Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='mandragora33']A z ta decyzja baardzo dlugo sie wstrzymywalam. Przez wzglad jeszcze na mojego poprzedniego psa, za ktorym jeszcze bardzo tesknie, choc minelo troche czasu, nie chcialam myslec o posiadaniu jakiegokolwiek psa. Jednak kilka osob, w tym moj chlopak i moja mama ktora sie bardzo przyzwyczaila do niunki, polubila ja ogromnie i naprawde nie chce jej oddawac, przekonalo mnie i chcialabym zaadoptowac sunie. Rowniez to, ze psinka jest juz u mnie od kilku tyg i zdazyla nam zaufac i sie bardzo do nas przywiazac tez mialo na to wplyw. Mysle, ze trudno byloby znowu zmieniac jej miejsce, bo po tym jak widze kiedy sie cieszy jak przychodze, piszczy kiedy wychodze mysle ze mi zaufala i sie przywiazala do mnie. Z moimi zwierzakami dogaduje sie bardzo dobrze. Z kotem przyjaciolmi nie sa, ale nie bylo jeszcze nawet najmniejszej klotni i nawet leza obok siebie;) jest idealnym pieskiem do mieszkania, nie siusia(za wyjatkiem mojego ulubionego dywanu), co mnie bardzo zdziwilo jak na pieska, ktory wczesniej w domu nie mieszkal, jest bardzo posluszna, nie szczeka, bez konfliktu u innych psow. Jedynie...nienawidzi rowerow:evil_lol: jest tak malutka, ze mozna ja zabrac doslownie wszedzie. A i ludzie na ulicy zwracaja na nia uwage, idzie tak dumnie, z ogonkiem, i glowka w gorze, do przodu, lapkami szybko przebiera. Naprawde nawet smieszny widoczek. Ostanio jej zwyczajem jest budzenie mnie rano ok 7.00, jesli nie zdazylam jeszcze wstac. Wskakuje mi na lozko i lize mnie, zebym wreszcie sie podniosla. Kąpana byla juz. Teraz ma znacznie milsza siersc w dotyku. Mysle ze mimo moich poczatkowych oporow i czego nawet nie chcialam, polubilam to malenstwo i sie do niej przywiazalam. Nie sprawia klopotow a wnosi wiele dobrego.Jest bardzo radosna. Napewno w pewien sposob mi tez pomaga, nie narzuca sie z uczuciami, ale jest kiedy mi smutno. Mysle ze obie sobie pomoglysmy. Wiec jesli pozwolicie mi zatrzymac sunie to bardzo bysmy sie obie cieszyly :p Zapewne wiec, Zaginona_Sara bedzie chciala do mnie przyjechac i odwiedzic niunke. Moze na wizyte przedadopcyjna, hehe:cool3: Acha. I mam czyjas smyczke. Ja i tak nowa kupilam, bo ta troszke za dlugi miala ten...sznureczek ktory nie wchodzi do srodka. I sie mala plątala miedzy nim.[/quote] Kasiu :loveu::loveu::loveu: coś we mnie tak siedziało przeczucie, że tak będzie... :siara: to do pokochania została już tylko Nancy? :razz:
  2. [quote name='Vectra']Klementyna waży prawie 23 kilo :diabloti:[/quote] to jak Wy to robicie, że po niej nic a nic nie widać tej wagi? :cool3: a ile waży Lalka? :loveu: (tak dla porównania pytam ;))
  3. [quote name='Greven']Sama jesteś... ... :mad: :evil_lol:[/quote] ależ ja nie mówię, że nie, mam tego świadomość całkowitą :evil_lol:
  4. dzień dobry. ja mam pytanie :razz: [quote name='Vectra'][URL]http://images49.fotosik.pl/36/2576b763f13d035f.jpg[/URL] [/quote] a cóż to za potfur przebrzydły obok Mariana? :-o ile Klamka wazy, z 15 kg? :evil_lol: może ona jest wersja sportowa, znaczy ten no... :hmmmm: light :diabloti:
  5. [B]Martens[/B], wiem, że trochę ciężar naginam, ale myślałaś o dobku? :razz:
  6. evl we wtorek i środę nie ma czasu się w tyłek podrapać niestety, od 9 do 18 na uczelni jestem, po dwie godziny co dwie godziny mam przerwy :angryy:
  7. a to ciekawe... nie sądzę, żebym Cię gdziekolwiek obrażała. kurde, chyba mam napadową częściową amnezję... :cool3: CHamować to się mogą chamy, ja tam się co najwyżej pohamuję :evil_lol: poza tym, obrażaj nas dalej, wal śmiało, to nam będziesz mogła wysłać kartkę z BANanowych wakacji :diabloti::diabloti::diabloti: Każdy kolejny post obrażający jakiegokolwiek użytkownika poprzez jakieś tam wredne człowieki, gówniarstwo i inne takie osobiście zgłoszę do moderacji. Kolejna sprawa - nie odpowiedziałaś mi na żadne z moich pytań (brak argumentów? ojeeej :placz:), właściwie to prawie na żadne pytanie nie odpowiedziałaś, w kółko to samo, że my mordercy, że masówka, że zabić narodzone, że żądne życia szczenięta, naubliżałaś wszystkim dookoła, wyklepałaś litanię do UK, potem rzuciłaś hasło, że jesteś w ciąży, na koniec obraziłaś się na Matkę Polskę i se poszłaś. Siła Twych argumentów oraz Twoja dojrzała postawa skoro już mi wrzucasz od gówniarzy mnie zabiła :roll: Schemat jest prosty. Kastrujemy bezdomniaki, jeśli nie kastrujemy, sterylkujemy aborcyjnie a jeśli nie - no sorry, usypiamy mioty i takie jest życie. Widziałaś kiedyś maleńkie psie dziecko w schronie, utaplane w goownie, morke, zziębnięte, nie mogące pogryźć ochłapów, które dostaje z prozaicznego braku zębów, wychudzone tak, że anatomii się można uczyć na nim, samotne, bez mamy? Uwierz mi - nie chciałabyś takiego życia fundować żadnej żywej istocie, nawet tej, która przez ludzką nieodpowiedzialność przyszła na świat. Jeśli chcesz komuś zarzucać nicnierobienie to również zły adres. Ale oczywiście nawet nie zajrzałaś na PwP, żeby to zobaczyć, z góry uczyniłaś założenie, że jesteśmy bandą nierobów, którzy sobie teoretyczne pogadanki o sytuacji psiej w Polsce urządzają przy kawie. Nie mam siły już tłumaczyć. EOT?
  8. [quote name='Soema'] a ta psina ma stały kontakt z ludźmi?[/quote] jest regularnie dokarmiana, zaginiona_sara mówi, że garnie się do ludzi. to jej pupilka tak w ogóle z trzech panienek :loveu:
  9. serio pytasz? jeśli psy nie są hodowlane, to chyba cięłabym sukę u dobrego, sprawdzonego weta. ale to tylko moje zdanie ;) natomiast jeśli pies tak przeżywa każdą ciekającą sukę w okolicy to zastanowiłabym się też nad nim, bo chyba bym oszalała w krótkim terminie :evil_lol:
  10. kurczę, może ja jakoś nie po polsku piszę, że Dagula nie rozumie? może po chińsku? po duńsku? w staroangielskim? :niewiem::hmmmm: czy to tylko dla mnie jest oczywiste dbanie o życie, które już jest a nie dosypywanie do puli niechcianych nowych osobników, bo są słit? :roll:
  11. A mnie męczy 'betonizm' niektórych umysłów ale cóż. Mówiąc psy starsze miałam na myśli nie-szczenięta. Dla przeciętnego Kowalskiego nie-szczenięciem jest już psie dziecko roczne na przykład. Poza tym, pies trzyletni, pies pięcioletni czy nawet w niektórych przypadkach dziesięcioletni jest psem pełnym życia i radości, pełnym doświadczeń, uczuć. Chcesz to w jednej chwili zrujnować, bo na świat przyszły słitowe szczeniaczki, które być może znajdą nowe kochające domy. A być może trafią na łańcuch do pana Iksińskiego, będą się rozmnażać masowo aż zdechną z głodu albo z chorób albo ich pan Iksiński dla rozrywki po pijaku nie obedrze ze skóry. A być może trafią do schronu, przeciętnego polskiego schronu, gdzie parwowirus zbiera obfite żniwo i będą umierać w męczarniach. Fantastyczna perspektywa sielankowego psiego życia, czyż nie? Posługujesz się słowami "skazany" czy "nie nadają się". A kto Ci dał prawo bycia ekspertem w dziedzinie orzekania, czy psy się nadają do domu czy nie? Znam psy, które wyciągnięto ze schronu po kilku latach i które są przeszczęśliwe w nowych domach. Znam psy przygarnięte po wieloletniej włóczędze, które doceniają swe odmienione życie. Wg Ciebie nie zasługują na to szczęście? Dlaczego chcesz usypiać psy, które już są świadomymi istotami zamiast uśpić jednodniowe szczenięta, aby nie musieć się później zastanawiać gdzie są i czy aby napewno mają dobre warunki do życia? Żeby nie było - jestem także za usypianiem niedołężnych psich staruszków. To już nie chodzi o moje osobiste upodobania, choć pewnei gromy się na mnie posypią, ale o to, że takie psy się po prostu męczą a ludzie na siłę próbują je ratować. Dagula, pewnie niewiele zrozumiesz z mojej wypowiedzi, bo dla Ciebie to, co może być jest ważniejsze od tego, co już jest. Zapraszam za to do elity polskich schronisk, gdzie jest za przeproszeniem 'syf, kiła i mogiła' albo po prostu na PwP, bo chyba tam nie byłaś skoro mi tu zarzucasz, że szczeniaki to tam sobie mogę zabić. Jasne, zabijam sobie codziennie po trzy szczeniaki, to mi dobrze robi na skołatane nerwy.
  12. Nie wiem co Cię tak śmieszy ale każde kolejne szczenięta powoływane do życia bez wyraźnych ku temu powodów zmniejszają szanse adopcyjne psów starszych. Ale co ja się będę produkować, Ty i tak masz jakiś tam swój skomplikowany i nieadekwatny do rzeczywistości tok myślenia :roll:
  13. Żyją, ale są jak biała karta, że tak zacytuję kogoś, kto już tu pisał. Gdy usypiasz zaraz po porodzie ślepe, nieświadome szczenięta to jest mniejsze zło niż usypianie w pełni wykształconego psa w kwiecie wieku! Nie napisałam, że szczeniaki nie żyją i proszę czytać ze zrozumieniem. Ja nie rozumiem Ciebie - dla Ciebie lepsze jest usypianie psów np. 3- czy 5-letnich niż szczeniąt? Bzdura.
  14. Dziwne, w poprzednim poście jeszcze to rozróżniałaś. Dagula, ja Cię proszę - wejdź na dział PwP i poczytaj. Po prostu poczytaj. Zaczniesz wierzyć w takie rzeczy o jakich Ci się do tej pory nie śniło. Owszem, ale jest już za dużo psów na świecie, żeby produkować sobie swobodnie kolejne, bo może znajdą dobre domy. To jest IMO świństwo względem tych psów, które już gdzieś sobie żyją i warunki ich egzystencji pozostawiają wiele do życzenia. A to jest po prostu śmieszne. Albo nie wiem jakie.
  15. jasne. miałam się w tym temacie nie wypowiadać, ale jak czytam takie posty to mi ciśnienie skacze. jakim prawem tak lekką ręką chcesz usypiać psy, które już żyją, kochają, tęsknią i czują? nie lepiej uśpić zaraz po porodzie nieświadome szczeniaki? moim zdaniem tak, bo oszczędzasz im marnego losu... Sama sobie przeczysz. A to wszystko wygląda różowo, gdy mamy do czynienia z jednym, sześcioma czy dziesięcioma miotami szczeniąt. Ale tych miotów są grube setki o ile nie tysiące! NIE MA SPOSOBU aby znaleźć im wszystkim nowe kochające domy. ale są miliony ludzi, którzy nigdy nie powinni byli mieć psów, a je mają, ba, rozmnażają, głodzą, biją, wieszają, podpalają, kopią, topią... wymieniać dalej? fajnie. a komu oceniać czy sytuacja jest beznadziejna? dla jednego będzie beznadziejna, drugi zawsze będzie upatrywał iskierki nadziei. dlatego jestem na TAK za sterylką aborcyjną, usypianiem ślepych miotów i kastracją psów, które nie powinny się rozmnażać bez opamiętania. i jeszcze słowo do tych, którzy tak panicznie boją się, że wyginą kundelki - ludzie, jest ich tak cholernie dużo, że trzeba by poczekać naprawdę niewiadomo ile czasu po wprowadzeniu przepisów dot. obowiązkowej sterylizacji aby taka sytuacja nastąpiła. kundli i mieszańców nigdy nie zabraknie. naprawdę.
  16. przylazłam, podczytuję sobie galerię od baaardzo dawna i postanowiłam się ujawnić :diabloti: a przy okazji spóźnione lekko życzenia dla Vectry i Lalusi :loveu: stooo laaat, stoo laaat niech żyją żyją nam :evil_lol:
  17. [B]Soema[/B], jedna mała gładkowłosa niespełna 5-miesięczna dziewczynka mieszka na dworze i to dla niej pilnie szukamy DT :p jeśli mogłabyś nam pomóc... :razz: Jej mamuśka mieszka obecnie w DT w Lublinie. Siostra wyadoptowana.
  18. ruch jak na targu tutaj, no no :razz: to trzymam mocno kciuki... :thumbs:
  19. [quote name='WŁADCZYNI']Vectra że Ty się nie boisz że w nocy Cię zagryzą:evil_lol:[/quote] tak w ogóle to jak z tydzień temu od koleżanki usłyszałam, że "pitbule i dobermany i rodwajlery" to mają tak, że im mózg rośnie a czaszka nie i że im czasem odpier... nawet od drugiego roku życia i zagryzają wszystko na swej drodze to się wymownie popukałam w czoło :evil_lol: cholera, miałam dobkę siedem lat i żyję... może jej po prostu mózg nie rósł? :hmmmm:
  20. [quote name='marzenKa']mam prosbe jezlei ktos bedzie na takiej rozmowie to czz moglby napisac czego wymagajaa a nastepnie jak taki wolintariat wygladaa:) z gory bardzo dziekuje[/quote] jakby co to się odezwę, przy założeniu, że przejdę do następnego etapu :razz:
  21. [quote name='motylek1007']szpanem nie jest to ze ktos ma psa z rodowodem, tylko to ze ktos kupuje bez a udaje ze ma psa danej rasy.....:p[/quote] dlatego "miniaturek" był w cudzysłowie. a najlepsze jest to, że posiadacz bezpapierowca się będzie do ostatniego słowa kłócił, że ona ma psa czystej rasy, bo trudno przełknąć, że dał się wpuścić w maliny z tą rasowością... :eviltong:
  22. ja też tego nie rozumiem, i chyba nigdy nie zrozumiem - po co przepłacać? w schronach siedzą super psiaki, za darmo, wykastrowane, zaszczepione nic tylko brać i kochać a ludzie wydają po 700 zł na modnego "miniaturka", którego [B]dziadek miał rodowód[/B]... :diabloti: mamy w lubelskim teraz dwie 'dziewczyny' do adopcji - mamę i córcię, ważą po 4.5 kg takie drobinki a zainteresowania zero, no bo przecież można kupić coś, co w okresie szczenięcym wygląda jak joras albo shih i szpanować przed wszystkimi sąsiadami a później wyrasta nie wiadomo co... :shake:
  23. [quote name='motylek1007'] widzieliscie "shih tzu bez rodowodu"? dziewczyna kupila "shih tzu" [URL="http://picasaweb.google.pl/asiawczesny/Magli#"]Picasa Web Albums - Joanna - Magli[/URL][/quote] z niego taki shih jak ze mnie baletnica... a widziałam, że jak ją parę osób delikatnie uświadomiło, że ma 100 procentowego kundla to przyjęła postawę pt. "a tak w ogóle to ja CHCIAŁAM mieszańca" :evil_lol:
  24. [quote name='Julie']jak tam małe pieski?[/quote] jeden w nowym domu, jeden na dworze :-(, mamusia w DT. a czemu pytasz, może masz coś w zanadrzu? :cool3:
  25. [quote name='motylek1007']nie każda wizażanka, jest TAKA wizażanką....[/quote] Przepraszam, motylku, ale mówiąc "wizażanki" miałam na myśli te Moniki i inne takie ;) rozmnażające na lewo i prawo tudzież smutne myszki dopuszczające roczną sukę do psa :angryy: moja wina, nie dopowiedziałam :diabloti:
×
×
  • Create New...