Jump to content
Dogomania

ocelot

Members
  • Posts

    26100
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ocelot

  1. Myslę, że wizyta zapoznawcza musi być. Trzeba Pani powiedzieć, że jest ciut starszy. Szkoda szanse na fajny dom zmarnować. Głosno w domu z dziećmi jest to fakt, ale moje dwa psy żyją i mają się nieźle całkiem. I chyba trzeb Pani powiedzieć, o umowie adopcyjnej. I w razie muci mieć gdzie wrócić ech..
  2. [quote name='werenn']to ja się przypominam z tymi ciuchami[/QUOTE] warenn jak się z tym bazarem obrobię to spróbuje z następnym, chyba, że Livka wcześniej da radę. Ja nie ogarnę tego na raz. Zwłaszcza wysyłki.
  3. Rusałka chyba też nie słyszy... dzisiaj była na spacerze, nawet nieźle dreptała, ale w końcu na rękach wróciła do schroniska. Męczy się jednak dość szybko, a i upał jej nie służył.
  4. [quote name='Livka']Ocelotku super bazar :):):) melduję się do podnoszenia :) Jak tylko dojdę do siebie postaram się wystawić coś dla dziewczyn ...[/QUOTE] A daj spokój... wykończył mnie ten bazar...:)
  5. [quote name='Lolalola']witajcie kochane:)29 maja wyslalam do Anji 5 f na papyla i to sa pieniazki dla Szili:)....wracam niebawem to poczytam wszystko sobie....:)[/QUOTE] Kochana to napisz może do niej co z wpłatą?
  6. Nie zamawiaj:) Pani dostała od nas leki. Jk będę z nią rozmawiać to się dopytam czy jeszcze później będą jej potrzebne
  7. Aaa i jeszcze... pani marco za twardo brzmi, więc wołają na niego Mako, Makuś, ale to ta wersja oficjalna na dworze, w domu jest... Mordeczką:)
  8. ocelot

    pudle szukaja domu

    Całkiem mozliwe. Nikt jej nie szuka, minął już tydzień.
  9. Rozmawiałam z Panią Marco... To bardzo inteligenty psiak:)Placzem próbuje wymuszać już niektóre rzeczy:) A poważnie jest posłuszny sam wchodzi do klateczki albo na kocyk bo również ma rozłożony, uwielbia wychodzić na dwór. Jest żywotny mimo bolącej łapki. Pana poznał wczoraj wieczorem i mimo, że dystans zachowuje do mężczyzn, tu przywitał go tak, jak by się długie lata nie widzieli, aż łzy stanęły Państwu w oczach. Jutro konsultacja u warszawskiego lekarza.
  10. Zapraszam na bazarek dla Szili i podopiecznych schroniska [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228668-Targowsko%28ciuszki-buty-ksi%C4%85%C5%BCki-inne-drobiazgi%29-dla-Szili-i-na-Tomasz%C3%B3w-do-7-07-2012?p=19286059#post19286059[/url]
  11. zrobiłam sama bazar:):):) zapraszam choćby do podrzucania:) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228668-Targowsko%28ciuszki-buty-i-inne-drobiazgi%29-dla-Szili-i-na-Tomasz%C3%B3w-do-7-06-2012?p=19286540#post19286540[/url]
  12. marco pojechał.... Pani już jest w warszawie na konsultację umówiona. Dostał od nas leki i klateczkę. Pani ryczała jak bóbr. Przyjechała z niebieskim kocykiem. Wieczorem zadzwonię do nich.
  13. ocelot

    pudle szukaja domu

    [B]IMIĘ:[/B] [B]Rusałka[/B] [B]WIEK:[/B] 12-15 lat [B]ROK URODZENIA:[/B] 2000? [B]ROZMIAR (S/M/L/XL):[/B] XS [B]CHARAKTER:[/B] Rusałka to minipudelek. Taki najmniejszy z najmniejszych. Historia rusałki, to historia starości. to historia starości opuszczonej... oszukanej. Starości pełnej niewiadomych. Rusaka jest przerażonym kłębuszkiem. Kłębuszkiem strachu i bólu. Rusaka została przywieziona do nas w niedzielę. Miała szczęście... szczęście jeśli można tak powiedzieć. Została wyłowiona z Pilicy. Na szczęście była przy brzegu. Nie wiemy czy ktoś ją tam wrzucił, czy sama weszła... Mogła sama gdyż jest całkiem niewidoma... jest psią staruszką, która reaguje dopiero na dotyk. Malutkie ciałko cały czas się trzęsie i tylko leży w kąciku zwinięte. Rusałka chyba nie wierzy, że taki spotkał ją koniec. Rusałka nic je.... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/717/img0445yo.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/7249/img0445yo.jpg[/IMG][/URL] [B]Album Rusałki na fb:[/B] [URL="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.433258553361308.96382.203103946376771&type=1"]http://www.facebook.com/media/set/?s...6376771&type=1[/URL]
  14. [B]IMIĘ:[/B] [B]Rusałka[/B] [B]WIEK:[/B] 12-15 lat [B]ROK URODZENIA:[/B] 2000? [B]ROZMIAR (S/M/L/XL):[/B] XS [B]CHARAKTER:[/B] Rusałka to minipudelek. Taki najmniejszy z najmniejszych. Historia rusałki, to historia starości. to historia starości opuszczonej... oszukanej. Starości pełnej niewiadomych. Rusaka jest przerażonym kłębuszkiem. Kłębuszkiem strachu i bólu. Rusaka została przywieziona do nas w niedzielę. Miała szczęście... szczęście jeśli można tak powiedzieć. Została wyłowiona z Pilicy. Na szczęście była przy brzegu. Nie wiemy czy ktoś ją tam wrzucił, czy sama weszła... Mogła sama gdyż jest całkiem niewidoma... jest psią staruszką, która reaguje dopiero na dotyk. Malutkie ciałko cały czas się trzęsie i tylko leży w kąciku zwinięte. Rusałka chyba nie wierzy, że taki spotkał ją koniec. Rusałka nic je.... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/717/img0445yo.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/7249/img0445yo.jpg[/IMG][/URL] [B]Album Rusałki na fb:[/B] [URL="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.433258553361308.96382.203103946376771&type=1"]http://www.facebook.com/media/set/?s...6376771&type=1[/URL]
  15. [quote name='conceited']napisałaś też: I my tak zrobiliśmy. Uważamy, że nasz pies ma się tam dobrze.[/QUOTE] Dlatego też nie panikuję, nie jadę tam na hura odbierać psa. Skoro jednemu jest dobrze, to również Pako może się czuć tam dobrze. Sprawa amstafki mam wrażenie przerosła wszystkich. I oddających psa do hotelu i hotel. Pierwsze pw alarmujące jak jest w hotelu dostałam, że szczeniaki mają parwo. No szczegolnie mnie to nie zaniepokoiło. Pako jest weteranem schroniskowym, a z parwo, które się u nas pojawia walczymy w schronisku nie wiem już od kiedy.
  16. [quote name='Kora']Ocelot, myslalas zapewne o nicku la[B]w[/B]inia bo lavinie znam osobiscie.[/QUOTE] Pewnie tak, przepraszam.
  17. A ja nadal Was proszę o spokój. Wizyta będzie, wszystko będzie wiadomo. Ja przedstawiłam rodzicom czego oczekuję od domu. I wyjątkowo sytuacja innych psów mnie nie interesuje. Interesuje mnie Pako. jego samopoczucie, jego zachowanie. Znam pewnego trapera u mnie na osiedlu. Ma psa. ostatnio córka ich wyrzuciła z domu, śpią pod balkonami. A mi przez tyle lat nie przyszło na myśl, żeby psa odebrać. jest skołtuniony i brudny. Ale kochany i on kochający. Śmierdzą obaj na kilometr, ale są szczęśliwi. Pan często pijany, często pies go prowadzi, ale nie jest głodny, nie jest spragniony. I srebrna smyczka często ciągniona po ziemi mnie rozczula. Ze schroniska nigdy bym mu psa nie dała nie znając go. Natomiast tego psa nigdy bym mu nie odebrała. Mimo, że obaj czasami marzną, czasami mokną.
  18. A jak ja się wzruszyłam..... ech muszę zdobyć jeszcze tę dokumentacje medyczną
  19. Chyba trzeba Pani powiedzieć że jest starszy.
  20. Dowiem się o probiotyki i leki. Ale mam lepszą wiadomość:):):) Pani na razie boi się go adoptować po rozmowie z lekarzem z Piotrkowa, ale... no właśnie ale nie może przestać o nim mysleć. wczoraj rozmawiałam z lekarzem weterynrii-chirurgiem, który leczył jej dwa jamniki. Marco w sobotę jedzie do niej na DT - przynajmniej na czas rekonwalescencji:) Muszę tylko dowiedzieć się czy w schronisku mają całą dokumentację medyczną, a jak nie to jakoś odebrać z Piotrkowa.
  21. [quote name='Neris']Ja też przecież znalazłam tydzień temu, w sobotę ktoś mógł tam podjechać.[/QUOTE] Tak Neris, ale ja liczylam caly czas na osobę ktora się zemną umawiała. pamietasz rozmawiałyśmy o tym. W niedzielę zadzwonilam, to się okazalo, że wizyty nie było, że będzie w tym tyg. Zresztą co rozumiem, byla w pracy i nie mogła rozmawiać. Nie chcę na hura wysłać tam tysiąc osób, bo wyjdzie z tego nagonka. Potrzebna mi osoba co powie a i zrobi b.
  22. Zaczynam mieć serdecznie dość. Ciągle i wiecznie się tłumaczę za schronisko. "Metryczka" miałam na myśli naszą schroniskową metrykę - imię, wiek, wielkość itd. hermes nie miał ani Czipa ani tatuażu, ani w uchu ani w pachwinie. Pies został odebrany w poniedziałek, ludzie zgłosili się dzień później. Do odbioru psa wystarcza jego książeczka zdrowia i rzecz jasna zachowanie psa, które wskazuje czy zna osobę czy nie. Odebranie Hermesa znam tylko z opowiadań. Podobno był cały szczęśliwy, na krok nie chciał odejść. Po wejściu do samochodu się wytarzł i nie miał najmniejszego zamiaru wyjść z niego. Napiszcie co mam Waszym zdaniem zrobić a zrobię, ale serdecznie już mam dość tłumaczenia się za schronisko. I tutaj i na fb i na maila i przez telefon. Mam wrażenie, że mój 2 i 3 etat to schronisko. Pani Prezes jest zalogowana na dogomanii jako lavinia - napiszcie do niej, ja ze swojej strony dzisiaj znowu ją poproszę.
  23. I jeszcze jedno. Jak się dowiedziałam po fakcie terier został pomłodzony o co najmniej trzy lata. standart u mnie w schronisku. Podaje się wiek zaniżony. Państwu z Wielunia zginął 5-letni terrier, a Hermes miał ponoć ok 8 lat, mimo 5 podanych w metryce.
  24. Ale znalazłam:) Dzięki Anula:) Rodzice pojadą tam w przyszłym tygodniu:)
  25. [quote name='wilczy zew']teraz to jestem w szoku,bo na innym wątku pisałaś,że masz dużo do powiedzenia w schronisku zabieram głos jako właściciel psa,który może znaleść się w takiej samej sytuacji[/QUOTE] Tak mam sporo, ale w innych sprawach. Przecież ja nie mam wglądu w dane osobowe. Zresztą jeśli pies trafia do swojego właściciela, to nie ma czipa nie ma danych do bazy danych w której każdy może sprawdzić. Przecież chyba nie problem skontaktować się ze schroniskiem i poprosić o dane? Inna sprawa czy właściciel psa życzy sobie żeby kontaktował się z nim ktoś inny? My cały czas mówimy o zwrocie psa właścicielowi. Wyjasniam wilczy zew co mogę. Mogę zażądać wizyty poadopcyjnej, mogę nie zgodzić się na adopcję. Mogę wywrzeć presje, zeby jakiegos psa leczono, przenieść psa z boksu do boksu. Wyprowadzić na spacer psy. Siedzieć z nimi godzinami. Dobierać wolontariat. To dużo prawda? natomiast nie mam prawa wglądu dane osobowe, nie mam wglądu w faktury. Zresztą nie chcę nawet tego? Jakby jestem tam od czegoś innego prawda? Rozmawiałam z Panią, udzieliłam rad. Co mam jeszcze zrobić? Zresztą ja też współczuję Panstwu i rozmawiałam z panią Prezes na ten temat. Pani Prezes uważa, ze to inny pies i ze wrócił do prawowitego własciciela. Gdyby to ode mnie zależało to udostępniłabym ten adres, żeby się obie strony upewniły.
×
×
  • Create New...