Jump to content
Dogomania

arjuna

Members
  • Posts

    1427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by arjuna

  1. [quote name='sodalis']Ile czasu po narkozie psa przenosić nie można?[/quote] czasem nawet do kilku godzin-dopóki wszystkie układy nie zaczną pracować normalnie... a teraz coś o moich argumentach: nie użytkuję moich psów zgodnie z ich pierwotnym przenaczeniem, jednak większosć wyżłów także nie jest uzytkowana zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem..tym bardziej kanapowy pies Twiggi. więc o co chodzi? w wielu klinikach, po powazniejszym zabiegu pies zostaje w klinice nawet 2-3 doby. Anestezjolog nad psem czuwa, w razie komplikacji-psu udzielana jest pomoc. Tak jest naprzykład w klinice Niedzielskich we Wrocławiu. Po kopiowaniu-najczęściej sie wydaje psa niewybudzonego: o czym to świadczy? Jesli zaś-po każdym zabiegu klinika wydaje psa niewybudzonego: to należałoby zmienić klinikę..bo partaczą.
  2. [quote name='Katica']Aj co Ty piszesz wogole... przecież długi ogon zepsułby cały eksterier <tupie nóżką> :mad:[/quote] a w ogóle to jedno wielkie kłamstawo! przecież ten szczeniak z filmiku pokazanego wcześniej, ewidentnie wyje z radości! Twiggi-Laluna sie wlasnie zdradziła, że Twoja Mama jest tym super doświadczonym wetemm o ktorym wczesniej pisałas. Kto jeszcze w Twoim domu rodzinnym jest wetem? Bo pisałaś o wetach..w dodatku chirurgach i anestezjologach, wiec postanowiłam to sprawdzić: czy możesz podać mi nazwiska weterynarzy, o ktorych wspomniałaś i Ich specjalizacje? To nie jest informacja poufna, bio9rąc pod uwagę, że każdy z Nich ma praktykę wet. Nie odbieraj tego jako wycieczkę personalną, po prostu chcialabym potwierdzić fakty:malo wiarygodnie brzmi, że kopiowałas psa, po zabiegu go sobie wzięłas, bez wenflonu w łapce, mając gdzieś ryzyko zgonu, zaś w domu czekał sztab chirurgów i anestezjologów, którzy tylko czekali, by w razie problemu, ratować psa...i nie rozumiem Twego oburzenia psimi sportami..przecież to właśnie Ty okaleczyłaś psa, a nie osoba, ktora zachęcała psa slowem czy zabawką do ciagniecia wózka:cool1: edit: cytat z regulaminu zawodów-aby każdy zastanowił się dlaczego wymyśla sie tak humanitarne zasady, skoro ci wstrętni "dresiarze" tak lubują się w znęcaniu nad pit bullami:lol: "Do prób weight pullingu można używać tylko profesjonalnej uprzęży przeznaczonej do tej dyscypliny. Przedmioty używane jako przynęta muszą zostać zaakcentowane przez sędziego. Mogą to być dowolne przedmioty używane w charakterze maskotki, zabawki. Zabronione jest stosowanie batów lub innych przedmiotów zadających ból zwierzęciu lub wzbudzających w nim agresję. Wszelkie przejawy znęcania się na psem przez handlera lub też zachęcanie zwierzęcia do okazania agresji wobec ludzi lub zwierząt skutkuje natychmiastową dyskwalifikacją. Posługiwanie się jako przynętą zwierzęciem lub jedzeniem skutkuje dyskwalifikacją z konkurencji. " WSTRZĄSAJĄCE!!!!:lol:
  3. [quote name='Rut']Tak sie składa, że moja rodzina jako pierwsza sprowadziła do Polski wyżła węgierskiego, więc mnie nie musisz edukować odnośnie tych ras... a ja się w mojej wypowiedzi zapytałam, nie oświadczyłam niczego... nie możesz mi bez złośliwości odpowiedzieć?? Byłam wówczas dość młodą osobą, i nikt mnie nie wtajemniczał w cięcia ogonów, itd itp... twiggy a w czym się mylę? Mialaś kiedyś pitbulla wystawiałaś go w zawodach w uciągu? w HJ? w SP? w TOW? w WDP? w WPS? bo przeczytałam tu o męczeniu zwierząt, odnośnie zawodów? więc musiałaś bywać i widzieć? Tylko chyba na jakiś innych... Rut... tego zdjęcia ja komentować nie będę, wyszukałaś sobie w internecie i używasz dla odwrócenia uwagi od kwestii kopiowania... przyjedz na zawody - które wg was tu wypowiadających się są barbarzyństwem- i wskaż mi takiego psa... a oddam ci wygraną mojej suki z zawodów, bedą miały Twoje psiaki na rok żarcia :)[/quote] "Katica.Ja nie mowie o zawodach.Same zawody-jak najbardziej tak,bo to super sprawa,i psy to lubia.ale nie mow,ze na takich imprezach spotykaja sie wylacznie milosnicy WP HJ czy TOW... Ja nawiazalam do wypowiedzi arjuny "to ja wole walki psow(niz kopiowanie)bo to bardziej humanitarne" wybacz,ale to chyba lekka przesada. Zdjecie jest z "czarnego" forum ,na ktorym intensywnie wypowiada sie Forest Hill kennel.Na forum tym jest masa ludzi ktorzy zajmuja sie walkami i mowia o tym otwarcie,jakie walki widzieli,opisuja je,wrzucaja zdjecia i rodowody. zadna to tajemnica przeciez? ale moim zdaniem to lekka przesada,porownywac kopiowanie i walki. Jak mozna trzymac swoje psy na lancuchach i w budach i opowiadac jakie to kopiowanie jest biestialskie? Jasne,kaukaz swietnie sie czuje na dworze,ale pit?z praktycznie zerowym podszerstkiem?na lancuchu?halo,kto tu sie zneca,kto tu jest barbarzynca? forest hill,co z tego,ze Twoje psy maja uszy skoro marzna i sa na lancuchach?[/quote] wracam sobie spokojnie z pracy, a tu takie nowości:) Miło, że kilka stron dalej tego wątku, a zawody już sa fajne...Forest Hill Kennel akurat nie ma nic wspólnego z Iron Kidem, którego zdjecia pojawiły sie kilka dni tego w internecie. Tam, gdzie pies otrzymał takie blizny-walki sa legalne, tak jak corrida jest legalna, cięcie łechtaczek czy właśnie uszu-zależy to od kraju. Tak więc o co Ci chodzi?bolą Cię blizny tego psa? A czemu nie boli Cię żywy obraz znęcania sie nad zwierzeciem z avataru Twiggi? może odniesiesz się do postu Laluny? o odkrawaniu na zywca częscie ciałla psów? kopiowanie i walki sa dla Ciebie nieporównywalne? podczas walki psa nie boli-psa kopiowanego podczas zabiegu(czasami:lol:) nie boli i tu i tam śmiertelność jest podobna i tu i tam pies doznaje obrażeń i tu i tam są zwolennicy czasem pies jest wystawiany raz do psich walk-tak jak pies jest poddawany zwyczajowo raz narkozie i cięciu czegoś tam.. i jedno i drugie ukierunkowane jest na widzimisię własciciela... dlaczego to jedno tak cię bulwersuje, a kopiowanie się podoba? Dlaczego bulwersuje Cię zdjecie Iron Kida, a nie wypowiedziłaś sie nawet zdaniem-gdy ktoś wrzucił tu filmik przedstawiający odrzynanie szczeniakowi ogona na żywca nożyczkami? może dlatego, że na temat walk psich krążą dziwne mity, sa nieakceptowane w społeczeństwie, zaś kopiowanie uważa sie za "zabieg fryzjerski"? co do wypowiedzi Twiggi kilka stron wstecz: dany człowiek swoimi słowami daje świadectwo swojej kulturze osobistej... Nie przeczytałam ani jednej wypowiedzi tej osoby, w której przedstawiła spokojnie swe argumenty...za to 100% wypowiedzi to ataki słowne, tupanie nóżkami i obrazanie innych userów... Zenujące... EDIT: co do bud. mam psa w kojcu. Jest to pies adopcyjny. mieszka w budzie cały rok.. Dostałam tego psa od Fundacji AST, gdzie sa bardzo surowe normy, które musi spełnić przyszły właściciel, by tego psa w ogóle dostać... Jak to jest, że ja dostałam tego psa( i jescze jednego zresztą), a taka Twiggi ze sztabem wetów w domu:lol: lecz z takimi poglądami, nie miałaby pewnieszansy, żeby dostać takiego psa? Gdyż fundacja nie wyda psa komuś, kto ma w zamiarze okalczenie go lub znęcanie się nad nim(w/g Empatii-kopiowanie jest formą znęcania się nad zwierzęciem) Twiggi, jak to wiec jest?Fundacja pomyliła sie względem mnie? powinni mi psy zabrać? a może powinni Ciebie uznać za osobę na tyle odpowiednią, by stwoerzyć psu adopcyjnemu dobry dom? Pisano bylo o hodowli FHK-jedna z najfajniej odstawionych hjodowli w kraju. szczenięta tłuściutkie, pachnace i zdrowe...a czemu psa na łańcuchach i w kojcach? hmmm..może dlatego, że wszystkie puszczone luzem by się pozagryzały?:lol: może inaczej hodować pit bulli sie nie da? Rut-jako własciciel bullowatego, powinnaś wiedzieć o czym piszę.
  4. [quote name='twiggy']Dzięki!Ale nie gustuję w nich ani w tym co robią! Te rasy zawsze kojarzyły mi się z nadmuchanymi od steryd bezmózgowcami! A to...[URL="http://www.wrzuta.pl/film/9wkbciS9kp/pit_bull_show_zbroslawice_2007_weight_pulling_yoshi"]Wrzuta.pl - PIT BULL SHOW ZBROSŁAWICE 2007 Weight Pulling Yoshi[/URL] ...tożto prawie jak znęcanie się a nie "praca".Pogratulowac![/quote] Twiggi-sugerujesz, że właściciele tego psa znęcaja sie nad nim. To Yoshimistu z hodowli Forest Hill Kennel. Praca, którą wykonuje, a o której niestety pojęcia nie masz, to weight pulling. POinformuję własciciela psa, co się tutaj sugeruje-powinnaś brać odpowiedzialność za swe słowa. PIt bulle kojarzą ci się z nadmuchanymi od "steryd:lol:" psami?:lol: Matko Boska, przecież zwyczajowy pit bull nie wazy więcej niż 20 kilo, jest szczuplutki i zwinny-Ty chyba pomyliłas pit bulla z jakąś inną rasą:lol: Jesli probujesz wymądrzać się na temat jakiejś rasy: upewnij się, że nie piszesz bajek...pisałaś coś wczesniej o "bezmózgowcach"-i własnie tak "bezmózgo" brzmią Twoje wydumane argumenty. Jesli już próbujesz zmienić temat rozmowy z kopiowania na rasy, których nie znasz ,ale spaliłabyś na stosie; to zrób to z sensem. ps. bodajrze w tamtym roku spotkali się pit bull maniacy i własciciele malamutów i husky i innych ras na podobnych zawodach. Były to zawody w ciągnieciu wózka pomiędzy rasami. Gdyby ktoś już biegł na policję czy do tozu-nie zapomnijcie też naskarżyć na włascicieli psow pólnocy..:lol: EDIT: z tej radości zapomniałam o najwazniejszej sprawie: Twiggi, a czy Twoi super zaufani weci nie powiedzieli Ci, że psa po narkozie przenosić nie można? I jesli mogę spytać, to o jakich wetach my tu rozmawiamy? O chirurgach i anestezjologach? Bo weci od krów i świń-nie powinni przeprowadzać tyego typu zabiegów. To, że ktoś jest weterynarzem, nie mówi nam o tym, czy ma odpowiednią specjalizację, która go uprawnia do wykonywania tego typu zabiegów...
  5. [quote name='Rut']I wystawiasz je do walk bo maja wtedy "orgazm" jak to okreslilas? Podaj prosze namiary na swoja "hodowle" bo powinien Cie TOZ odwiedzic skoro masz taki radosny poglad na walki. Swoja droga,wspolczuje Twoim psom.I ich uszom,skoro walczą :D Jest za co zlapać. Porownanie walk do kopiowania jest naprawde kiepskie i swiadczy tylko o Twojej niewiedzy i ignorancji. a co do dzieci,ktore to czytaja i pisza...Nie przedstawilas sie imieniem i nazwiskiem w nicku,ani strona swojej hodowli w linku ponizej nie podalas,jak wiekszosc uzytkownikow.Wiec nie oczekuje prosze,ze bede mowic Ci na pani skoro nie wiem kim jestes. na forum zwracamy sie do siebie na "ty"zazwyczaj.Zreszta jak moglam przypuszczac,ze rozmawiam z osoba dorosla i doswiadczona,skoro opowiadasz takie historie?nigdy by mi to do glowy nie przyszlo! Jesli Cie ta "dziewczyna" urazilam,to oczywiscie przepraszam :)[/quote] Rut, bardzo Cię proszę, zanim wysnujesz kolejne daleko idące wnioski:zastanów się, czy aby nie wkładasz w moje usta słów, których nie powiedziałam:lol: Bo tak własnie robisz. Nie mam zamiaru się przedstawiać z imienia i nazwiska, mój nick powinien wszystkim wystarczyć, gdyż jestem na forum, a nie na konferencji prasowej:lol: Takze wybacz-ale jakoś się powstrzymam, przed podawaniem moich personaliów. Oczywiście na pm podam chętnie-co byś nie pobłądziła, gdy będziesz z wypiekami na twarzy jechać po mnie z policją:lol: Co do pit bull shows:Rut, ty nie masz pojęcia o czym piszesz, a daję sobie rekę obciać, że nawet nigdy na takiej imprezie nie byłaś..To imprezy masowe, legalne, bywają na nich i policjanci i prasa:wszyscy się pięknie bawią i nie szukają takich tanich sensacji, jakie właśnie próbujesz wzbudzić:lol: Jesli pojęcia o czymś nie masz-to po prostu nie klep w klawiaturę:)
  6. Twiggy-Ty może najpierw poczytaj o rasach bojowych, albo odwiedź np. pit bull show Zbrosławice, Warszawa, Hluboka, Brno, bialystok itp..a potem pogadamy sobie o kanapach i takich tam. pięknie napisałaś o tym, że nie bierzesz pod uwagę tego, że pies by się nie wybudził z narkozy..musze Cię jednak okropnie rozczarować: nie oszukuj się, że kopiujesz u "najlepszych":lol:, gdyż ryzyko istnieje ZAWSZE. 1 na 1000. Wbrew temu, jakim uwielbieniem darzysz swego weterynarza... A teraz dojdę do puenty: dostałaś psa krotko po zabiegu(do domu domyslam się), bez wenflona...czy wiesz, że nawet do 48 godzin po podaniu narkozy pies może zejść? Czy wiesz czemu pies po narkozie powinien pozostac przynajmniej dobę w klinice i dlaczego wkłada mu się wenflon? Przecież to nie sa moje bajdurzenia: a zasady, jakimi kierują się weterynarze-te zasady wpaja sie im jeszcze na studiach! Te zasady zostały wymyślone po to, by w razie czego-uratowac życie... dlaczego wiec oddają pół-śpiącego psa? jeśli pies nie ma jeszcze odruchu krtaniowego-może ci się udusić zanim dojdziesz do domu..dlaczego nie stosują się do zasad, które powinny być ich obowiązkiem? może dlatego, że ci "najlepsi" specjaliści to po prostu partacze zorientowani tylko na Twoj portfel, a nie na dobro zwierzaka? a teraz postaraj się bardzo mocno, by odpowiedzieć mi spokojnie, nie ekscytując sie ponad miarę, bo mam nieodparte wrażenie, że moje pytania wytrącają Cię z równowagi:cool1:
  7. [quote name='Rut']dziewczyno,jak mozesz w ogole porownywac walki psow z kopiowaniem?i jeszcze pisac takie bzdury na forum.przeciez dzieci to czytaja. swoja droga chyba nie wiele wiesz o walkach wiec nie pisz bzdur,bo ktos to wezmie na powaznie i dramat gotowy. jak to ladnie ktos ujal,nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu? Po Twojej wypowiedzi jestem jeszcze wieksza zwolenniczka kopiowania,bo widze,ze ludzie,ktorzy optuja przeciw,sa niezrownowazeni i nie wiedza co mowia.[/quote] hoduję psy ras bojowych, ale myślę, że oświecić mnie możesz w sprawach psich walk-widzę, że trafiłam na eksperta:lol: nie jestem dla ciebie "dziewczyną", postaraj sie zachować poziom rozmowy.. Muszę się zgodzić, że dzieci to wszystko czesto czytają, mam nawet wrazenie, że z jednym właśnie piszę...
  8. [quote name='twiggy']Dlaczego od razu wszystkim???Macie to do siebie,że strasznie lubicie uogólniac!!!Wrzucacie wszystko do jednego wora... :p[/quote] zarzucasz, że "lubimy uogólniać", tymczasem sama własnie to zrobiłas. ja jestem arjuna-1 osoba w liczbie pojedynczej, przedstawiam swoje zdanie i prosiłam Cię jedynie byś się do niego odniosła..a srednio to zrobiłaś..ja nie jestem "my" i bardzo proszę, byś nie wrzucała mnie do jednego wora(o którym zresztą wcześniej pisałaś:P) prosiłam Cię o konkretne odpowiedzi-zaś Twoje odpowiedzi są bardzo ogólnikowe.. np. pytałam, jakie byłoby Twoje zdanie, gdyby Twój pies nie obudził się po podaniu niepotrzebnej narkozy..Twoja odpowiedź brzmi:"zawsze jest yzyko"...Nie odpowiedzialaś na zadane pytanie, jednak w odpowiedzi sugerujesz, że jeśli pies by się jednyk nie wybudził, to jakoś byś sie szczegolnie sprawą nie przejęla, to przeciez to własnie cena ryzyka. idac dalej, za jakiego własciciela psa się uważasz? Za odpowiedzialnego i dobrego? Bo jesli jesteś w stanie bez mrugnięcia okiem narazić psa na ryzyko bólu, powikłań i śmierci-to nie stawia Cię to w zbyt ciekawym swietle. Reszta Twoich odpowiedzi była w podobnym stylu..ja pytam o wenflon, badania itp., a Ty mi w odpowiedzi przesyłasz czarujące emotikony:lol: po raz kolejny udzielasz sie w tym wątku, widać temat Cię interesuje-wiec chciałabym poznać Twoje zdania na wszystkie tematy związane z kopiowaniem:ytle, że napisz coś konkretnego. Wiesz, rzetelne argumenty... ps., co do psów pracujących itp: hoduję psy ras bojowych-idąc Twoim tokiem rozumowania powinnam tym psom skopiować i ogony i uszy i co jescze sie da, bo okaleczają sie strasznie przy róznych okazjach i w najohydniejszy sposób...mimo to, żyją i mają sie super...
  9. Twiggi-kopiowanie uszu czy ogonów powinno być remedium na już powstałe urazy..a nie jako środek zapobiegawczy urazom...bo idąc takim tokiem myślenia, nalezałoby obciąc ogony i uszy wszystkimn psom(żeby przypadkiem sobie nie uszkodził), a może i ludziom-gdyż urazy uszu zdarzaja sie czeto, a w.g Twojej maskymy "lepiej zapobiegać"... stronę wczesniej został wklejony tekst odnośnie czestotliwości kaleczenia psich ogonów przez same psy itp. myslę, że powinnaś go wnikliwie przeczytać.. mam do Ciebie pytanie: 1 pies na 1000 się nie budzi z narkozy. Jakie by było Twoje zdanie, gdyby to wlaśnie Twoj pies się nie wybudził z narkozy, która została [podana zupełnie niepotrzebnie?(nieporzebnie znaczy, ze podawanie narozy i zabieg nie miał na celu ratowanie życia, tylko widzimisię własciciela) Domyslam się, że masz kopiowanego psa...jak przebiegała narkoza? czy potrafisz to dziś tutaj powiedzieć? czy pies mial non stop przez 2 doby wenflon w lapie? czy został w klinice 48 h po zabiegu, by zabobiec możliwym komplikacjom sercowym po narkozie? jakie badania mial przeprowadzone przed zabiegiem? sama kiedys kopiowałam psa-wiem jak to wygląda w praktyce, więc myślę, że twoja odpowiedź bedzie zbieżna z moich doświadczeniem...innymi slowy: jest to swiadome narażanie psa na zgon, bo sprawa odrzynania czegokolwiek u psów, to kwestia drugorzedna. Prawdziwym zagrożeniem jest narkoza, niewykryte choroby psa i nasza obojętność. wczesniej zacytowano wypowiedz osoby, która, jak sie zdązyłam zorientowac, jest(lub chce uchodzić) za weta. To kompletna bzdura, jakoby układ nerwowy rozwijał się u szczenięcia do 10 dnia zycia...układ nerwowy rozwija się jeszcze w życiu płodowym-tak wiec szczenie cierpi tak samo, jak pies dorosły, pewnie tak samo, jak cierpiałoby dziecko...tyle że jego pisk i wycie jest niezbyt donośne(więc sie wydaej, że go przecież nie boli), nie potrafi też plakac i krzyczeć:"czemu mi robisz krzywdę"?
  10. [quote name='Rut']ale zarcik.. podobaja mi sie psy kopiowane.uwazam,ze wszystko zalezy od weta,ktory wykonuje zabieg. bardziej ruszaja mnie psy w schroniskach,psy do walk,psy w kolczatkach i psy zle traktowane,niz psy kopiowane.jakos tak nie uwazam tego za straszliwy problem i barbarzynstwo.Bardzo duzo energii marnujecie na dyskusje swiatopogladowe i uzalanie sie nad biednymi dreczonymi kopiowanymi psami,pod czas gdy mozna by cos zrobic ogolnie dla psow,np tych siedzacych w schronach.[/quote] jaki żarcik? pisałam jak najbardziej serio...dlaczego ruszają cię psy wystawiane do psich walk? w niektórych rejonach europy jest to legalne, śmiertelność jest podobna jak przy podawaniu narkozay, UDOWODNIONO, że psa bojowego nic podczas walki nie boli-gdyż wytwarza się w jego organiźmnie dopamina... Tak wiec pies walczący, podczas walki przeżywa swoisty orgazm-a że po walce boli..cóż...po kopiowaniu i po wybudzeniu sie z narkozy też psa boli. I w jednym i drugim przypadku można podać przeciwbólowe i po sprawie:) ps. o moją energię proszę się nie martwić, a w sprawach psów bezdomnych proszę sie bardziej skupić na WŁASNYCH poczynaniach odnośnie nich:cool1:
  11. bardzo puczający filmik. Jednak wolę psie walki-są bardziej humanitarne.
  12. pogadam z prezeską naszej Fundacji o tym, by umieściła Wasze psy na stronie naszej Fundacji. jednak do tego potrzebujemy zdjęć psów wraz z ich dokładnym opisem. W opisie powinno się znależć: 1.ile mniej więcej lat, 2. czy sa jakieś widoczne choroby 3. jak reaguje na psy 4.jak reaguje na inne zwierzęta 5.czy był sprawdzany pod kątem obcych, starszych osób, dzieci. 6.krotka historia o tym, jak pies trafił do schroniska. wklejajcie tu do wątku takie zdjecia z krótkim opisem. Zobowiązuję się do tego, by rozpropagować te pieski na "moich" amstaffowych forach., może znajdzie się jakis dom... Bardzo proszę o to, byście zajęli sie tymi rasami bardziej w tym watku;) chciałabym poznać losy tych psów, zobaczyć jak to jest w tym Waszym schronie-a takze planuję uszyc więcej kubraków dla nich(ick pisała, że psow 25-35 kilo jest tam bardzo dużo) jesteśmy miłośnikami tych ras, stad nasze duże zainteresowanie tematem.
  13. czy ktoś wie ile jest bullowatych w tym schronisku(amstaffy, pit bulle, staffiki, bullteriery) i w jakich warunkach są trzymane? może ktoś dysponuje zdjęciami? w którym miesjcu polski jest ten schron?
  14. [quote name='ick']Mam na dwa kubraki dla psiakow ( jeden uszyty,drugi uzywany)w Przyborowku uszyte przez arjune. W sobote dostarcze je pani Wandzie do Przyborowka. Trzeci kubrak jest obiecany, ale nie wiem kiedy do mnie dotrze. Rowniez w sobote przywioza bude dla psa, ktora zbudowali gimnazjalisci, ktorzy w grudniu(ze mna) odwiedzili Przyborowko. Obiecali zbudowac wiecej......... Pozdrowienia[/quote] super pomysł z tymi budami! kubrak dzis wysłany;) i nachalnie przypominam o jakichś kubraczkowych zdjęciach;)
  15. to co Gonia? ratujesz kolejnego bullka?:diabloti: ktos w końcu musi wypełnić pustkę po rudzielcu;)
  16. do tego schroniska dotrą wkrotce 3 kubraki dla krótkowłosych psów 25-35kilo. zamówiła je dla tego schroniska ick i Ona też formalnie wzięła te ubranka pod opiekę. psom więc życze ciepłych nocy w kubrakach, zaś Was proszę o jakieś zdjęcia psów w moich kubrakach i ew. wklejenie do watku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f938/masz-stare-kurtki-ocieplane-nie-wyrzucaj-pomoz-psom-ktos-jeszcze-chetny-na-kubrak-126514/index13.html[/URL]
  17. dajcie jakieś foty z wizyty. trzeba obadać gdzie rudzielkec zamieszka.
  18. [quote name='maxxel'][quote] ale kopiłaś na giełdzie i nie chce gadać o sterylkach.Zauważyłem tylko,ze bedoc w większej wspierającej się grupie łatwo feruje sie osadami na adwersarzy,samemu mając rożne oblicza moralności![/quote] jest to bardzo mądre zdanie mówiące dużo o nas samych-nie chcę sie odnosić do liczebności jakiejkolwiek z grup, bo dla mnie nie ma to nic do rzeczy, a do naszej moralności.. osoby kopiujące-brzydzą sie walkami, przeciwnicy bezmyślnego rozmnażania zwierząt-kupują z psudohodowli, ludzie wierzący w boga-mordują, kradną i oszukują itp.. Jednak, jak juz wczesniej pisałam, domeną naszego gatunku jest chęć doskonalenia się-przez całe życie internalizujemy różne(często obce wcześniej) poglądy, zmieniamy postawy, zmieniamy wartosci.. dobrze-jesli ktos robiąc źle- zmienia postawę i zaczyna robić właściwie. źle-jeśli ktoś robiąc dobrze-zaczyna robić źle jednak najgorzej, gdy ktos robiący coś źle, pomimo rzeczowych argumentów, pozostaje przy swej postawie tylko poprzez upór. To juz świadczy o glupocie. Teraz nalzey się zastanowić, do ktorej z grup kto należy. Nie zgodzę się z Twoim twierdzeniem, że kopiowanie jest zabiegiem nieszkodzącym psu: stronę wcześniej pisałam o umieralności z powodu narkozy, faktem są takze powikłania po narkozie-bo samo odrzynanie czegokolwiek przy zachowaniu odrobiny higieny-rzadko powoduje śmierć czy komplikacje. Jest jedynie bolesne:miałam kiedys pękniętą chrząstkę ucha:można mi wierzyć na slowo, że gojenie jest bardzo bolesne, a jako ,ze pies to nie jakiś mutant bez nerwów-można z całą pewnościa przypuszczać, że psa też boli. skoro boli, a sam zabieg może zabić-to brzmi to to prawie jak definicja znęcania się;) W odniesieniu do ludzi-mówi się o takich "oprawcy".. Spotykam sie często z opinią, że pies kopiowany wyglada pięknie, niekopiowany jak kundel... w Somalii uwaza się, że dziewczynka bez łechtaczki wyglada pięknie,że jest to zabieg kosmetyczny...a gdy zostaje zgwałcona w wieku 12 lat-nie wzbudza to jakichś szczególnych sensacji... Mówimy tu sobie o psach a nie o dziecach-jednak zwróćcie uwagę na to, ile zbieżności w tych opowieściach:bezbronne istoty, którym "duży człowiek" robi to, co uważa za słuszne...a że okalecza i powoduje ból..cóż..czego sie nie robi w imię piękna lub tak, jak jest w ogólnie przyjetym kanonie postępowania.. czy mimo wszystko jest to słuszne? Bo jesli ktoś potwierdzi, że warto ciąć uszy psu w imię piękna-potwiedzi także, że warto ucinać dziewczynkom w somalii łechtaczki(w imię piękna i w celu wypędzenia szatana:)) to jak moi drodzy? kto lubi ciać uszy czy ogony psom w imię piekna?:)
  19. [quote name='maxxel']Ta świadomość jest bardzo chwiejna.Wielu przeciwników kopiowania nie widzi nic złego w zabiegach sterylizacji czy kastracji ,wymachując hasłem,ze to dla dobra psa-suki.Najczęściej to tak na wszelki wypadek...Z medycznego punktu widzenia podane prze zemnie zabiegi o niebo bardziej skomplikowane niż ucięty ogon,o tym jednak wszystko już tu było:razz:[/quote] robienie jakiejkolwiek krzywdy bez potrzeby(bez względów medycznych) i bez racjonalnych argumentów(kopiuję-bo lubię:crazyeye:) jest, w/g mnie, szkodliwe: będzie to zarówno sterylizacja, bo suka w cieczkę brudzi, kopiowanie uszu, rżnięcie łechtaczek dzieciom, podawanie niemowlakom alkoholu, by były spokojniejsze..itp. itd.. Tym bardziej, że wchodza tu w grę istoty, które nie potrafią same stanowić o sobie, wiec są uzależnione od naszych decyzji. W tym sęk, by te decyzje zapewniały tym bezwolnym isotom prawidłowy rozwój, a nie go zaburzały..Bo jeśli coś taki rozwój zaburza, a my to robimy -to cieżko określić to mianem zdrowego rozsądku czy opieki. W przypadku takich zachowan względem dzieci-ustawodawstwo nadało tym czynom miano znęcania czy działania na szkodę...w przypadku zwierzat także zaczęto już nazywać rzeczy po imieniu.
