Jump to content
Dogomania

mrs.ka

Members
  • Posts

    3431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mrs.ka

  1. [quote name='andzia69']ufff - no to odetchnęłam:) i sie nawet na cos przydałam;)[/QUOTE] Twoja pomoc jest nieoceniona :) tym bardziej,że wiadomo ,że jeśli chodzi o psy to nie masz czasu się nudzić. Co do Rubina to psiak mimo,ze ma kontakt ze mną tylko raz dziennie przez jakieś 15-20 minut to bardzo się cieszy jak mnie widzi,chodzi ze mną bez smyczy,nie ma zamiaru nigdzie uciekać, co prawda niechętnie wraca do kojca ale wcale mu się nie dziwię. Widać,że bardzo lgnie do człowieka,któremu zaufa i chciałabym żeby jak najszybciej mógł trafić do Wet-siostry bo jest mu potrzebny prawdziwy dom ,a nie kojec.
  2. jakiś promyczek "Nadzieji" pojawił się dla Rubinka :) jest DS dla niego u Wet-siostry,świetne warunki jak dla niego,jestem pewna ,że tam będzie mu dobrze tylko musimy załatwić transport ale to już jest pikuś(Pan Pikuś) :)
  3. informuję ,że jest w kojcu tymczasowym,a docelowo pojedzie do Wet-siostry i myśę,że to najlepsze co mogło się wydarzyć w jego trudnym życiu
  4. [quote name='Wet-siostra']Każdy z Trójłapków zasługuje na Najlepszy Dom na Świecie... Każdemu życzę,by go znalazł. :-)[/QUOTE] na to wygląda ,że dla Rubina taki NDnŚ będzie u Wet-siostry :) szukamy pilnie transportu do Przemyśla
  5. nie możemy już więcej zawieść RUBINA ! szukamy bardzo odpowiedzialnego domu.
  6. ja to już nawet nie mam siły komentować,po prostu następna osoba jest na czarnej liście jeśli chodzi o sprawy dotyczące psów. Zachowanie Rubina dodatkowo potwierdza ,że komuś zabrakło minimum chęci i zaangażowania w opiece nad nim. Ten pies nie przejawia żadnych zamiarów to pieszych wycieczek,spędziłam trochę czasu z nim i pomimo ,że porusza się sprawnie to chodzi pomału i bardzo ostrożnie. Nie wyobrażam sobie jego ucieczki z domu Esig do Starachowic ,w tempie jakim się porusza zajęłoby mu to chyba kilka dni,a nie kilka godzin. Po za tym nie przejawia jakiegoś lęku przed ludźmi,macha ogonem,ma apetyt,polubił swoją współlokatorke(z wzajemnością zresztą).Mimo,że jest u Majaa w kojcu(dzięki wielkie) to będę regularnie go doglądać ,obserwować i pod tym kątem szukać mu domku. A zaraz wkleje fotki ,które z Majaa w sobotę robiłyśmy. [URL=http://img502.imageshack.us/i/dscn3503.jpg/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/7199/dscn3503.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img706.imageshack.us/i/dscn3506w.jpg/][IMG]http://img706.imageshack.us/img706/4193/dscn3506w.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img63.imageshack.us/i/dscn3507hv.jpg/][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/8811/dscn3507hv.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img411.imageshack.us/i/dscn3510.jpg/][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/5326/dscn3510.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img694.imageshack.us/i/dscn3512d.jpg/][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/2862/dscn3512d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img695.imageshack.us/i/dscn3511z.jpg/][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/3598/dscn3511z.jpg[/IMG][/URL]
  7. Rubin miał dzisiaj zdjęte szwy,zbadany przez weta i ...dzieli kojec z Rafą u Majaa. Pierwsza noc przed nimi,mam nadzieję,że go wpuści do budy,chociaż zjeść biedny nie zdążył bo zanim się zdecydował to suka zjadła i swoją i jego porcje.
  8. rozwinę ja ten temat i zakończe raz na zawsze dyskusję i przepychanki ,kto ile robi bo to zaczyna być dla mnie irytujące. prawda jest taka,że Majaa wyłączyła się kompletnie z zajmowania się psami ok.pół roku temu i ja konsekwentnie wszystkim dzwoniącym zwłaszcza do niej na tel.adopcyjny przekazuję tę informację ,oczywiście głównie mówię tu o osobach z Dogo ,z którymi często współpracujemy i one mają jasność o co chodzi i dlaczego. Swoją drogą prosiłam Cię Majaa o zabranie tego nr. tel. gdyż większość rozmów jest do Ciebie i to moja strata czasu,nie mówiąc o nerwach jak słyszę, żeby Pani Maja przyjechała i zabrała bo jest pies bezdomny (tak przez kilka lat przyzwycziłaś ludzi) We wszystch nowych info o psach jest mój nr .tel i to wystarczy bo przecierz de fakto TYLKO JA od miesięcy zajmuję się wszystkim co dotyczy psów. Nie poradziłam sobie z finansami, ale od początku prosiłam ,żebym to nie ja musiała się rozliczać z AFN i miałam rację,gdyż w efekcie zostaliśmy jak narazie z niezapłaconymi f-rami od weterynarzy na ok. 3,500 zł. Majaa jest w trakcie rozliczeń tych długów ,mam tylko nadzieję ,że dokona cudu.:lol: Ja wyjaśniam,że od początku roku wszystkie psy ,które przechodzą przez moje ręce rozliczam i będę rozliczała prywatnie z własnych środków.Więc nie muszę tego ujawniać na forum ale żeby zamknąć mordę pseudomiłośnikom bezdomnych psów z naszego miasta,od stycznia- [U]Oskar[/U]:komplet szczepień,wwyadoptowany,[U]Sunia[/U]-eutanazja ślepy miot,leczenie antyb. komplet szczepień,wyadoptowana, [U]Tośka[/U]:komplet szczepień,sterylizacja,już wyadoptowana, [U]Masza[/U]:narazie 2 tyg.leczenie antyb. . To zrobiłam sama,bez niczyjej pomocy,mając oprócz tego pod opieką u siebie 7 zwierząt i musząc zadbać o nie,a jak były mrozy po minus 30 stopni to w nocy wstawać, dokładać do pieca żeby zwierzaki nie marzły. Więc esiag zamknij się raz na zawsze ,bo nigdy nie zrobiłaś nic co by tłumaczyło wogóle pojawienie się na tym wątku, a twoje idiotyczne wypowiedzi i tak nie zmienią faktu ,że pozbyłaś się psa potrzebującego twojej opieki,i nie ważne jaka ja jestem i co robię, mam to gdzieś co o tym sądzisz i napiszesz . To ty zabrałaś Rubina z ulicy i chciałaś ratować ,po prostu zrób to co zaczęłaś ,a jak nie potrafisz to zajmij się gotowaniem obiadów i swoim bobasem ,a nie udawaj ,ze chcesz pomagać psom bo narobiłaś przez swoje głupie i nieodpowiedzialne postępowanie kłopotów psu,lekarzowi ,który przeprowadził zabieg i co dziennie widzi Rubina kuśtykającego na osiedlu i oczywiście mnie,bo nie wiem jakim cudem uda mi się dla niego znaleść bezpieczne miejsce. acha, i jeszcze odpowiedź na jakże idiotyczne pytanie esiag,dlaczego przygarnęłam Maszę ,a nie zabrałam Rubina do siebie? Masza jest 10 miesięczną suczką,którą nie ruszy zaden z moich 6 psów, a chyba brakuje ci wyobraźni jeżeli nie wiesz jak byłby potraktowany niewykastrowany samiec przez mojego pittbula i dobermana. I tylko dla jego własnego bezpieczeństwa nie mogłam go zabrać,bo zawsze miałam kalekie zwierzęta. I jeszcze jedno,skoro twój Atos nie tolerował Rubina zaproponowałam,że mogłabyś zabrać od Majaa spokojną,wysterylizowaną suczkę,a wtedy pewnie Ona (wtedy jeszcze z nią nie uzgadniałam bo nie mogłam się skontaktować ale byłam pewna ,że się zgodzi) by wzięła Rubina do kojca,nigdy nie dostałam odpowiedzi na tą propozycję ,pewnie dla tego,że nie mogłaś znaleść argumentów "dlaczego nie możesz". To ich poszukaj bo jak na razie to jedyne wyjście ,żeby zabrać Rubina z ulicy A co do twoich pretensji do Majaa(zresztą nie słusznych bo dzwoniła do ciebie tylko nie odbierałaś) ,że się z Tobą nie kontaktuje , a ci coś tam obiecała to usłyszałaś odemnie to co wszyscy inni i nie uda Ci się wprowadzić zamętu .Swoją drogą nie pierwszy raz masz postawę roszczeniową wobec ludzi ,którzy chcieli ci pomóc chociaż wcale nie musieli.
  9. z tego co wiem to obydwaj są przeszczęśliwi,właściciel do tego stopnia zżył się psem,że zabiera go nawet ze sobą do pracy(filmowiec) i Oskar jest uwielbiany , chyba bardzo mu się podoba być "na pierwszym planie" ale mimo,że był moim jedynym jak do tej pory przedstawicielem tej wspaniałej rasy to On miał w genach ,takie rozpieszczanie i bycie w centrum zainteresowania :)
  10. ja tylko chciałam pokazać fotke Oskara z DS ,chyba chłopak zadowolony :) a właściwie to dwaj chłopcy szczęśliwi :) [URL="http://img690.imageshack.us/i/p4120029.jpg/"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/1006/p4120029.jpg[/IMG][/URL]
  11. bardzo biedne !!! psina włóczy się na trzech łapach,nie wiadomo gdzie śpi,co je? jedna,wielka porażka,głównie moja bo zaufałam nieodpowiedzialnej osobie ! To co dla osób poważnie zajmujących się psami jest oczywiste,że skoro się zabiera psa z ulicy to się jest za niego odpowiedzialnym dla esig nie było to takie oczywiste i niestety mamy duży problem bo jak wszyscy wiemy nigdzie ma wolnych tymczasów,wszędzie jest po kilka psów za dużo. Esiag nie odebrała psa od weta po jego ucieczce bo ...gotowała obiad,nie zabrała go z ulicy ani po obiedzie ,ani po kolacji ,ani przez kolejnych 10 dni,które dzisiaj mija jak jest na ulicy bo stwierdziła,że... i tak od niej ucieknie. Wstyd mi,że byłam taka naiwna i nie sądziłam ,że ludzie,którzy poświęcają mnóstwo czasu i pieniędzy na szukanie od kilku miesięcy swojego zaginionego psa,tak szybko potrafią zrezygnować i spisać na straty innego psa. Dlaczego? Bo nie wygląda jak rasowy? bo jest kaleką? bo był całe życie na ulicy i trzeba trochę popracować żeby nabrał zaufania? Chyba zadaje za trudne pytania i chyba retoryczne . Tak czy tak mamy stan alarmowy jeśli chodzi o Rubina,tym bardziej ,że pora jest ,żeby mu szwy zdjąć ,ą w związku z tym jak się go złapie to trzeba go gdzieś umieścić. Żeby było mało to nawet nie miałam czasu napisać o mojej Maszeńce,która jest słodka jak cukiereczek :) i już moja przytulanka ale... 1. Masza od kąd ją zabrałam z pola i od razu byliśmy u weta do dzisiaj ,czyli już dwa tygodnie ,ma gorączkę 39,8-39,9 st. mimo,że dostaje antybiotyk i lek przeciwzapalny 2. okazało się ,że miała złamaną tylnią ,lewą łapkę ,zrosła się sama ale sunia kuleje bo łapka jest o wiele krótsza.Stare blizny na skórze łapki świadczą,że prawdopodobnie był to wypadek komunikacyjny. Nawet nie chce mi się już domyślać co to maleństwo w swoim życiu przeszło. Dobrych wieści brak !!!
  12. cd. [URL="http://img534.imageshack.us/i/dscn3486.jpg/"][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/8260/dscn3486.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img186.imageshack.us/i/dscn3485.jpg/"][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/7780/dscn3485.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img237.imageshack.us/i/dscn3484.jpg/"][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/4882/dscn3484.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img682.imageshack.us/i/dscn3483p.jpg/"][IMG]http://img682.imageshack.us/img682/1101/dscn3483p.jpg[/IMG][/URL]
  13. [B][U]MASZA[/U][/B] [B][/B] [URL=http://img13.imageshack.us/i/dscn3491m.jpg/][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4527/dscn3491m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img202.imageshack.us/i/dscn3490u.jpg/][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/5585/dscn3490u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img19.imageshack.us/i/dscn3489m.jpg/][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/3766/dscn3489m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img294.imageshack.us/i/dscn3488.jpg/][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/5217/dscn3488.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img521.imageshack.us/i/dscn3487.jpg/][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/4478/dscn3487.jpg[/IMG][/URL]
  14. [U][B]Tosi[/B] [/U]już nie wstawiam na pierwszą bo właśnie znalazła dom i jest w dobrych rękach. Ale na tym kończą się dobre wiadomości. [U][B]Rubin[/B][/U] niestety jest znów na ulicy ! Uciekł z DT na "stare śmieci" ,co prawda ktoś go złapał i zaniósł do naszego weta ale niestety nie miał go już kto z tamtąd odebrać. Czyli Rubin nadal jest bezdomny ,teraz jeszcze kaleka na trzech łapach. Porażka ,wielka porażka i przyznaję,że nie mam pojęcia co dalej z nim zrobić,dopóki nie znajdę jakiegoś DT nie mogę mu pomóc i zabrać go z ulicy.Zdążyłam tylko go zaszczepić p/ko wirusówkom. [B][U]Masza [/U][/B]to moje nowe psie nieszczęście. Znalazłam ją kilka dni temu przy drodze do Radomia ,w szczerym polu,porzuconą jakiś czas temu,kompletnie wygłodzona,wyziębiona i wycieńczona. Zdążyła już stracić nadzieję i zaufanie do ludzi.Chciała uciekać ale nie miała siły,jeść też nie miała siły... Narazie jest odrobaczywiona ,odpchlona, na antybiotykach i wit.B. Przez dwa dni nie wstawała z posłania ,wktórym ją położyłam ale już dzisiaj jest lepiej.
  15. no nie wstawię bo nie wiem co się dzieje w trakcie edycji posta ale prawie nic nie mogę zrobić !!! jutro spróbuję
  16. zaraz wstawię ją na pierwszą,po za tym ,że śliczna to straszna przylepa i bardzo lgnie do ludzi ,nawet obcych. Nie była długo bezdomna więc jeszcze ma zaufanie,oby tego nie stracić
  17. no właśnie,następna kwestia to następna suczyna wyrzucona z domu w trakcie pierwszej cieczki!!! i znów ,teoretycznie wiem skąd,ludzie z bloku w którym mieszkała potrafili wskazać dokładnie drzwi mieszkania "troskliwego opiekuna",niestety ten zapadł się pod ziemię (żeby chociaż tak było naprawdę) ,fakt,że nie można go zlokalizować. Na szczęście udało mi się znaleść sponsora i w środę zabieram sunie na sterylke,bo scenariusz mógłby być jeszcze czarniejszy. Niestety potem mamy jak najczarniejszą dziurę w pisaniu dalszych losów suni,którą nazwałam Tosia. [URL="http://img31.imageshack.us/i/kopiadscn3458.jpg/"][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/9681/kopiadscn3458.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img691.imageshack.us/i/kopiadscn3459.jpg/"][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/7373/kopiadscn3459.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img525.imageshack.us/i/kopiadscn3464.jpg/"][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/2503/kopiadscn3464.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img202.imageshack.us/i/kopiadscn3459.jpg/"][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/7373/kopiadscn3459.jpg[/IMG][/URL]
  18. [quote name='andzia69']Mrs.ka....normalnie to nawet nie wiem co pisać:( mamy w sroc psów, z czego 1/2 prawie nieadopcyjnych, o szczeniory nikt nie dzwoni, o dorosłe... można zapomnieć...cisza...totalna cisza...:([/QUOTE] :placz:Ty to potrafisz podnieść na duchu andzia69 ,przeca wiem co się u Was dzieje,ja to tylko takie retoryczne kwestie tutaj rzucam,ot, po prostu tak tylko;)
  19. [quote name='esiag']Dzis mam zebranie w szkole ale zaraz po nim pojade tam i bede warowac jak pies.[/QUOTE] szkoda,że dopiero dzięki dogo dowiedziałam się właśnie,że dzisiaj było zebranie w szkole :mad:
  20. [quote name='ewab']Mrs.ka to nie takie proste. To bardzo inteligentny, czujny, sprytny pies. Już nas trochę przećwiczył. Chyba znowu trzeba się będzie na niego zaczaić, tylko to jest kolejna nocka.[/QUOTE] oczywiście ,że ja to rozumiem jakie są psy,tylko się trochę przestraszyłam,że skoro schronisko już po niego było to jest naprawdę zagrożony i nie ma co debatować tylko jak najszybciej go zwinąć. Ale rozumiem teraz,że jemu nie koniecznie się to podoba. Narazie miejsce na niego czeka,gdyby się to zmieniło to dam znać od razu. Powodzenia.
  21. andzia69 ,wiem,że myślisz w kategorii "co jest najlepsze dla psa?" ale ja muszę jeszcze myśleć co mogę wogóle zrobić dla tego psa. Nie będę opisywała jak mało i dlaczego ,bo akurat Ty to wiesz ,a innych to pewnie nie bardzo interesuje. Taką decyzję podjął weterynarz,do którego w 100% mam zaufanie. Gdyby mógł to by ratował lub zaproponował alternatywne wyjście. Po za tym najważniejsze jest to czy pies będzie miał dom ,a nie łapkę. Wiem ,że to sarkastyczne ale biorąc pod uwagę trud włożony w ratowanie łapki Mimi i fakt,że do tej pory nie udało się znaleść jej domku właśnie takie konkluzje przychodzą mi do głowy. Zresztą generalnie jestem zdołowana po odwiedzinach u Rubinka,który nadal został pod opieką weta ,a jego smutek i ból mnie bardzo przygnębił. [URL="http://img24.imageshack.us/i/dscn3455d.jpg/"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/6891/dscn3455d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img710.imageshack.us/i/dscn3456r.jpg/"][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/2733/dscn3456r.jpg[/IMG][/URL]
  22. to skoro widzisz jak koczuje pod klatką i słyszysz jak wyje to znaczy ,że masz go w swoim zasięgu. Więc zorganizuj pomoc ludzi,którym przeszkadza i go złapcie. Ewab zaoferowała ,że go dowiezie,ja proponuję(jeszcze)kojec, czas coś zrobić ,a nie czekać nie wiadomo na co i gdybać co ludziom przyjdzie do głowy
  23. RUBIN [URL="http://img688.imageshack.us/i/rubin2.jpg/"][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/175/rubin2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img32.imageshack.us/i/rubin3.jpg/"][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/8703/rubin3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img203.imageshack.us/i/rubin5.jpg/"][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/5171/rubin5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img193.imageshack.us/i/rubin6.jpg/"][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/918/rubin6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img203.imageshack.us/i/rubin.jpg/"][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/2470/rubin.jpg[/IMG][/URL]
  24. przedewszystkim ,wielkie dzięki esiag za to co już zrobiłaś dla tego psiaka,tutaj to niestety nieczęsto się spotyka osobę ,która po za użalaniem się nad losem zwierząt cokolwiek robi :( fotki zaraz wstawię,już dostałam co do rtg, to nie załamuj mnie swoim optymizmem,najbliższy dla zwierząt jest w Kielcach! też nie chciałam w to uwierzyć jak tu przyjechałam,pamiętając ,że jak 23 lata temu(dosłownie) moj pies złamał łapę , to miał w nocy robiony rtg ,ale to było w Łodzi...szok. a jeśli chodzi o finanse to faktycznie będziemy się później martwić(a mamy o co) ale wielkie dzięki za deklaracje:)
  25. Dziewczyny ,co z Romeo !? bo już mamy "na oku" sunie ,w typie labka,która dłuższy czas się kręci po Starachowicach i jak będzie miał ją kto złapać to pewnie trafi do tego rezerwowego kojca
×
×
  • Create New...