Jump to content
Dogomania

weronika1

Members
  • Posts

    1545
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by weronika1

  1. Hurrrrra Żaba wróciła.
  2. Nie wyglądały bo już część zabrana.Jak byś to na początku zobaczył to aż strach. Zamów w górze pogodę, bo dzisiaj ma przyjechać i poprawić ten płot oraz dodać dwa druty górą i dołem.
  3. Uwaga, zrobię zdjęcia ,tylko tym razem muszę zabrać ze sobą okulary. Ostatnio jak robiłam zdjęcia w schronisku to na 10 szt tylko 3 zdjęcia były dobre, bo inne to psiaki były po połowie albo część ogona albo część głowy lub sam tułów.:eviltong:
  4. U nas tak strasznie leje od rana, że trudno wytrzymać w domu na myśl ,że w schronisku kałuże. Prosiłam wczoraj tego Pana aby odprowadził wodę z tych boksów gdzie stoi woda i odprowadził ale został jeden boks w którym nie schodziła , bo przeszkadzał murek. Pewnie jutro pojadę kupię jakąś rurę i trzeba by było podkopać pod spodem . Nie wiem jaki to fundament czy głeboko czy płytko. Ale jak tak będzie dalej lało to zamiast boksu będzie basen pływacki.
  5. Margo do tego dochodzi robocizna i transport , bo na terenie Przemysla betonowych ogrodzeń nie ma. Pytałam o to. Dlatego robiłam ogrodzenie z siatki.
  6. Pani Roma cały czas mówi o blasze ale to będzie wstrętnie wyglądać. Po zewnętrzenej stronie siatki psy nie zniszczą tam jest sporo miejsca do chodnika.
  7. Siatka zrobiona z przodu, teraz trzeba pomalować bramkę i dwa słupki przy bramce. Mamy farbę tylko zamówić pogodę. Jeszcze w piatek będzie poprawiał bo jak założył siatkę to nieśędzy mórkiem a siatką jest niewielka luka i malutki psiak może spowodzeniem wyskoczyć ma dołożyć jeden drut i wtedy bedzie dobrze. wyliczam koszty: 147,80 słupki 26,60 drut 126,00 siatka 800 zł podmurówka, beton, napinacze i robocizna ------------------------------------------------ Razem:1100,40 to wszystko Żaba jesteś strasznie potrzebny, bo tam teraz jak w Iraku sam gruz przed bramą i pełno kamieni a ja nie udzwignę, chociażby po to aby złożyć.
  8. [URL]http://img186.imageshack.us/img186/327/s5002037vw4.jpg[/URL] Wreszcie wchodzą zdjęcia. Chcę dodać że wczoraj chart najadł sie do syta ale bardzo jest smutny. Maluchów jest nie wiele, tylko w tym tylnym betoniaku z sunią. Tamte starsze już zostały adoptowane. Ten doberman nadal taki chudzina ale wczoraj jadł ze smakiem, może on ma robale? [URL]http://img139.imageshack.us/img139/7064/s5002047bf8.jpg[/URL] Wyglada mi to na nowy nabytek. Nie jestem pewna bo może sie mylę ale wydaje mi się że wcześniej tam tej psiny nie było.
  9. Tak się trzęsie. Jak by się czegoś bał. Ma strasznie smutne oczy, pewnie tęskni. [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/23a1ca81349d49c4.html[/URL] Nie chcą mi dzisiaj wchodzić zdjecia, tak muli kompem. Wracając do schronu, jestem pełna podziwu dla młodzieży. Kiedy wjeżdzałyśmy pod brama schronu stał samochód, czekał na transport. Młodzież ze szkoły nr 16 w Przemyślu spontanicznie zorganizowała zbiórkę karmy dla schroniska w Orzechowcach.w niedługim czasie przyjechał duży samochód załadowany suchą karmą dla psiaków i kotow. Cieszy mnie taka akcja. Zabrałyśmy ze sobą karmę ,ale to nie było tak dużo aby nakarmic wszystkie do syta. Cieszą mnie takie akcję młodych, ZA DOBRE SERCE SERDECZNE DZIĘKI W IMIENIU ORZECHOWSKICH ZWIERZAKÓW.
  10. czy to o tego chodzi? [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/176ac2869349394b.html[/URL] Nie wziełam sobie okularów i tak to jest z babcią robiłam zdjęcia w ciemno. Co prawda nigdy nie robiłam tak dobrych jak Becia ale przynajniej pies nie był z obciętym ogonem. Trzaskałam na oślep. Wydaje mi się że to ten nowicjusz Orzechowiec, może ma swojego Pana?
  11. Wróciłam, szczeniaki nakarmione jak bąki. Na początku się sfrajerowałam bo daliśmy żarcie dla szczeniat a matka wszystko zjadła. Wzieliśmy sie na sposób, Nadzieja najpierw nasypała spora karmy matce jak już najadła się do syta dopiero dawała maluchom.Ja oczywiście trzymałam bramkę i wyłam. Byłam z Nadzieją i Bogusią. Na zmianie był jakiś nowy młodzieniec, troche bystrzejszy i nie mieszał wydmuszek.
  12. Dzisiaj co chwilę lało ale spawacz skończył robotę z trudem, teraz naciągniemy siatkę i fertyk. Później bedę myśleć co dalej. Zrobię zdjęcia to zobaczycie, może co więcej głów tym lepiej.
  13. Ja myślałam o krzewach po zewnętrznej stronie siatki do chodnika jest jeszcze conajmniej 1,50 m i tam posadzić tuje albo jakieś inne krzewy aby to zatkać. Jesli chodzi o ogrodzenie to jest tylko zrobiona część tej ruiny z przodu , od dołu też jest siatka zniszczona i same dziury, psy wylatują do sąsiadów a oni zgrzytają zębami.
  14. Artykuł w nowinach jest na stronie Jarosław, Lubaczów, Przemyśl.
  15. Wolontariusze będą jesli się zmieni kierownictwo. Przecież w Orzechowcach jak się pojawi wolontariusz to przeważnie jest zaszczuty. Nie każdy jest taki uparty i odporny jak dziewczyny z Rzeszowa.One naprawdę z wielkim uczuciem do zwierząt pomimo problemów z uporem pracują,( pewnie mają tłumiki w uszach:evil_lol:) Do tej pory młodzi bardzo często byli wyrzucani albo odpychani.Zamiast zapoznać z praca, zarzucało się im rózne nieprawdziwe historie, to poprostu odpycha. Przy tym odległość do schroniska ma też duży wpływ. Jeśli chodzi o artykuł w nowinach nie wiem kto podaje dane dotyczące stowarzyszenia Nadzieja, mam pytanie ? Czy na 28 obecnie członków stowarzyszenia Ochrony Zwierząt Nadzieja 3 członków z Sary w tym 2 to komisja Rewizyjna to większość?
  16. Może jest w dodatku przemyskim i nie ma w Rzeszowie
  17. Oj nie dobrze:placz:
  18. Jadę w środę do schronu. Nie ma tam dziada baby, czeski film nikt nic nie wie. Nie dowiedziałam się kto opiekuje się zdrowiem tych nieszczęśników? Przepraszam bo mam doła, dzisiaj przyszło pismo z sądu z Rzeszowa w sprawie wyrejestrowania Sary i jasno pisze, że tylko organ nadzoru jest władny wyrejestrować stowarzyszenie Sara. Teraz przedłużył się tylko termin :shake: Pisałam do Prezydenta w tej sprawie w styczniu, do dzisiaj nie ma odpowiedzi. Komu tak bardzo zależy aby w tym tkwić i grać na zwłokę, nie wiem na co czekają? Co za bezduszność w tych ludziach , jest tyle sygnałów i nic. Chodzą niby coś załatwiają ale żadnych konkretów, jakby komuś zależało na tym aby zwierzęta cierpiały.Jedni bezduszni udają że coś robią a drudzy głodzą i męczą te niewinne stworzenia.
  19. Ja też nie jestem zwolennikiem tej blachy, nie będzie miał gdzie wychodzić smród. Myślałam że wykopię parę krzewów na swojej działce i zasadzę, przy tej nowej siatce. Otrzymałam informację ( pomysł Pana Rabki) że najlepiej byłoby zamontować na to blachę falista. Pani Romie zależy na tym aby nic nie było widać od ulicy, nie wiem czy będzie przewiew? Zrobi się bunkier . Tam niedaleko jest takie ogrodzenie z blachy ale nikt nie trzyma psiaków-to fatalnie wygląda. Gdyby nas było stać to osobiście wolałabym inne ogrodzenie ale zrobiliśmy to na co nas stać, lepiej przeznaczyć pieniążki na sterylki, bo za dwa lata trzeba będzie budować nowe schronisko, Romci zabraknie podwórka.
