no dooobra przekonalas mnie:ptylko wiem ze ludzie sie boja brac psy,ktore tyle czasu spedzily w schronisku.A to wcale nie oznacza ze zawsze bedzie z nimi problem.Moj Fryzi siedzial w schronie przynajmniej 3 lata i jak trafil do mnie miesiac temu to kompletnie nic nie zniszczyl,ani razu nie zalatwil sie w domu,na spacerze bieg abez smyczy,jest posluszny, lagodny...po prostu aniol nie pies:loveu:mam nadzieje ze przekonalam potencjalnego zainteresowanego Kozakiem:cool3: