Jump to content
Dogomania

kaja555

Members
  • Posts

    7873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaja555

  1. [B]ważna sprawa:[/B] [B]czy jest ktoś chętny i z większym autem w stanie zawieść Leosia? Będziemy też zbierać na paliwo, 350 km w jedną stronę ze śląska?[/B]
  2. słuchajcie, jestem już po kilku rozmowach, przepraszam jak na początku kogoś z buta potraktowałam, bo myślałam że ktoś mi chce psa do pseudo zabrać ;) a więc na pewno zbieramy na karmę, leczenie i na benzynę co do odstrzału to jeszcze nie rozmawiałam z fundacją, nie zdążyłam się dzisiaj dodzwonić jutro zacznę rozsyłać konto, ale tylko na PW, nie podawajcie go oficialnie, bo ja nie fundacja [B]deklaracje czas zacząć:[/B] [B]kaja555 - 10zł miesięcznie [/B] przepraszam że tak mało, ale pies się pojawił z nieba jak mi jeszcze koty z adopcji oddano
  3. Mnie też się na razie podoba imię Leoś ;) ale jeszcze nie wiemy na 100%, czy to pies czy suka. Jutro wezmę aparat i postaram się porobić zdjęcia z zoomem dolnych części ciała. Ja się zgadzam, że na razie trzeba go karmić i zostawić w spokoju, nie gonić, nie być nachalnym. A tak jak Wam mówiłam, siedzie w przewozie, a pies idzie i zaczyna chrupać aż miło:) Podnosi przy tym głowę do góry. To co się zmieniło w psie przez ten tydzien to "aura", pies nie jest tak zrezygnowany, głowa nie jest na dole jak idzie a u góry. To nie jest pies, któremu wszystko jedno i chce tu umrzeć, ale pies - który kombinuje, co by tu jeszcze zjeść. Mimo to, na raize boczki zapadłe zupełnie. To jest pies o masywnej budowie, ale z przodu to jest cienki i tego nie widać
  4. dzięki Klaudia, dowiem się o koszty a psina cały czas się kręci, mądra psinka poszłam dołożyć jedzenie, podnoszę głowę, a na horyzoncie bardzo bardzo daleko widzę czarną mordkę, która mnie obserwuje i wie co ja tam robię w tych krzakach zaraz będziemy jechać przewozem i pewnie z auta zobaczę jak je
  5. jeżeli mozecie, to proszę piszcie ile kto może zadeklarować, zacznę to wszystko ogarniać bo musze mieć potem konkrety do rozmów z fundacją lub hotelem
  6. Monika - trzymaj ta karmę dla niego, w przyszły weekend jest akcja w Silesii i na pewno ktoś z Dąbrowy będzie, można ją wtedy przekazać, a Joma jest z Tychów i pewnie będzie mogła wziąć.
  7. [quote name='nombre']A zjadl juz cos dzisiaj czy jeszcze nie. I co hotel u Lilki odpada, to jest jakas inne propozycja hotelu i trzeba zaczac zbierac deklaracje bo to troche potrwa[/QUOTE] ja Lilki osobiście jeszcze nie pytałam ile by wzieła za niego. Czy też w tym hoteliku pracuje się z psami? Bo nie wiemy na razie czy to nie będzie dłuższe oswajanie. A ta cena jest z karmą czy bez? Ile by kosztowało bez karmy? Jeżeli ktoś mógłby się zapytać, to byłabym wdzięczna. No i deklaracje trzeba zbierać chyba, bo inaczej to tylko schronisko...
  8. ja będę dzwonić do fundacji SOS, może użyczą konta
  9. pozdrawiamy łobuziarę :)
  10. psina już dzisiaj była, jak mnie zobaczył, to podkulił ogonek pod brzuszek i zaczął uciekać, ale jak zobaczył że odchodzę to się zatrzymał jak wróciłam, to już go nie było, a pojawiły się koty
  11. co do hoteliku u Lilki, to psy duże do odkarmienia to i 20 zł za dzień może być... 600zł to kupa pieniędzy za miesiąc
  12. sprawdzałam krzaki dzisiaj, ale o 9.00 idę dać jedzenie kotom i psu - i po weekendzie mu odrobine Frolica zostało ciekawe czy zjadł też kotom 400g puszkę - nie zdziwiłabym się... bo inaczej to by jego karma raczej nie została ale dobrze że nie głodował przez weekend Miskę rano o 7.00 widziałam jak polowała - trochę głod może doskwierał, ale koty są odkarmione
  13. wg mnie w jego przypadku to bardzo rozsądne podejście
  14. już go zmieniam na Leonbergera a co do konta, to ja mam prywatne tylko a na takich stronach to powinno być chyba fundacyjne
  15. a ile by to kosztowało? ja też już mam deklaracje i to raczej dożywotnie :( jeżeli ten pies się szybko ucywilizuje, to raczej powinien znależć dom, nie jest stary, to raczej młody dorosły pies i po odchowaniu będzie piękny gdybym mieszkała w domu, to bym go sama wzięła, cała wieś by mi tego psa zazdrościła jakbym go wyczesała :(
  16. a co do łapania to tylko hycel, zgadzam się ja bym nie była nawet w stanie podnieść tego psa jakby usnął a chodzić za nim po kopalni - to też niebezpieczne, to ogromny teren, masa opuszczonych budynków, mogą ukrywać się menele
  17. tylko utrzymanie takiego psa to będzie 500zł miesięcznie, jak nie mogę potem z tym zostać sama, po jakimś czasie wiecie jak ludzie płacą a dzisiaj pies nic nie dostanie, musi wytrzymać do jutra koty mają jeszcze suche na hali i dziurę w drzwiach i dobrze wiedzą jak sobie poradzic w niedzielę po prostu nie wiem co wymyślec z tym psem, gdzie go umieścić
  18. Bari, masz co jeść i gdzie spać, to gdzie cie ciągnie chłopie??
  19. one u mnie mają cały czas allegro, ale nie wiem jak inaczej im pomóc
  20. ja muszę odejść na 15 metrów to wtedy może podejdzie do jedzenia, metr to odpada, bo próbowałam i sobie poszedł i wrócił dopiero po 10 minutach, jak odeszłam a masz już wątki podhalanki i psa koło Brzeszczów?
  21. rany, przecież takie rzeczy ze schroniskami to są bardzo delikatne sprawy i czasem można tylko zaszkodzić! wszelkie interwencje muszą być z głową, a przecież tam już nieraz kontrole były i oni cały czas potrafili cało z tego wyjść, wiadomo że coś jest na rzeczy i tego zwykło dogomaniak nie załatwi, a zwalanie jeszcze odpowiedzialności na inną osobę to już tchórzostwo i okropieństwo wiele dobrego to dało dla psów :(
  22. one do mnie zaczęły gadać z czasem, trzeba cierpliwości i dobrego jedzenia ;) a ciekawe jak pies się trzyma no i co dalej z nim robić, bo teren kopalni nie jest naszym i nie może tam zostać
  23. czyli dalej nikt się o maluchy nie pyta :(
×
×
  • Create New...