Jump to content
Dogomania

Emiś

Members
  • Posts

    2322
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Emiś

  1. Wedle Twego życzenia Jolu :) Marsik cóż, śpi przede wszystkim. No chyba, że pora karmienia, wtedy szaleje. Zrobiliśmy osobny wybieg dla niego, Rumby i Tancerza. Dziadki maja tam do dyspozycji drewniany domek letniskowy i kawał trawki. Mars zdecydowanie preferuje spanie w domku. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  2. Jestem z Panią w stałym kontakcie. Ewcia adopcję (oprócz pierwszej doby) zniosła znacznie lepiej, niż przypuszczałam :) Z Panią ma już całkiem niezły kontakt. Pozwala się dotykać, sypia w łóżku lub na fotelu. Obcy oczywiście to wciąż zło, i czy kiedyś to u niej się zmieni, ciężko powiedzieć, ale najważniejsze, że akceptuje swoją Opiekunkę i powoli również rodzinę Pani. Mam obiecane fotki, niestety brak aparatu choćby w tel. utrudnia to :( Córka ma coś cyknąć i podesłać. A na razie ostatnie fotki robione u nas:
  3. Ja jestem, ale z doskoku bardzo i rzadziej, niż częściej :/ Piescofajnyjest, ja jej stale odnawiam kilka ogłoszeń na olx na różne województwa, ale ogłoszeń nigdy dużo, wiec jeśli tylko masz możliwość i chęci, to rób bez pytania :) Z Rumbą niestety pojawił się znów problem :( Niestety znów czeka nas wizyta w lecznicy... :/ Na listwie mlecznej, która jej została, pojawiły się guzki. Do tego jeden guzek urósł na lewej tylnej łapce, ewidentnie jej przeszkadza, bo dobiera się do niego :( Mimo tego, humor nieprzerwanie jej dopisuje. Biega, dokazuje, ustawia inne psy.
  4. No na chwilę obecną Ewcia jest jeszcze u mnie. Adopcja jest zaplanowana na koniec czerwca, bo wtedy Pani będzie miała dla niej dużo czasu. Na razie spotykamy się z jej przyszłą Opiekunką, żeby Ewcia mogła się choć trochę oswoić z nowym miejscem i nowymi ludźmi i żeby rozstanie nie było dla niej tak trudne. Przed samą adopcją jeszcze przynajmniej raz się spotkamy, jeśli się uda, to dwa. Ewcia to wyjątkowy przypadek. Zwykle jak szykuje się psa do adopcji to po jednym -dwóch spotkaniach psiak zostaje w nowym domu. Przy okazji wizyt jest zwykle troszkę spięty, ale pobiega, pozagląda w kąty, pobawi się z potencjalnym opiekunem, zje smakołyki itd. W Ewci samo ubranie szelek a potem wyjście za bramę, to jest spory stres i próby salwowania się ucieczką do domu. W aucie wciska się w kąt i czeka, co to będzie. W nowych miejscach i wśród obcych ludzi stara się przycupnąć jak najbliżej mnie, ale też nie za blisko "tych obcych". Jeśli ja się kuszę dwa kroki dalej, to jak partyzant przemyka się, żeby nie zwiększyć tej odległości między nami. Dopiero jak idziemy do auta, to trochę jej puszcza, a jak dojeżdżamy do domu i wchodzi za bramę, to dopiero staje na wyprostowanych łapach, otrzepuje się, ogon wyciąga spod brzucha, puszcza go w ruch i kłusem do domu biegnie, na swoje posłanie.
  5. Tak jak napisała Martika, jesteśmy po badaniach. W obrazie USG nie jest źle, niepokojąca jest jedynie gęsta wydzielina, która zbiera się w woreczku żółciowym. Dostanie na to tabletki, za miesiąc kontrola. Wyniki krwi są takie sobie. Bardzo ładnie poprawiła się morfologia, ale gorzej jest z biochemią - paramtery wątrobowe poszły w górę. Leki, które będzie brał działają też na wątrobę, więc miejmy nadzieję, że pomogą ją też zregenerować. Nie wzięłam jeszcze wypisu z USG, ale ma wyniki krwi: Sam Mars ma się dobrze. Znacznie przytył - z 17 początkowych kilogramów zrobiło się 24,5 :) Humor mu dopisuje, apetyt też. Jak to dziadzio, większość czasu przesypia. Miał możliwość swobodnego korzystania z całego psiego wybiegu, niestety jednego dnia wdał się w pyskówkę z psem, który był w kojcu, w wyniku czego ucierpiało Marsowe uszko :( No i teraz dostęp do wybiegu został mu ograniczony.
