Jump to content
Dogomania

yunona

Members
  • Posts

    7799
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by yunona

  1. Dzieki Ingrid za zaproszenie. Kto to wymyślił jamniorka na łańcuchu?:mad: Ludziom to się chyba w głowach całkiem poprzewracało:crazyeye:. Szukajmy jak najszybciej DT lub DS , dorzucę się finansowo. Będę śledzić wątek na bieżąco. Głupota ludzka nie ma granic:angryy:.
  2. Kubuś hopkaj do góry! :multi: Taki przystojniak jamniczy z przeuroczym pysiem powinien we własnym domku doopkę grzać pod kocykiem.:lol:
  3. Marwa jego kuć , bo nie chcę tu bruździć na wątku biednej , skrzywdzonej przez idiotki suczki. Co za kretynki (biorę odpowiedzialność za to co piszę), niech sobie założą kolczatki a nie małej psinie. No k.......a nie mogę, Gameta podziwiam Twój spokój (być może pozorny) ale ja bym te baby napier...........a. Co sobie zabaweczkę do domu wzięły? Ten psiak jest kłębkiem nerwów , pewnie wrzeszczą na nią cały czas i biją. Poprzetrąciłabym im kulasy. Po prostu brak mi słow. I jeszcze cwaniaczki wykombinowały, że nie dawać wody to nie będzie sikać. No nie, czuję się powalona ciężką głupotą zwyrodniałych bab. :mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad:. Czy one wiedzą, że ją strasznie krzywdzą?:angryy: Błagam, jeśli możecie zabierzcie od nich psinę, bo całkiem zwariuje i ciężko będzie to odkręcić. Wiem coś na ten temat.
  4. Piękne zdjęcia jamniorków wśród kolorowych liści jesieni. Jak modele.:loveu::loveu::loveu: Co do RZS to naprawdę poczytaj na temat Padmy, która daje odporność najlepszą jak jest brana razem z Neoglandyną. Ponieważ są to leki naturalne więc nabieranie odporności będzie trwało parę miesięcy, zalecają nawet do pół roku. Spróbuj, bo to nie koliduje z innymi lekami, koszt jest ok. 150 zł/miesiąc. Zacząć od dawki uderzeniowej czyli zwiększonej . Enbrel zalecano mi również, ale to jest cholernie drogi lek i finansowo nie dam rady. W Padmę wierzę bo sama przekonałam się na dzieciach znajomej. Kiedyś cherlawe i chorujące non stop a teraz okazy zdrowia. Namawiam. Zresztą możesz to skonsultować z lekarzem. :lol:
  5. Mordki jamnisiowe prześliczne całe w kocykach :loveu:, grzybobranie udane:lol:, a Wikusia piękna królewna no i całkiem samodzielna :multi:. Celinko cudownie i mam nadzieję, że choróbsku nie dajesz się i będzie coraz lepiej. Mnie też nęka paskudna dolegliwość skórna, spowodowana osłabieniem immunologicznym organizmu , ale mam nadzieję, że Padma z neoglandyną zrobią swoje. Potrwa to parę miesięcy ale jest nadzieja , że damy radę. Nie wiem na jakim tle masz chore stawy ale wrzuć hasło do internetu o padmie i poczytaj. Pomaga na różne dolegliwości, głównie odporność organizmu, ale na forach czytałąm , że ma wiele innych zalet. Padma jest składnikiem 20 ziół , jest to lek szwajcarski i znałam osobiście śp. prof. Brzosko, który jako pierwszy sprowadzał ten lek do Polski, on zajmował się wiesiołkiem , zresztą z dużym sukcesem. Pozdrawiam:loveu::loveu::loveu:
  6. [quote name='olenka_f']co ona ma na szyi ?[/QUOTE] No właśnie, nie wygląda mi to na zwykłą obrożę. Gameto wiesz coś na ten temat?
  7. [quote name='JamniczaRodzina.']Harutku czy zrobiłeś nową wizualizację lasu ?:diabloti: Gdzie chodzicie do weta?.[/QUOTE] Oczywiście bez wizualizacji by się nie obyło.:eviltong::evil_lol: Harutek narobił tyle dołków , że można by nawet w golfa popróbować :diabloti: Chodzimy do veta, u którego leczyłam Tinusię, moją poprzednią jamniczkę, ale wydawało mi się , że w 4Łapach na Olbrachta są młode i dobre vetki, ale się pomyliłam. Lecznica nasza ma nazwę AMIGO jest przy Górczewskiej, przed Auchan. Facet jest świetny, stawia dobre i trafne diagnozy (jeszcze jak żyła Tinka) jak równiez jego żona wydaje mi się być osobą kompetentną , ona wysłuchała te szmery. Jestem zadowolona. No i podejście. To jest ważne. Są naturalni ,a nie fałszywie uśmiechający z wyszczerzonymi zębami. Bywałam też na Powstańców Sl. w klinice z Harutkiem jak był pogryziony. Też mi odpowiadała, tyle, że trochę daleko.
  8. Właśnie rozpoczęliśmy leczenie Harutka. Po zrobieniu echa serca okazało się , ze ma niedomykalność zastawki dwudzielnej i pogrubiony przedsionek serca. Wszystko oglądałam na ekranie z fachowymi objaśnieniami. Harutek dostaje Fortekor 5 na razie po pół tabletki, a jak dobrze zniesie zwiększymy dawkę. Waży 10 kg i vet powiedział, że jeszcze trzeba trochę zgubić, żeby dostał ładnego wcięcia i na zdrówko mu wyjdzie.:lol: Fercia o 1 kg więcej. :eviltong: Zakupiłam karmę light Puriny Pro Plan z jagnięciną, kurczakiem i łososiem wg sugestii veta i nawet chętnie chrupały. Dostały mniej niż zaleca producent o 20 g i okazało się , że jeszcze połowa została w miskach. Jest już prawie 19.00, od 17.00 śpią jak zabite, bo były na spacerku w lesie 5 godz.,kopały , biegały a teraz cisza jak makiem zasiał.:loveu: Czyste poprane kocyki w łóżeczkach i słodkie chrapanko. :evil_lol: Dziwne bo Harutek śpi cichutko, natomiast Fercia chrapie jak stary wilk.:diabloti: Cieszę się, że zdecydowałam się na zmianę veta bo wyczuwałam , że w lecznicy poprzedniej było tylko wyciąganie kasy. W tej obecnej jest zupełnie inne podejście, zarówno do pacjenta jak i właściciela. :multi: I tak powinno być.
  9. Cieszę się , że Alpenik znalazł wreszcie swoją przystań:multi: i życzę jemu i domkowi dużo radości z bycia razem.:loveu::loveu::loveu:
  10. Harutek ogólnie niby spoko, ale ostatnio poczuł się zbyt pewnie, jest zazdrosny o Ferkę i muszę go przywoływać do porządku,:mad: bo za często na nią warkoli. Dziś na wieczornym spacerze zamarudził, pomimo gwizdań i wołań nie przyszedł , więc z Fercią poszłyśmy dalej i pod klatką czekałyśmy jakieś 5 minut zanim się pojawił skruszony królewicz z głową opuszczoną. Zawołałam go, przybiegł, komenda siad i pytam gdzie byłeś łobuzie:diabloti: ? A on bidny łeb spuszczony, chyba miał stracha, że go zostawiłam na pastwę losu.:nerwy: Na spacerach zawsze pilnował się ,aż byłam zachwycona jego karnością. A dziś mały wyskok - zobaczymy co będzie jutro. Sądzę, że przyrośnie mi do nogi :eviltong: :evil_lol:.
  11. Brązi czekamy na wieści od Ciebie co tam u Filipka, jak idą działania !:nerwy::???:
  12. Zaglądały, zaglądały tylko nie było na czym zatrzymać gały :shake:, to nic nie pisały i na nowe wieści po wakacjach czekały,:evil_lol: aż tu zdjęć parę morduchnek rozczochranych wreszcie gały zwidziały to i napisały!:eviltong: :diabloti::multi:
  13. Proszę od mnie również przyjąć Najserdeczniejsze Życzenia Urodzinowe i bezczelnie podpinam się pod piękny bukiet od Isadory .:new-bday::drink1::cunao::Rose:
  14. Uwielbiam je obserwować i tak jak piszesz ,że ta dominacja zmienia się, też to zauważyłam ,ale to tylko wtedy kiedy Harutek obudzi się rano (jak to się mówi do góry doopką) i warkoli.:diabloti: Wtedy on rej wodzi.:lol:
  15. Znam to, jamole mają to w genach.:eviltong::evil_lol: My zawsze jemy kiedy jamole zjadły wydzielone mniam. Ale asysta jest cały czas i w skupieniu obserwują każdy ruch , a jakl spadnie coś to na wyścigi.:diabloti: Do pogryzień jeszcze nie doszło na szczęście !:lol:
  16. Aaaaaaaaaaaaaale uczta dla oczu :multi:. Uwielbiam oglądać zdjęcia jamniorów a w szczególności jak są różniste.:loveu: Tuptuś jest b. przystojny, i wcale nie jest taki gruby. Wydaje mi się, że jest szczuplejszy od mojego Harutka. Chociaż mają wydzielane żarełko i jedzą warzywka, a najbardziej uwielbiają surową marchewkę, chrupanie takie, że nie jeden zając czy królik by się zawstydził.:evil_lol: Masz przeurocze psiaki, bez przesady zapasione nie są . Po wyjeździe terorystki psiaki pewnie odetchną:diabloti: . Ucałowania dla wszystkich w szczególności dla super "kuchareczki":loveu: (tylko nie bij)
