-
Posts
1995 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tosia2
-
Skrzywdzony katowany Lisek po amputacji ma cudowny dom dzięki Wam
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Zosiu, dziewczyna o której Ci mówiłam wpłaciła 1000zł !!! :multi: -
Skrzywdzony katowany Lisek po amputacji ma cudowny dom dzięki Wam
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Właśnie zadzwoniła do mnie Pani Prezes Fundacji Sfora ze wspaniałą wiadomością, że [SIZE=7][COLOR=DeepSkyBlue]kończymy zbiórkę pieniążków na Liska !!! [/COLOR] [SIZE=3][U][B][SIZE=5][COLOR=Red]Mamy już środki na opłacenie rachunku w Lecznicy !!! [/COLOR][/SIZE][/B][/U] Na dniach Pani Ela przygotuje dokładne rozliczenie, listę darczyńców którą wkleję na watku oraz umieszczę skan rachunku z lecznicy.... :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:Dajcie nam tylko kilka dni.... [B]JESTEśCIE WSPANIAłE[/B] !!!!!!!! W IMIENIU [B]SWOIM,[/B] FUNDACJI [B]SFORA[/B] NO I PRZEDE WSZYSTKIM SAMEGO [B]LISKA,[/B] DZIęKUJEMY Z CAłEGO SERCA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! RUDASEK ZAWDZIęCZA WAM CIOTECZKI TO CO MA NAJCENNIEJSZEGO............[B]SWOJE żYCIE !!!!!![/B] [/SIZE][/SIZE] -
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Tak Anetko, to jest Lara i przebywa u Gajowej z dogo w Konstancinie. W razie czego do niej bezpośrednio trzeba się kierować... :) W kwestii adopcji psa bez rozmowy się nie da, bo niesposób obcego człowieka wyczuć przez maila czy smsa... To ważna decyzja, a takich ludzie w żadnj dziedzinie życia nie podejmują w takiej formie... Jeśli ktoś chce psa i ma to być świadoma decyzja, powinien o niego jak najwięcej wypytać, by wiedziec czyto zwierzak dla niego... Przez smsy to przeważnie jest zapytanie "a ile kosztuje albo czy na pewno rasowy bo kundla nie szuka..." Wybacz, ale jeśli dla kogoś to jest priortetem to ja nie mam z nim o czym rozmawiac................ -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Dostałam dziś pw od Beaty 19 i napisałam że najlepiej będzie jeśli ta Pani zadzwoni do mnie bezpośrednio... Bardzo chętnie z nią porozmawiam... Jeśli ktoś interesuje się takim psiulkiem to nie może być złym człowiekiem... :) W razie czego o transport będziemy się martwić później... ;) Nie zapeszajmy... Dzięki Cioteczki! Jesteście super! :loveu: -
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
O którego rocznego owczarka chodziło? O suczkę Larę?! -
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Co do telefonów to nie dzwonił nikt z powyższych, choć miałam kilka poł nieodebranych (nie zawsze ostatnio mogę odbierać tel) więc moze lepiej podać nr mojej mamy.... Dla mnie rozmowa jest podstawą i na samych mailach się z nikim nie umówię... Jeśli kogoś nie stać na tel lub tymbardziej uważa że nie warto dzwonić o psa, to sorry....... ;) Pani z Gdańska o Filipka jest fajna jednak stwierdziła że ma za mało czasu by zaadoptować czworonoga w ogóle... Na szczęście są inni bardzo obiecujący ludzie, małżeństwo nauczycieli pracujących tylko 4h dziennie, również z Gdańska... Zobaczymy... Wkleję zdjęcia Ptysia z domku takie jakie na razie mam...tylko musze znaleść wolniejszą chilę... (ostatnio to już nie wiem w o ręce wsadzić )... :( Asik nie jedzie do Bogusiki1 gdyż tak jak obawiała się moja mama spierniczał jak tylko mógł.. Nie wiem czy coś przeczuwał czy jak, bo często ludzi wita z resztą Ciebie przecież też.... On ma hopla z przerzutką na punkcie mojej mamy... ;) Najprawdopodobniej pojedzie do Bogusiki1 Filutka która właśnie jest świeżo po sterylce... -
Skrzywdzony katowany Lisek po amputacji ma cudowny dom dzięki Wam
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Zosia będzie próbowała umówić Panią z Selengą, więc mam nadziję że coś się wyklaruje... Obie jednak jesteśmy dobrej myśli... ;) Póki co mam tylko takie zdjęcia Liska z domku, z pierwszych minut, gdy był wystraszony, ale w najbliższym czasie postaramy sie chłopaka odwiedzić i zrobię lepsze... :) [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/6877/lisekleyht1.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/2638/lissekbalkondm7.jpg[/IMG] -
Hera mix bf w DT u Tosi2-Łomianki-Hera ma dom
Tosia2 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Hercia skończyła już zupełnie cieczkę i za ok. 2 tyg idzie na steylkę... Niestety w ostatnim czasie nasza niunia pokazała pazurki i w akcie zazdrości zdarza jej się przyduszać inne psiaki... :( Dzieje się tak wyłącznie w naszej obecności, a poniewaz jest bardzo karna, absolutnie panujemy nad tym... Jest to jednak powód dla którego powinna trafić do domku bez innych zwierząt... Ogólnie jest towarzyska, lubi zabawe z psami, ale człowieka chce mieć na wyłączność... Inna sytuacja to gdy leży przy człowieku już wieczorem w łóżku i...tylko łypie kto się do tego łóżka zbliża... a to spojrznie jest zabójcze, bo ponieważ wie że jej nie wolno pogonić delikwenta, po prostu oczy jej wychodzą by dać innym do zrozumienia ż łóżko już zajęte... :) Wygląda to pociesznie.... Generalnie nie poznałybyście jej...hiihi... Wygląda ślicznie, jest lśniąca, pewna siebie, juz absolutnie nie chuda... :) Uwielbia spacerki na których sprawuje się idealnie! Alergia po odstawieniu leków nawraca, ale wetka sugeruje, że może być to m.in. związane z upałami.. Zobaczymy.... Tak czy inaczej, nadal bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu małej.....:roll: Aha... Co do kotów... Dorosłe jak najbardziej toleruje, natomiast od pewnego czasu jest u nas mała kicia na którą regularnie poluje, a ponieważ tamta psów już niestety się nie boi, chodzi ciągle obśliniona albo dla bezpieczeństwa jest zamknięta... Sądzimy że Hera nie traktujej jej jak kota, tylko jakiegoś szczurka po prostu... Nawet nie wie jak sie zabrać (od której strony) do przyduszenia małej, dlatgo szczypie gdzi popadnie i kicha przy tym... :) -
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Dzięki Simona! Generalnie Filip jest bardzo przyjacielski do suczek, natomiast z samcami jest ciekawa sytuacja.... Otóż po powrocie z Radomia zupełnie fajnie dołączył do pozostałych psiaków, również samców które poznał na początku w ogóle się strasznie ucieszył z powrotu, ale gdy zauważył psa którego nie było wcześniej wyraźnie był niezadowolony i prowokował go do bójki.... Obecnie jeździ z moją mamą do pracy bo niestety strasznie piszczy gdy ta znika mu z oczu.... Wcześniej tego nie było, zaczął jej pilnować dopiero po powrocie z adopcji..... -
Skrzywdzony katowany Lisek po amputacji ma cudowny dom dzięki Wam
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Angie :)']cudowny rabacik :lol: a mamy konto Pani Ewy bo ja mam Toski tylko adres :roll:[/quote] Ewa to moja mama, a generalnie z konta korzysta mojego... Jeśli chodzi o Liska, to rozliczenie będzie szło i tak z konta Fundacji Sfora, wiec jedyną wpłatę na moje konto od Beatki chyba 37,50 jak mnie pamięć nie myli (sprawdzę) mam i przekażę oczywiście Fundacji. Nie zapszając tylko powiem, ze jest szansa na to że ktoś w znacznej mierze pomoze w spłacie długu, ale dopóki nie mam pewności to milczę.... ;) -
Skrzywdzony katowany Lisek po amputacji ma cudowny dom dzięki Wam
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Witajcie.... Dopiero wróciłam i tak tyl;ko na chwilkę wpadłam tutaj.... Zupełnie nie jestem na bieżąco w sprawie Liska, ale z relacji mamy wiem, że Zofia jest wspaniałym i pilnym informatorem za co z całego serducha dziękuję!!! :) Także trzymam kciuki za powodzenie tej adopcji... :loveu: Aha... Ponieważ narobiło mi się mnóstwo zaległosci, nie dam rady czytać wszystkiego... Napiszczie krótko prosze jakie pytania były do mnie ostatnio........... Oczywiście na każde odpowiem... :) -
No jasne! Jestem w stałym kontakcie z jego rodziną, gdyżPani dzwoni podzielić się nowościami co jakis czas... :) Są z niego szalenie zadowoleni, ubóstwia męża, z którym wszędzie jeździ samochodem, śpi przy łóżku, no i niekiedy nawiewa, a przynajmniej zawsze szuka okazji... Na szczęście mieszkają na takim terenie, że zupełnie nie jest to zagrożeniem... Namawiałam gorąco na kastrację z tego powodu... Aha... Pomimo zabezpieczania regularnie, miał 2 razy babeszję z której ledwo wyszedł, podobno do lekarza wozili już "zwłoki" lejące sie prez ręce.... ale on jednak ma duuuuuuużo szczęścia... :)
-
Szalenie mi przykro z powodu Malty, wiem ile razem przeszłyście, ile o nią walczyłaś.... Niestety nie mogłam napisać tu o Diunie po Twoim smsie, gdyż byłam na urlopie bez dostępu do netu.... Nie powiem żebym nie ucieszyła się tą wiadomością, ale też szalenie zmartwiła mnie wiadomosć o stanie suczki.... :-( Tyle już w życiu wycierpiała.... Jakbyś potrzebowała czegoś to dzwoń, w miarę możliwosci postaram się pomóc....
-
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Nooo.... Właśnie wróciłam z urlopu i jestem bardziej zmęczona niż przed wyjazdem... ;) Dziś jeszcze odpadam, ale jutro wracam do "żywych"... Wklejam Wam tylko bo nie moge sie powstrzymać wiadomosć którą napisała mi nowa Pani Ptysia ... :) [U]Witam serdecznie, Ptyś jest nakochańszym stworzonkiem na świecie!!!! Obawialiśmy się pierwszej nocy, jednak okazało się, że Ptyś spał spokojnie przez całą noc. A najcudowniejszy był sobotni poranek - Ptyś witał wszystkich tak radośnie... Cały sobotni dzień był dla niego dość męczący, ponieważ nie odstępował nawet na chwilę żadnego z domowników. Ptyś był wszędzie :) Wieczorem powarkiwał na swoje odbicie w szybie, a w nocy udało nam się usłyszeć pierwszy raz szczekanie Ptysia - nie spodobały mu się odgłosy dochodzące spoza domu. "Ptyś Lwie Serce" :) Jest bardzo czujny. Poza tym noc była bardzo spokojna. W sobotę również kupiliśmy dużo zabawek, miseczkę na wodę, grzebyk, obroże przeciw kleszczom, szampon, smycz i tak, jak poleciła pani Danuta blaszke z wygrawerowanym adresem i nr tel. Obroże i szelki kupimy w najbliższym czasie, ponieważ asortyment w Kakadu nam nie odpowiadał. Niedziela rozpoczęła się tańcem radości; przytulaniom i pocałunkom nie było końca. Mam wrażenie, że Ptyś już się zadomowił. Rozkłada się na pleckach gotowy do pieszczot, ogonek i pyszczek trzyma dziarsko w górze. Pod moim biurkiem znajduje sie spora ilość zabaweczek. Pierwszy raz spotykam się z brakiem chytrości :) Znosi zabawiki i widać, że sprawia mu to ogromną radość. Jest bardzo ufny, ale tylko wobec nas. Mieliśmy okazję obserwować go w trakcie krótkiej wizyty znajomych - trzymał się tylko nas i nie zamierzał bratać się z nikim innym, ale nie wynikało to ze strachu. Po prostu nie miał potrzeby zbliżać sie do kogoś obcego. I to mnie bardzo cieszy! Martwi nas w zasadzie tylko to, że prawie w ogóle nie je. Różne smakołyki mu dajemy, ale on tylko merda ogonkiem, cieszy się, coś tam uszczknie i odchodzi zadowolony. I obserwujemy cały czas tylną lewą łapke - stara się przekładać cały swój ciężar prawą łapke. Sprawdzałam dokładnie opuszki, ale nie widzę żadnej ranki. Mam nadzieję, że to tylko lekkie nadwyrężenie. Sumując - Ptyś jest kochanym, mądrym psem. Jest tak kochany i uroczy, tak pozytywnie nastawiony, że aż żal zostawić go na chwilę. Tylko ściskać, przytulać i całować, inaczej się nie da. To w ostatnim czasie najlepsze, co nas spotkało. W domu jest teraz masa radości i miłości. DZIĘKUJEMY!!! Pozdrawiam, Karolina Uwielbiam takie maile.... :evil_lol: [/U] -
Hera mix bf w DT u Tosi2-Łomianki-Hera ma dom
Tosia2 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Beatko, przepraszam, ale zupełnie przeoczyłam.... Już wysyłamCi nr konta na pw i z całego serca dziękuje..... :loveu: Napisz tu na wątku prosze jak juz przelew pójdzie, by każdy znał stan skarbonki Herci.... :) -
Skrzywdzony katowany Lisek po amputacji ma cudowny dom dzięki Wam
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, ja wyjeżdżam na 2 tyg za 3 godz, ale pod kom jestem.... Zainteresowana Pani nie podała do siebie numeru, sama po prostu dzwoniła kilka razy...Ja szczególnie nie naciskałam na to, bo to i tak ona musi tego psa chcieć, a nagabywanie czy wydzwanianie w tej sytuacji wydawało mi sie zbedne... Robiłam co tylko mogłam by zachecic ją do tej adopcji, każda nasza rozmowa trwała ok. godziny.... Jeśli to nie wystarczyło, to............ :-( Ja jakos nie moge uwierzyć, ze mogłaby sie od tak juz wiecej nie podezwać... Może wie że po operacji Lisek i tak musi być w leczicy.... Sama nie wiem..... :-( Jeśli zadzwoni to na pewno dam Wam znać... Majqa, Zofio, prześlijcie mi smsem swoje nr tel..... pozdrawiam serdecznie... ps. Zofio zdjecia które zrobiłaś są śliczne ! :) -
Krecik wygrał walkę o życie iiiiii........MA RODZINę !!! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tosia2'] [IMG]http://img240.imageshack.us/img240/4530/mozeiy9.jpg[/IMG] [/quote] Wtedy nie wiedział jeszcze, że jedzie do....raju...i to na ziemi.... :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: -
Krecik wygrał walkę o życie iiiiii........MA RODZINę !!! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Delph'] (oczywiście jeśli się zgodzicie).[/quote] Musimy to jeszcze poważnie przemyśleć, wizyta przedadopcyjna, rozmowa, wywiad.......hehe... :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Matko kochana, Delph, nawet nie wiesz jak strasznie się cieszymy !!!!! Mama późnym wieczorem zadzwoniła do mnie, cała w emocjach by podzielić ze mną wiadomością !!! Jesteśmy po prostu arcyszczęśliwe, nie wyobrażam sobie lepszego domku dla Jaggera.... Jesteście wspaniałymi ludźmi, świetną parą, a psiul po prostu urodził się pod szczęśliwą gwiazdą !!! Tyle lat w przytulisku czekał.......teraz już wiem dlaczego....czekał na Was !!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Ogromne wyrazy uznania z naszej strony..... To historia z prawdiwym Happy Endem..... :multi::multi::multi::multi::multi: -
Krecik wygrał walkę o życie iiiiii........MA RODZINę !!! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Przez siatkę psiak z boksu obok go złapał na mordkę i szarał.... Potem rana została zszyta, ale "madry" lekarz nie zalecił kołnierza... Psinka stał w boksie piaszczystym, pysio się goił i....zaczął swędzieć... Wtedy Krecik wyrwał sobie wszystkie szwy, rana się zabrudziła, zakarzenie...... Musiał przeżyc potworny ból.... :-( ...za to ptaszki ćwierkają jakieś niesamowicie radosne nowiny, aż sama nie wiem czy wierzyć..... Hmmmm? :razz: -
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
W Warszawie u włascicielki w mieszkaniu o ile dobrze zrozumiałam... -
Hera mix bf w DT u Tosi2-Łomianki-Hera ma dom
Tosia2 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Bardzo serdecznie dziękujemy... :) -
Hera mix bf w DT u Tosi2-Łomianki-Hera ma dom
Tosia2 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Wiem kochana doskonale, odwaliłaś wspaniałą robote! :lol: ...a Hera Tobie juz i tak wiele zawdziecza... Jak tylko dojdą pieniądze które wysłałaś dam Ci znać... :) -
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Wiem kochana, ale nie mam jej zdjeć, a sama wiesz że bez tego za wiele się nie zdziała... :( -
Skrzywdzony katowany Lisek po amputacji ma cudowny dom dzięki Wam
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
No niestety nie wyszło, bo położyłam sie po 3 a moje dziecko postanowiło rozpocząć dzień wyjątkowo wcześnie bo o 5... :oops: No ale cóż... Mam w tej chwili problem, gdyż nie moge wykonać na zewnatrz połączenia... Czy mogłabym poprosić kogoś o tel do lecznicy i zapytanie sie o stan Liska? Tu jest nr. 022 832 27 28 . -
Hera mix bf w DT u Tosi2-Łomianki-Hera ma dom
Tosia2 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
My podjełyśmy się sterylki suni, poza tym Atlandyda wpłaciła na ten cel 170zł. Jedyne o co mogłabym prosić, to aby zgodnie ze wcześniejszą umową pomóc w utrzymaniu suni.... Enia napisała do mnie prośbę o przyjęcie Heruni, jednocześnie deklarując pomoc finansową... W tej chwili Hera jest leczona oczywiście na nasz prywatny koszt, itd... Generalnie nie umiem się o takie rzeczy upominać, tymbardziej, że czas jest to niewygodne w przypadku gdy dla psa chce się szukać dobrego domu... Nie chciałabym żeby wystąpiła sytuacja w której ktoś nie daj Boze zarzuciłby nam to, ze przeciągamy jej pobyt czy coś w tym typie.... My naprawdę robimy wszystko by znalazła dom, masę ogłoszeń idzie przecież, ale dom z prawdziwego zdarzenia, nie gorszy od tych do jakich trafiaja pozostałe nasze psiaki.....a to niekiedy pochłania czas.... Myslę jednak, że wszystkim nam jednakowo powinn zależeć, by dom dla Hery nie pozostawiał wątpliwosci dla nikogo..... Jest cudowna i naprawdę zasługuje na to..... :loveu: Tylko wtedy człowiek moze z pełną świadomoscia powiedzić, ż naprawdę pomógł psu......