-
Posts
1545 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by weronika1
-
Czy był ktoś w Orzechowcach?
-
Witaj Żaba, super że jesteś.
-
Barak słów dla wszystkich, którzy tak ofiarnie pomimo trudności pomagają w różny sposób Orzechowskim zwierzakom. Jak patrzę na to zdjcie malucha napawam się optymizmem i nasuwa się myśl Aguniu jesteś wspaniała.Tylko uwaga na kapcie bo będą potargane ?:evil_lol:
-
Już mi brak cierpliwości i złość mnie ogarnia że miasto nic z tym nie robi tylko czeka nie wiem na co?
-
Dobrze jest rozklejać zdjęcia, ale nie wiem czy jak ktoś się zgłosi czy będzie mógł adoptować. Znajomi pojechali do Orzechowiec i chcieli adoptować szczeniaka, otrzymali informację, że nie mogą, bo wszystko juz zamówione. Szkoda bo to bardzo dobrzy ludzie i psina by miał jak w raju. Klejąc zdjęcia należałoby współpracować z kierowniczką a to się poprostu nie da.
-
Przy adopcji szczeniaka kierowniczka wypełnia druk adopcyjny i pobiera kasę za szczeniaka 30 zł , a za dużego 50 zł
-
:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: za Żabę
-
Wróciłam z Zakopanego i ręce mi opadaja po czytaniu tych wiadomości. Kiedy sie to wszystko skończy i zmieni się zarządzający? Co to końca nie widać?
-
Podobno zostali przeszkoleni Panowie ze Straży Miejskiej przez Panią Derwisz do łapania bezdomnych zwierzaków, lecz tego nie robią podobno nie mają odpowiedniego sprzętu i pojazdu a mieszkańcy nadal porzucają i tak to jest, że drugie nieformalne schronisko powstało u Fedaka. Kto zgłosił do straży, niestety nie zabierają- do schroniska ,schronisko odpowiada że wozi straż i koło sie zamknęło. Wiec zaczęto upychać część u Romy część u Fedaka. Ale nikt tego nie odbiera. U Fedaka przez pewien okres mogłby być bo w końcu wymaga obserwacji i niekedy leczenia ale co później z tym fantem zrobić szpitalik pełny już wygląda jak schronisko po kilka w jednym boksie. Nikt tym się nie interesuje ani nie płaci ani nie odbiera.
-
Kochani problemów jest sporo z niechcianymi psiakami. Zaczyna się blokada w lecznicy u Fedaka, bo nie mógł odmówić przyjecia ( poprostu nie mał sumienia) Straż miejska nie wozi do schronu, nie ma komu zbierać od kilku miesięcy porzuconych psiaków. Jesli znajdzie jakiś wrażliwy człowiek a nie może sam zabrać to gdzieś upycha, przeważnie są to chore , bezdomne, wycieńczone. Widziałam teraz ich sporo u Fedaka który nie ma co z tym zrobić. Nikt tego nie chce. Jest problem ,znowu luka. Jesli zapełnią lecznicę, to pozostałe trafią na 100 % do Pani Romy.
-
Też trzymam kciuki za złotą Żabę. Co do Pani Romy to naprawdę jest to osoba bardzo wrażliwa i boję się że media tylko moga pogorszyć jej zdrowie. Kazda decyzja i tak musi wyjść od niej samej a my możemy jej podpowiadać jeśli ma zaufanie to ten problem na spokojnie częściowo można rozwiązać. Wracając do płotu to zasługa jednej Pani z Warszawy, która mobilizuje do działania.
-
Trochę poczytałam i proszę szczególnie Albiemu nie katuj się, bo naprawdę coś drgnęło, przynajmniej dzieki takim jak Wy, wywiezione są śmierdzące gnaty. Jest kilka nowych boksów. Regularnie dostarczacie spore ilości darów, nie wspomnę o ciężkiej pracy i adopcjach. Dobrze wiem, że tak uczciwych i oddanych osób nie znajdzie. Wiem , ze chciałoby sie wiecej, lepiej dla naszych Orzechowskich pupilków. Ale trudno i tak sporo robicie. Nie przejmować sie i dalej do przodu. :multi: Ja po każdym powrocie ze schronu katowałam się, ale dochodzę do wniosku, że pewnych spraw nie da sie zmienić . Tam należy pewne osoby wymienić. Nie wiem na co czeka miasto, czy aż komornik pozajmuje wszystko ? ( razem ze starym polonezem ) i na plecach będa wozili żarcie. Myslę, że to juz nie długo ogłoszą upadłość.
-
ALYSIA DZIĘKUJEMY TOBIE I WSZYSTKIM KTÓRZY TAK OFIARNIE POMAGAJĄ ORZECHOWSKIM ZWIERZAKOM:buzi:
-
Pani Roma to dobra kobieta i inteligentna - gdyby jej nie przynoszono ze wszystkich stron tych niechcianych zwierzaków napewno by tyle nie było. Widziałam na podwórku pięknego szczeniaczka wilczurka i i jamniczkę bez matki ,sama mówi że chętnie odda ale musi mieć gwarancję, że psy idą w dobre ręce. Tyle razy była uszukana, że trudno się dziwić ,poprostu ma obawy. Kazde pojawiające się media to dla niej olbrzymi stres.
-
Dzięki Orzeszki za Benka i za wszystko.
-
Benek miał dobrego fryzjera i kosmetyczkę. Nie wiedziałam, że Żabka była zwracam honor do kieszeni. Ja w niedzielę mam mniej czasu niż w zwykly dzień, bo jeżdze do mamci a jak nie pojadę to trzeba zaraz wzywac w poniedziałek pogotowie, dlatego sie śpieszyłam. I tak już była godz 15, zanim do Romy zawiozłam. Jesteście superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr;)
-
Nasza Żabka pewnie świętuje, albo czarownica zamieniła go w żabkę :eviltong: