nooo..historia tego psiaka jest na pewno intrygujaca ale skoro go nikt nie szukal to chyba mu az tak na psiaku nie zalezalo....ja tam sie ciesze ze jest u Ciebie:loveu:
Kasia,daj spokoj nie musisz mi zwracac za paczke.Oby tylko leki sie przysluzyly psiakowi.On taki zaniedbany bidulek:placz:Odpoczywaj sobie i miejmy nadzieje, ze w tym czasie ktos Drokiego wypatrzy
kochany:loveu:widze ze rozklada sie jak moj Fryzi:diabloti:znajdzie domek na pewno!ktos w koncu doceni jego lagodny charakter-przecie to cudowne jak pies jest pacyfista:lol: