Jump to content
Dogomania

Elżbietka_Cieszyn

Members
  • Posts

    1938
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Elżbietka_Cieszyn

  1. Gdzie trzeba go zawieźć? Czy jedzie w ten piątek? Dorzucam dwa dni ode mnie.
  2. oj jotesko!!!! podziwiam,szybka niczym błyskawica![quote name='joteska']sunia zostanie dziś wzięta na przetrzymanie do pana Roberta, który ją zgłosił- będę się z nim umawiać w sprawie DT w Wawie. Nadal błąka sie przy torach:shake: grozi jej w każdej chwili niebezpieczeństwo.Dzięki Elizka za sygnał, transport suni ew. w czwartek do Wawy ;)[/QUOTE]
  3. Chciałam zapytać o tego pieska Morusek przebywa w Schronisku w Częstochowie Ma nr 1277, znajduje się w pawilonie "Kwarantanna C" boks nr 41. czy ma może wątek na dogo?czy jest jeszcze w schronisku?
  4. A to grubiutki pewnie będzie Igorek .... głaski dla pasibrzuszka.[quote name='joteska']Witaj Wessi na wątku Igora:lol: osobiście nie zaobserwowałam jakiś specjalnych rys na charakterze Igora, tak samo Donka5, jeszcze dziś o tym rozmawiałyśmy ale na pewno warto troszkę pokierować takim pierwszym spotkaniem jak wcześniej wspomnieliśmy Igor będzie miał wizytę u veta w przyszlym tygodniu dla ogólnej oceny i i będzie podjęta decyzja co czasu i miejsca jego kastracji Igorek ma jeszcze karmę tylko na kilka dni, ponieważ dobrze toleruje puszki z królikiem, indykiem i reniferem dziś zamówiłam mu worek Hillsa na bazie kurczaka 12 kg- mam nadzieję, ze będzie taką karmę dobrze tolerował :modla:. Na dokarmienie zamówiłam jeszcze 24 puszki indyka i królika Bozity, które dostaje jako 3ci posiłek by nabrał ciała i sił.[/QUOTE]
  5. Faktycznie, bliżej do Ciebie.[quote name='eliza_sk']Wiem tyle, co w ogłoszeniu - znalazłam przypadkiem. Ostrowiec jest 100 km od nas :( Może miałabym DT, ale to Ostrowiec się musi zorganizować.[/QUOTE]
  6. już napisałam do maila z zapytaniem jak sprawa wygląda.Szkoda suni by się błąkała. jeszcze jakiś hodowca ją znajdzie i będzie.[quote name='eliza_sk']Wiem tyle, co w ogłoszeniu - znalazłam przypadkiem. Ostrowiec jest 100 km od nas :( Może miałabym DT, ale to Ostrowiec się musi zorganizować.[/QUOTE]
  7. Ale śliczna sunia i ona tam koczuje? nie da jej się złapać? gdyby to było bliżej mnie to bym ją przygarnęła... chociaż teraz to po biegach za Tanerem wolę mieć na dt małego psa.[quote name='eliza_sk']Jolu, ale nie masz za co dziękować, bo Taner miał u mnie tylko allegro. Łap co ciekawsze kontakty, bo znalazłam ogłoszenie, że w ok. Ostrowca przy torach kolejowych koczuje młoda, może 8 mies suczynka :( [url]http://zaginionepsy.pl/obiekt,13623,Znaleziony,Ostrowiec_Swietokrzyski,NN.html[/url][/QUOTE]
  8. Pani Marto, w pełni Panią rozumiem. Mam również dziecko w domu i podobną sytuację miałam z Olinem. Musiałam go odseparować, do teraz niektóre osoby mi to wyrzucają i uznają za nieodpowiedzialne zachowanie, a ja uważam jak Pani. Nieodpowiedzialne byłoby gdybym go zostawiła u siebie. Natomiast w innym domu już zachowywał się normalnie w stosunku do dzieci. Można gdybać, ale nie o to chodzi. Ważne by nikomu nie stała się krzywda, to człowiek ma kontrolować zwierzę, a nie odwrotnie i o tym się sama przekonałam dobitnie. Domownicy muszą czuć się bezpiecznie, a pies nie może stwarzać zagrożenia dla domowników. Igor był u mnie i był spokojny, rodzinny,lecz skakał i zaraz był korygowany. Zawsze jak przychodzili znajomi witał ich na krótkiej smyczy, z daleka, potem podchodził by obwąchać. Mam nadzieję, że jednak charakterny Igor zostanie szybko nowym domownikiem w innym domku.
