Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Ależ ma zajebiście oryginalne imię :D Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać, hihihi.
  2. Są :loveu: :loveu: :loveu: [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/1445/dscn6289l.jpg[/IMG] Pies oszalał, ja jestem zadowolona, mimo wszystko zaryzykowałam i wzięłam dość duże dyski jak na małego psa... Zobaczymy jak się dalej będą sprawować :)
  3. Nie bardzo rozumiem o co kaman, ale od wrzeszczenia NIEEEEE pies się nie naprawi :evil_lol: Edit: oczywiście, pies powinien znać znaczenie słowa hamującego jego radosną działalność. Ale mimo wszystko człowiek musi mu pokazać, co ma robić "zamiast".
  4. [quote name='Unbelievable']jak szał to lepiej dla ciebie, bo się lepiej rzuca :diabloti:[/QUOTE] To może i lepiej... Jak wyjęłam dyski z koperty to odłączyło się połączenie mózg-reszta :evil_lol: No ale lepiej tak niż żeby miała olewać ;) [quote name='zmierzchnica']Musiałaś ją specjalnie na dyski nakręcać, czy sama się interesowała od początku? Mam cztery kundle, i tylko Luka lubi dyski - przygniata je do ziemi łapami, a potem nie umie podnieść mordką, bo przecież na talerzu stoi...:roll::cool3: Zresztą, ona nawet przy skokach przez nogę zadku nie podnosi, więc średnio się na frizbowca nadaje :diabloti: Reszta dysków niet :roll:[/quote] Ogólnie to na początku plastikowy ludzki dysk (nie rzucaliśmy, żeby psa nie pokaleczyć, tylko sprawdzaliśmy zainteresowanie) zupełnie olała, uznając to za jakieś dziwadło ;) Ale postanowiłam zrobić eksperyment i bawiłam się sama tym dyskiem parę dni z rzędu, więc pies uznał, że "oooo to chyba coś fajnego :cool3:" po czym kupiłam naszą maleńką gumową "patelnię" :lol: (jedyne 26cm średnicy :roflt:) i to było już fajne do przeciągania się, wiszenia itd. i pies to generalnie ładnie przynosił... dopóki nie dobrała się do tego moja siostra i nie zwaliła :roll: Efekt ich zabaw był taki, że pies łapał dysk i spieprzał w siną dal (brawa dla siostry :splat:). Zrobiłam więc dłuuuugą przerwę na rzecz piłek pyszczków (to też siostra zwaliła :placz:, ale powoli naprawiam...) i jakoś ostatnimi dniami jej rzucałam talerz i wiałam, wołając psa... Jak ktoś patrzył na to z okna to miał pewnie niezły ubaw :evil_lol: No a dzisiaj rano przyszły dyski :p Siostra ma zakaz zbliżania się do nich pod karą śmierci :diabloti: Zu za to uwielbia skakać, ale musimy poćwiczyć nad bezpiecznym lądowaniem. No i cały czas musimy mieć na względzie to, żeby jej nie przemęczać, więc na żadne zawody się raczej nie wybierzemy, ale amatorsko sobie porzucamy od czasu do czasu, skoro sucz lubi :) [quote name='"zmierzchnica"']Trzymam kciuki za zdrowie Zu! :p[/QUOTE] Jest już ciut lepiej (tfu tfu!), więc chyba leki zaczynają powoli działać. W weekend odwiedzi nas prawdopodobnie 5kg, młodziutki Pan Pudel :loveu: Będzie to pierwszy pies u nas w domu odkąd jest Zu, więc pewnie najpierw wybierzemy się na dłuuuugi i męczący spacer... A później będziemy odstawiać szopki pt. pudel wchodzi pierwszy do domu i te sprawy. Jak się za bardzo nie będzie narzucał to może przeżyje jakoś :evil_lol:
  5. [quote name='Unbelievable']nie za duże? ;)[/QUOTE] Chyba nie. Bałam się trochę, ale mnie pan Darek namówił ;) Zuz szaleje, warczy, piszczy, już nawet ryja rozwaliła i się krew lała, bo jęzor przegryzła, więc jest SZAŁ :evil_lol: [quote name='gops']zazdraszczam ze kocha :lol: to teraz chcemy foty latajacej Zu :diabloti:[/QUOTE] :) Się zobaczy, czy da radę, ale ona jeszcze nie lata, nie ten etap :lol: Chociaż ostatnio przestała już brać dyski na klatę, więc jest postęp :evil_lol:
  6. Miałam przekazać, przekazuję zatem: [quote name='teresz10']Dziewczyny 2.05 jade do ikea janki , mogę dostarczyc do Piaseczna lub Janek jakies psiaki z Rachowa, Lublina, jest tez jakas propozycja z Zamoscia... Dajcie znac na priv[/QUOTE] Wiem, że teresz jedzie też 30.04 w kierunku Kielc, ma miejsce jakby coś.
  7. A Zu kocha to :diabloti: [img]http://img835.imageshack.us/img835/5158/dscn6288.jpg[/img] [img]http://img710.imageshack.us/img710/1445/dscn6289l.jpg[/img] I nawet infekcja pęcherza jej nie powstrzyma ;)
  8. Katujące :diabloti: mam info. Gdyby "cuś" trzeba było przewieźć to będzie miejsce w samochodzie 30.04 z Lublina w kierunku Kielc, oraz 2.05 z Lublina do Warszawy/Konstancina/Piask itd. ;)
  9. [quote name='Betbet']A jak bardzo starszy?:/ Żeby nie zszedł przed małą...wiem że to głupio brzmi, ale wiecie... te wszystkie biedne psy które lądują w schronie po śmierci właścicieli... Oczywiście życzę panu sto lat zycia![/QUOTE] Też się tego troszkę obawiam, ale myślę, że wszystkie ewentualne wątpliwości rozwieje wizyta p/a.
  10. evel

    Gabi&Kapsel

    [URL]http://i1215.photobucket.com/albums/cc520/chi232323/DSC_4424.jpg[/URL] cudowny kantar, czy jak to się tam zwie - bardzo pasuje do właściciela ;)
  11. Dokładniej to Żory. Szukam kogoś normalnego do wizyty ;)
  12. evel

    Royal Canin...

    Jak dla mnie możesz karmić swojego psa nawet Frolikiem. Po prostu mierzi mnie już galopująca reklama RC i opinie prywatnych osób, że to karma najlepsza na świecie i koniec, kropka. Nie rozumiesz normalnych argumentów np. dzieci i chipsy z colą, (smakuje? smakuje!), więc chyba nie mamy o czym gadać.
  13. No. W moczu znaleziono jakieś coś, chociaż generalnie wyniki są w normie. Dostaliśmy furmankę leków. Na posiewie sobie rośnie [B]coś[/B]. Znaczy, jak wyrośnie, to będą to jakieś grzybki, może drożdżaki. A jak nic nie wyrośnie to znaczy, że to zwykła bakteryjna infekcja. USG pies zniósł o dziwo spokojnie, nie zjadł kota rezydenta, dopiero przy pobieraniu próbki do wymazu rozdarł paszczę, bo krzywda. Chip żyje i ma się dobrze :lol:
  14. Ja bym kupiła Reksiowi dobrze dopasowany kaganiec, ale tak, żeby mógł mordkę otworzyć i się wentylować, bo coraz bardziej gorąco jest (czyli "za duży" plastikowy albo fizjologiczny - teraz robią takie nawet dla maluchów) i jechała. Jak go całe życie będziesz izolować, to będzie jeszcze gorzej. No i TŻtowi będzie przykro pewnie... Najlepiej w takiej sytuacji przydałby się też kennel, odpowiednio wcześniej wprowadzony. Ja właśnie Zuzowi kupiłam, ale myślę, że można pożyczyć od kogoś jak się chce ;) Dlaczego kennel - bo psiak zabiera część "swojego domku" w obce miejsce. Tak zamierzam zabrać moją zołzę na czerwcową wystawę psów za radą znajomej szkoleniowiec (jak ją będziesz izolować to nigdy jej nie przejdzie). Jak będzie za bardzo fikała to parę chwil w jej domku dobrze jej zrobi (jak w superniani, hehe). Oczywiście wezmę też kaganiec na wszelki wypadek. Podejrzewam, że przez pierwsze dwie godziny Zu będzie patrzyła komu by tu przyłożyć, ale później mam nadzieję, że trochę zluzuje jak ją sytuacja ciut zmęczy, zacznie odpuszczać, ja będę to nagradzać i jakoś się ułoży. Będzie z nami sunia, którą Zu uwielbia, więc po cichu liczę na to, że to też wpłynie jakoś pozytywnie na tę całą sytuację :oops: Jeśli Cię to pocieszy - ja byłam w ostatnie wakacje z tą moją zarazą nad morzem. Przeżyliśmy, mimo tego że w ośrodku były inne psy, które próbowały się pozjadać oraz dzieci. Niestety, mając psy-dziwaki ;) trzeba mieć oczy dookoła głowy po prostu. P.S. Zapomniałam zapytać :oops: Może znacie kogoś, kto by się podjął wizyty p/a w Żorach? :oops:
  15. [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Macro/DSC01114.jpg[/url] u nas się tego używa do koszyczków wielkanocnych, obok bukszpanu ;) [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Macro/DSC01111.jpg[/url] a to co takiego? :lol:
  16. [quote name='Litterka']Pojawiają się jednakże takie, które uważają, że [B]mamy z Młodą fruwać[/B] i nie oddychać.[/QUOTE] Też spotykacie kordony zawózkowanych mamuś, które tworzą wał przeciwpancerny na chodnikach, w taki sposób, że trzeba im głośno zwrócić uwagę, żeby łaskawie raczyły zrobić miejsce dla jakiejkolwiek osoby oprócz nich? :evil_lol:
  17. evel

    Royal Canin...

    [quote name='papillonek']Ta rozmowa do niczego nie prowadzi.Do niektórych nic nie dociera i w kółko powtarzają swoje przerweklamowany,kukurydziany,watro czytac posty i się nie ośmieszac ;)[/QUOTE] A co mi z tego, że przeczytam posty? Co to zmieni w wątpliwej jakości RC?
  18. No i cóż. Bonus. Sucz mi przecieka. Ale sąsiedzi będą mieli ubaw jak będę biegać za psem, żeby złapać siuśki do badania... Rany, żeby to było tylko przeziębienie :nerwy: Aktualnie sucz obrażony, bo spędza noc w kennelu... :roll:
  19. Ogólnie sucz ma swój Święty Pokój ;) oraz kennel, gdzie ma zapewniony swojego rodzaju azyl bez natrętów. Wszyscy są informowani o tym, żeby psa nie dotykać, bo sobie nie życzy (co budzi czasem żywe zgorszenie, bo jak to PIES sobie nie życzy? ;)) ale czasem jednak zdarzają się wpadki, że ktoś łapy wyciągnie w nieodpowiednim momencie i go pies postraszy. Nie neguję tego, że pies ma prawo do spokoju, bo przecież ma, ale pierwszy raz mi się trafił taki pies trochę dziwak. Nie lubi dotykania przez obcych i już, brzydzi się tym śmiertelnie i jest oburzona jak dotyka ją ktoś a ona nie ma ochoty. U weta sobie jakoś radzimy, bo lecimy w posłuszeństwo (sucz jest uparty, ale powiedzmy, że karny). Czasem robi sceny ale jej szybko przechodzi ;) Z tym schroniskiem to właściwie dziwnie wyszło, po schronie przez pierwszy miesiąc sucz była takim kretynikiem, co się cieszyła do wszystkich... Jak zaczęliśmy normalne szkolenie (raczej pozytywne) i okazało się, że to [B]ja [/B]mam żarcie, zabawki i ogólnie jestem fajna (:lol:), to inni ludzie zrobili się niewidzialni. Oczywiście, o ile się nie narzucają... Dzięki za opinię :) Edit: Ciekawa jestem jeszcze jak mam reagować jak jesteśmy w gościach i pies przegina... Raz jak wystartowała z zębami do babci to ją odruchowo wrzuciłam do łazienki, żeby jej emocje opadły, bo już przegięła. Po trzech lotach do łazienki zrozumiała, że tak nic nie zwojuje i trochę się uspokoiła. Wiem, że to pewnie walka ze skutkami a nie z przyczynami, ale pies nie może wszystkich terroryzować, bo mu się stróżowanie włącza. Sama nie wiem...
  20. A daj spokój, mama mojego TŻta też uznała, że by mogła mieć labka jak pójdzie na emeryturę, bo są takie oooo :loveu: Może jej kupimy jakiego maltańczyka czy innego białego puszka zanim stanie się coś strasznego i naprawdę weźmie tego laba... :lol:
  21. [quote name='sacred PIRANHA']co Ty napilaś sie? przeciez pudle są beeee?:-)[/QUOTE] Przecież to TŻ mój pudelinów niet, ja darzę je dyskretnym uwielbieniem na poziomie średniozaawansowanym :evil_lol:
  22. W związku z niezdrowym psa zainteresowaniem okolicami zadnimi czeka nas jutro wyprawa do Ulubionej Wetki (mojej ulubionej, psu wsio ryba na kogo będzie burczał :evil_lol:). Obecnie Zuzol siedzi w kagańcu (wylizała sobie już podogonie do tego stopnia, że zapuchło wszystko, tłuczek jeden :splat:) i udaje, że jest katowanym, umierającym biednym pieskiem. Tak tak. W związku z jutrzejszą wyprawą do miasta może nam się uda zrobić jakąś fotę albo ze dwie :evil_lol:
  23. Jakiego pudelka? Pokazałabyś chociaż :evil_lol:
  24. [quote name='taks'] A pomysł Evel abys to Ty dawała antybiotyk w iniekcji ( i decydowała czy go kontynuować , oceniała stan rany itd ) uważam za mało udany;)[/QUOTE] Osobiście spotkałam się z przypadkami kontynuacji antybiotyku w tabletkach (znaczy - po operacji zastrzyk, do domu proszki) ale co kto lubi ;)
×
×
  • Create New...