-
Posts
1545 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by weronika1
-
Czy nie mówiłam Gagatko, że jesteśmy spokrewnione, popatrz na mojego Finka , Fredzio musi być jego przyrodnim bratem. :lol: Ferdzio jest uroczy.:lol:
-
Wiem, że koty były u p. Romy , ale nie wiem jaki jest stosunek Poziomki do kotów. Natomiast jesli chodzi o dzieci to najlepiej wie Matylda, ona przetestowała zachowanie Poziomki na swoim zadku, :evil_lol:(poprostu gryzła gdzie popadło).
-
Czy widać mój uśmiech na twarzy?:lol: Poziomeczko masz błogosławieństwo swojej Pani i moje też. :lol:Bądź szczęsliwa:lol:
-
Teraz całkiem serio. Ostatnio wpłynęły na konto stowarzyszenia /na rzecz p. Romy/ nastepujace kwoty: 5.11. 200,00 zł 6.11. 50,00 zł 10.11 50,00 zł 12.11. 200,00 zł nie wiem od kogo, ponieważ nie ma danych osób wpłacajacych. Proszę uprzejmie o podawanie danych , bo nawet nie wiem komu podziekować. Dzisiaj wpłacił 100,00 zł Brutus , nie ma jeszcze potwierdzenia na koncie. [SIZE=4]Dziękuję wszystkim wpłacającym[/SIZE]
-
Witam , trochę sie tu pogmatwało. Uprzejmie informuję , pozostawny ta sprawę tym , którzy beda prowadzili lub tez prowadzą postepowanie. Proszę, nie gdybajmy , ponieważ to niczego nie zmieni jeśli chodzi Kolliego i Lusie.:-( Wiem , że wszyscy tu wypowiadajacy, kochali te psiaki i chcieliby jasności co do ich smierci. Obiecuję, ze postaram się w poniedziałek zwrócić do policji i próbować wszystkie wątpliwe sprawy wyjaśnić, nie wiem czy wszystko będzie w stanie policjant lub prokurator zrobić, ale napewno dowiemy sie jakiego środeka użyto do otrucia. Z tego co juz słyszałam to był to prawdopodobnie środek na ślimaki. Nie wiem czy dobrze słyszałam , bo byłam na weselu jak dzwoniła wet - siostra, było głośno.
-
Saphirko , dzięki . Nie przesadzaj z tą moją pomocą oni sami sobie świetnie radzą. Dokupiłam takie tanie kości , dzisiaj p. Daniel zawiózł kilka kg bloku i nie jest źle. Pan Franiu gotuje kaszę i chajcuje pod kuchnia aż dym leci. Dzięki dogomaniakom , którzy kupili węgiel w domu jest cieplutko. Wczoraj przywieźli drzewo z urzędu ale takie straszne kloce , nie wiem kto to porąbie , potrzebny jest tarzan.
-
Wiem, że każdemu z nas jest ciężko, śmierć tych psiaków przygnębia nasze umysły i serca. Naprawdę nie wiemy kto to zrobił. Ciągle szereg pytań pcha sie na usta, uważam jednak, że powinniśmy zaprzestać gdybania.
-
Nie przesadzajcie w tym wszystkim , każdy kto by tu mieszkał z dogomaniaków też napewno zapytał by o losy suni. Dlatego zadzwoniłam do weta i zapytałam co z Lusią oraz czy zrobiono sekcję Koliemu. Wet - siostra poszła do szkoły , wczoraj dała Lusie ,dzisiaj wróci ze szkoły to się dowie o jej śmierci.
-
Jestem, trochę mnie tu nie było czytam ,sporo emocji. :shake: Mam przykrą informacje LUSiA NIE ŻYJE :-( Jest juz wynik z sekcji , oczywiscie otrucie , był to srodek toksyczny. Aby poznac szczegóły wet , moze wysłac do laboratorium toksykologii ale te sprawy uzgodni z właścicielka. Wet - siostra jeszcze nie wie że Lusia nie żyje.:-(
-
DIF, bardzo Cię proszę nie katuj sama siebie. Gdziesz mogłaś przewidzieć taką sytuację, napewno chciałaś dobrze . :shake: Koli u wet - siostry był bardzo szczęśliwy i wesolutki , tak go chcę zapamiętać. Pełen radosci biega za tęczowym mostem, skakacząc wysoko z udkiem w zębach. Takiego go widziałam przed tym nieszczęściem i napewno taki pozostanie.
-
:shake::-(:-(:shake:
-
[quote name='Saphira']Weroniko ! To nie kilka dni :shake: Myślę, że po tak ciężkiej operacji ona długo powinna wypoczywać. Żeby jej się nic nie stało :shake:[/quote] Będzie dobrze , narazie p. Doktor jest na chorobowym do 16 .11. Saphirko wiadomo, że po operacji bedzie odpoczywać lecz w domu. Oni długo nie trzymają w szptalu maksymalnie 9 dni. Tam z Przemysla przychodzą do p. Romy różne osoby, spróbuje się z nimi skontaktować i porozumiec , moze wspólnie , podzielimy sobie zadania. Jestem o Nią zupełnie spokojna, to dzielna kobieta. Nadal nie przywieziono mięska do kaszy, zaczyna brakować. Gagatko uzyj Swoich wpływów.
-
[quote name='żaba88']A czy Pani Roma nie mówiła dokładnie o które to suczki chodzi?[/quote] Nie wiem czy skojarzysz które , bo one sa tam w pokoju, taka czarna mała córka i matka, do tego dochodzi Osiołek. Często trzeba je odizolowywać, nie lubia sie zwyczajnie. Bedziemy musieli sie spręzyc i na ten czas sobie radzic, poprostu pomóc p. Franiowi przetrwać te kilka dni.
-
Bisiu z Krzyczek w domu w Berlinie/wątek informacyjny
weronika1 replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Po takich przejściach , to cudownie ,że znalazł się:lol: ktoś kto dał mu szansę. widać , piękna , zadbana sierść, napewno i radość pojawia sie w jego oczach. W końcu dzięki wspaniałym ludziom ,doczekał się jakiegoś godnego miejsca. Na Okruszka on teraz nie wygląda , raczej na tapczanik:lol: -
[quote name='becia66']Witaj Biserko - [B][COLOR=darkred]Westi /Nuka/ - [/COLOR][/B][COLOR=black]nie ta sama skulona, przerażona psinka.[/COLOR] [COLOR=black]To jedna z trudniejszych adopcji ale jakże piękna i odpowiedzialna. [/COLOR] [COLOR=black]Sunia po pielegnacji przesliczna i widać szczęsliwa w waszym[/COLOR] [COLOR=black]domku....troche to wszystko jeszcze potrwa ale jestem pewna że przy waszej pomocy sunia wróci w niedługim czasie do równowagi psychicznej. Dziekujemy Biserko jeszcze raz za wspaniałą adopcje i przemiły kontakt....:loveu::loveu::loveu:[/COLOR] [/quote] Biserko, jeszcze raz Dzięki :lol:
-
[quote name='Miśka84']Za te spacerki to medal dla cioteczek. :p[/quote] Słusznie podpisuje się pod tym:lol: Czy ktoś wie co z Ciapkiem od p. Romy czy nie ucieka ze schronu?
-
Czyżby ta Poziomka połknęła brylanty? :lol: Mam jeszcze raz prośbę , dajmy sobie spokój z tą Poziomką, są po to organy prawa i dokończą i ustalą do kogo wróci i kto może decydować o jej adopcji. Proszę o cierpliwość.:lol: