Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Tak wygląda "york" za 600 zł :roll:
  2. Buahah, jaka mina :turn-l: [URL]http://img44.imageshack.us/img44/5817/im000031j.jpg[/URL] No, miewają. Dlatego trzeba rozsądnie wybierać szczeniaka ;) Ogólnie mnie powala na kolana ich szata :loveu:
  3. AAA :loveu: Bo pojadę do Warszawy i wszystkie ukradnę i wyściskam :siara: Cudaczki :loveu: Mam pytanko - jakiego koloru będzie Boston jak podrośnie? :cool3:
  4. Pyrki fajniejsze :evil_lol:
  5. O tak, BOSkie są boskie :loveu: I w sumie jeszcze collie rough, jeśli już sobie gadamy o pastuchach :cool3: [SIZE=1]No i z tej grupy moje marzenie nie do spełnienia - CV :cool1:[/SIZE]
  6. W drugim domu Nina będzie musiała pokazać, jak wyglądają jej poglądy na temat kotów i vice versa :cool1: Jeśli będzie źle - są jeszcze dwie rozsądne panie w kolejce. Każdego informuję o konieczności sterylizacji, jest taki zapis w umowie, którą wydrukowałam i której podpisania będę wymagać od ewentualnego domu. Wizyta u kotków w środę. Ech.
  7. Pierwsza wizyta - kompletna klapa. Może to i lepiej. Właśnie po to są wizyty - przez telefon wszystko cacy a tu psikus :roll: Tylko benzynę zmarnowałam :-( Zaraz będę dzwonić do domku numer 2., a tymczasem Dżak Rasel na pierwszą :eviltong:
  8. A jaki pastuch Ci się marzy? :razz:
  9. Fajny ten Frotek, chociaż zawsze wydawało mi się, że lubię psy albo gładkie albo z długaśnym prostym włosem a nie takie sznaucerowate (?) wesołe wypłoszki :evil_lol: :loveu:
  10. Tak kochanie, ale suka mi się przyplątała i natychmiast dostała pierwszej cieczki :p Więc będzie cięta dopiero w odpowiednim czasie.
  11. Właśnie mnie jakaś pani spytała, czy jestem nienormalna :diabloti: A czemu? A temu, że się ośmieliłam - uwaga - TUPNĄĆ i wrzasnąć na jej kudłacza lecącego prosto do moich nóg, gdy na ramieniu miałam Ninę bawiącą się w syrenę alarmową :cool1: Mówię, że ten pies już za nami drugi dzień biega i mam dość... A pani do mnie z wyrzutem, że to żaden on, tylko to suczka! :obrazic: To znaczy, że może nie używać smyczy na środku osiedla i podlatywać do wszystkich? :niewiem: Co robić w takiej sytuacji? Równie dobrze mogłabym puścić Ninę, żeby obcej suce parę kłaków z tyłka wyrwała ale po co mam sobie i przyszłemu właścicielowi psuć psa? :roll: I niech mi ktoś powie, że sterylizacja to zło a cieczki są przyjemne i bezproblemowe :cool1:
  12. Ale dlaczego smutno? Ma najlepszy dom na świecie, bo trafiła na Ciebie i Twojego Męża :loveu: Głuche koty radzą sobie naprawdę dobrze, przecież ma jeszcze wzrok, węch, dotyk ;) To nie żadne kalectwo, po prostu będziecie się dogadywać na migi, umówione znaki. Wszystko będzie dobrze :)
  13. No to przede mną prawdopodobnie dwie o ile nie trzy wizyty przedadopcyjne. Może ktoś ma ochotę ze mną pojechać? Zaczynam jutro :cool3: Idę poszukać wzoru jakiejś fajnej umowy adopcyjnej.
  14. Shin to mężczyzna :evil_lol:
  15. TŻ podobno joraska widział ostatnio w mikrokolcach :cool1: Czemu u nas sprzedawcy w zoo są tak durni, że kolczatki wciskają jako znakomite remedium na ciągnięcie każdego psa w przedziale 1,5 - 100 kg?
  16. Czy ktoś wie, gdzie mogę sobie zamówić koszulkę z napisem "Mój pies rozgryzie Twojego joraska w pięć sekund jak go nie zabierzesz"? Wiem, że młoda wygląda niepozornie, ale jak widzi joraska to piany dostaje nieomal :roll: A joraski leeecą do nas radośnie, bo pańcia ma porażenie mózgowe i nie umie nacisnąć guziczka. Wiem, może to nie jest jakieś wybitne chamstwo i snu mi to z powiek nie spędza ale dlaczego ja mam się użerać ze swoim ryczącym psem pod pachą i na dodatek jeszcze z cudzym skaczącym mi po nogach? :cool1: Świetnie muszę wyglądać porywając sukę na ręce na widok każdego psa, jakiego mijamy :evil_lol: Zanim mnie ktoś od rasowych faszystów wyzwie (o ja zła, głupia, nie pozwalam się im pobawić :placz:) - młoda ma cieczkę, suki kasuje a psom tyłek podstawia ;)
  17. [quote name='Marta i Maksymilian']Maksiu Od Czasu Do Czasu Chodzi w Kolczatce Wtedy Tak Nie Ciągnie Jak Ma Np.Założoną Obroże :p[/quote] Czy ja dobrze myślę, że Maksiu to westik? [SIZE=4]Westik w kolczatce?[/SIZE]
  18. Tak, ale zawsze wydawało mi się, że tnie się suki po pierwszej cieczce... Jeśli moja hipotetyczna przyszła dobermanica tak samo ma przechodzić pierwszą cieczkę to po prostu... :mdleje:A nie wiem czy zaryzykowałabym na tyle, żeby ją ciachnąć przed pierwszą cieczką... Chyba, że znalazłabym naprawdę dobrego lekarza. Ale to kiedyś kiedyś ;) Gdyby kogoś interesowało - Nina idzie do adopcji i będzie wycięta po pierwszej cieczce :p
  19. Powoli mi się odechciewa posiadanie swojej własnej prywatnej suki w przyszłości :evil_lol: Nina ze dwa dni temu weszła w fazę ryczenia jak ranny jeleń i orania pazurami wszystkiego dookoła (np. mojej bluzki, jak siedzi pod pachą :mad:) jak tylko widzi jakiegoś samca :cool1: Myślę, że ta cieczka jej się zaczęła troszkę wcześniej niż 1 września, jak poprzednio myśleliśmy. Możecie mi powiedzieć ile prawdopodobnie jeszcze będzie się uganiać za samcami?
  20. Prawdopodobnie w sobotę jadę do Pani porozmawiać ;) Mam jak najlepsze przeczucia, bo przez telefon było bardzo fajnie. Poza tym, Ninę oddam tylko i wyłącznie do domu z dziećmi, bo ona je uwielbia :loveu: Nawet te małe, wstrętne i nachalne :evil_lol: Będzie u mnie pewnie do końca cieczki... Mam nadzieję, że to już niedługo, bo opędzić się od piesków puszczanych samopas to u mnie na osiedlu trudna sztuka :mad:
  21. Dziś u nas przed Groszkiem biegał sobie posokowiec, na szelkach i na smyczy, która ciągnęła się za nim. A później płacz, że ktoś rasowego pieseczka ukradł, no jak on mógł?! :roll:
  22. Szał ciał i uprzęży widzę :cool3: A moje nadzieje na posiadanie terriera jakiegokolwiek zdechły i nie zmartwychwstaną :evil_lol: Mam na DT cieczkującą sukę w typie JRT... Zabić to mało :mad:
  23. Popiszę sobie sama ze sobą, trudno :evil_lol: Nina prawdopodobnie była karmiona jedzeniem gotowanym, resztkami ze stołu, jak widzi, że my coś jemy to o mało jej gałki oczne nie wypadną :roll: Oczywiście, żeby nie nauczyła się żebrać jest odsyłana do siebie albo ignorowana. Nie mam pojęcia, czy przestawiać ją na suche (np. Brit - ze względów ekonomicznych :oops:) czy gotować jej to nieszczęsne mięso z ryżem i warzywkiem. Dziś na próbę było surowe skrzydło z kury, pogryzione dokładnie. Ale BARF chyba nie przejdzie, bo surowe warzywka kują w ząbki :roll: nawet jak są z jogurtem, a za jogurt sucz dałaby się pokroić. Także musiałam do zmielonej marchwi + ciut oliwki z jogurtem nadziubać mięsa z kurczaka i podgrzać, żeby hrabina ruszyła miskę :cool1: Chciałam jej wcisnąć tą marchew z pietruszką, żeby nie było problemów 'wyjściowych' z rzeczonym skrzydełkiem... Tak w ogóle to padaka jest z cieknącą suką na osiedlu pełnym blabladolków :splat:
  24. Czy to normalne, że ona chodzi i jęczy? O nic konkretnego jej nie chodzi, u weta byliśmy - wsio OK, ale pęta się po domu i popiskuje... Może pierwsza cieczka ma jakieś skrócone te kolejne fazy i już ma hmm 'parcie' na samce? :hmmmm: Poza tym, mamy problem z czystością w domu, tak więc sikanie i kupa na dworze jest sowicie nagradzana... Jako, że trzeba było znaleźć odpowiednio silny argument - stosujemy paróweczki :cool1: Nie wiem czy z tym sikaniem 'po troszku' to przez cieczkę? Zachowuje się trochę jak znaczący samiec :roll:
  25. Przyszłam pooglądać leśne stworki :diabloti: Obecnie mam tymczaskę, która jak zobaczy aparat to robi tak zdownione miny, że ludzie oglądający ogłoszenia pewnie myślą, że to bardzo, bardzo wredny i rozgoryczony mrówkojad, a nie pies :evil_lol: Także już bym chyba wolała, żeby się po prostu kładła, jak Frotek :eviltong:
×
×
  • Create New...