Na stół to nie mogła wskoczyć. Ja mam rozpuszczonego, prawie jamnika. Który mimo chęci wielkich na stół przez trzy lata nie wskoczył, a nawet jak dawno temu mieliśmy ławę, znacznie niższą od stołu to takiego cudu nie dokonał.
moim zdnaiem to coś nie jest tu lohgiczne. No b, jak psiaki będą czipowane, a są już to do czipa w jakijś cebtralnej bazie nie dopisuje się naziska właściciela?