Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Jestem. Kurczę, ja go nawet przetrzymać nie mogę, bo sama bym później musiała szukać DS :oops: Wydaje mi się jednak, że najlepiej byłoby go zabrać do weta, który by powiedział co i jak, zaszczepić i dać na te 2 tygodnie do MarzenKi albo Rodziców - to chyba jedyne wyjście na dzień dzisiejszy... Tylko co po tych 2 tygodniach? Asia, zaglądałaś mu w paszczę? Ile on może mieć lat?
  2. [quote name='Unbelievable']ale wy chyba macie w lublinie klub frisbee...? w tym momencie nie pamiętam nazwy, ale jestem prawie pewna, że coś jest ;) agilitowcy też jacyś się znajdą[/QUOTE] W Piaskach chyba jest Need4Speed, prowadzony przez ludzi z NNL.Ale to za wysokie progi jak dla nas ;) Chodziło mi o to, że nawet nie ma żadnego porządnego szkoleniowca, szkółki, nic... Pustynia :lol:
  3. Może któryś pudel? Można go golić na krótko i nie ma problemów z pielęgnacją, a wbrew obiegowej opinii to super inteligentny pies. Ogólnie, jeśli siostra już wybierze rasę i hodowlę, absolutnie koniecznie musi pojechać na miejsce i zobaczyć, jak jej organizm reaguje na te konkretne psy, konkretne szczeniaki - alergia to kapryśna dolegliwość...
  4. Super, że macie możliwość uczestniczyć w takich spotkaniach, u mnie to wiocha totalna i nic takiego nie organizują ;) Raz albo dwa razy w roku wystawa i koniec kynologicznych rozrywek ;)
  5. [quote name='herak']odnośnie hodowców mam zastrzeżenia; 1 psy są przerasowane co powoduje genetyczne choroby 2 hodowca ma świetny zarobek na szczeniakach 3 g...hodowce obchodzi do jakiego domu idzie szczeniak poszczególnej rasy 4 hodowcy reklamują psiaki jako idealną maskotkę dla dzieci i panienek ze sztucznymi paznokietkami 5 nieudany miot ląduje za grosze u potencjalnych nabywców,lub w schronisku[/QUOTE] Mówisz o pseudo-hodowcach oczywiście?
  6. Hm. Zaczynam nieśmiało podejrzewać, że technika zdartej płyty ("Proszę zabrać psa, proszę zabrać psa, proszę zabrać psa" i tak miliard razy) chyba nie bardzo działa na betonowych umysłowo labradorofilów. Dzisiejszego pięknego poranka gdy tylko zobaczyłam pana z żółtym labem, który używa smyczy jako gustownego naszyjnika dla siebie, wiedziałam, że go nie złapie, toteż oddaliłam się w krzaki, celem ominięcia uroczej parki szerokim łukiem. Jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałam za sobą tętent łap i pana jęczącego "on nic nie zroooooobi". No pewka. Wrzasnęłam na psa (pracuję nad sobą, czyli nie był to soczysty bluzg a jedynie dynamiczne "IDŹ STĄD!"), w kierunku pana wywarczałam z zaciśniętymi zębami, że mnie to g... obchodzi, że on nic nie zrobi i sobie poszłam. Ach, jakże łatwo się irytuję. A tak serio: może powinnam sobie sprawić kij bejsbolowy i za trzecim "proszę zabrać psa" dodać "bo jak mu wyp... tym kijem to sobie go pan zeskrobiesz z trawy i zaniesiesz w woreczku do domu"? :hmmmm: To bardzo przykre, ale chyba chamstwo chamstwem trzeba zwalczać, bo inaczej się żyć nie da. Mam jeszcze inny patent w zanadrzu :diabloti: Jak zobaczymy panią Fionki to pobiegniemy ją przytulać i wrzeszczeć "pani! pani! jaka pani!", po czym spokojnie wytłumaczymy, że jej pies się identycznie zachowuje w stosunku do naszego i to nie jest dla niego komfortowe uczucie...
  7. [quote name='Erica']Gdzie mogę zamówić koszulkę z takim napisem? ;)[/QUOTE] Hahahaha, ja bym musiała zamówić z innym napisem na każdy dzień :evil_lol: Rozważałam np. "Właścicielu labradora, odejdź w pokoju i zabierz qrwa tego psa!", "Mój pies pożre Twojego, jeśli go nie zabierzesz, naprawdę.", "NIE, nie zaprzyjaźnią się!" i takie tam... :eviltong:
  8. No, brzmi sensownie.... Mamy kogoś z Płocka na wizytę?
  9. [quote name='Fun']rzeczywiscie, uwiazac psa na smyczy i odizolowac - socjalizacja ;][/QUOTE] No jak do mojej zasmyczonej suki podbiegł labrador i ją ugryzł, to się cholernie zsocjalizowała.
  10. [quote name='Borówka16'] Ja krzyknęłam ,że prosze się nie bać ,bo on nic nie zrobi. [/QUOTE] No super. Gdybyś tak krzyknęła do mnie to bym odkrzyknęła, że [B]ja[/B] mu coś zrobię. Do nas też ludzie puszczają wszystkie pieski, żeby się tylko przywitały, tylko nie biorą pod uwagę tego, że mój pies ma agresję lękową i potrafi takiego podbiegacza łomotnąć o glebę. Po X razach doszłam do wniosku, że albo się nauczą, że bez pytania nie puszcza się do nas psów, albo spotkają się z Zuzowymi zębami/moim obuwiem. Mój pies [B]na smyczy[/B] stanowi integralną część mojej przestrzeni osobistej i nie życzę sobie, żeby cokolwiek bez pytania ją zakłócało.
  11. [quote name='matrioszka2']Dla mnie (to znaczy dla psa) schronisko jest absolutną ostatecznością i raczej wyrokiem, niż wybawieniem.[/QUOTE] Zależy jakie... ;)
  12. No dlatego mówię, że ciężka sprawa - dużo zależy od psa, jego charakteru, zaradności itd. Jeśli sobie dobrze radzi to niech sobie tak żyje, cóż... Jeśli jednak nie jest mu tam dobrze, to czasem trzeba wybrać mniejsze zło...
  13. Hahaha, znam to! Boskie :lol: Myślisz, że jak Zuzolstwu będę puszczać w deszczowe dni to się uspokoi z tym kwiczeniem? :evil_lol:
  14. Super dziewczynki, "mała" jest już wieeeeelka :shock: Zazdroszczę plaży :oops: My z Zuzolstwem się wybieramy nad morze na wakacje w sierpniu ;)
  15. O. No bo, kurczę, lepiej by jednak dla niego było, gdyby poszedł do schronu... :( Przynajmniej by miał dach nad głową i jedzenie... No i odpadłby ten ONek, co go gryzie... Ciężka sprawa :roll:
  16. Hehe, Malta wygląda teraz jak żółty sznup :evil_lol: A małe bernusie świetne :loveu:
  17. A z jakim schronem Puławy mają umowę na wyłapywanie psów, o ile w ogóle z jakimś mają?
  18. Oluś, "uczepiłam się durnego jeża" zanim gops powiedziała, że on jest z hodowli. A tak btw to świetny jest ;)
  19. Agnes, nadinterpretujesz ;) Może macie rację, jednak jakoś ja jak widzę te jeże czasem w hipermarketowym zoologu, w pełnym świetle i w przezroczystym akwa, gdzie wszyscy do nich pukają w szybkę i tak dalej... To im po prostu współczuję... :roll: Przeglądnęłam sobie stronkę tej hodowli, no rzeczywiście, mają normalne podejście... Ale boję się, że będzie tak, jak ze wszystkimi zwierzątkami z zoologa, jak tylko ceny trochę opadną - kupowanie jeżyków dla rozwydrzonej dzieciarni, zamiast chomika, bo fajniejsze :roll:
  20. [quote name='olekg89']Chomiki w naturze mają też wielkie terytoria.Psy w naturze też mają wielkie terytoria ,koty też mają wielkie terytoria.Ptaki też mają swoje terytoria.A jednak trzymamy je w domu i mają się świetnie.[/QUOTE] Widziałeś kiedy "psa w naturze"? Bo pies domowy i wilk bardzo, bardzo się różnią. Te zwierzęta, które mieszkają w naszych domach są [B]domowe [/B]nawet w swojej nazwie gatunkowej - o czymś to świadczy. Ja tam dalej twierdzę, że miejsce jeża jest w naturze a nie w terrarium, przecież każdy może mieć swoje zdanie.
  21. [quote name='Soema']Przecie we wpłatach jesteś! Czepiasz się:mad:[/QUOTE] Ja zawsze byłam czepiata, no :evil_lol:
  22. Boże i ona go trzyma w domu? :( Przecież to straszne, jeże w naturze mają ogromne terytoria... :( Czego to ludzie nie wymyślą, widziałam u nas w zoo też takie jeżyki, no masakra... Siedzą całe dnie w akwarium, bo są "nowym trendem" i ludzie kupują je za 4 czy 5 stów, bo modne :/
  23. Jestem w szoku. Olek, moim zdaniem Emilia powinna jednak się jakoś skontaktować z p. Dorotą i wyjaśnić tę sytuację, skoro nie chce pisać tutaj, na dogo, oficjalnie - przecież nie musi. Faktem jest jednak, że znamy tylko jedną wersję, druga strona milczy... Sam pomyśl, jak to wygląda... Bo na korzyść Emilii jej milczenie raczej nie wpływa...
  24. A ja na pierwszej dalej mam ryjek wpisany, jeszcze ktoś pomyśli, że obiecałam i nie doszło czy coś... :oops:
  25. [quote name='Unbelievable']żeby było z tym waszym miejscem spacerowym mało, to dzisiaj widziałam podobną sytuację :evil_lol: pies był czarny, bażant był... no, bażantem. I tak sobie szli, bażant spokojnie a pies się czając : P nie wiem jak się skończyło bo autobus dalej pojechał :shake:[/QUOTE] Może jest tu gdzieś jakieś nieznaczne zagięcie czasoprzestrzeni? :evil_lol: No i durna jestem, pochwaliłam publicznie psa, że padliny nie rusza... :mdleje: To zaczął żreć żywe :diabloti: jaszczureczki na przykład, mniam mniam... :splat: Zuzu dostało płaszczyk, w którym udaje, że jest niedorozwinięta i ma paraliż, ale przynajmniej nie będzie kwiczeć, że moknie... Coś za coś ;)
×
×
  • Create New...