-
Posts
7967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Basia1968
-
oni potrzebują wszystkiego - szklanek, garnków, talerzy...... cholera wszystkiego:-( teraz coś o zwierzakach: jest dwie kotki, dwa kociaki i trzy psiaki. Dwa kociaki około 7 tygodni to samce - na szczęście. Kiciunia - mama tych kociaków to ta bura na zdjęciach. Zabierzemy ją na sterylkę. Druga kiciunia - mocno w ciązy - zabrałyśmy ją do weta dzisiaj na sterylkę aborcyjną. Biało - czarna - nie mam jej zdjęcia - ale to przez ten stres i w ogóle. Pies Rudzik duży - ponoć agresywny, ale jak Pan powiedział bardzo dobry stróż. Na pewnmo psiaki dostaną coś przeciwko pchłom i kleszczom. Drugi młody Lisek mniejszy -Pan znalazł do w rowie, zrywa się chłopaczek z łańcucha. Jakby znalazł się dobry domek, to byłby do wzięcia. Sunieczka maluśka, na łańcuchu - niestey kury atakuje - jest w ciąży i w tym tygodniu zabierzemy do weta na sterylkę. Pan jest bardzo bardzo sympatycznym człowiekiem, dopisuje mu humor, mimo takiej tragedii - prosił, aby wszystkim podziękować i że sie pomodli za nas wszystkich, za to, że im pomagamy. :-(
-
Dzięki Danusi, która odpowiedziała na mój apel na forum tarnobrzeskim udało nam się z Luizą dzisiaj pojechać do Sokolnik do Państwa Nowaków. Zawieźliśmy: [LIST] [*] pralkę Indesit i piecyk katalityczny /rzeczy te przyjechały z Krakowa/ [*]rzeczy, które przyjechały od eliose - kołdry pościele, ubrania dla Pani [*]karmę - trzy worki po 5 kg dla psiaków, trzy worki 1,5 kg dla kotków - to z darów holenderskich [/LIST] Byłyśmy w sumie tak na rozpoznaniu i powiem Wam, że serce mi się rozpadło na kawałki. :-(:-(:-( To naprawdę cudowni ludzie - bardzo skromni, ale zagubieni - chyba zrezygnowani. Córka państwa Małgosia to młoda dziewczyna, tak mi jej żąl, bo śpi na materacu za stołem. Dzisiaj opowiedziała nam jak idzie po cokolwiek, aby dostać z darów, to zawsze jest na końcu i nie dostaje praktycznie nic, bo nigdy dla niej nie wystarcza. :-(:-( Pani /mama Małgosi/ jest osobą schorowaną, starszą, nie chodzi za darami. Do jedzenie wiecznie dostają konserwy unijne - kasza z czymś tam:-( dostali od ludzi stara rozwalającą sięszafkę kuchenną, od Pana, który ma cięzko chorą żonę dwa używane stoły, mają wypożyczone krzesło od znajomych, inne z powodzi umyli - w sumie są tam trzy krzesła, dwa stoły, lodówka, szafka inic poza tym :placz::placz: do dyspozycji mają kuchnię reszta poobdzierana, zrobione wylewki. Państwo śpią w innym były pokoju na metalowych sprężynowych łózkach, które kupili sami. Pan oprowadził nas po wszystkich pomieszczeniach - to po prostu tragedia. :-(:-( Pan jest cięzko chory ma rozrusznik serca, nie może robić nic, właśnie musi iść do szpitala. Łzy cisną mi się same, bo tego nie da się opisać na forum.
-
czekamy agusia jak będzie wiadomy koszt
-
macie może dane osoby adoptującej? może poprosić kogoś z tamtych okolic o wizytę? bo jakoś tak za cicho tutaj
-
kastracja Sambiego w przyszły czwartek - musi odczekać po szczepieniach.
-
jeśli moge prosić op pomoc w ogłoszeniach. Czas płynie nieubłaganie,a psiaki siedzą dalej w klatach. [B]Ulka18[/B] jesli możesz prosże Cie zrób allegro. dzisiaj jadę po psiaczka maluskiego, który boi sie panicznie facetów, jest agresywny w stosunku do nich. Ponoć cały się trzęsie - chociaż wcześniej nie miał takich objawów. Psinka waży może 4 kg. Oto i on. [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/2694/spiunka.png[/IMG]
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Basia1968 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Góreczka kocha wolność, może mieć człowieka ale na dystans. Mam nadzieję, że ktos pokocha Góreczkę. -
ja rozmawiałam z Panem przed jego przyjazdem i jestem umówiona na "kawę" /jak to sam określił/. Pan bardzo otwarty, fakt nie piesek nie trafi na kanapę, ale niczego mu nie zabraknie. Na razie nie moge pojechac tam, bo naprawde wierzcie mi, że brakuje mi czasu. Pracuję codziennie, jeżdże codziennie do Machowa na bazę, nadto jutro musze jechac do Sokolnik do trzech psiaków i kociaków oraz z darami dla bardzo potrzebującej rodziny. Nadto z moją prywatną pisnką Bianusią nie jest rewelacyjnie, aczkolwiek się poprawiło, mam trzech synów i chłopa w domu, którym muszę ugotować wyżerkę. Samo życie.
-
Chrupeczka - prześliczna koteczka już w swoim domku!!!!!!
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Chrupeczka pojechała wczoraj do swojego domeczku. Zamieszkała w Wilczycach niedaleko Sandomierza. Będzie miała towarzysza Reksia - 12 letniego pieseczka. Zamieszka z babcią Justynki, która juz nie mogła się doczekać kituni. Umowa adopcyjna podpisana, zdjęcia Justynka przyśle. Tam gdzie mieszka Chrupeczka jest tez wujek Justynki, który bardzo kocha wszelkie zwierzątka. Chrupeńka trafiła naprawde bardzo bardzo dobrze. A Justynka to cudowna osoba - bardzo wrażliwa na krzywde zwierząt - oby takich domków było jak najwięcej. -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
tekst oczywiście już w pierwszym poście. Margotka zapewne leniuchuje, bo przy tej pogodzie nic innego nie da się robić. -
niestety dzisiaj miałam bardzo przykre zdarzenie:-(. Bianusia poczuła się bardzo bardzo źle. Niejako "zawiało" ją na prawy bok, a przy tym bardzo piszczała. Miała zrobione okłady zimne na główkę, nawet przy próbie zejścia z jednego schodka bardzo płakała. Teraz wieczorem byłam z nią na polu. Zeszła bardzo pwolutku schodami. Widać, że coś jest nie tak. Tak właśnie leżała z mokrymi zimnym okładem.Nie wiem czy to przegrzanie czy co:-(:-( Widac że zimny okład sprawiał jej ulgę. [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/6213/bianuka.jpg[/IMG]
-
NESKA czyli PRĘGOWANA AKITA MIX ;-) JUŻ W SWOIM DOMKU!!!
Basia1968 replied to Murka's topic in Już w nowym domu
jakie cudooooooo -kocham wszystko co ma pręgi -
kolejny psiaczek po 17-tej pojechał do domku do Sandomierza - to maleńka Pinia - przyjechała cała rodzinka - cudowna rodzinka widać, że kochają psiaki. Pinia zamieszka w domku jednorodzinnym. O 19.30 wyruszam ponownie na Machów - u nas ukrop. Skwar.
-
do domku pojechała po godz. 17-tejPinia - maleńka sunieczka. Przyjechała cudowna rodzina z Sandomierza i Pinia od razu przypadła do gustu. agusiazet na razie wstrzymaj się z przelaniem kaski na kastrację. Jak zrobimy to wtedy uzgodni sie gdzie przelać. Ja o 19.30 znowu jadę do Machowa - tym razem na tradycyjne wyprowadzanko, mizianko, sprzątanko
-
dzisiaj do domku pojechał Pustak - psiak kudłaty w typie Briarda, a Łapuniek wrócił do właścicielki.
-
Łapuniek wrócił do swojej Pani - okazało się, że łapek na dwa tygodnie przed powodzią został przygarnięty przez Panią. Nazywa się Brutus. Cieszę się niezmiernie, bo on obgryzał tą łapeczkę ze stresu. To bardzo bardzo towarzyski psiak. Sambora można już kastrować. Wczoraj został zaszczepiony - ma pełen komplet szczepień. Dzisiaj pojechał do domku Pustak - ten kudłacz w typie briarda - z dachu cegielni. Przyjechała cała rodzina z Niska. Chłopak wykastrowany, poszczepiony - bęzie miał do dyspozycji ogród. Wczoraj mieliśmy na bazie dzień porządkowy - sprzątanie b\na całego, a przy okazji grill:evil_lol::evil_lol: oczywiście psiaki, które biegają luzem - Misia, Brenda, Lawa, Piniutek siedziały przy prowizorycznym stoliku :evil_lol::evil_lol:
-
nie wiem czy ma dobry pomysł, ale jeśli można by zrobić takie allegro zbiorcze - ZAPOMNIANE PSIAKI Z POWODZI lub cos w tym stylu O NAS JUŻ ZAPOMNIANO - nie wiem czy to dobry pomysł, liczę na podpowiedzi nie mają psiaki jescze żadnego ogłoszenia - oprócz tych co robi minia913 wszystkim dziękuję za pomoc
-
ooo kurcze jaka kwotaaa. Sambor to niesamowity psiak, nie spuszczamy go ze smyczy, bo się boimy, że zwieje, chociaż wydaje mi się, że jednak nie ucieknie. Tak cieszy się na nasz widok. Ale kurcze psiaki niektóre mają tak, że króciutki spacer i z powrotem biegną jak najszybciej na halę do klatek. Chyba nic dobrego nie zaznały wcześniej. Takie to dołujące, że klatka jest dla nich lepsza niż cokolwiek innego. Ale tutaj mają dwa razy dziennie jedzonko, spacewrki, wodę świeżą, sprzątnięte kupeczki, mizianko chwilowe i mnóstwo uśmiechów, które im ślemy na każdym kroku.
-
Aneczko ja ostatnio nie wiem który dzień tygodnia jest:evil_lol::evil_lol: rano do pracy, po pracy obiad, a po 19-tej na \bazę i jest noc.:loveu::loveu: ale kocham te psiaki z bazy, one sa takie cudowne, szkoda że wlaściciele nie chcą ich z powrotem:-(:-( Portosek taki śliczny owczarkowaty dziadziuś, a dzisiaj to mnie tak przegonił, że szok. Ma chłopak krzepę i nie jest maluśki oj nie. Pomoc potrzebna w ogłoszeniach.
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Basia1968 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki