: w końcu po 40 minutach udało mi ją się dorwać i oberwała :mad: dzięki czemu nawet ładnie została w domu (przynajmniej tak mi się wydawało...) Po powrocie do domu zastałam istny sajgon :angryy: zeżarła 7 kapci (właścicieli domku, może nie zauważą :roll:) i 2 ładowarki do telefonu które nie wiem w jaki sposób ściągnęła z 1,5metrowej szafki :crazyeye: ... do tej pory to miejsce było bezpieczne :placz: Oczywiście jak to zobaczyłam znów dostała pokazując jej o co mi chodzi, wiedziała dokładnie i wykazała skruchę szkoda że tylko skruchę bo do głowy nic nie trafiło przed sekundą nakryłam ją na wyciąganiu kapci :shake: Zapowiedziałam jaj że jak jeszcze raz tak napsoci to ją oddam chińczykom na kotlety, mam nadzieje że zrozumiała ;) :diabloti:
-
Niestety w Podkowie nadal strzelają i to dużo :shake: na szczęście Nufa jaż nie zwraca na to uwagi :p Sylwestra przeżyła lepiej niż myślałam :roll: wyszła nawet o 24 na dwór tylko dla pewności zapięłam smycz do szelek żeby w amoku nie uciekła, natomiast ona spokojnie siedziała mi przy nogach i tylko jak jakaś petarda strzeliła zbyt blisko wchodziła do domu :roll: W związku z czym muszę przyznać że jestem dumna z mojej kochanej suni :loveu:
-
Niestety mimo moich przypuszczeń i wcześniejszych reakcji Nufy na strzały nie będzie tak kolorowo jak myślałam :shake: Początkowo Nufi nawet nie reagowała na strzały niestety od 3 dni gówniarz (przepraszam za określenia ale jak inaczej nazwać dzieciaka lat 10-12 )co chwila strzela z petard w naszą stronę. Jeszcze trochę i puszczę wiązankę matce bo jak kulturalnie mówię to nie dociera :mad: nawet tłumaczyłam że chodzi o to żeby dziecku ręki nie urwało... ale było to czyste bla bla bla :angryy: W związku z czym Melman (to "ksywa" została jej po Meli :loveu:) siedzi w kącie pokoju i boi sie ruszyć, a na podwórko wychodzi tylko ze mną... Na szczęście nie wpada w panikę i po wystrzale ucieka do domu a nie daje długiej przed siebie :multi: bo wtedy było by dużo gorzej. Miejmy nadzieje że w sylwestra petardy mu się skończą :diabloti:
-
Że wydzwoniłam już wszystko co mogłam :roll: to zdam relacje pisemną :cool3: a po 7 zmienię taryfe i będę miał wtedy darmowe do 1 numeru :eviltong: No więc Nufa stanowczo zaprotestowała i nie została sama w mieszkaniu mojego kolegi w Warszawie w związku z czym miałam do wyboru zapoznać ją z sunią która została u rodziców bądz odwieść ją do domu do Podkowy i wrócić do niej wieczorem po wigili :shake:, w związku z czy wybrałam opcje nr1 i poszłam z tatą i suniami do parku żeby sobie razem pobiegały i zapoznały sie. Początkowo był spokój tylko Dina broniła swojego tereny ale to na początku później jak Dinka przyszła żebym ją pogłaskała Nufa z zazdrości próbowała ją dziabnąć... więc żeby nie trzeba było ich pilnować Nufi została zamknięta z nami w pokoju a Dinka miała do dyspozycji resztę mieszkania no i kota wypuściliśmy bo też siedział zamknięty w pokoju (innym niż Nufa ;)) a poza tym wszystko było w porządku nigdzie więcej nie wyjeżdżałam więc całe święta spędziłyśmy razem :loveu: no i teraz siedzimy już razem w Podkowie. Ponad to moi rodzice bardzo polubili Nufę i twierdzo że jest super :multi: Poza tym zaczęłam szukać jakiej szkoły dla Nufy bo jest ostatnio strasznie nie posłuszna kumpela poleciła mi Dungaja w Podkowie więc muszę tam zadzwonić i zapytać czy mają klikerowe :roll:
-
Konkurs na najbardziej ,,oryginalne" imię dla pesa:)
Usia_82 replied to e.m.i.l.@'s topic in Wszystko o psach
A moja nowa sunia nazywa się Nufa :loveu: