Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC01062.jpg[/url] gdyby to było na fejsie to bym kliknęła "lubię to!" :loveu: Cudowny profil ma dzieciak, ciekawe co będzie dalej ;)
  2. [FONT=&quot]Otóż, moja poschroniskowa mikserka ma bardzo rozbudowane poczucie granic osobistych :evil_lol: [/FONT] [FONT=&quot]O ile w życiu codziennym jest to cecha przeze mnie przyjmowana dość pozytywnie, bo suka nie łasi się nigdy do nikogo obcego na spacerze (nie wytrzymałabym chyba z psem o mózgu labradora), ba! nie pozwala się nawet musnąć w przelocie, sprawiając wrażenie, że dotykanie jej nieskazitelnie czystego futerka przez jakieś obce łapy jest absolutnie obrzydliwe, nie reaguje na zachwycone ciumkania nieznajomych, o tyle sytuacja się lekko komplikuje, gdy jesteśmy w gronie znajomych czy dalszej rodziny.[/FONT][FONT=&quot] [/FONT] [FONT=&quot]Suka pozwala się dotykać tylko jeśli sama ma na to ochotę, a już najlepiej, jak ten ktoś ma coś do jedzenia. Nie ma jedzenia, nie ma głaskania ;) Gdy zainteresowany bardzo nalega, suka pokazuje zęby i prezentuje szereg zachowań pt. „odwal się” włącznie z bulgotem, kłapaniem szczęką itd. (żeby nie było, stopuję i nachalnego „głaskacza” i rozbuchanego czarnego potwora). Jeśli ktoś wyjdzie do innego pomieszczenia i długo go nie ma a wracając gwałtownie wkroczy do pokoju, w którym jest pies, suka odstawia pokaz grożący „nie tak szybko, bo ci łupnę” ze ściąganiem wąsów i warg do przodu (robi dziubek) i charakterystycznym „buczeniem”. Nie bardzo wiem jak mam na to reagować, nawet gdy ją skarcę głosowo to np. chowa się pode mnie i sobie nadal coś tam gdera pod nosem. [/FONT] [FONT=&quot]Ogólnie raczej nie wynika to wszystko z odwagi, Zu jest stworzonkiem raczej lękliwym, niepewnym, ale chyba nauczyła się głównie w kontaktach z innymi psami, że nawet pozorna agresja przynosi wymierne korzyści (natręt zazwyczaj się cofa). Nie chciałabym psa wiecznie izolować od ludzi, właściwie obecnie maglujemy wypracowanie względnej tolerancji dla małoletnich (suka się boi dzieciaków po pewnym nieprzyjemnym dla niej zdarzeniu) oraz dla kotów. Rany, nie sądziłam, że to kiedykolwiek napiszę, ale z kotami jest dużo łatwiej, chociaż na początku pies po wyczuciu kota wkraczał w stan „znaleźć-dogonić-zabić”. No ale nie poddajemy się i pracujemy, pracujemy, pracujemy… (Spokojnie, na tym etapie głównie kręcimy się w pobliżu placów zabaw, nie zjadamy dzieci, żeby nie było :cool1:). [/FONT] [FONT=&quot]Tylko nie bardzo wiem co z psem robić w trakcie takich spędów rodzinnych i innych okazji, gdzie pojawia się sporo ludzi nie widywanych przez sukę na co dzień. [/FONT] [FONT=&quot]Chętnie przyjmę wszelkie rozsądne sugestie.[/FONT]
  3. Nie wiem co dokładnie rozumiesz pod "cwaniakowaniem" ale moja suka zaczyna bronić innego psa przed całym światem, jeśli już go uzna za "swojego"... Oczywiście, jak przegina to ją stopuję, niedawno broniła yorka przed natrętnym seterem, jakieś rycerskie odruchy się w niej budzą czy ki diabeł? :evil_lol:
  4. [quote name='joasin']podepnę się do tematu. Moja suczka była sterylizowana w pt, 22 kwietnia. Podczas "wywiadu" i umawiania sie na zabieg wet powiedział, że sterylizacja to koszt 250-270 zł (waga uski to 14 kg) + 30 zł kubraczek, po dwóch dniach zastrzyk za 15 zł z antybiotykiem i tyle kosztów. Natomiast po zabiegu zapłaciłam 300 zł za sterylizację z kubraczkiem (podczas zabiegu miała też wyjęte 3 kleszcze i odkażone te rejony, sprawdzone oczy pod kątem grudkowego zapalenia trzeciej powieki). W sobotę musiałam zjawić się jeszcze raz i sunia dostała dwa zastrzyki, psiknięto jej ranę jakimś sprejem i tabletki (4 sztuki, po dwie rano i wieczorem w Lany Poniedziałek). Zapłaciłam za to 40 zł, dziś dostała znowu 2 zastrzyki za 30 zł, a czeka ją jeszcze jak to wet powiedział "ostatnia dawka antybiotyku" jeśli rana będzie wyglądała ok w czwartek (kolejne 30 zł). Jeśli będzie kiepsko to w sobotę znowu to samo (30 zł) i w poniedziałek wyjęcie szwów. Zaczynam się zastanawiać czy to wszystko dla dobra suczki i czy wet nas nie oszukuje. Sterylizacja, która miała kosztować 270 zł kosztuje mnie już prawie 400zł a to nie jest na moja kieszeń (musiałam się zapożyczyć!). Czy to normalne postępowanie po takim zabiegu? Widzę, że Monę boli rana, bo ciągle próbuje ją lizać i na dodatek nie chętnie się kładzie, a jeśli już to tylko na kanapie. Przed podjęciem decyzji gdzie suczkę sterylizować sprawdziłam weta- poczytałam opinie, popytałam znajomych i wszystko chwalą, nie słyszałam żadnych złych opinii. Teraz sama nie wiem czy to była dobra decyzja, czy wet mnie po prosto próbuje naciągnąć na kolejne wizyty? BTW, jak było u was? Za wyciągnięcie szwów też płaciliście? Bo nie dopytałam weta, a się teraz zastanawiam czy jeszcze za to nie będę musiała płacić :/[/QUOTE] Trochę to nie w porządku ze strony weta... Przecież mógł Wam dać antybiotyk do domu a nie naciągać na kolejne wizyty. Ja płaciłam za sunię ~10kg 170zł w ramach "Akcja Sterylizacja 2010", w tym były już zastrzyki p/bólowe, kroplówka po zabiegu. Kubrak sobie zrobiłam sama, ze starego T-shirta, kołnierz kupiłam w zoologicznym za jakieś 12zł. Wcześniej badania krwi - 50zł. Cała impreza wyniosła mnie zatem lekko powyżej 230zł. Ogólnie w Lublinie można niewielką sunię wysterylizować pewnie gdzieś tak do 200zł jak się chce i wie się, gdzie poszukać. Za większe suczki pewnie odpowiednio więcej.
  5. Też bym pomyślała o furminatorze :)
  6. [quote name='Onomato-Peja'][URL]http://www.youtube.com/watch?v=c8hNb-EbM4A[/URL][/QUOTE] A jaka urocza foczka pokraczna :loveu::loveu::loveu: [quote name='Onomato-Peja'] A właśnie, czy tylko moje psy tak mają, czy psie łapy smierdzą jak stare skarpety? Przyznam się, że wąchałam i pierwsze o czym pomyślałam to kapcie, skarpety. [/QUOTE] A Ty myślisz, że skąd się wzięło określenie "nóżki śmierdziuszki" na zuzowe kopyta? :evil_lol:
  7. Jaka zacięta dyskusja o aparatach :D Ja się nie znam, muszę zreanimować mojego małego kodaczka, bo sympatyczny z niego koleś :evil_lol:
  8. Ręce opadają. Czemu te szczeniaki nie zostały uśpione? Mało w schroniskach? Ech :shake: Napisz do dziewczyn: [url]http://adopcjemalamutow.pl/doku.php?id=pl:kontakt[/url] może coś poradzą.
  9. [url]http://img651.imageshack.us/img651/9546/dsc00108h.jpg[/url] Miś jaka zawiedziona hahaha :evil_lol: [url]http://img132.imageshack.us/img132/5213/dsc00146or.jpg[/url] no rzucasz czy co? ;) I sto lat dla Gops :multi: :new-bday::BIG::BIG::BIG:
  10. Leonberger spokojnie da radę w kojcu pod warunkiem spędzania z psem czasu oczywiście poza kojcem, na pewno lepiej niż np. berneńczyk. Jak czytałam ten opis to przyszła mi właśnie do głowy suka leonka.
  11. Myślę, że kastracja i powrót do sprawności to kwestia kilku dni. Jeszcze zalezy, jaką metodą przeprowadzona kastracja - laparoskopowy (czy jakoś tak :lol:) zabieg to kwestia jednego-dwóch dni (kastrowano tak psy w pewnym hoteliku, w drugiej dobie pies jak nowy, nic sobie nie rozlizuje, bo mu się zostawia wierzchnią warstwę ;) która się sama ładnie obkurcza i nie babrze). [url]http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/DSC06897.jpg[/url] hahaha, no widać, że piłka :D
  12. Nie. Na dodatek - guzik mnie generalnie obchodzi, co kto sobie je. Ja nikomu do talerza nie zaglądam, więc wara komuś od mojego. Proste, logiczne. Wklejanie obrazków z psem na talerzu jest prymitywne, głupie, śmieszne... I bezsensowne.
  13. evel

    Gabi&Kapsel

    [url]http://i1215.photobucket.com/albums/cc520/chi232323/DSC_4344.jpg[/url] jestem obżarta jak prosiaczek po świętach, ale takiego muffinka to bym jeszcze gdzieś upchnęła :razz:
  14. Chyba znalazłam odpowiednie miejsce do pytania, które mnie nurtuje od jakiegoś czasu - jak, jak, JAK nauczyć vaultów? :evil_lol: I po co piłka pilatesowa, jeśli mogę spytać? Planowałam taką kupić dla siebie, ale może obydwie skorzystamy;)
  15. Prawda...? :evil_lol:
  16. [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC00466.jpg[/url] może coś w tym jest, moja pierdoła się tak kładzie tylko na jedną tylną nogę, a drugą miała parę razy stłuczoną, więc kto wie? ;) Większość TTB, albo w ogóle terrierów, jakie miałam okazję widywać układa się właśnie "na żabę" jak są zmęczone :lol:
  17. evel

    Duffel

    Trzymam kciuki za psidło :kciuki:
  18. [url]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/luu3.JPG[/url] księżniczka :loveu: [url]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/heroo3.JPG[/url] chochlik zdjęciowy po prawej! :evil_lol: [url]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/sforka5.JPG[/url] wygląda jak przejechany przez ciężarówkę, wyjątkowo dziwaczny chiński grzywek owłosiony :roflt: [url]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/heroo1.JPG[/url] jeden z najsłodszych nochali świata :cool3: No i nie dziwię się, że została. Ja tak się boję, że jeżeli już "na swoim" wezmę jakiegoś tymczasa, to on już zostanie... Nadaję się na DT jak do baletu :roll: Z tą ucieczką nie zazdroszczę, Zu wczoraj poszła za zającem i zniknęła z horyzontu... Była z moją siostrą na dworze. Wróciła po kilku minutach, brudna jak święta ziemia, z jęzorem do ziemi i zagoniona jak koń po westernie. Myślałam, że łeb urwę jednej i drugiej, przecież ten mój potwór się nie powinien aż tak ekscytować ani tym bardziej narażać się na aż taki wysiłek, bo jej może serce z tchawicą nie dać rady tego wytrzymać :splat:
  19. Nie no z piórami to tak nie bardzo :shake: :evil_lol:
  20. hako, skąd jesteś? Może ktoś Ci poleci sprawdzonego lekarza, który się zna na tych sprawach?
  21. A gdzie ja napisałam, że związkowe hodowle są cacy? Wszystkie, bez wyjątku? Osobiście uważam, że pseudohodowle to[B] nie tylko[/B] te niezrzeszone... *** Co do tematu - skonsultowałabym się ze sprawdzonym i polecanym wetem-położnikiem. Mimo wszystko psa szkoda.
  22. Wiem. Ale jeśli ktoś rozmnaża sukę niehodowlaną i dzieją mu się takie kwiatki to trudno mi w sobie odnaleźć współczucie względem takiej osoby...
  23. Kochani, szukam kogoś normalnego do wizyty na Śląsku, konkretniej w Żorach. Znacie kogoś, kto by dał radę?
  24. [quote name='SarNel']Próbowałam jej dawać wzmacniacze, ale miała potem problemy z brzuchem (jakieś bulgoty :P ). [/QUOTE] Może skonsultować z wetem podawanie probiotyków? A samemu zacząć np. od jogurtu naturalnego, kefiru, maślanki w małych porcjach? Zaszkodzić na pewno nie zaszkodzi a może ciut wspomoże psi brzuszek.
×
×
  • Create New...