  20. Zapomniałam w tych emocjach dodać, że kierowniczkę zastępuje Pan kierowca w schronisku w Orzechowcach. To wygląda na to, że ten Pan kierownik nadzorował prace wolontariuszek.:mad:dlatego nie nalał wody psiakom.:shake:
  21. Moje drogie mnie zaczynają wysiadać nerwy i naprawdę tracę cierpliwość. Według mojej orientacji dalej urzędasy grają na zwłokę. Rozmawiałam z przyszłym (jak to nazywacie) kierownikiem. Po pierwsze , że to nic pewnego , jeżeli już się zdecyduje to nie w czerwcu ani lipcu tylko później. Jest to super gość mam o nim dobre zdanie , obawiam się że musiałby dostać konkretną ofertę i nie na warunkach żebraka z długami. Na dzisiaj powinna być ogłoszona upadłość i syndyk może uratowałby resztki roztrwonionego bezmyślnie znikomego majątku. Nikt z długiem i bez gwarancji, że dotacja przynajmniej wystarczy na opłaty stałe , tego bałaganu nie weźmnie sobie na garb. Wiadomo, że opłaty stałe nie poczekają, te środki muszą być dotowane. Drugą sprawą to pracownicy aby od nich egzekwować należy im płacić przynajmniej minimalną stawkę a na dzisiaj jest różnie.Dopuki urzędnicy poważnie nie podejdą do sprawy a radni nie policzą ile naprawdę trzeba minimum pienążków aby przetrwać, dotąd sytuacja sie nie zmieni chociażby przyszedł sam Salomon to z pustego nie naleje. Prawdą jest , że istnieje szereg spraw na które nie potrzeba pieniądzy lecz rozumu, aby przyszedł ktoś łebski to też trzeba odpowiednio wynagrodzić. Jest to mój osobisty komentarz być może subiektywny ale nie widzę spójności w działaniu. Pan Sz bardzo miły ale nie posuwa się do przodu , bo też ma ograniczone mozliwości przez Radnych. I tak koło się zamyka a cierpią niewinne stworzenia.
  22. Szpilko zawsze jest po co jechać chociażby popieścić małe aby nie zdziczały. Ile mnie ta siatka zszarpała zdrowia, deszcz jakby się uwziął na mnie, teraz dwa dni szukałam spawacza, ale nareszcie udało się i umówiłam się na wtorek rano.
  23. We wtorek zakończymy prace ogrodzeniowe znalazłam pana i będzie musiał pospawać druty przy bramce i zawaisy do bramki oraz zrobić jakies zamknięcie przyzwoite. Trochę mało pieniązków ale jakoś sobie poradziłam.Żaba jest niezbędny do posprzątania i do malowania . Żabka w srodę zdaje ostatni egzamin i już będzie do dyspozycji to porządny facio może by się udało zawieść parę suczek do sterylki mamy 300 zł. Ja sama nie daje rady i kierować i trzymać psiaka ale jak będzie nasza Żabka to myślę że zawieziemy od Romci do Weta.
  24. Jeszcz takiego czegos nie widziałam, nie wytrzymam jadę jak najszybciej do Orzechowiec, co dam radę to dam ale coś zrobię. Na co to miasto czeka? aż psy zjedzą pracowników? i siebie nawzajem? Co sie dzieje dlaczego taki głód ? Czy nie ma co dać ,czy też nie ma komu karmić? Nieraz widziałam różne sytuacje, wody to bardzo często brakuje, kierowca za przeproszeniem stał i mieszał pewne części ciała w kieszeni. Zawsze na moje powiedzenie reagował i brał się do roboty. Skąd tyle szczeniaków się namnożyło. Czy ta kierowniczka jeszcze jest czy też wał kładzie?
  25. Załamałam ręce, czytając ten art w prasie, nie mogę uwierzyć aby ktokolwiek mógł karmić psy szczeniakami. To nie możliwe. Ktoś napisał, że jest to walka stowarzyszeń to nie prawda jest to walka wewnątrz stowarzyszenie i sypią się koleżanki, nie wiadomo czy jest to prawda?Wiedziałam, ze Pani D nie pozostawi tego bez echa a prawdę mówiąc wraz z kierowniczką były aż 13 lat to długi okres zarządu i dużo się w tym czasie działo. Moje kochane albo wasz aparat fotograficzny zniekształca albo te psiaki są strasznie wychudzone? Te psy wogóle się na smalec nie nadają:evil_lol: Nie wiem czy na kości bo to nawet kościarka by się zepsuła.:evil_lol: Jesli chodzi o kierownika to nie wiem czy ten Pan A zgodzi się na prowadzenie schronu. Chciałabym aby się zgodził ale on ma stałą pracę. Oferta nie była kusząca ani też konkretna, była to luźna rozmowa.
×
×
  • Create New...