  20. [quote name='maxxel']...lub posiadając skopiowanego psa a tym samym być histerycznym przeciwnikiem kopiowania,zwłaszcza ,ze tego pierwszego nabyło się w końcu nie tak dawno i świadomie.[/quote] świadomość ludzi się zmienia..to, że ktoś kiedyś skopiował lub kupił takiego psa, nie oznacza, że nie zmieni stanowiska..właśnie zmiana stanow8isk najlepiej świadczy o tym, że czlowiek kształtuje sie całe życie. Dla wielu osób kopiowanie jest zabiegiem "kosmetycznym" -robią to i nie zastanawiaja sie nad celem cięcia, ani nad jego skutkami.. pamiętajmy, że jeden pies na 1000 nie budzi się już z narkozy: tak więc odpowiedzialny opiekun zwierzęcia powinien przymyśleć czy warto narażać zwierzę, gdy nie ma naglącej potrzeby.. to, jak podchodzimy do naszego psa-świadczy o naszej wrażliwości. Nie rozumiem jednak czemu ta wrażliwość często jest wybiórcza: osoba kopiuje swoje psy, naraża je na ryzyko smierci i powikłań i przy tym spi spokojnie-a oburza się w tematach związanych np. z walkami psów... na którejś z ostatnich stron, była mowa o "kontrowersyjności" kopiowania...idąc dalej tym tokiem rozumowania, czy można też uznać za kontrowersyjne cięcie łechtaczek solmalijskich dziewczynek..w końcu w ich kulturze jest to zwyczaj w zupełności uznawany i ceniony... tak jak i u nas -cięcie uszu i ogonów..
  21. [quote name='GoniaP']Szczerze? Nie wiem, nie podliczyłam jeszcze wydatków, bo jeszcze się nie skończyły. Pixie nadal ma otwarty rachunek u weta i czeka ją jutro lub pojutrze szczepienie. Cokolwiek zostanie pójdzie na resztę psiaków, które są pod naszą opieką. Niestety wcale ich nie ubywa, choć znajdujemy przecież domy, ale na ich miejsce wskakują inne, wciąż więcej i więcej, że końca nie widać :-([/quote] wiem o czym mówisz. W naszej AST-owej Fundacji n a każdego wyadoptowanego bulla przychodzą 3 kolejne.. Nie wiem już w jaki sposób można by było zmniejszyć populację psów. ludzie rozmnażają i znęcaja sie bez opamiętania.
  22. [quote name='GoniaP']To, że nie miała łatwego życia, to już wiemy. Przeżyła pewnie niejedną gehennę i upokorzenie. Cierpiała. Ale na szczęście jest teraz radosnym psiakiem rozdającym buziaki i odsłaniającym ponętny brzuchol. A 17 grudnia odwozimy ją do nowego domu. A ja próbuję o tym dniu nie myśleć.[/quote] zmolestuj nowych właścicieli, by od czasu do czasu podesłali jakieś nowe zdjęcia rudzielca-co byśmy wiedzieli jak się jej wiedzie.. I nie ma się co smucić-ja wiem, że bullowate uzależniają i ciężko się z takim "uzależnieniem" roizstać, ale bierzcie pod uwagę, że już na te Świeta Pixie będzie miała Swoją RODZINĘ. To największy prezent, jaki moze otrzymać pies bezdomny. To tez wielki prezent dla tych, ktorzy pomagali tej suczce-pies skazany na smierć w meczarniach dzięki wspólnemu trudowi: idzie do domu i będzie mieć największe wygody już na stałe. takie wątki przywracaja wiarę w ludzi. GoniaP-jak finansowo stoi Pixie? domyślam się, że dużej części kasy nie zdołaliście na suczkę wydać: na jakiego psa teraz zostanie(/ła) przeznaczona? ps. koszulka wyslana:P
  23. nareszcie... Byliśmy dzis z wizytą u naszego chłopczyka. Troszkę podupadł na zdrowiu: szczegolnie jeśli chodzi o tylnie łapki. W końcu ma już gdzieś z 12 lat... Cieszy się dalej jak szczeniak., wiecznie nienajedzony, spasiony i bardzo szczekliwy:) Powitanie było namiętne: [URL=http://imageshack.us][img]http://img176.imageshack.us/img176/5491/ramijedenzbab9.jpg[/img][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img176/ramijedenzbab9.jpg/1/][img]http://img176.imageshack.us/img176/ramijedenzbab9.jpg/1/w598.png[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img71.imageshack.us/img71/8498/rami2zbjc7.jpg[/img][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img71/rami2zbjc7.jpg/1/][img]http://img71.imageshack.us/img71/rami2zbjc7.jpg/1/w650.png[/img][/URL] potem zaś "dzień jak co dzień"... akcja "ciastko": [URL=http://imageshack.us][img]http://img411.imageshack.us/img411/3307/akcjaciastkoth9.jpg[/img][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img411/akcjaciastkoth9.jpg/1/][img]http://img411.imageshack.us/img411/akcjaciastkoth9.jpg/1/w650.png[/img][/URL] i ryzykowna "akcja kotlet"... [URL=http://imageshack.us][img]http://img178.imageshack.us/img178/9563/akcjakotletrv8.jpg[/img][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img178/akcjakotletrv8.jpg/1/][img]http://img178.imageshack.us/img178/akcjakotletrv8.jpg/1/w650.png[/img][/URL]
  24. może miałby ktoś ochotę pomóc? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f938/masz-stare-kurtki-ocieplane-nie-wyrzucaj-pomoz-psom-126514/[/URL]
  25. [quote name='ARKA']A czy Ty jestes lakarzem ze tak autorytatywnie to stwierdzasz? I nikt tu nie mowi o lizaniu rany, psom zaklada sie kubraki pooperacyjne i jak kubrak zlize to trzeba wymienic na suchy, a jak zacznie go niszczyc to trzeba kolnierz zakladac i jak w boksie da rade z kolnierzem? Tez go pewnie rozwali i tyle. Sunia musi byc monitorowana caly czas, do zdjecia szwow. Czy Sandra ma takie fizycznie mozliwosci mając pod opieka jeszcze sporą gromadke zwierząt? A ja smiem twierdzic, ze nie jest to dobry pomysl aby u Sandry po operacji byla,tak jak Sandra tez uwaza. Trzeba brac pod uwage najgorsze warianty i byc milo ewentulnie zaskoczonym,ze nie bylo az tak zle. Widac,ze suka ma skóre jak "pergamin"...a jak bedzie sie zle goilo/zrastalo, rozlazilo, dojdzie infekcja?? Co wtedy z nią zrobisz? Moja suka mial szwy zdjemowane po 10 dniach dopiero i nie miala tak cienkiej skory. I nie jest to ciecie pare cm ale olbrzymie ciecie, wiec ryzyko znacznie wieksze, powiklan.[/quote] niczego nie stwierdzam autorytatywnie. Jednak mam ochotę sie zapytać skąd te twoje autorytatywne wnioski:lol: Postepowanie w przypadku psów pooperacyjnych dyktują mi chirurdzy-a do byle kogo nie chodzę. Ja nigdzie nie "widzę", że suka ma skórę jak pergamin, bo zdjęcia średnio to ukazują, a ja nie mam telepatycznych zdolności do stwierdzania tego typu rzeczy. Psy nie ruszajace ran w żadnych kołnierzach chodzić nie muszą, ryzyko infekcji jest minimalne jeśli pies ma osłoniętą ranę. To naprawdę tragiczne, że musiałaś ściągać szwy az po 10 dniach u swojej suki, z reguły nie potrzeba na to aż tyle czasu, jednak nawet jeśli tyle czasu jest potrzebne-zawsze można sukę przetrzymać w lecznicy o dzień dlużej. Mnie naprawdę średnio interesuje, co Ty "śmiesz" -wyraziłam jedynie swoją opinię w temacie i nie mam zamiaru sie z tobą licytować, kto ma rację-bo już za duża na to jestem. Ja, gdybym była w posiadaniu tej suki-zrobiłabym tak, jak powyżej opisałam. Tak samo postąpiłam(ja, Fundacja, chirurdzy) z suką po zapaleniu otrzewnej, przy której usuwanie listwy mlecznej to "pikuś".. A co zrobią opiekunowei suki-to naprawdę Ich sprawa, zrobią jak zechcą.
×
×
  • Create New...