Jump to content
Dogomania

Itske

Members
  • Posts

    2694
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Itske

  1. Bardzo smutny, bardzo i samotny...
  2. APSA - dziecię przyjedzie z Ickowa i na żywo od razu sprawdzą i obmacają :-) a wizyta u mnie, to co? Kto mnie sprawdzi? hę?
  3. Pewnie czeka :-)
  4. [quote name='Biedroneczka']Witam wszystkich :cool1: Chciałam się tylko zameldować, gdyż reprezentuję bezpłatny DT dla Asty :cool3: Jak dla mnie sunia przypomina bardzo springer spaniela angielskiego, ale nie bijcie jeśli się mylę :oops: QUOTE] Właśnie tarfiłam na ten wątek - z bazarku i pierwsza myśl, jak zobaczyłam zdjęcia - to: o matko, toż to springer sapniel angielski! Trzymam kciuki za DS, mam ogromny sentyment do tych psów.
  5. no to kłopot, faktycznie :-( chciałam sobie zażartować, że przyszły domek na grzyby nie musi iść, ale to bardziej śmiech przez łzy, biedny Gremlinek i biedna Piechcia
  6. [quote name='behemotka']Przez parę pierwszych dni chyba warto podawać to samo, co dostaje w schronisku? I w ciągu tych dni stopniowo przestawić na docelowe frykasy ;) O, są opcje farbowania? To ja poproszę futerko! Na czarno, rzecz jasna - wtedy już będzie ładny, nieważne, czego mu brakuje i że ma uszy jak nietoperz :evil_lol: Ja też poproszę! To co, kto się wybiera jakoś mniej więcej w moim kierunku? :grins:[/QUOTE] ja, JA, Ja się wybieram - na przełomie kwietnia i maja - na ślub królewski, a co! To już jakby blizej Ciebie :-) (Więc APSA - zapraszam wcześniej, albo później :-) No ale Puffy? To już mu chyba te kasztany zmielę, kasztanów Ci u nas dostatek, bo na moim podwóreczku rośnie sobie kasztanowiec, wielki jak chol...ra na czarno farbować, nie, może bardziej wiosennie na jasno zielono? rudy nos - pasuje :-) Robię małe badania psychologiczne - pokazuję Trawersa z komentarzem - jakie to paskudztwo albo jakie śliczności, wszyscy podlegli mi służbowo przytakują i zgadzaja się ze mną, niepodlegli oceniają inaczej, ach ludzki konformizmie! Jestem ciekawa min i komentarzy tych, którzy na głos mówili, że paskudztwo, jak go do pracy przyprowadzę :-), Błągam, trzymajcie kciuki, zeby się nie okazało, że Treawers za duży, już się jakoś przyzwyczaiłam do mysli, że to brzydactwo przyjeżdża, zgodnie z życzeniem APSY słomę na psie pieranty szykuję. ale ja spać na słomie nie będe, więc Trawers musi się do puchu przyzwyczaić, trudno. aaa, Apsa - terminy pomyliłam, 8-9 to moi zjeżdżają do Gdańska, następny weekend.
  7. Skleroza totalna - to o mnie :-), gdzie jest wątek z bazarkiem na małą, znaleźć nie mogę, a tam mi jeszcze ktoś fanta podkupi! Cofam, skleroza odeszła na moment - znalazłam :-) Hura, nikt mi nie zabrał. Betbet, dziękuję, a jak Twoje myszy?
  8. Cioteczki Drogie, juz niewiele ponad tydzien do godziny zero :-), czy sytuacja już jest sklarowana i pozapadały z każdej strony ostateczne decyzje, tzn. czy mam trzymać dalej miejsce dla Kodziszaka, zabrać go w piątek ( za tydzień oczywiście) i zawieźć go do 3miastówki?
  9. Wiesz Psunia, ale i tak to pieczenie ciasta Cię nie ominie :-) pewnie dopiero w czerwcu, na razie dygam każdy weekend, ale Ci nie daruję :-)
  10. ależ śmieszny i fajowy psiak, szkoda jej, rzosylam dalej, tylko jak piszę, żeby kontaktować się ze schroniskiem, to ludzi to jakoś zraża, jak kontakt na czlowieka konkretnego, to częściej udaj mi się znaleźć dom, mogę pisać kontakt na Ciebie Brazowa? albo nawet na mnie, zdecyduj. Toż im (oby!) tego psa dowiozę na miejsce, jak będą się oczywiscie nadawać.
  11. Super pomysł z banerkiem, działą na wyobraźnię i emocje Betbet mam dla Ciebie gazetę - gwiazdo Ty moja :-) jak Ci dać?
  12. dziewczyny - Lusia się otworzy - dajcie jej czas, dużo zcasu, to nieraz trwa kilka mięsiecy, ona nie pokazała swojego prawdziwego charkteru, otworzy się, rozbawi - piszę z doswiadczenia, i na pileczkę albo sznurek przyjdzie czas, moja Funiaczowa - (Psunia poznałaś ją) mimo, że młodsza zaczęłąl się bawić pilką ( teraz to super zabawa) po dlugim czasie jak obserwowala Ickową, że to frajda. Lusia ma pyszczydło małe- to i piłeczka nie za duża :-) nie dawalabym jej tylko przed sterylką piszczących zabawek, niestety czasem u suń nasila się skłonność do urojonej ciąży, jak jej "dziecko" piszczy Pise nei ma parwa warzceć na innych czlonków rodziny - synusia oczywiscie tzreba pilnować, ale też pokazywać suni, że jak jest synuś to super, są samaczki, są czułosci werbalne i zwracanie uwagi an psa - jak warczy - to nie ma nic, odstawka, zero uwagi
  13. moim zdaniem nic - kocica przyzwyczajona i Wy to akceptujecie, a z psem ustalicie nowe, swoje zasady i konsekwentnie je przestrzegajcie. Co wolno kotu, wojewodzie, to nie tobie smr... psie :-) Powodzenia. Ja niestety ze swoimi śpię, wolalbym tylko z psami, bo się tak nie rozpychają jak moja kocica tylko grzecznie w nogach chrapią.
  14. 10 lat miałam pinczera miniaturowego (umarła na raka trzustki), to był pies mojego życia - wierny, mądry sam z siebie, bez żadnych szkoleń nie potrzebowałam smyczy, świetnie dogadywala się z innymi psami, kotami, końmi, bardzo sobie pinczery chwalę i charakterologicznie bardziej mi odpowiadają niż sznaucery ( nie miałam,ale wielu znajomych miało miniaturki). Ja bym się wybrała do oddzialu zwiazku kynologicznego nich polecą dobrą hodowlę i / albo na wystawę i pogadalbym z hodowcami i obejrzala ich psy i psy od nich.
  15. Czy ten mało fajny sąsiad dalej mu dokucza?
  16. O fu, to w związku z Puffy - co tam jest słoma i kasztany? no tego to on u mnie nie dostanie :-)
  17. Kasa potrzebna na niego? Oj, Piechcia, Ty masz szczęście do takich bidulców.
  18. Dopiero trafiłam na wątek Dobry wieczór :-) Trzymam kciki za Bunię, piękny i fajny pies! Bea - świetny tekst do ogłoszeń. Jak by co, to w okolice Gdańska pomogę z transpotrem, mam nadzieję, ze będę potrzebna, aby zawieźć Bunię do domu z ogrodem :-)
  19. Kajteczku, dobry wieczór i dobrej nocki Dziewczyny - mogę jakoś pomóc?
  20. Upss, dzięki za przypomnienie o zdjeciach - juz męczę TZ, żeby mi słał, bo on razem z aparatem i kabelkiem w w-wa a ja w pomorskiem puffy? hm, to czuję się niedouczona, a co to? Mam mu to kupić? Przestawię go na swoje, ok? no wiem, jak to bywa z samochodem, czerwony nos? może być, bo Trawers za długie :-) stawiam sprawę jasno - jeśli ktoś się na niego uprze w kwietnu i da mu FAJNY dom, to ja sie przy nim nie upieram, jak poczeka na mnie do maja, to niech zostawia jajka w schronie i się pakuje :-) nad morze decyzję ostateczna podejmie rodzina - czytaj Ickowa :-), walk psów na 50 metrach nie wydolę Czty po wizycie Ickowej mam jakoś skontaktować sie ze schronem i poprsoić o odjajzcenie? Czy to same załatwicie? Tzn. nie operację, tylko przeprowadzenie operacji :-) Zakładam, że z Ickową będzie wszystko ok, i Trawers nie okaze się potworem wielgachnym! Już bym go i wczesniej wzięła, ale - zostawianie go z obcą osobą i kilkoma energicznymi psami (bo chalupy będzie mi pilnowac i zwierzyńcem opiekować podczas mojego bujania w swiecie kol. z beardedami), to taki sobie pomysł, wolałabym, aby spokojniej mial na początku a kiedy ta wizyta przedaopcyjna, co jest?! No! Domagam się wizyty!
  21. O kurczę jaka bida, a mnie się marzy kilka hektrów i kilkanaście psów, a co marzyć wolno.... i dalje nie umeim wstawić sobie do podpisu banerka, coś źle robię, a dzicięcia nie widuję Apsa - mam Twój tel, to się zdzwonią z Tobą? Ok? No dobra - a co Trawers je? (kotów nie, to co?) suche może być? U mnie zazwyczaj orijen, barf lub domowe i acana ew. (light dla utuczonej suni) tak się jakos składa, że na stałe mam suki, a na tymczas psy :-) czy ja pytalam, czy on rzyga w samochodzie? pewnie nie macie jak sprawdzić, to nic, najwyzej będzie trochę cierpiał przy jeżdzie i dostanie coś na rzyganko. Czy w ogóle ktoś się nim interesował? Odjajaczać, odjajczać, czas szybko leci
  22. Dla ścisłości, 1. sunię chciala też (na początku wątku) wziąć dziewczyna z Krakowa, byl transport - tylko trzeba było ja podwieźć do Starogardu - z Czluchowa to niedaleko 2. bylam też w okolicach czluchowa i mogłam sunię wyciagnąć - nocleg mógł być gdziekowiek (niestety u mnie ze wzgędu an 12 godzinne nieobecnosci w tych dnaich w domu, było to niemozlwe) - tylko podwiezienie potem do Gdańska do mnie , bo jechałam bezpośrednio z Gd. Kraków usiłował sie z Toba skontaktowac, moglaś wziąć sunię i ją przetrzymać Beata- jak ją będziesz woziła do weta? - jeśli podwiezienie do Starogardu lub Gdańska - okazało się problemem? Tak jak Betbet - nie chcę afery, tylko nie rozmumiem tego co się dzieje od początku z Gałeczką. Wożenie z pomorskiego do w-wa i z powrotem.... Czy decyzja o adoptowaniu Gałeczki jest przemyślana i pewna? i na co zbierana jest w końcu kasa? Beatacz - jeśli Gałeczka ma mieć u Ciebie dom na stałe, na zawsze to świetnie, cieszę się ze względu na psa - ale błagam o trochę więcej odpwieedzialnosci, bo marnuje się niepotrzebnie energia dogomaniaczek. Mam nadzieje, że psianka znajdzie spokojną przystań i będzie miała szczęśliwe życie. ps. dla całkowitej jasności: nie znam Myszy osobiście - nie rozumiem tekstów z napuszczaniem na nią, o co chodzi? Mysza - takie jest moje zdanie - od poczatku działała tu pełna dobrej woli i bezinteresowanie Gałeczce chciala pomóc dziewczyna z Krakowa, ja miałam ją wieźć bezplatnie. Zainteresowal mnie jej los, więc byłam na jej wątku.
  23. Betbet - rozumiem Twoje emocje, nararwdę, też mnie trafia.... ! Wymieniaim się pisamami z urzędem gminy - podatki, sprzątanie, kagańce, a ja się domagam przymusowego czipowania albo identyfiaktorów dla psów, i konkretnego egzekowania opieki nad zwierzakami, odsyłają mnie do schronu, wobec którego toczyło sie pstępowanie prokuratorskie sic! Ręki opedają! Na bazarek mam fajne ksiażki - o wampirach - teraz to jakoś chodlwie się zrobiło i różne inne gadżetki elektroniczne równeż Hej, kto zrobi, bo ja oferma w tych sprawach...
  24. Piechcia, do mnie ma trafić trójłapek, wzięłabym dziadka, paradoksalnie, dla mnie to on ładny, ale mnie bardzo długo w dzień nie ma - i co? będzie wył, nie ogarnę - i tak sąsiadka kręci nosem na moje psy. Trójłapek jest młody i mam zamiar czasem go zabierać do pracy, albo zostanie w domu, nie wyje, i nie mam już kasy na leczenie dziadka - a on potrzebuje badań, dentysty itd.
  25. [quote name='Psunia']Weterynarz oceniał na podstawie siekaczy i przy tak startych powiedział, że na 2 lata to musiałaby jeść kamienie:p Dał plus, minus jeden rok. QUOTE] Sprawdź, czy lubi bawić się piłką, jesli tak - to mozliwe, że np. w porzednim domu rzucano jej kamyki do zabawy - i starte siekacze gotowe :-) a jeśli ma między 5 a 7 - to hm.... ma już dojrzały charakter i szaleństwa młodości za sobą (cycuchy też wygladają jakby kiedyś miała dzieci, nie sądzicie?) Zgłoś reklamację do Madziai - niech dorzuci coś młodszego :-)
×
×
  • Create New...