  9. Pani jak go przytuliła to się popłakała. Takiego właśnie chciała pieska. A ja w jego oczach widziałam...JUŻ JEST MOJA!...,robił sobie z nią co chciał potem, natomiast za przywódce wybrał jej męża,zaraz się uspokoił na smyczy. Oby był grzeczny, bo to zbój i uciekinier mały.Dziś za nim po całym ogrodzie biegałam,myślał, że to taka zabawa,a ja nie mogąc złapać tchu nie potrafiłam nawet zagwizdać na niego - bo tylko na to reagował. :) tak mnie przegonić...[quote name='unixena']Tanerku:loveu: -duzo szczescia w nowym domku:multi: .Badz grzeczny .:lol:[/QUOTE]
  10. Czyli proszę moderatora o przeniesienie wątku do innej kategorii?? Tak to się robi? A potem zdjęcia dorzucę.
  11. Miałam właśnie telefon z nowego domku. Ledwo przyjechał,a już szuka jak zwiać. :) wszystkie drzewka obsikane, koopka zrobiona - więc teren oznaczony. A jego w świat ciągnie...
  12. Wszystkie zwierzęta mają wykastrowane, jamnika i kota. Pani była pewna, że Taner już jest po kastracji,ale nie zdążyłam...święta,sylwester itd.[quote name='eliza_sk']Aaa to inna opcja.[/QUOTE]
  13. Zobowiązali się do kastracji pisemnie do 3 miesięcy.[quote name='eliza_sk']No tak, u nas też psy są w boksie, ale to tymczasowość w drodze ku lepszemu. Całymi dniami będzie zamknięty w kojcu ? I poszedł z jajkami, bez kastracji ... ?[/QUOTE]
  14. elizo_sk jeżeli ktoś ma zamiar docelowo trzymać psa w zamkniętym kojcu to masz rację. Szkoda psa.U mnie kojec służy do zamknięcia psa gdy na dłuższy czas ma być otwarta brama,gdy ktoś przyjeżdża i pies musi być zamknięty,natomiast nie po to by tam żył-a właściwie egzystował. I takie samo zastosowanie kojca jest u tych państwa. Pies biega luzem, budę ma w kojcu, a kojec cały czas otwarty. Taner nie jest przyzwyczajony do bycia w domu. Z resztą jak się zapoznają to zapewne nauczą go dobrych manier :) i zachowania w domu. Mają już psa w domu i nie widzą przeszkód,tylko to Tanera będzie wybór. Dzieci już mają dorosłe, więc sporo czasu mogą mu poświęcić tym bardziej, że Pani jest z teściową cały czas w domu.
  15. Taner właśnie w drodze do nowego domu. Ma do swojej dyspozycji 6 arów,buda i kojec oraz może przebywać w domu. U mnie też był elizo w kojcu,ogród do dyspozycji-wydaje mi się, że krzywdy nie miał. Nowa rodzina nawet teściową ze sobą zabrała :). Bardzo sympatyczni i dobrzy ludzie. Może w weekend będą zdjęcia z nowego domku.[quote name='eliza_sk']Jolu, będąc szczera, to za kojec kciuków trzymać nie będę. Nie wydaję psów do kojca, nigdy ...[/QUOTE]
  16. Pilna sprawa. Kurcze, u mnie dopiero dogrywam wyjazd Tanerka,nic pewnego....ale mogłabym może jakiś bazarek z ogłoszeniami znaleźć i zakupić pakiet.
  17. Osobiście ja je moją wprawną ręką wykonałam!!! Spośród 23 zdjęć tylko tyle się nadało do publikacji. Taner jest bardzo szczęśliwy i poopka sadełka nabrała i to sporo. [quote name='Cantadorra']Jestem pod wrażeniem Tanera. Wygląda na bardzo szczęśliwego, wesołego psiaka. Tak przyjemnie popatrzeć na takie zdjęcia. Ela, zdjęcia są świetne![/QUOTE]
  18. jest psem rodzinnym! skoro nowa rodzina tego nie potrafiła wydobyć w odpowiedni sposób z niego to ich strata!
  19. Pies piękny tylko fotograf trochę kiepski :) jotesko dziękuję za wrzucenie zdjęć!
  20. Mogę w przyszłym tygodniu zabrać firmowe auto i podjechać do BB po psiaka na badania, tylko sama nie dam rady go nigdzie zabrać. Potrzebuję kogoś doświadczonego do pomocy.Ja tam boję się nieznanych mi psów. Proszę o info smsem, nie będę w najbliższe dni na dogo.
  21. Dobrze to ujęłaś... ważne, że jest teraz w bardzo dobrych rękach.[quote name='Donka5']Igor wedlug mnie....NIE jest agresywny....jesli ktoś da mu czas na poznanie.[/QUOTE]
  22. Budrysku,nie dopytałam. Wiesz, wolę się spotkać, zobaczyć, pogadać na miejscu. Pani bardzo sie Taner podoba. Chce przyjechać jak najszybciej go zobaczyć na żywo.To znowu nie tak daleko, by sprawdzić jak to za rok czy pół właściwie wygląda... Zawsze sprawdzam do roku jak się mają moje pupile. Wydaje mi się , że raczej buda i kojec... Ale tak szczerze to on się nie nadaje do domu. Jak do mnie wejdzie to z ciekawości czy coś pysznego nie ma, ale zaraz wieje na dwór. Sam się tego domaga.
  23. To nie jest problem, w razie czego proszę o info na pw.[quote name='Zofija']Ja rozliczam każdy miesiąc początkiem następnego, jeżeli to nie jest problem, to sprawdzę to i wpiszę 02.01.12[/QUOTE]
  24. Dzwoniła Pani w sprawie adopcji. Jestem z nią umówiona na wizytę u mnie najpierw, a potem u niej. Nie ma nic przeciwko kastracji. Mam tylko prośbę o wsparcie finansowe w kastracji. Koszt to 200zł. Państwo mieszkają w Wodzisławiu, dziś mieli wizytę przed adopcyjną z Opola i jutro jadą zobaczyć pieska,lecz Pani dziś wpadł w oko Tanerek. Wszystkie zwierzęta w domu ma ponoć znalezione i przygarnięte. Pożegnała właśnie starego bernardyna ,zachorował na nowotwór. Taner byłby w kojcu z ocieploną budą, posiadłość do oszczekania to 6 hektarów. Basieńko kochana , zamiast zdjęć pojedziesz ze mną na wizytę??? Plizzzz.
  25. Igor nie jest psem agresywnym,świetnie dogadywał się z moim synem w domu, w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie latały piłki, były biegi. Ale to po paru dniach...kiedy się oswoił i poczuł domownikiem. Nie jest rozsądnym ,by nieznajoma osoba od razu głaskała nieznanego psa, na jego teraz podwórku. Pozwalamy się obwąchać , z daleka wyciągamy rękę, możemy psa zawołać. Ale normalnym jest, że oszczeka, albo poczuje się zagrożonym i pokaże zęby. Szkoda, ale lepiej teraz niż później. Ale nikt mi nie wmówi, że jest agresywny....
×
×
  • Create New...