  6. A tu je ciasteczka i nie dygota, żeby nie było :) https://www.youtube.com/watch?v=-C56bhrJ6kQ
  7. Dementuję plotki, ażeby Ewcia była smutaskiem! To na prawdę wesoła Sunia, ogon prawie bez przerwy jej lata. Niestety stresuje ją wiele rzeczy - od aparatu zaczynając (stąd takie miny na zdjęciach), po obcych ludzi. Nawet, gdy zostanie sama w ogrodzie oddzielona od reszty psiaków, to już węszy podstęp i się wycofuje. W domu, w sforze, ze znanymi sobie ludźmi jest wyluzowana i spokojna. Ostatnio nawet przeżyła kąpiel w wannie, czesanie i przycinanie pazurków (przez kilka dni była bardzo obrażona). https://www.youtube.com/watch?v=Ex6EQS1GJVQ
  8. Ciotki był i nic się nie chwalą :) Bidna Ewcia nie wiedziała, co straszniejsze - bucząca suszarka do prania koło jej legowiska, z którego zwykle na czas jej działania się ewakuuje do pokoju, czy dwie straszne jednostki siedzące w pobliżu jej awaryjnego legowiska :P
  9. Ogromne podziękowania dla Ilona Stepańczak, za przekazanie dużego worka karmy Royal Canin Diabetic dla Marsika! Emotikon smile Chłopak jest wesoły, gdy tylko mnie widzi podskakuje z ekscytacji na dwóch łapkach. Biega galopkiem po wybiegu. Resztę czasu przesypia. Apetyt mu dopisuje. Lubi poszczekać przez płot (co starałam się złapać na zdjęciu) i udawać psa stróżującego Emotikon smile Czy ktoś chciałby podarować Marsikowi obrożę przeciwko pchłom i kleszczom dobrej jakości (kiltix/foresto)? Zaczyna się sezon kleszczowy i trzeba Chłopaka zabezpieczyć.
  10. Posłałam dane do ogłoszeń. Oby był odzew :)
  11. U Rumby też jest wpłata 200zł za hotel marzec, dziękujemy!
  12. Przelew za marcowy hotel Rumby 200zł dotarł, pięknie dziękujemy! :) Rumba po operacji jest już całkiem wygojona. Zdecydowanie dobrze też zrobiło jej uporządkowanie paszczy. Samopoczucie ma Dziewczyna bardzo dobre, apetyt jak zwykle z resztą też. Niestety widać też po jej ruchach, braku zwrotności, dłuższym podnoszeniu się, że fizycznie nie jest już taka sprawna, jak kiedyś. Zdarza jej się też nie zauważyć schodka, rzuconej zabawki, potknąć się. Wiek robi swoje :(
  13. Niestety głucha cisza :/ Wysłałam do Yolanovi rachunek za marzec - 31dni x7zł = 217zł Nowe zdjęcia (a może nawet i filmik :) ) zrobię i wrzucę na dniach, bardzo Was przepraszam za opóźnienia :(
  14. No i ostatnie rozliczenie Maciusia... Za hotel 5 dni x 10zł Za eutanazję i kremację rachunek poszedł na Przystań, 334zł oraz transport 15zł.
  15. Dobre wieści :) Miałam tel. z lecznicy. Obie badane próbki - i ta z brodawki pod pyszczkiem i ta z jąder nie są złośliwe :) W czwartek jedziemy na kontrolę, odbiorę wtedy wyniki. No i trzymajcie kciuki, żeby siusiakowa odyseja się zakończyła :) Niestety trzeba dopłacić 55zł za badanie histopatologiczne, bo laboratorium policzyło więcej za zbadanie próbek - 100zł byłoby za badanie próbek z jednego miejsca, za próbki z dwóch miejsc wyszło 155zł.
  16. Rumba ma już usunięte wszystkie szwy, odstawione antybiotyki, słowem - operację i leczenie pooperacyjne możemy uznać za udane i zakończone :) Dziewczyna czuje się dobrze, zachowuje się tak jak zawsze - chętnie spaceruje, apetyt ma za dwoje :)
  17. Mars mieszka w domu, na ganku, nie w boksie (Martika, Yolanowi i p. Marcin z Fundacji byli i widzieli). Możliwe, że wiosną będzie przeniesiony do kojców zewnętrznych, ale na chwilę obecną sami jeszcze nie wiemy jak to będzie - jak tylko się ociepli w miejsce kojców będziemy stawiać budynek hotelowy. W końcu, po 11 miesiącach załatwiania wszelkiego rodzaju zgód, zezwoleń, podpisywania umów i robienia projektu dostaliśmy zgodę na budowę ze starostwa :)
×
×
  • Create New...