-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
[quote name='sucha']ja tak troszke odbiegnę od tematu ale nie orientujecie się czy udziela się na dogo ktoś z Lubelskiego TOZu?[/quote] A jest w ogóle TOZ w Lublinie? Nie upadł z hukiem jakiś czas temu? Ja wiem tylko o SdZ i Animalsach (skłóconych zresztą, hah :roll:).
-
[quote name='mch']a ja na swoim osiedlu (czuby) widuje lisy codzien prawie . wstepne inf. o Pliszczynie są takie ze 8-9 zglaszanie zawodnikow , od 9ej kazdy ma po chwileczce na trening , wiec mysle ze zacznie sie gdzies 9,30-10-a. jak ktos by byl z aparatem to polecam uwadze dwa owczareczki niemieckie :loveu:, mi wczoraj w pracy ukradli i nie mam juz ani aparatu ani kamery :( . [/quote] a jakieś czarnuchy tj. dobermany będą? :loveu: [quote name='mch']jakby ktos przypadkiem słyszal ze ktos moze gdzies chce pchnąc taniej bez kabli i ladowarek aparat sony dsc -h50 czarny (odgięta i nie dająca sie zamknąc klapeczka zamykająca wtyk do jednego z kabli) i kamere nówka sztuka niestety sony HDR srebrna z dodatkową baterią , oba ustrojstwa w futeralach (aparat w czarnym , kamera w bezowo-brązowym) to dajcie ode mnie w ryj chamowi . rzeczy ukradziono w kalinówce :placz:[/quote] Ale jak w pracy? To już normalnie przesada... :cool1: Bardzo współczuję straty sprzętu :shake:
-
[quote name='Kinia1984']niby slodko, wszystko pieknie, ale zle wibracje jakies...nie umiem tego inaczej nazwac hehe[/quote] Powiem Ci coś - jeśli masz wątpliwość, że suczce mogłoby być tam źle, nie oddawaj... Wiem, że to dodatkowe koszty i w ogóle... Ale lepiej znaleźć domek wymarzony, niż dawać do pierwszego lepszego, bo czas goni. Ja myślałam, że mojej tymczaski już nikt nie weźmie, bo albo ja odrzucałam lekkomyślne domki, albo same rezygnowały... Teraz już wiem, że dobrze, że tak wyszło, bo mała znalazła najlepszy domek na świecie! A szukała od początku września do teraz.
-
[quote name='vege*'] jakby do mnie i Nuki takie zawzięte podbiegło i właściciel by tak powiedział, że 'jego to mały i bez smyczy może biegać, a mój duży to na smyczy musi być' to bym chyba odpięła tą smycz i by się babsko nauczyło, ze smycz trzeba mieć :angryy: [/quote] Ale wtedy istnieje możliwość, że Figaro nauczy się zawczasu kasować takie pieski... A to przecież nie wina psa, że jego pani się go boi, więc nie trzyma go na smyczy a poza tym pies zbierze wciry za debilizm i bezmózgowie swojej właścicielki :cool1: To jej należałoby wtłuc :mad:
-
[quote name='justyna9705']kolczatek morzna używac tylko do nauki bo pies przyzwyczaja sie do bulu i nic z tego nie wyjdzie.sa minusy kolczatek jeżeli pies ma delikatną skóre morze ją podrażnic niszczy sierśc (ale to tylko przy częstym zakładaniu kolczatki) chociaż ja nigdy mnie zakładałam Gandi kolczatki ma kantarek ale gandi jest tak sielna ze mało to daje ale zawsze coś;)[/quote] Justyna BŁAGAM używaj worda, słownika, mozilli albo czegokolwiek do sprawdzania błędów ortograficznych! :roll: Jeśli kantarek "nic nie daje", to po co pies go nosi?
-
Przylazłam za Marinką :evil_lol: Moim skromnym zdaniem, jeśli państwu od pinczerka bardzo zależy na Gabi, może zechcieliby go wykastrować? Wtedy Gabisia nawet pod koniec cieczki mogłaby zamieszkać u nich. Jeśli się oburzą, że absolutnie nie będą pozbawiać pieska męskości czy jakieś takie pierdoły podobne - cóż, ja bym im osobiście suni nie wydała :oops: :roll: Poza tym, nawet jeśli Gabi zostanie wykastrowana, pinczerek może ją napastować, skoro mówisz, że taki hmm temperamentny :diabloti: Kinia, jeśli mogę coś poradzić: jeśli maluch nie pójdzie do któregoś z tych domków - opisz krótko historię suni, że wyganiana, że kocha dzieci, że malutka, nawet wymiary możesz podać, dołącz jakieś jedno ładne zdjęcie i wydrukuj ogłoszenia, nawet czarno-białe najzwyklejsze takie na słupy, czy porozwieszaj po sklepach za zgodą właścicieli. Ja ostatnio miałam tymczaskę 5,5 kg :razz: i podobnej wielkości i właśnie w ten sposób znalazła domek. Mogę pomóc technicznie w przygotowaniu takiegoż ;) Możesz też napisać maile i dołączyć jedno zdjęcie do lokalnych tanich gazet - wbrew pozorom czyta je bardzo dużo ludzi i ktoś tam komuś powie, wieści po mieście się rozniosą i może coś z tego wyjdzie ;)
-
Dakar w typie leonberger z Nowodworu MA SWÓJ NOWY DOM!!
evel replied to paros's topic in Już w nowym domu
Jak się cieszę, że Dakar dostał szansę na normalne życie :multi: [quote name='E.DEREK'] Jak widać nie można polegać na informacjach uzyskanych od pracowników tego schroniska :shake: Weście Cioteczki to pod uwagę.[/quote] Jak w większości schronisk, niestety... :cool1: -
Czy to te śmigłowce co zaiwaniają dzisiaj nad Lublinem i okolicami i mnie straszą jak jadę w L-ce? :evil_lol: Kochane, o której w Pliszczynie te zawody? :razz: A jak nie ma konkretnej godziny, to o której tam się zamierzacie stawić? ;)
-
Z piwnicy na kanapę..czyli historia maślaka - Dog niemiecki ma dom
evel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
Przepiękny... Zawsze gdzieś w środku będę marzyć o dogu chyba :oops: -
[URL]http://i906.photobucket.com/albums/ac266/infers1/DSC_0140NEF.jpg[/URL] pokaż co tam masz, mała! :evil_lol:
-
[quote name='furciaczek']A dlaczego?? Kocury maja jakas awersje wrodzaona do bulowatych czy jak:evil_lol::evil_lol:[/quote] No, zagryzają je pewnie w drzwiach, co się głupio pytasz :evil_lol: ;)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Rety, też kocham orzechy :loveu: -
Jeśli pies umie kość pogryźć, a nie łyka wielkie kawałki - od czasu do czasu można kość zaserwować ale pewnie należałoby do tego coś dodać na trawienie - popatrz w wątkach BARFowych, tam polecają np. warzywa zmiksowane z oliwą z oliwek, odrobiną jogurtu naturalnego czy serka białego. Grunt, żeby psa nie zatkać. Moja 5,5kg tymczaska zażerała się drobiowymi skrzydełkami czy podudziami - ale jej musiałam trzymać w ręku, bo inaczej by chyba wchłonęła całą kość naraz... :roll: No i do tego dostawała właśnie papkę warzywno-jogurtową z oliwką.
-
[quote name='sunshine']A ja Wam powiem ze nieźle się bawię jak widzę np. Roberta idącego po czerwonym dywanie i stado lasek rzucających się przez ochronę próbując go dotknąć:evil_lol:. Ubaw po pachy po co one to robią?-dzieciaki na maxa:diabloti:. I tak za rok się zakochają w następnym fajnym bohaterze filmowym(nie w aktorze;)). Ludzie są dziwni:cool3:[/quote] Jakby tak szedł Johnny tudzież Jared to też by mi się pewnie mózg wyłączył i robiłabym dziwne rzeczy, a trochę wiosenek już mam :evil_lol:
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
evel replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
Angels, teraz tylko szybko rzuciłam okiem, bo zaraz wychodzę, ale jak dla mnie bardzo interesujące ;) -
Dżizas, błagam, dziewczyny: [SIZE=3]Jo[B]hnn[/B]y D[B]epp[/B][/SIZE] [Dżony Dep] - nie deep, nie johny, nie johhny. Po prostu Johnny Depp :loveu: A to, że nawet lektor z tvn swego czasu mówił "dżony dip" to nie znaczy, że Johnny jest sosem do czipsów, ani że jest głęboki :eviltong:
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Ekhm, przyszłam z pytaniem, bo widzę, że Twoje futra też rozpruwają i pożerają swoje rzeczy... Czy jak Nina zażarła kawałek swoich cieczkowych majtek to nie będzie miała problemu z ich hmm oddaniem? :evil_lol: -
[quote name='Poker']EVL, a kto to obiecywał ,że tymczasy oddaje sie łatwo i przyjemnie :-( Ile ja się naryczę ,a mój mąż najęczy, to tylko my wiemy. I ciągle się toczy w nas walka między chęcią zostawienia sobie ukochanego tymczasa , a miłością do psów i chęcią pomocy im Nie sztuka się zatkać i przestać być DT, sztuką jest opanować emocje i pomagać nadal,czego Ci z całego serca życzę,ą szczególnie psom ,które mają szanse u Ciebie na DT znaleźć. TRZYMAJ SIĘ DZIEWCZYNO.SUNIA W DOBRYCH WARUNKACH SZYBKO SIĘ ODNAJDZIE. Przećwiczyłam ,że zabieranie od nas z domu samochodem przez przyszłych właścicieli jest mniej stresujące dla psa , niż zostawianie go w nowym domu.Nie ma rzucania się na drzwi, płaczu.Po prostu szybko odjeżdżają, nie ma momentu jakby porzucenia w nowym miejscu.[/quote] Dzisiaj już jest dobrze, histeryzowałam w środę (dzień przed oddaniem) i ciutkę wczoraj :oops: Hm w sumie dobry pomysł z tym samochodem, ale tu była specyficzna sytuacja: Pani była bardzo nastawiona na sukę ale nie chciała się zgodzić na sterylkę, postanowiłam zatem wziąć sukę i zadziałać trochę psychologicznie - albo umowa i sterylka albo ją zabieram ;) No i okazało się, że Pani jednak bardzo zależy, a ich suczki nie były sterylizowane "tak po prostu", bo nie mieli takiej świadomości, że suczce wysterylizowanej jest w życiu niejednokrotnie łatwiej i jej właścicielom również :lol: No i Lu ma jeszcze na razie ślinotok nerwowy w samochodzie, przecież była wyrzucona z jadącego :roll: Myślę, że jej przejdzie, bo po kilku razach jeżdżenia ze mną potrafiła się położyć i usnąć. Pani powiedziała, że będą sobie jeździć do lasu i nad zalew, ale na początku na jakieś krótkie trasy, żeby przyzwyczaić, że samochód to nic złego. Matko, jak ja się cieszę, że ona tam trafiła! :multi:
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
evel replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
To trzeba jego zapytać, hahaha :lol: No kocice zazwyczaj mają charakterrrki :cooldevi: Darunia, nie zdziw się jak Secio też zacznie spać dupskiem do góry :roflt:Tyko wtedy zrób im zdjęcie i wrzuć na forum! :cool3: -
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
evel replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Jakie słodziątko :loveu: Mój TŻ to by ją Wam ukradł, on kocha białe koty i koty z białymi stopkami, hehe :evil_lol: -
Ula, odezwij się do użytkowniczki o nicku Zofia.Sasza, ona ma kolaka z syndromem, z tego co pamiętam.
-
[quote name='sunshine'] Co nie zmienia faktu że i tak jako wampir czy człowiek jest nieziemsko przystojny:evil_lol:[/quote] Ta, i to nic, że ma płaski profil twarzy :evil_lol: Jako wampir jest zrobiony fajnie, dużo daje makijaż i światło, ale żeby sam z siebie był jakiś hot to nie bałdzo :evil_lol: Nie mogłam się powstrzymać :diabloti: Hot to może być Johnny Depp (Dżony forewer, amen) :razz: Keanu Reeves, Jared Leto :loveu: czy Peter Facinelli :loveu: ale nie Pattinson :diabloti:
-
Lusia atakowała wczoraj drzwi po naszym wyjściu... Czyli tak jak myślałam :roll: Ale uspokoiła się po zjedzeniu kolacji i spacerze. Przez ponad godzinę bawiła się ładnie z innymi szczeniakami! :multi: I to SUCZKAMI :crazyeye: Widać syndrom cieczkowy, żeby zabić wszystkie suki jej minął :evil_lol: A jak przyszedł jakiś pan z pieskiem to Panie go wygoniły, bo Lusia ma cieczkę i by ją piesek rozpraszał :diabloti: Nie chce spać w łóżku, woli swoje legowisko (i nie dziwota, u mnie miała zakaz wstępu na łóżko :oops: przez moją mamę...) no i kocha fotel Pana :evil_lol:, bo z niego widać co się dzieje. Wieczorem zjadła z Panią serek z jogurtem. Rano jak wstał Pan to mu wylizała twarz, a co sobie będzie żałować :evil_lol: A później pobiegła do Pani na buziaczki. Chodzi po domu i merda, jak ktoś gdzieś wyjdzie to chodzi za nim i sprawdza co robi. Moja mała dzielna dziewczynka! :loveu: :placz: Pójdą dzisiaj kupić szeleczki, bo jednak lepiej będzie nad nią zapanować. No i Pani jest już przekonana do sterylki, bo nawet inne właścicielki suczek jej doradzają wykonanie zabiegu. Po skończeniu cieczki, szczepieniach, okresie uspokojenia hormonów Lu idzie na stół. Nawet nie wiecie jak mi ulżyło, bo patrzę rano - dzwoni Pani, myślę sobie "Boże, zeżarła im coś, zaszczała ich, zjadła drzwi i zrobiła dziurę w ścianie i chą ją oddać :-(" a tu takie wiadomości :loveu:
-
Kochani, próbowaliście ją dać do jakichś lokalnych gazetek z miniaturką zdjęcia? U nas takie ogłoszenia drukuje np. 'Moje Miasto Lublin', jest to gazetka darmowa, więc czyta ją mnóstwo ludzi, bo rozdają ją na mieście... Ja tak zaglądam co jakiś czas, bo suka prze-przepiękna :oops: i zupełnie nie rozumiem, dlaczego jeszcze nie ma swojego domu :niewiem:
-
Nie wiem czy rozpaczała, szczerze mówiąc jak już podpisałyśmy umowę, wsadziłyśmy ją pani na ręce a ja szybko uciekłam i rozkleiłam się dopiero w samochodzie :oops:, państwo nie dzwonili a ja nie chcę naciskać jak na razie :oops: Może po weekendzie zadzwonię i spytam jak tam. Nie wiem, jak osoby tymczasujące oddają później swoje tymczasiątka... Ja jak już będę 'na swoim' będę chyba miała same 'wieczne tymczasy' :evil_lol: bo żadnego nie będę umiała oddać :oops: Nina - Lusia będzie spała w łóżeczku z państwem i będzie noszona na rączkach i w ogóle traktowana jak królewna... Mam nadzieję, że przez pierwszy tydzień nie da im za bardzo popalić... Panią uprzedziłam, że cieczkowo sobie potrafi podsikać w domu :roll: a pani powiedziała, że ona od trzydziestu lat miała psy, głównie suczki i nic jej już nie zaskoczy ;) No i stres mi opadł i mnie chyba jakieś choróbsko bierze :splat: A miałam mieć swoje własne urodzinowe ognicho w sobotę :roll: [B]KOCHANI, ZMIEŃCIE TYTUŁ![/B]