qeram
Members-
Posts
608 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by qeram
-
[quote name='Oktawa']koosiek, psy są niewielkie - jeśli chodzi o te, które koczują już kilka miesięcy koło ronda w Dąbrówce.Dokarmiane chyba przez pracowników schroniska...więcej napisze jak podjadę tam jutro i zrobię zdjęcia.Dzisiaj widziałam tylko jednego..spał przy drodze.Podejrzewam, że może być problem z ich złapaniem..ludzie często je przeganiają. :/[/QUOTE] Zdjecie psów z ronda [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/886227.jpeg[/IMG] Psy nie dadzą się tak po prostu złapać są nieufne. Jak bedzie dla nich miejsce to pomogę ich złapać. Szczeniaka z lasu jezeli tylko go zlokalizujecie moge zabrać.
-
BERNARDYNY- adopcje. Przekaż na bernardyny 1 % swojego podatku!
qeram replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Metryczka Saby na PW -
BERNARDYNY- adopcje. Przekaż na bernardyny 1 % swojego podatku!
qeram replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
W schronisku w Białej podlaskiej jest suka mix benka. Podobno łagodna, przytulasta. Czekam na wiecej informacji. [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/5254/64215.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/64215.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/4/normal/64215.jpg[/IMG] Po mojemu to mix benka i leosia. Podobno była to suka domowa, odebrana menelom po tym jak błąkała sie bez opieki. Link do strony schroniskowej: [url]http://bialapodlaska.schronisko.net/adopcja-id-64215.html[/url] -
[quote name='jostel5'] A'propos operacji Grety...Czy zastanawiałeś się nad możliwością zdiagnozowania jej w jakiejś innej lecznicy? Bo skoro ta pierwsza operacja niekoniecznie się udała,może warto szukać ratunku gdzie indziej...Co myślisz?[/QUOTE] Tak chcę zrobić ale najpierw uszy muszą być zdrowe - bez stanu zapalnego. Właśnie od wczoraj przestaje Greci dłubać w uszach. Dotychczasowe leczenie przyniosło efekty, uszy są czyste. Teraz trzeba trzymać kciuki żeby nie było nawrotów, ale na to trzeba poczekać 3 - 4 tyg. W miedzy czasie spróbuje skonsultować Grecie u innego weta. Zobaczymy. Dziś był u mnie w domu weterynarz. Przyszedł do babci kaukazki Elzy pobrać jej krew i zbadać ogólnie jej stan. Niestety o staruszke trzeba dbać. Grecia nie dawała sie dotknąć do żadnego psa. Leciała z pyskiem i straszyła weta. Musiałem ją trzymać. Nawet nie pozwalała pogłaskać żadnego z psów. Moje psy znają tego weterynarza i cieszyły sie na jego widok, ale Greci sie nie spodobał. Greta za to jak jest u weterynarza jest grzeczna i potulna, wszystko da przy sobie zrobić. Widocznie wie, że wet to nic przyjemnego i próbowała bronić swojego stada przed tymi nieprzyjemnościami.
-
Elza i Daisy też się zgadzają , przecież chodzi tu o edukacje i dobro innych psów.
-
Byliśmy wczoraj na kontroli i nareszcie są postępy. Antybiotyki po zrobieniu wymazu tak nie pomogły jak "Betadine" i "Otodine". Po tym nareszcie uszy zaczynają się czyścić. Zdrowsze już prawie idealnie, to po operacji troszke gorzej, ale jest bardzo duża różnica. Najgorsze jest to że Grecia odkąd u mnie jest ma czyszczone uszy. Sunia ma już tego serdecznie dosyć, wyrywa się i ucieka. Muszę się z nia siłować dwa razy dziennie żeby zrobić tą toalete uszu. Co do operacji, poprzednia nazywała się udrożnienie kanału słuchowego, po to żeby można było wyleczyć stan zapalny. Teraz najprawdopodobniej bedą operacje poszerzenia kanałów słuchowych i wycięcia polipów z kanałów i małżowin usznych. Nawet nie chce w tej chwili myśleć o kosztach. Przeraża mnie to, skąd na to brać kasę, ale jak sie zaczęło to trzeba doprowadzić sprawe do końca, bo stany zapalne będą powracać. Grecia się zadomowiła już całkowicie, jak biegnie pogonić psa to można odwołać ją słowem. Ludzi już się tak nie boi, nie wycofuje się. Ludzi którzy jej sie nie podobają potrafi porządnie nastraszyć, ale pracujemy nad tym. Jeszcze trochę i nie bedzie problemu. Zaprasza moje psy do zabawy. Jak przyjdzie jej do głowy pobawić się w domu to próbuje biegać po mieszkaniu co kończy sie małą demolką: poprzewracane krzesła i pościągane dywany. Grecia zachowuje sie już jak normalny pies. Potrafi podejść do mojego psa Romulusa jak śpi na posłaniu i wypedzić go bo teraz ona tu będzie spała, a biedny Romek chcąc nie chcąc musi jej ustąpić. Kiedyś nie chciał wstać to go capnęła zębami i wtedy odszedł.
