-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
tak sobie czytam i czytam... ale to: [quote name='slawi'] [FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif]Czy Bóg istnieje?[B] Ci co wierzą nie mają wątpliwości! Watpiący i niewierzący mają szanse dołaczyć do tych pierwszych![/B] [/FONT][/quote] mnie lekko zniesmaczyło powiem szczerze. "wątpiący i niewierzący" mają wolną wolę i możliwość wyboru własnej drogi a nikt nie powinien im mówić, która droga jest dla niego wspaniałą i niepowtarzalną szansą czy okazją; powiało promocją w supermarkecie trochę, hę? :razz: ja tam nie wmawiam nikomu, że JAMAMRACJĘIKONIECDYSKUSJI w jakiejkolwiek sprawie, żeby mi się tu zaraz nie oberwało po uszach :evil_lol:
-
[quote name='ikusia_17']Dziecko to moja droga moze ty jestes.Ile mam lat??Zalosne pytanie jesli tak bardzo cie to interesuje to 21.Moja sunia ma papiery hodowlane i jestem z tego dumna kupilam ja jako dorosla i stad moje pytania.Dopiero wchodze w ta "branze"[/quote] chodziło raczej o to, czy suka ma zrobioną hodowlankę tj. zaliczone trzy wystawy na co najmniej bdb :cool1: jeśli tak to pogadamy dalej. jeśli nie to jesteś pseudohodowcą i trzepiesz kasę na krzywdzie zwierząt w wielowymiarowym znaczeniu, nawet jeśli twierdzisz, że szczeniaczki będą z miłości do suni czy coś tam.
-
[quote name='feluska997']witam. przegladam od jakiegos czasu bazarki i doszlam do wniosku, ze moglabym przeznaczyc na nie pare rzeczy. niedlugo bede robic porzadki w mojej rupieciarni i na pewno cos tam ciekawego znalazloby sie. z tym ze najchetniej przekazalabym wszystko jednej osobie(ew. kilku gdyby bylo tego wiecej), ktora zajelaby sie wystawieniem tego, licytacjami itd. ze wzgledu na to, ze wspolpracujecie z roznymi dt i schronami, do ktorych ja nie mam dostepu.najchetniej zeby byl to ktos mieszkajacy niedaleko mnie. czy jest to w ogole do zorganizowania? co o tym sadzicie? trudno podac mi jakis konkretny termin, odezwalabym sie jakby wszystko bylo gotowe.pozdrawiam.[/quote] zdarza się tak, że niektórzy przekazują "fanty bazarkowe" innym a ci drudzy je wystawiają, opiekują się bazarkiem, rozliczają się itd. także IMO to dobry pomysł, jeśli darczyńca ma ogólnie mgliste pojęcie o bazarkach ;)
-
och jaki pypcio kochany :loveu: czarne są najfajniejsiejsze, a duże czarne to już w ogóle :lol: nagle się robi miejsce w zatłoczonym autobusie... ludzie schodzą z drogi... osobniki dresiaste wieczornowychodzące o wątpliwie dobrych zamiarach nie zaczepiają, no nic tylko brać :razz:
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
evel replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
to ja idę robić notatki z psychologii a potem wrócę pooglądać :razz: -
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
evel replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='AngelsDream']Ale jak ktoś się nie boi, to nie to samo. Ale przy następnej kontroli zrobię inaczej po prostu. :) Niech mnie ktoś kopnie po aparat.[/quote] nie to nie :eviltong: ja też miałam kiedyś hmm... "problemy" z dużymi obcymi psami, (nie to, że się bałam, ale miałam lekki dystansik :lol:) ale mi przeszło, odkąd w schronie mnie wepchnięto parę razy do boksów z rottkami, ONkami, wielkimi mieszańcami, dogiem i kaukazką :evil_lol: *kopie AD po aparat* :diabloti: -
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
evel replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='AngelsDream']Baaj ma problem z fachowcami. Kolejni obcy mężczyźni, którzy na jego widok dębieją. Ja rozumiem, że to prawie wilk, ale takie zachowanie... No cóż - nakręciło obszczekiwanie. Koleś blady, bo to ja psa trzymałam, w dodatku za wsiorz, bo obroży w domu nie nosi, a byłam w trakcie zmywania. I niby szczekał, ale siedział równo przy mnie. Próbowałam go nauczyć na gościach, ale goście się go nie boją, więc to nie to samo... :roll:[/quote] jakby mnie [I]przypadkiem[/I] (:evil_lol:) wywiało do Wawy to Baaj (:loveu:) może na mnie poćwiczyć :eviltong: ;) -
[quote name='zerduszko']Idę sobie ja na szpileczkach z moją wypielęgnowaną sznaucereczką i ona mi startuje do dużego pana i jego duzego pito-asta. Mam opcję: [B]wsadzić jej obcas w odbyt[/B], ale sobie :zażartować" i przyprowadzić psa do porządku :razz:[/quote] :roflt: ja twarda jestem, ale muszę przyznać, że pogrubiony fragment wywołał u mnie nagłe nieograniczone napady śmiechu a moja siostra uznała, że jak zwykle jej nie słucham i sobie poszła :eviltong: [SIZE=1][przepraszam, musiałam ;)][/SIZE]
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
evel replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
dobry wieczór :cool3: przyszłam się oficjalnie przywitać, bo galerię śledzę długo, długo, dłuuuugo tylko ten no... inkoguto :evil_lol: nie mogę się napatrzeć na Baaja... wilczaki mają w sobie magię ;) [SIZE=1]niestety, mimo platonicznej miłości, nigdy nie będę miała wilczaka. dla dobra obu stron :eviltong:[/SIZE] -
dobrze więc, czy mógły ktoś w wolnej chwili i w przypływie dobrej woli wytłumaczyć krok po kroku (chętnie na pw) jak założyć bazarek i jak to technicznie rozegrać, skoro psina w DT w Karkowie a ja w Lublinie? :oops: podawać nr konta DT i gdy DT dostanie pieniążki i adres to dopiero wysyłać? może niektórym te pytania się wydadzą co najmniej głupie, ale ja naprawdę nie wiem :niewiem:
-
Moja NANCY znalazła cudowny dom... Będę tęsknić Kochana..
evel replied to Soema's topic in Już w nowym domu
jeśli roślinki się przyjmą to jakoś niedługo postaram się sklecić bazarek :oops: -
Pseudohodowla-masa szczeniat do sprzedania,wszystkie od jednej osoby.
evel replied to ajcka's topic in Pseudohodowle
[quote name='FeelNoses']Z tego co wiem to rodzice mają rodowody (matka to byłą championka ze Słowacji) ale akurat ten piesek był najmniejszy, i hodowca stwierdził że to jest ustalane w wyniku przeglądu miotu...spróbuję ponegocjować stawkę,ale nie chcę hodowcy do siebie zrażać...[/quote] rodzice szczeniaka muszą mieć rodowody i tzw. hodowlankę. hodowlanka to nic innego, jak zaliczenie trzech wystaw z odpowiednimi ocenami, więc nic strasznego. gdy oboje rodzice są uporawnieni do rozrodu, wszystkie szczeniaki dostają metryczki, choćby miały dwie głowy i były niebieskie. z metryczek wyrabia się rodowody. może to zrobić hodowca lub może sprzedawać psy z metrykami, wtedy rodowód wyrabia się samodzielnie w oddziale Związku Kynologicznego. niektórzy hodowcy godzą się na zakup psa na raty. -
[quote name='Justynaaaa']suczki, która musi mieć szczenięta.[/quote] żadna suka NIE MUSI mieć szczeniąt. instynkt macierzyński budzi się w suce przy porodzie. prosty wniosek - nie ma porodu, nie ma "potrzeby matkowania". ciemnogród :cool1:
-
zaginiona_saro, nie czuj się atakowana, ale na to wyszło, można było zawsze powiedzieć, że coś nie tak z suczem i już. ale macie rację, było, minęło. nie chciałabym tylko, Aniu, żebyś przez tę sytuację przestała pomagać. gdy raz decydujemy się na pomoc bezbronnym istotom, nawet jeśli mamy baaardzo pod górkę, coś się w nas zmienia i później nie można sobie ot, tak wrócić do staniu "z przed". mam nadzieję... co do kasy jestem totalnie spłukana :oops:, ale jeśli się uda to rozsadzę moje cytruski i zrobimy bazarek, bo parę głosów zainteresowania się pojawiło... pominę na razie fakt, że nie wiem "technicznie", jak się robi bazarek :evil_lol:
-
[quote name='wisienka86']Ja sama chcę szczeniaka dobermana, suczkę (nawet imię już wybrałam), ale z RODOWODEM. Będę miała pewność, że będzie to, po pierwsze, doberman a po drugie, że będzie miała pożądany przeze mnie charakter[/quote] ja też :loveu::loveu::loveu: [quote name='wisienka86']Niestety, ludzki tok rozumowania jest taki-> "[COLOR=DarkOrchid]mam psa rasowego, ale bez rodowodu. Ale proszę zobaczyć jaki z niego piękny (dajmy na to) doberman! Jego tatą (babcią, dziadkiem, matką etc.) był champion Polski (Europy, świata- jak nie polecą zaraz z jakimiś interchampionatami ofcoz). Szceniaki na pewno będą śliczne i jak ze wzorca (jeśli znają słowo wzorzec)[/COLOR]" Wracając do tematu- uświadamiajmy ludzi o co chodzi z pseudohodowlami![/quote] niektóre umysły nieomylnych cesarzy albo nie wiem już kogo są zbyt wyniosłe w swoim pojmowaniu świata aby przyjąć prostą zasadę, że jeśli rasowy to tylko z rodowodem. a jeśli nierasowy to ze schronu. a nie pseudorasowy z giełdy/targu/spod sklepu/skądś tam. ja tego z kolei nie rozumiem... powiem tak: jak byłam mała, była u nas w domu 'dobermanka'. mieliśmy szczęście, trafiła nam się suka o wspaniałej psychice, przy odpowiednim szkoleniu stała się prawie ideałem psa (zakładając, że ideałów nie ma ;)). niestety... miała szczenięta... :shake: ja jako kilkunastoletnie dziecko miałam w tej sprawie niewiele do powiedzenia, poza tym kiedyś było inaczej, nie było takiej ogromnej rzeszy psów jak teraz. i kiedyś właśnie myślałam, że to super mieć szczeniaki... później jakoś trafiłam na dogo, przypadkiem, szukałam czegoś chyba... zobaczyłam r=r, ale odsunęłam to od siebie, nie przyjęłam do wiadomości, bo przecież jakieś to durne było, że na co komu te rodowody i o co chodzi, jak to tylko wyrzucanie kasy w błoto? dogo jednak jest silnym narkotykiem, wróciłam :razz: poczytałam. zobaczyłam takie psie nieszczęścia o jakich mi się nie śniło. zostałam wolontariuszką w schronie. widziałam psie dzieci, płaczące w boksach na chłodzie. często pseudorasowe. i wiem, że nigdy w życiu nie będę miała takich pseudorasowych psiaczków na sumieniu, nie będą przez moją zachciankę tułać się po świecie. moja przyszła suka będzie kastrowana, jak każde zwierzę, które znajdzie u mnie swój dom. zmiana poglądów była trudna, ale udało mi się i teraz staram się "oświecać" innych. dlatego tak strasznie mi podnosi ciśnienie to, że ktoś sobie rozmnaża, bo jest słit i kaska leci. cóż, ludzie nie są z natury dobrzy, ale niektórzy wbrew naturze starają się wpłynąć na innych... P.S. jakiś mega tasiemiec mi wyszedł :evil_lol:
-
cholera :angryy: czarnego spaniela w schronie chyba nie ma, ale za to jest na Czechowie w Lublinie... Nie wiem, czy on jest czyjś czy swój ale o mało go dziś samochód nie zabił, a ja miałam prawie zawał serca, bo widziałam wszystko przez szybę autobusu :-( także jakby ktoś szukał... [SIZE=1]mam nadzieję, że on jest czyjś... ale on wcale nie wyglądał, jakby miał właściciela...[/SIZE] :cool1: [SIZE=1]przejdę się dziś tam gdzie go widziałam, teraz jak wracałam z uczelni to go nie było...[/SIZE] :shake:
-
cholera, niedobrze... :shake: głupio wyszło, bo w sumie np. ja nie miałam zielonego pojęcia, że maleństwo jest chore... :roll: może po tym nizoralu trochę przejdzie? :oops: Soema, bardzo mocno Cię wspieram, na razie tylko myślami, ale będę coś kombinować...
-
gdzieś czytałam, że na grzybicę są maści i to się leczy, może być cholerstwo długotrwałe, ale można to wytłuc. poza tym, nie zaraża się grzybicą wcale tak łatwo... ja się zaraziłam tylko dlatego, że chora do schronu pojechałam (:roll:) do mojego Pieczarka, ukochanego kociego dziecka, który już miał takie stadium, że złaziła z niego sierść razem ze skórą :placz: i dostawał bolesne zastrzyki ale dalej się miział, tulał i jeździł mi na ramieniu... ale gdy byłam zdrowa i miałam kontakt z zainfekowanymi kotami wszystko było ze mną OK, żadnych zmian skórnych. ale :cool3: Pieczarek wyzdrowiał całkowicie, chociaż jego stan był naprawdę nieciekawy :shake: i po hm... miesiącu? poszedł do domku :multi: [SIZE=1]tęsknię za nim czasem...[/SIZE]:oops:
-
[quote name='zaginiona sara']kazdy kto ja dotykal ma stracha :angryy:[/quote] głupota. ryzyko zarażenia jest minimalne przy osłabieniu organizmu, a nawet jeśli to [B]na to się nie umiera.[/B] [quote name='zaginiona sara']bawila sie z moim psem i tam gdzie przebywala i teraz sie boje czy sie nie zarazily[/quote] [quote name='zaginiona sara']wszystko mnie swedzi odkad przeczytalam o tym grzybie i wiecej juz nie dotkne obcego psa:shake:[/quote] bzdura totalna. wybacz, ale dorosły człowiek, zdrowy dorosły NIE MOŻE zarazić się od psa grzybicą. tym bardziej zdrowy dorosły pies. poza tym, grzybica nie objawia się swędzeniem całego ciała, wiem, bo zaraziłam się od schroniskowego kota i mi wyszły zmiany skórne tylko na przedramieniu, a najlepsze jest to, że nawet nie wiedziałam co to takiego i po jakimś czasie samo zeszło. głupio wyszło z tym wszystkim...:roll: a poza tym uważam, że nie ma co się unosić, że już nigdy, przenigdy nie pomożesz bezdomniakowi. to Twoje serce zadecyduje czy pomożesz, a nie Twój rozum...
-
hopsiup. a co :razz:
-
[quote name='Asia & Ginger']Super! :multi: Dzięki za info. :p Nie orientujesz się może czy jest tam jeszcze jakiś spaniel? Wiem, że jakiś czas temu był jeszcze czarny. :roll:[/quote] nie wiem niestety, na stronie nic nie ma :shake: ale będę w schronie 12.12. to spytam co i jak, rozejrzę się i w ogóle...
-
Asiu, lubelska spanielka na stronie schronu została przeniesiona do działu "znalazły dom", więc to już chyba nieaktualne ;)
-
[quote name='Agata69']Czyli do adopcji tylko córeczka?[/quote] wychodzi na to, że chyba tak. 5miesięczna krótkowłosa, z 5-kgowa :cool3:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='*Monia*']Ja się ostatnio przy okazji spotkania rodzinnego dowiedziałam ciekawej rzeczy o astach (i ogólnie bullowatych) :razz:. Pewnie tego nie wiedzieliście, ale [B]asty jak skończą dwa lata to zabijają wszystkie zwierzęta w domu, żeby zostać jedynakiem [/B]:diabloti:. [/quote] Monia, nie tylko bullowate tak robią, jeszcze dobermany i rodwajlery, bo potem będzie, że monopol na zabijanie mają tylko bulle :evil_lol: ;) -
[quote name='gunia']Dziewczyny, przeczytajcie to albo raczej nie czytajcie jeśli nie chcecie się wkurzyć. To taka starsza "Monika", która kieruje się źle pojmowaną miłością do zwierząt i do tego jest na tyle bezczelna by się tym dzielić: [URL="http://www.sisi13.bloog.pl/"]PO CZTERDZIESTCE - bloog.pl[/URL] polecam miesiąc maj :shake:[/quote] matko boska! a wydawałoby się, że starsza, dojrzalsza, MĄDRZEJSZA kobieta...:roll: załamać się idzie, bo oni i tak wiedzą lepiej i ogólnie we d..ie mają co się do nich mówi, żadne argumenty nie stoją wyżej od pieniądza :cool1: