Jump to content
Dogomania

Basia1968

Members
  • Posts

    7967
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Basia1968

  1. Boziuniu ludzie - ja nie mam zamiartu pomagać temu gościowi długofalowo - od tego sa instytucje do tego typu spraw powołane. Ja jeżdże tam robiąc 60 km i nie zamierzam tam jeździc bez przerwy i pomagać człowiekowi - ja chcę pomóc psu. Uważałam, ze danie mu jakis paru rzeczy nie będzie dla nikogo ujmą - czy nawet opłacenie mu te 150 zł za jedzenie na miesiąc - ale to oczywiście jeśli będzie na to sponsor i zgoda. Rozmawałam z osoba z jego rodziny i powiedzial mi, że on wcale złym człowiekiem nie jest, a że taki sobie zgotoał los, no cóż. Obecnie Pan pracuje i mieszka u osoby u której pracuje - wieć taka do końca szuja to on nie jest. I napisze jeszcze cos ciekawego: gdy ten człowiek zasłabł na rynku i przyjechało pogotowie, to Misiu nie dał dojść do niego lekarzowi. Nie wiem czy tak zachowuje się pies wobec człowieka który jest "[B]nic nie wartym "[B]śmierdzący prózniak" [/B][/B]" Kto będzie chciał coś przekazać nie ma problemu. Niepotrzebie wątek ten zszedł na inny tor - bardzo to utrudnia, bo zajmuje mi wiele czas aby tłumaczyć wyjaśniać czy ten człowiek jest cokolwiek wart czy jest nic nie wart. Nic to nie zmieni w moim patrzeniu na ludzi - taka już jestem - żal mi każdego.
  2. Paiki nie ma - już podchodzi jak go wołam, ale nie za blisko i macha ogoneczkiem.
  3. A tto Lili - w nowym domku ustawia koty po płotach Pani mówiła, że nie nadąża jej robić zdjęć. A sunia owczarkowata tak wymęczyła się beganiem za Lili, że poszła sama do garażu i padła. [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7901/sam0045w.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8919/sam0046z.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/1006/sam0049s.jpg[/IMG]
  4. A to młody psiaczek z września uiegłego roku - najdzikszy z nich [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/7528/mody9.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/8576/mody5.jpg[/IMG]
  5. To jest piękna, smutna i bardzo mądra sunieczka [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/8025/sunia1.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/446/sunia.jpg[/IMG] To przepiękny przytulaśny Rudy [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/3088/rudy1q.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/3918/rudy.jpg[/IMG]
  6. Sytuacja staje się dość nieciekawa - dzowniła kobieta, która jest właścicielem sadu jabłonkowego, gdzie psiaki sypiają - chodzi tutaj o te dorosłe trzy psinki. Niestety jak stwierdziła psy obgryzają korę młodych drzewek i kazała je zabrać natychmiast. Rozmawiałam z sąsiadką - i niesttey juz ktos podesłał trutkę psom - jej jamnik padł ofiarą. Duże psy nie ruszyły widać trucizny. [B]CO ZROBIĆ Z TRÓJKĄ DOROSŁYCH DUŻYCH PSIAKÓW?!!! CZY MOŻECIE NAM POMÓC?![/B] RUDY JEST BARDZO PRZYJACIELSKI - WAŻY MOŻE 40 KG - PIEKNY PSIAK!! SUNIA NIE PODCHODZI ZBYT BLISKO ALE MACHA OGONKIEM I CIESZY SIĘ BARDZO NA WIDOK CZŁOWIEKA. NAJGORSZA SYTUACJA Z CZARNYM - ACZKOLWIEK WCZORAJ BYŁ ODE MNIE 1,5 METRA I MACHAŁ OGONKIEM - WYSYPAŁAM MU PUSZKĘ I NIE UCIEKAŁ. WSZYSTKIE PSY TRZEBA BĘDZIE ZŁAPAĆ NA MOCY ŚRODEK USYPIAJĄCY I TO JEDNOCZEŚNIE - TYLKO GDZIE JE DAĆ????!!!!!! ZARAZ WSATWIĘ ZDJĘCIA
  7. Wczorajsze polowanie z bronią i dzisiejsze nie przyniosło skutku - psiak pojawia się w takich godzinach, w których nas nie ma. Dzisiaj praktycznie15 minut przed naszym przyjazdem wyniósł się.
  8. tERAZ WIEMY JUŻ DLACZEGO tOLUNIA BYŁA NAJSMUTNIEJSZYM PSIACZKIEM W TEJ GROMADZIE MIAŁA ROPOMACICZE, ALE W TAKIEJ POSTACI, ŻE DOKTOR ZA GŁOWĘ SIĘ ZŁAPAŁ - JESZCZE OKOŁO 2 TYGODNIE I SUNIECZKA ZAKOŃCZYŁABY ŻYCIE. YTO TOLUSIA - MOJA ULUBIENICA Z TEJ GROMADY [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_TkOu7NA_Ieo/TbnWz0o_UCI/AAAAAAAAA6w/zY-TMc_BLuc/s576/łatek.jpg[/IMG] DZISIAJ WSZYSTKIE TRZY TJ. EMI, MIMI I TOLUSIA MIAŁY ZABIEGI STERYLIZACJI
  9. Paulinko rozę Cię wyślij te zdjęcia do ludzi od wyżłów [URL="https://picasaweb.google.com/104801708904367797654/SzkieletWyzA?authkey=Gv1sRgCMPEiaTFzYebUQ"]https://picasaweb.google.com/104801708904367797654/SzkieletWyzA?authkey=Gv1sRgCMPEiaTFzYebUQ[/URL] Trzeba koniecznie pomóc temu psiaczkowi - kontakt na Gośkę z TSPZ - biedak siedzi w klatce u weta. Dziękuję
  10. i na tym tez się skupiamy, a to że zawioze mu parę ciuchów, to tak ode mnie - żeby jednak czuł się raźniej. Być może kiedys gdy jakiś psiak będzie potrzebował pomocy, to on da mi znać i w miarę możliwości pomogę. [B]Jeśli jednak ma ktoś ochotę przekazać coś dla tego człowieka, to albo na adres jak w pierwszym poście. Kaskadaffik ja będę w niedzielę u Asi w Brzyściu, to jakbyś chciała coś podać, to wezmę od razu. Ale w sumie to będziemy w niedzielę jechać przez Mielec z Falutkiem, to możemy po drodze gdzieś w mieście zgarnąć. [/B]
  11. No dokładnie KasiuKia tez tak myślę. Być może ten człowiek poprzez takich ludzi jak my zacznie się zmieniać, być może chce poczuć się potrzebny. Jesli cała miejscowość ma o nim takie właśnie zdanie, to jemu ciężko będzie podnieść się z dna. On z ma już przyklejoną łatkę [B]nierób, pijus, nędznik itp. [/B]ja przeciez nie znam tego człowieka - ale jednak to on nakarmił psa, to on zdjął mu sznurek, to do niego pies podchodzi bez problemu, to jemu daje się głaskać - o czyms to świadczy. Zreszta i ludzie o nim w miasteczku mówią, że za nim psy chodzą. Za potworem to żaden pies nie obejrzałby się nawet. Za to widziałam reakcje psa na wyfiołkowanego paniusia schludnie ubranego - pies podwinął ogon i spieprzał gdzie pieprz rośnie. Ja w Koprzywnicy chce jeszcze tylko popilotować sterylke dwóch suczek z rynku, które tam bez przerwy są. Jest jeszcze sprawa tej jamnisi i psów z ulicy Rzecznej.
  12. dlatego dobrze, że sa ludzie tacy jak Ty, że sa tez ludzie tacy jak ten człowiek i dobrze, że sa ludzie tacy jak my. Nikt nas tutaj nie naciągnie. Zainteresowałaś się psem, nie chciałaś aby informować o tym, że to od Ciebie zgłoszenie. O tym psie wiedziało kilka organizacji jednak z uwagi na odległość nikt nie mógł dotrzeć do psiaka - dotarliśmy my. Czy to przestępstwo, że pomożemy temu człowiekowi ? teraz można by wylicxzać jakie grzechy ma każdy mieszkaniec w Koprzywnicy. Dajmy spokój. W Koprzywnicy i tak trzeba zrobic troszke porządku z tymi psiakami, ale tym ma zając sie juz inna organizacja. Ja mam tutaj co robić. Misio dzisiaj z nami mam nadzieję pojedzie. Panu tez przekażę rzeczy, które dziewczyny podadzą. Ja osobiście także kupię mu jedzenie, bo uważam, że pomógł.
  13. NIECH KAŻDY KTO TAK POSTRZEGA TEGO CZŁOWIEKA PRZYPOMNI SOBIE SŁOWA WYPOWIEDZIANE PRZEZ PAPIEŻA JANA PAWŁA II [B]Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. [/B]właśnie Papież mówiąc "innymi" nie miał tylko i wyłącznie na myśli ludzi, ale wszystkie istoty żyjące na tym świecie. [B]I to przykład: człowiek /dla mnie bezdomny bez względu na powód/ pomógł psu my - pomożemy temu człowiekowi [/B] DLATEGO TAK NIE CIERPIĘ CHODZIĆ DO KOŚCIOŁA I NIE CHODZĘ BO OBŁUDY MAM DOŚĆ - GDY CZATOWALISMY NA MIŚKA SZŁA PROCESJA - A PIES PRZECIEŻ KOCZOWAŁ PRZY KOŚCIELE OD MIESIĄCA - ILUŻ KATOLIKÓW POCHYLIŁO SIĘ NAD PSEM W OWYM CZASIE? A PRZECIEŻ CI LUDZIE Z PROCESJI CZCZĄ ŚWIĘTYCH - TO GDZIE NAUKI ŚWIĘTEGO FRANCISZKA?
  14. My oceniamy człowieka przez pryzmat pomocy dla psiaka - tak jak mówiłam - nie obchodzi mnie to jaki był jakie teraz prowadzi życie, ważne, że pomógł psu, odpiął mu sznurek, nakarmił. My nie zamierzamy pomagać w nieskończoność, bo tak jak pisałam od tego są odpowiednie służby, chcemy pomóc jednorazowo - sweter, kurtka, spodnie, maszynki do golenia czy te kilka rzeczy nas zbawi? nie! - ja mam takie sumienie, które nie pozwala mi przejść obok takiego człowieka obojętnie, a on ma z kolei sumienie, które albo się odezwie albo nie. U mnie w bloku była kobieta nadużywająca notorycznie alkoholu, brudna, smierdząca, żebrająca o każdy grosz na alkohol - i w sumie tez mogłam odwrócić się plecami i powiedzieć - do roboty sie weź! - ale niestety nie nigdy tego nie powiedziałam - nie raz kupiłam jej jedzenie, dałam na to wino - bo to człowiek - bez względu na to jakiego dna dosięgnął. KAŻDY MA SUMIENIE, KAŻDY MA JAKIEŚ ŻYCIE - ALE JA NIE POTRAFIĘ DZIELIĆ LUDZI NA TYCH Z RYNSZTOKA I TYCH LEPSZYCH. DLA MNIE CZŁOWIEK GŁODNY TO CZŁOWIEK KTÓREMU TRZEBA POMÓC - CHOCIAŻBY JEDNORAZOWO JAK W TYM PRZYPADKU. BYC MOŻE NIE P0OTRAFI SIĘ ODNALEŹĆ, BYC MOŻE NIE CHCE JUZ NORMALNIE ŻYĆ - ALE MA JEDNAK SERCE DLA ZWIERZĄT - BO GDYBY GO NIE MIAŁ ŻADEN PIES NIE PODSZEDŁBY DO NIEGO W NASZEJ DZIAŁALNOŚCI PRIORYTETEM JEST POMOC ZWIERZĘTOM I TAKĄ POMOC ORGANIZUJEMY DLA MISIA - ALE PRZY OKAZJI, A NIE PRZEDE WSZYSTKIM JEDNORAZOWO POMOŻEMY CZŁOWIEKOWI.
  15. do sterylizacji zostało trzy suczki, które od wczoraj są u Asi i oczywiście pod nóż idą chłopaki a jest ich tam - opróćz czterech rezydentów 8. Ja bardzo poproszę jesli tylko Madzia porobi zdjęcia o mega dużo ogłoszeń żeby dziewczynki nie wracały do Gorzyc. To są dwie pinczerki - cudoooo i moja ulubienica Tolunia - najsmutniejszy psiak z tamtej gromady - maluśka kochana.
  16. zaraz jak Paula wejdzie to pouzupełnia posty.Siostry wyżelkowe do adopcji - ja zaraz znajdę ich opisy. Nie wiemy o nich zbyt wiele, ale to co wiemy to napiszę.