-
Jeszcze jedna wielkopsia metamorfoza Daisy - słodka przylepa [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/rolleyes.gif[/IMG] Zabrana od rodziny którą nie było stać na leczenie i utrzymanie tak dużego psa. [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/553968.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/553969.jpeg[/IMG] Daisy miała zapalenie skóry, nurzycę i stan zapalny uszu.Była wychudzona, ważyła 37kg. Miejscami była prawie łysa. Tu po 3 miesiącach u mnie [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/505575.jpeg[/IMG] A to zdjęcia ze wspaniałego nowego domu. Pańciostwo tak się zakochali w Daisy i w bernardynach że przygarnęli jeszcze 2 benki :lol: [IMG]http://t6m.vbiz.pl/d/14/1.jpg[/IMG]
-
Dwa lata temu dawali weci jej ok 12 -13 lat. Dwa razy dziennie zjada garść leków na serce i na stawy jak na taką staruszke przystało. Ona już prawie nie ma zębów,są pościerane są do dziąseł. Elza jest idealnym strózem mieszkania.
-
Elza porzucona suka kaukaza, Jak ją znalazłem to z głodu i babeszjozy nie miała juz siły chodzić. Dwa dni lezała w rowie. Po dwóch tygodniach w lecznicy trzeba było ją ostrzyc bo futro to był jeden kołtun. Według opinii weterynarzy była używana do produkcji szczeniaków, jak już się do tego nie nadawała to ja wyrzucili. To juz u mnie w domu [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/1060/1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/147082.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/147085.jpeg[/IMG] A to na zeszłorocznych wakacjach na mazurach [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/872487.jpeg[/IMG] [IMG]http://www.bankfotek.pl/image/872489.jpeg[/IMG] Elza jest już bardzo stara ma około 15 lat ma problemy ze stawami i sercem,ale jest przeurocza suką i ma u mnie dozywotni tymczas.
-
[quote name='jostel5']Obędzie się zatem bez operacji na drugie uszko? Jak myślisz? Greta jest już gotowa,by iść do ds? Ludzie na spacerach się nią interesują? Dosyć perwersyjną zabawę sobie Niunia wymyśliła...:) A jak reagują te staranowane psy,mają siłę-po kontakcie z Gretą- chodzić?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Co do drugiego ucha i poprawki jeszcze nie wiadomo. Najpierw trzeba na cacy wyleczyć stan zapalny. Grecia bierze antybiotyk do ucha i w pastylkach. Sunia nabrała sie juz tyle lekarstw i antybiotyków, do tego narkoza, usypianie przy badaniach że futro jej zaczęło bardzo wychodzić. Straciła dużo na wyglądzie. Bierze preparaty na sierść, witaminy i tran. Troche sie zatrzymało to linienie, ale tylko trochę. Myślę ze więcej nie wylinieje, zobaczymy. Gretę można było by już wyadoptować pod warunkiem że nowy właściciel będzie kontynuował leczenie uszu. Myślę jednak że opowiadanie w tej chwili o problemie Grety nie będzie zachęcało do adopcji ze względu na koszty.
-
Grecia ma się dobrze, uszyska się goją. Ucho nieoperowane jest już czyste jak u szczeniaczka. To operowane troszke gorzej ale jest o niebo lepiej. Tylko sucz ma już dosyć grzebania w uszach. Jak widzi mnie z watą i pensetą to ucieka i nie chce przyjść, ale jak podejdę i wezme ją za obrożę to idzie posłusznie i daje sobie czyścić uszy choć nie za bardzo jej sie to podoba. Dziś Grecia znalazła sobie w parku nowa zabawę, biegnie za jakimś psem, dogania go i po prostu po nim przebiega. Nie depcze go tylko go przewraca uderzając piersią i biegnie dalej. Bardzo jej to sie podobało. Trochę mniej podobało sie to sponiewieranemu psu.
-
Z wymazu wyszło: Staphylococcus intermediius , Streptococcus sp. beta-hemolityczny i grzybek Malassezja sp. Dostaliśmy inną maść która powinna szybko pomóc.Jak wyleczymy stan zapalny to zobaczymy co dalej z uszami Greci. Dziś wracająć od weta podjechałem do mojej siostry żeby jaj podrzucić leki dla kota. Byłem oczywiście z Grecią. Biedula nie chciała wejść do mieszkania, połozyła sie pod drzwiami i pilnowała żebym jej nie zostawił i nie wyszedł bez niej.Siostra ma 4 koty które Grecie obfukały i uciekły. Grecia nawet się nimi nie zainteresowała. Za to jak wróciliśmy do domu to drapała łapą w drzwi żebym szybko otwierał bo ona chce do domu.
-
Coś cichutko się zrobiło u Greci. W poniedziałek idziemy do chirurga na kontrole. Ucho się zagoiło ale sunia trzepie łbem, coś jej przeszkadza, zobaczymy co powie wet. Grecia zrobiła się bardzo zaborcza, pilnuje mnie bardzo. Dziś znajoma sąsiadka która kocha takie duże psy, sama ma owczarka kaukaskiego, chciała Grecie pogłaskać ale Grecia dziś miała "muchy w nosie" i próbowała ja capnąć za rękę. Nie dała się pogłaskać. Moje dwa małe psy jak zobaczyły że Grecia stawia się do ludzi zaczynają Grecie podpuszczać. Obszczekują ludzi którzy im się nie podobają i Greta próbuje robic porządek. Nie z psiakami tylko z ludźmi. A maluchy chodzą dumne że mają takiego dużego obrońcę. Dobrze że jest posłuszna i daje się odwołać słowem. Sunia świetnie wtopiła sie w moją sforę, jest na drugim miejscu w hierarchii stada po kaukazce Elzie. Świetnie pilnuje mnie i całą sforę.
-
Tina 4kg wychudzonego psiego nieszczęścia już w nowym domu
qeram replied to qeram's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagna78']Ponawiam pytanie, czy coś wiadomo o tym maleństwie?? czy ma już wątek albo chociaż zdjęcia??[/QUOTE] Ja nic o tym piesku nie wiem. jest nr tel można się dowiedzieć. -
Grecia nie narozrabiała i nikogo nie pogoniła, była bardzo grzeczna tylko byliśmy tam ze 4 godziny i Greci się znudziło. Pod koniec już ciągnęła mnie do domu. Ta suka jednak mnie zadziwia. Wczorajsze smaczki nie poszły Greci widocznie na zdrowie bo w nocy ją przycisnęło koopsko. Nigdzie nie nabrudziła. Koopsko było zrobione do miski z wodą. Jestem w szoku.:crazyeye:
-
[quote name='Nutusia']Zawsze można się jeszcze zastanowić zanim się psa weźmie... Poczytać trochę o rasie, popytać... Pewnie, że można trafić na wyjątkowo oporny egzemplarz, ale...[/QUOTE] Jestem tego samego zdania, ale nie wszyscy są rozsądni i odpowiedzialni. małe benki sa śliczne, takie puchate kulki. jak wyrosną to ludzie sie ich pozbywają. najlepszy dowód: http://www.dogomania.pl/threads/133903-Prawie-100-bernardyn%C3%B3w-czeka-na-pomc!Daj-im-szans%C4%99!
-
Na łatwiznę? na pewno tak, ale trzeba to było zobaczyć jak się przywiązywała do drzewa jak benio chciał sobie iść pobawić się z innym pieskiem a ona nie mogła go utrzymać na smyczy. Ja bym nie oddał swojego psa, a bernardyny to moja ulubiona rasa, ale w jej przypadku to było najlepsze rozwiązanie. Jak się nie potrafi wychować psa to lepiej oddać go komuś bardziej odpowiedzialnemu.