Znajomi będą dzierżawić knajpkę nad Zalewem. Jest tam dozorca i oni odpowiedni przeze mnie nagabywani zaczęli myśleć, żeby do stróżowania dozorcy dodać psa;)
Oczywiście nie mam pewności, ze Edi będzie im odpowiadał, ale jeśli się już zdecydują - to na bank będzie to psiak ze schroniska czyli i tak dużo. Są to ludzie kochający zwierzęta, więc nie będzie obawy, że skrzywdzą zwierze po raz drugi;)
Pożyjemy, zobaczymy