  17. Powiem Wam, że Amcia to mega ideał. Wczoraj wieczorem na nocleg odstawiłam Adzię. Amcia i Ziutek w ogóle nie reagowali na sunieczkę. Przyjęli ją jakby ją znali od zawsze. Pozwolili jej grzebać w ich miskach i w ogóle. To naprawde cudowne psiaki!!! Ale już spotkanie Amci z moją Majeczką to inna bajka:evil_lol::evil_lol: Majka to czort z 10 rogami - ADHD wersja sześćdziesiąt razy XXL!! Ziutek przywitał się z Majką, Amcia do mnie z merdającym ogoneczkiem i taka ucieszona od ucha do ucha i Majka wystarowała ze swoją "paszczą lwa" :evil_lol: - Amcia zawarczała - elegancko jak na damę przytało "opieprzyła gówniarza" :evil_lol::evil_lol: i Majka w tył zwrot :evil_lol: Amcia bardzo przypomina z charakteru moją Bianutkę - jest grzeczniutka milutka i potrafi delikatnie dać znać, że nie życzy sobie danego psa w otoczeniu :loveu:
  18. Lili zawieźlismy wczoraj do domeczku - ma dwóch kolegów koteczkowych - przepięknych czarnego i trikolor. Czarnuch napuszył się i w ogóle pokazał, że on jest większy od Lili i on jest jednak ważniejszy :evil_lol::evil_lol: trikolor schował się w kwiatkach i śledził Lili, gady ta zapoznawała się z ogrodem, otoczeniem. Lili ma koleżankę owczarka niemieckiego 7 -letnią. państwo mieli 13 letnią sunię, ale niestety odeszła. Sunia, która została jest bardoz smutna i dlatego Państwo postanowili zaadoptowac Lili, aby psinki mogły sie razem bawić. W sąsiedztwie jest dziamot w typie cziłałki i sunia maluśka. Państwo mają mnóstwo miejsca, piękne podwórko. Psiaki będa miały gdzie się wyszaleć, a znając Lili, to wiem, że to idealne miejsce. Ona ma takie ADHD w wersji MEGA:evil_lol: We wtorek będziemy u Lili, bo jedziemy do Rzeszowa i przy okazji wdepniemy. Dzisiaj rano o 6.30 wyekspediowałam Adziunię do domku stałego do Warszawy:loveu::loveu: To tak kochana sunieczka - maleńka bądź szczęśliwa!!!
  19. nie ma jeszcze - juz pisałam meila - ponoc wysłane - tylko że ja nic nadal nie mam./
  20. Ziutus był u weta dwa razy gdyż strasznie piszczał przy wstawaniu. Okazało się, że zaczopowały go kości. Miał zrobione lewatywy i podane leki. Nie wolno mu jeść kości. Okazało sie także, że ma stare źle zrośnięte złamanie miednicy. Przy gwałtownych ruchach może odczuwac ból - wet powiedział, że z tym da się żyć. Można by zrobić prześwietlenie i ewentualnie zasięgnąc opinii weta.
  21. z Alfikiem na wielkim plusie - musicie mi wybaczyć na razie jesli chodzi o rozliczenia - postaram sie w niedzielę, aczkolwiek niekoniecznie chyba, bo jedziemy z Falutkiem do nowego domeczku. Ale na pewno za kilka dni powpisują i powstawiam skany rachunków
  22. [B]Stan zdrowia Pusi poprawił się na tyle, że może o własnych nóżkach biegać. Jestem tam bardzo często więc wiem, że Pusia nie cierpi, w razie czego zawsze poproszę weterynarza o pomoc. Właściciele na pewno nie stosują i nie będą stosowali jakichkolwiek zabiegów rehabilitacyjnych - no taki typ ludzi. Dziękuję wszystkim za pomoc. Co mogliśmy to zrobiliśmy. Nic na siłę. Będę w dalszym ciągu odwiedzać sunię, sprawdzać jej stan zdrowia. [/B]
  23. Nie Aga nikt nie pytał niestety. A ona taka słodka i kochana. Moja mama jest w niej zakochana po uszy, ale ma niestety dwa psiaki "tymczasowe". Amcia to suczka, której praktycznie jakby nie było - cichutka, grzeczniutka, ma niesamowitą mądrość w tych pięknych bursztynowych oczkach. Teraz wygląda rewelacyjnie - wcięcie, wycięcie - laska, że ho ho. Na spacerkach bez smyczy ślicznie chodzi. Z Ziutkiem harcuje po trawce - samo szczęście tryska z tych psiaków.
×
×
  • Create New...