-
Posts
2322 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Emiś
-
Wilczek pozbył się znienawidzonego kołnierza i szwów :) Od razu humor mu się poprawił. Gdy wracaliśmy od Weta odwiedziłam przy okazji moją Rodzinkę. Wilczek został przetestowany na dzieci - 2 i 4 lata. Ewidentnie dzieci lubi. Bardzo dzielnie znosił głaskanie, przytulanie i prowadzenie na smyczy. Bardzo szybko też załapał, że nie wolno skakać (na dorosłych skakał bez najmniejszych oporów). Chyba mu się podobało, ogon był cały czas w ruchu. Zdecydowanie może iść do domu z dziećmi w razie czego. Muszę zabezpieczyć go na kleszcze, wczoraj mu jednego wyjęłam. Mam kupić krople, czy obrożę, kiltix? Obroża jest jednorazowo droższa, ale wystarcza na cały sezon i nie trzeba co miesiąc zakrapiać.
-
[IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7587/dsc4351a.jpg[/IMG] [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/8180/schowek01uc.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/8503/dsc4353o.jpg[/IMG] Wilczek ładnie się goi, jutro jedziemy na wyjęcie szwów. Tak więc myślę, że pod koniec tygodnia mógłby spokojnie jechać na spotkanie.
-
[IMG]http://img545.imageshack.us/img545/2669/dsc4323x.jpg[/IMG] [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/144/dsc4317.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/3694/dsc4316k.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/2840/dsc4314.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/1589/dsc4312fv.jpg[/IMG]
-
Bayer za Tęczowym Mostem, żegnaj kochany psiaku
Emiś replied to abra64's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To miałaś szczęście trafiać na mniej upierdliwe grzyby. Niektórymi się nikt nie zarazi, niektóre zarażą wszystkich domowników. I też mam za sobą kilka lat pracy w lecznicy i parę zwierzaków z grzybem też miałam. Również jest mi żal tego psa. Jak każdego, którego widzę w tym schronisku. Dziś też będę musiała patrzeć na przerażone, zestresowane psy, które nie wiedzą, dlaczego tam się znalazły i co je teraz czeka. Czy wymienienie się na PW nr tel. jest dla Ciebie jakimś problemem? Abra normalnie poprosiła Cię o informację, czy osoby, które składały deklaracje przeniosą je na innego psa, bo dla Bayera znalazł się sponsor. Po co jakieś teksty o tym, komu bardziej zależy? Gdyby nie zaangażowanie Abry w Bayera (i w wiele innych psów, szczególnie staruszków, którym pomogła opuścić schronisko), nawet byś o nim nie wiedziała. Nikt nie siedzi na dogo non stop, a teraz i tak nic więcej nie zrobimy, trzeba czekać na wyniki. Zatrzymam miejsce dla niego do czasu wyników. -
Dziś zabieram Wilczka na kontrolę, jeśli wszystko będzie, to po weekendzie będziemy ściągać szwy. Do czasu zdjęcia szwów nie powinien jechać na to spotkanie, żeby w razie czego ich nie pozrywać. Nie wiem, czy dogada się z drugim samcem. Czasem na spacerach podbiega do kojców innych psów, z niektórymi spokojnie się obwąchuje (głównie z suczkami), z niektórymi się awanturuje (głównie z samcami). Wilczek jest psem o dosyć silnym charakterze i ma swoje zdanie. Kontakt z nim jest raczej utrudniony, podbiega do mnie tylko wtedy, gdy mu się tak zachce, mimo zachęcania smakołykami. Zdecydowanie bardziej interesują go swoje sprawy, wąchanie, sikanie, niż kontakt ze mną. Bawić się nie chce, za rzuconą piłką czasem pobiegnie, ale jak upada, to traci nią zainteresowanie. A, i według Wetek, można go śmiało promować jako mixa welsh corgi :)
-
Widzę, że Rumbowy filmik wcięło, wklejam jeszcze raz [url]http://www.youtube.com/watch?v=Tn0NrcEmVVQ&context=C4e1df61ADvjVQa1PpcFOn0_6Gbj5QwontVyHzEZ40dFF1MJRj7QQ=[/url] Dziewczyna czuje się bardzo dobrze. Jest po odrobaczeniu, koniecznie muszę ją zaszczepić i zabezpieczyć przeciwko kleszczom. Potem sterylka. Gdzieś na dogo jest skarbonka sterylkowa, może warto tam napisać i ustawić Rumbę w kolejce? Zrobię jej dziś jakieś lepsze zdjęcia, można zacząć ogłaszać dziewczynę, spokojnie mogłaby iść do adopcji.
-
Ziutka przepraszam [']. Emiś dziękuję bardzo. Został nam dług
Emiś replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przelew dotarł, dziękuję. Ziuteńko, tak pusto bez Ciebie :( -
Bayer za Tęczowym Mostem, żegnaj kochany psiaku
Emiś replied to abra64's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Betta właśnie ze względu na zdrowy rozsądek nie wezmę psa, który może zarazić inne zwierzęta. Nie zamierzam rozsiać sobie po hotelu grzyba. Tłumaczyłam Ci, że u mnie w większości przebywają zwierzęta stare, chore, po zabiegach - czyli ogólnie rzecz biorąc z obniżoną odpornością. Jeśli chcesz, to możesz zabrać go do siebie, wprowadzić w swoje stado zwierząt i dbać o to, żeby ich nie pozarażał - w końcu to przecież tylko kwestia myślenia nad tym, co się robi... Mam u siebie psy zarówno fundacyjne jak i prywatne. Nie będę tłumaczyła się właścicielom zwierząt dlaczego złapały grzyba. Kto będzie płacił za ich ewentualne leczenie? I kto się tym leczeniem zajmie? -
Westie w potrzebie/znalezione/zaginione
Emiś replied to Magda's topic in West Highland White Terrier
Suczka wróciła do właścicieli. -
Denis pod koniec miał inny wzrok. Nie patrzył na mnie już z takim przerażeniem, jak zaraz po przyjeździe. Strasznie ciężko :( Jak idę do psów, to pakuję odruchowo do kieszeni jego leki, żeby mu podać :( Nie wiem, jak ktokolwiek mógł pomyśleć, że jest agresywny. W czasie leczenia robiłam mu różne nieprzyjemne rzeczy. NIGDY nawet nie warknął. Ani przy kroplówkach, ani jak wpychałam mu jedzenie czy tabletki, ani przy zastrzykach, czy gdy trzymałam go do badań. On po prostu był pogodzony ze wszystkim. Co do miejsca, to tak jak pisał Rents, jest u mnie obecnie kolejka, ale za kilka dni będę wiedziała, czy jeden z psiaków przyjedzie, a pod koniec kwietnia jeden psiak powinien iść do adopcji. Jeśli chcielibyście przywieźć jakiegoś psiaka, to mogę zaklepać mu miejsce. Rozliczenie hotel 130zł transport 24zł 2x morfologia, badanie kału, leki, utylizacja 277zł =431zł
-
[IMG]http://img35.imageshack.us/img35/6712/dsc4220.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/2792/dsc4219j.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/1627/dsc4216y.jpg[/IMG] [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/211/dsc4215y.jpg[/IMG] [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/7025/dsc4212.jpg[/IMG]
-
Bayer za Tęczowym Mostem, żegnaj kochany psiaku
Emiś replied to abra64's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli grzyb będzie dodatni, to nie będę mogła zabrać go do czasu wyleczenia. Nie mogę ryzykować, że zarazi mi psiaki. -
Rozliczenie za marzec. Nie jest niestety zachęcające. hotel dni - 300zł puszki convalecence 5 szt. - 60 zł transport do weta - 120zł leczenie (badania krwi, kału, zdjęcia RTG, USG, antybiotyki, hormony na prostatę, probiotyki, leki przeciwbólowe, rozkurczowe, kroplówki, sterydy, witaminy, aminokwasy, leki na odrobaczenie) - 525zł =1005zł Denis na razie czuje się dosyć dobrze, ma apetyt, kupa prawidłowa, chętnie spaceruje, nawet trochę biega truchcikiem i poszczekuje. Jest wciąż na lekach i pod kontrolą weta.
-
Rozliczenie: hotel 10 dni - 100zł wyżywienie 10 ni - 7zł czip - 60zł leki na kaszel -12zł zeskrobiny - 40zł =219zł
-
Bayer za Tęczowym Mostem, żegnaj kochany psiaku
Emiś replied to abra64's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Abra i Betta - wam obu mówiłam to samo. Na tę chwilę jest u mnie kolejka, przed Bayerem jest kilka psów. Nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy zwolni się miejsce, bo większość psów u mnie to zwierzaki słabo adopcyjne (jak chociażby wspomniany przez Gosię Kłapacz). To może być kilka dni albo kilka tygodni. To co mogę zaoferować, to tylko i wyłącznie miejsce w kojcu, nie mam szans na wprowadzenie tak dużego pa do domu. W tym roku będziemy robić ogrzewane kojce wewnętrzne z wybiegami, ale pewnie skończymy dopiero przed zimą. Na pewno nie będę w stanie zająć się psem leżącym, więc trzeba mieć plan awaryjny w razie takiej sytuacji. Musi być też osoba, która weźmie prawną odpowiedzialność za psa - taka, z którą podpiszę umowę hotelową, do której w razie jakichkolwiek problemów będę mogła zadzwonić, która będzie decyzyjna co do psa i taka, która zajmie się jego rachunkami. Co do kosztów - jest to 10zł/doba. Nie obejmuje to opieki weterynaryjnej, transportu, wyżywienia itd. -
Stan Denisa jest ciężki. Gdy miał zapalenie płuc, miał wysoki poziom leukocytów - 17tyś. Teraz skoczył do 28tyś. Nie wiadomo, jaka jest przyczyna tego zapalenia. Podejrzewany jest proces nowotworowy w płucach, znów wróciła duszność. Rozmaz był zrobiony z krwi, nie znaleziono komórek nowotworowych. W rozmazie jest dużo granulocytów, czyli świadczy to o stanie zapalnym. Na tę chwilę ciężko coś więcej powiedzieć. Denis dostał znów antybiotyki, bierze probiotyki, steryd. Dziś wieczorem zjadł wreszcie sam i kupę zrobił trochę lepszą. Nie wiadomo, w jaka stronę to wszystko dalej pójdzie. Strasznie mnie martwi ta huśtawka.
-
Na tęgoryjca dostał leki, nim paskudztwo zdechnie, to trochę czasu trzeba. Na USG nic konkretnego nie znaleziono. Prostata się zmniejszyła - z 80mm na 52mm. Nerki są dosyć duże. W woreczku żółciowym żółć jest bardzo gęsta, ale póki nie przyjdą badania krwi, to nic z tym nie robimy. Wyniki krwi powinny być do poniedziałku. Na pewno coś go boli - po tym jak dostał leki przeciwbólowe i rozkurczone poczuł się lepiej, zjadł. Do poniedziałku będzie dostawał je 2 x dziennie. Rents, mam nadzieję, że tak będzie. Bardzo chciałabym, żeby po tych latach na łańcuchu, po złym traktowaniu, dane było mu trochę spokojnego życia. Wczoraj przyjechała do mnie taka maleńka bidula http://www.dogomania.pl/threads/225051 bardzo proszę, podrzucajcie wątek, udostępnijcie wydarzenie http://www.facebook.com/events/415888188436848/ Też szykuje się walka o życie, bardzo potrzebna pomoc.