Jump to content
Dogomania

Margo05

Members
  • Posts

    4034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Margo05

  1. [quote name='Isadora7']Kilka zabaweczek ciotki Isadory. Zabaweczki są podlinkowane. [URL="http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108577"][IMG]http://images23.fotosik.pl/205/6907ba4b5867bf7b.gif[/IMG][/URL] wys. 100; szer. 100 [URL="http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108577"][IMG]http://images25.fotosik.pl/205/0cb5ee3a72dbb645.gif[/IMG][/URL] wys. 100; szer. 200 [URL="http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108577"][IMG]http://images29.fotosik.pl/206/bc4b9462e9283df2.gif[/IMG][/URL] wys. 100; szer. 200 :loveu:[/QUOTE] Isadorka :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  2. [quote name='MagdaH']Proponuję synusia na łańcuch i do budy...drastyczna metoda wychowawcza, ale działa (przynajmniej w konkretnym znajomym przypadku), bo z psa akurat zawsze jakiś pożytek jest...Nie twierdzę, że ci ludzie to jakieś potwory, ale mojego Biszkopta też mam od szczeniaka, traktuję go właściwie jak dodatkowe dziecko, dziś ma 3 lata i nie wyobrażam sobie jak mógłby mi się Psisynek znudzić i oddać go "na łańcuch"...sorry, ale to tak jakby się znudzić własnym dzieckiem...A "Państwu" polecam lekturę "Małego Księcia" "...musisz być odpowiedzialny za to, co oswoiłeś..."[/QUOTE] Nie wiem jak można sobie nie poradzić z własnym dzieckiem. Moja córka jest w tym samym wieku i nie mam z nią takich problemów. Mimo, że mamy świetny kontakt i ma sporo luzu to nigdy nie dopuściliśmy do sytuacji, żeby ona decydowała i nami rządziła. Ona wie co można, a co nie i wie, że od podejmowania decyzji są dorośli. Owszem, słuchamy jej zdania i słuchamy tego co ona myśli i jak czuje. Cała sztuka polega na rozmowie z dzieckiem, uczenie go i tłumaczenie pewnych rzeczy. Nigdy nie może to być "tak (nie), bo tak (nie)". Musi to być "tak (nie), ponieważ...". Wtedy dziecko nie zachowuje się w ten sposób, bo jest w stanie zrozumieć nasze decyzje. Tu widać tego zabrakło. Mama chyba za bardzo skupiła się na nowym partnerze życiowym, a dziecko odpuściła. Znam osoby, które nie rozmawiają ze swoimi dziećmi "bo one i tak nic nie rozumieją". Znam też osoby, które w jakimś dziwnym poczuciu "nie skrzywdzenia dziecka" pozwalają mu na wszystko i w efekcie dzieci rządzą dorosłymi. Zastanawiam się, czy zachowanie tego chłopca nie jest wyrazem jakiegoś buntu, którego mama nie rozumie i nie umie zareagować. Chłopiec sprawia coraz więcej problemów i w domu i w szkole. Dla mnie jest to sygnał, ze coś się dzieje. W efekcie cierpi na tym pies. Ale powiem Wam, tylko tak cichutko, żeby nie zapeszyć, że być może jutro, Blakie trafi do wspaniałego domu. Jutro wszystko opowiem, a teraz Was gorąco proszę o trzymanie kciuków wszystkimi możliwymi kończynami :loveu:
  3. Martuś, mam dla Ciebie kontakt do dobrego chirurga. Prześlę Ci na pw
  4. znów przeskoczyło :mad:
  5. [quote name='kakadu']a z prawdziwych problemow, to chyba wlasnie stracilam prace :roll: jak mnie nie wyrzuca w poniedzialek (dzis bylo za pozno, zeby sie nad tym zastanawiac) to i tak sie musze zwolnic; dluzej nie wytrzymam; i tak nie moglabym tam pracowac bo sie chyba przeprowadzimy, ale myslalm, ze jeszcze troche pociagne, chociaz do konca lipca; a tu klops; przeciagnela sie struna; dalam czadu jednej babie, tego mi nie daruja; ale nie dam sie tak traktowac za zadne pieniadze, a w szczegolnosci za 1200 zlotych miesiecznie :cool3: przepraszam, za offa, ale musialam sie troche wyzalic;[/QUOTE] A coś Ty jej takiego zrobiła?
  6. Taaaaak, to tyci pieseczek :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  7. Ja tak miałam w środę w pracy. Ale wczoraj i dziś śmiga normalnie. Przyjaciel koni wciąż nie może wejść na dogo. I w domu i w pracy ma tylko biały ekran i adres u góry. Zero info o błędzie czy coś...
  8. NIestety, często tak jest :roll: Brajl, nie dawaj się. Żadnych rozwinięć być nie może :mad: Musisz zdrowieć, a nie krwawić :shake:
  9. :multi::multi::multi::multi::multi: Super wieści :multi::multi::multi::multi::multi: Ja chcę też takie dla pozostałych kocinek i mojego Czarnusia :evil_lol:
  10. Dostałam właśnie od koleżanki maila z takim tekstem: "W pewne piątkowe popołudnie do sklepu przyszedł pies. Tak zwyczajnie wszedł i położył się przy wieszakach z ubraniami. Jego wzrok mówił „nie wyrzucajcie mnie, pomóżcie”. Właściciel sklepu wezwał Straż Miejską, która zabrała psa do schroniska. Tam od razu trafił do szpitala. Po trzech tygodniach trafił na szpitalny wybieg, do boksu. Nie jest tam szczęśliwy. Ten łagodny pies nie radził sobie z małymi pieskami, które całkiem go zdominowały. Nie dopuszczony do miski z jedzeniem i wodą coraz bardziej chudł. Zawładnął sercami kilku osób. . I nic dziwnego, gdyż pod zaniedbanym, podgryzionym futrem kryje się piękny, wierny Przyjaciel. Pies, który z ufnością przytula się do człowieka. Pies, który zasługuje na miłość i opiekę. Pies, który miłością się odwdzięczy. Na razie dostał imię Czarnuszek. Mimo swojej wielkości (grzbiet na wysokości kolana dorosłego człowieka) jest bardzo delikatny. Stąd to delikatne imię. Czarnuszek nie poradzi sobie w schronie. Nie umie się obronić przed kolegami w boksie, a odganiany od miski po prostu nie przeżyje. Jeśli jego oczy również Ciebie zauroczyły i chcesz, aby Tobie ofiarował swą psią miłość i wierność to skontaktuj się z nami. Tel . 0-604-126-622 E-mail: [email]Margo05@wp.pl[/email]" Dane już sama dopisałam :evil_lol: Co o tym myślicie?
  11. [quote name='Donvitow']Mam laptopa i jestem netowo niezależny:evil_lol:[/QUOTE] To już szczegóły dopracujecie :evil_lol: Choć nie wiem czy wyrobisz czasowo zajmując się Bazylem i młodą pańcią :eviltong::diabloti:
  12. [quote name='rotek_']o moj boshe:crazyeye: margo w łape chcesz dawać:diabloti::evil_lol: ale się uśmiałam.....:lol: paimiętam jak na pczątku mieliśmy problemy z ANRem moja babcia powiedziała "daj im trochę grosza to pewnie się postarają" Moniko, czy ty chcesz zeby zajęło się tobą CBA:razz: temat ostatnio popularny dla dziennikarzy.... a tak na poważnie...niech to allegro będzie...bo teraz musiałambym zlikiwidowac całą aukcję zeby wstawić nowe zdjęcia zmienię alegratkę....[/QUOTE] Ano chciałam dać w łapę :evil_lol: I gdybym tylko miała pewność, że to pomoże to zrobiłabym to :lol: A CBA może po mnie przychodzić jak zechce, ale dopiero wtedy, gdy Czrnunio będzie w dobrym domku :) Pod warunkiem oczywiście, że to nie będzie mój domek, bo wtedy zabrać się nie dam :mad::evil_lol: [quote name='zonia']5lat...:crazyeye: On ma ok.3lat...też tak raz było, że był szczeniak rottka(nawet roku nie miał) a oni powiedzieli że ma ok.3 lat bo miał zęby w złym stanie...ale to dla tego że był zaniedbany...Czarnulek ma ok.3lat...jak ciotka mówi to tak jest...:diabloti::evil_lol: nie wyświetlał mi się ten filmik ze zbliżeniem na mordkę...więc nie wiem czy to ono chodzi, ale z tym oddychaniem(nie mówię że nie jest chory)to moja suka-też ze schroniska tylko w Ostrowii to czasem tak oddycha jak żaba...:evil_lol: że z boku jej tak powietrze przez skórę wychodzi jak u ropuchy...na jednym z filmików ja szedł też to zauważyłam... A czy któraś z cioteczek ma może do jego ogłoszeń jakiś mini tekst to też go poogłaszam;) i jeszcze kontakt do kogoś;)[/QUOTE] Ja się nie znam, więc Wierzę Waszym słowom :) Tak mi się przypomniało, że jak byliśmy na tym spacerze, to w drodze powrotnej, już taki wyczesany i lżejszy o te brudne kłaki, Czarnusio z dziewczynami biegał :loveu: Taki radosny i wesoły, mimo problemów z oddychaniem :eviltong: A oddycha przez ten nosek. Przez paszczydło nie bardzo :roll: [quote name='magdyska25']Zoniu tu właśnie nieudolna ciotka Magda zrobiła przed chwilą tekst.....chce Go ogłosić na animalia.pl i jeszcze kilku.... Czarnuszek to pies, który w swoim krótkim życiu przeżył bardzo wiele...najpierw ciężko chory, nie miał sił aby żyć, wyrzucony przez swoich "właścicieli" w bardzo ciężkim stanie został znaleziony w sklepie, chciał się poddać...Dzięki ludziom o wielkim sercu został uratowany i niestety odwieziony do schroniska...tam dochodzi do siebie...jeszcze jest troszkę chory ale to kwestia czasu, a przede wszystkim ludzkiej miłości, której potrzebuje teraz najbardziej. Szukamy mu dobrego domu, gdzie już do końca swojego życia będzie kochany i nigdy nie zazna krzywdy. Czarnuszek na spacerze jest bardzo grzeczny, uwielbia przytulać się do człowieka. Z psami i suniami się dogaduje ( w schronisku dominowany przez znacznie mniejsze od siebie psy). Jeżeli chcesz prawdziwego przyjaciela weź Go do siebie!!! Bezproblemowy, wspaniały pies czeka właśnie na Ciebie!!! nie wiem do kogo kontakt (pewnie do Margo;)) zaraz poszukam bo chyba na wątku się zawieruszył.... no i jest.... 604 126 622[/QUOTE] i może być jeszcze mail [email]margo05@wp.pl[/email] :loveu:
  13. [quote name='Donvitow']Domek nowy. Pańcia młoda. Zobaczymy:evil_lol:[/QUOTE] Tylko poproś pańcię o dostęp do netu :eviltong::diabloti:
  14. Słodko sobie śpię :) http://img26.picoodle.com/img/img26/4/5/2/uemka/f_SSA41346m_862a719.jpg
  15. [quote name='Donvitow']Spoko nie pierwszy i nie pierwsza:evil_lol:. Zawsze cało wychodziłem z opresji. :diabloti:Oj mam dla niego fajny domek. Tylko domek jeszcze o tym nie wie:evil_lol: Dominika dzięki za foty.[/QUOTE] Domek się pewnie ucieszy, bo piesek wspaniały :eviltong::loveu: Gorzej jak domek będzie potrzebował Ciebie, aby zatrzymać pieska :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  16. [quote name='tanitka']moim zdaniem, o odpowiedzialności odszkodowawczej nie może być mowy bo: - nie wyobrażam sobie żeby jakikolwiek biegły medyk określił stopień uszczerbklu na zdrowiu w postaci "guza" (bo to 0%), po wtóre pomiędzy działaniem a szkodą musi istnieć bezpośredni (zwykły) związek przyczynowo-skutkowy, a tu takiego nie ma bo: pies skoczył na ciotkę, a ciotka upadła na dziecko, dziecko upadło i nabiło sobie guza (efekt domina); jedyne co wchodzi ewentualnie w rachubę to odpowiedzialnośc z wykroczenia: [B]"Art. 77. (kodeks wykroczeń) [/B]Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany."[/QUOTE] Efekt domina był bez udziału psa :diabloti: Bo: to dziecko uciekając wpadło na ciotkę, cieotka upadając przewróciła dziecko, a dziecko nabiło sobie guza. Pies nie brał w tym udziału :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Przynajmniej bezpośrednio :eviltong: [quote name='Erazm']Matyldzie udzielamy nagany za spacerowanie ze szczeniorem bez smyczy i kaganca. Szczenior, rzecz wazna stanowi powazne zagrozenie:evil_lol::evil_lol: dla gatunku homo sapiens sapiens(?)[/QUOTE] Sapiens to była ciotka upadając :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  17. Edyto, potrzebny Ci spokój, a o ten trudno w tej sytuacji :cool3: A jak z Brajlem? Udało się powstrzymać krwotok?
  18. [quote name='maggiejan']Ile bogatych babek [B]daje[/B] się kroić, aby tak wyglądać...![/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  19. Ja też takie poproszę dla mojego Czarnusia :oops::oops::oops:
  20. [quote name='GoniaP']I skomli jak szczeniaczek jak widzi Vito :loveu:[/QUOTE] Pokochał go chłopak :loveu: Teraz Vito będzie miał kłopot, bo Bazyl chce tylko do niego :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  21. [quote name='magdyska25']aha no dobra niech będzie 5 lat.....ale mi się wydaje że troszkę mniej....:roll: dobra to ja porobię ogłoszenia ale troszkę później teraz śmigam ze swoimi psami na spacerek..... przepraszam że tak marudzę z tym allegro i w ogólę......nie znam się zbytnio na tego typu ogłoszeniach......:oops:[/QUOTE] Ja się kompletnie na wieku nie znam :shake: Ale może masz rację :) Z ogłoszeniami to i ja noga, ale przepięknie dziękuję za chęci :loveu::loveu::loveu: [quote name='rotek_']jak ma pieć to tak jakby miał 4-5 a więc można śmiało mówić ze ma od 3 do 4 lat:evil_lol: dziewczyny dziaaaaała..... pamiętam jak brałam sunię z zabrza( a wlaściwie moja rodzinka) to wolontariuszki opisały ją jako 7-8 latka... nasz wet ocenił ją na grubo ponad 9 lat...:loveu: ale co tam wiek, rodzinka pokochała tak psa ze nawet gdyby sunia miała kilkanaście lat nawet nie zastanawialiby się nad adopcją:loveu:[/QUOTE] No mam nadzieję, że Czarnuś trafi na taką kochaną rodzinkę :) [quote name='morisowa']a co wet schroniskowy powiedział o tym szczękościsku?! może warto o tym wspomnieć dyrekcji, spytać czy wiadomo co to takiego? jeśli pies ma problem z jedzeniem... [COLOR=gray]miałam na dt sukę, nie otwierała pyska do końca, jadła normalnie, ale jak piła wodę to bardzo chlapała. Okazało się, że miała stare złamanie szczęki, z przesunięciem i tak się zrosło nienastawione. Ale jej to już nie przeszkadzało w życiu.[/COLOR][/QUOTE] Wet bąknął mi tylko, że pies ma chyba jakieś zapalenie i coś co zrozumieliśmy jako "kości". Bierze teraz antybiotyk. Ale ja nie jestem przekonana do tego weta. Może jestem przewrażliwioną panikarą :cool3:;) [quote name='rotek_'][URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1255805_uratuj_od_zagryznienia.html[/URL] NOWE ALEGRATKA.PL[/QUOTE] Rotuś, normalnie Cię kocham no :loveu::loveu::loveu:
  22. [quote name='magdyska25'].........no właśnie.........do schroniska jeżdżę jakieś 6 lat.......i tydzień w tydzień ryczę.....z bezsilności, głupoty ludzi...... No cóż nie ma co.....już nie piszę bo znowu się zaraz rozkleję......Czarnulek powinien znaleźć domek szybciutko.......ile On ma lat?? 4-5?? to jest ocena weterynarza?[/QUOTE] W schronie mówią, że 5 lat.
  23. Rotuś, przepięknie Ci dziękuję :loveu::loveu::loveu:
×
×
  • Create New...