  17. Prześliczne psiaczki.:loveu: Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy tak krzywdzą swoich wiernych przyjaciół.:shake: Jeden wyraz cenzuralny ciśnie mi się na usta - P O T W O R Y! :angryy:
  18. Elu, Harutek ogólnie jest przefajnisty, ale legowiska broni zaciekle pokazując kły i siebie. Głaskać a owszem, nawet drobne dłubanko, ale u weta musiałąm użyć namordniczka, żeby nie pogryzł. Warkolił okrutnie.On siebie broni niesamowicie. Musi nieźle mu dokopali poprzednicy:-(, bo ciągle jest lękliwy. On już chyba taki zostanie, z tym , że jest b. posłuszny , na spacerkach trzyma się mnie zawsze ogląda się czy idę, jest na każde zawołanie. Jak siadam na kanapę zawsze mi się coś czarnego do d....y przyklei. Myślę, że mnie b. lubi.:eviltong: :diabloti: Ale cały czas jest bez pogryzień (odpukać!):evil_lol:
  19. [quote name='brazowa1']dla Yunony,z wczoraj: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ZogF08Yv9Lw[/URL][/QUOTE] Dzięki Brązi , obejrzałam ze sto razy. On jest prześliczny :loveu:, dupką kręci , obszczekuje ale po ułożeniu uszek widać, że się bardzo cieszy i gdzież tu jest agresja ? :mad:. Co Ci będę mówić , sama wiesz, że gdybym miała dwie suczki to na bank byłby u mnie. Cudo jamniś, a tak go ludziska brzydkie skrzywdzili. Powinien być w domeczku i dupke grzać pod kocykiem :lol:
  20. Może Isadora sie zgodzi, choc wiem,ze zawalona jest po uszy.
  21. Jestem na zaproszenie Lu_Gosiak. Cieszę się, że Raja wreszcie zobaczy świat bez siatki i krat.:loveu: . Finansowo leżę , mam dwa psiaki na utrzymaniu i trzy stałe zobowiązania więc nie mogę wspomóc :oops: , ale trzymam kciuki za pomyślne zakończenie akcji i stały domek:thumbs::lol:
  22. [quote name='Murka']Wizyta w Olszynie jutro po południu :) Zobaczymy co tam wyjdzie i wtedy pomyślimy co robić z Warszawą, tak czy siak pewnie tam też będzie potrzebna wizyta.[/QUOTE] Jesli będzie wolna Warszawa to można by puścić jamniczka znalezionego w Warszawie Wawer-Międzylesie 19 pozycja na ogólnym jamniki do adopcji z całej Polski, bo grozi mu Paluch. Gdyby domek sprawdzono to odpadła by sprawa transportu i psiak nie wyląduje w schronie.
  23. Byliśmy wczoraj u weta na szczepieniach i badaniach ogólnych. Fercia jest w porzo,co prawda ma 2 guzki na cysiach, których ja nie namacałam ale mam obserwowac.:-o Natomiast Harutek ma szmery w serduchu, ponoć jest to przypadłość większości jamników. Wetowi poopowiadałam trochę o Harutku, zresztą też sam zauważył, że nerwusek i nie da się dotknąć. On chyba już taki zostanie.:-o Ja poprostu już go znam więc mam spokój, on jak chce to przychodzi do mnie, puka nochalem w nogę i każe się głaskać. Jak siedzę na kanapie zaraz mi się coś czarnego do d...y przykleja. On nie lubi zainteresowania przesadnego, dotykania go w łóżeczku swoim, bo kły pokazuje i okropnie warkoli. Fajnie się sam bawi kostką, każda nowa zabaweczka jest dotąd molestowana, aż nie wyszarpie guziczków imitujących oczy (brrrrr....... ) i wyciągnie zawartość środka. Typowy jamnior. :mad:Ale jest b. posłuszny, zawsze wykonuje moje polecenia i choć jak się wkurzy na Ferkę i na nią warczy to muszę to kiedyś nagrać, zawsze jestem czujna, żeby nie było zwarcia. Ferka robi sprężynę - czyli spina się ,stawia ogon uszy i staje naprzeciw niego zjeżona i tak jakby pokazywała, że ma go gdzieś i się nie boi.:evil_lol: - No chodź tu gnojku sopocki, ja elblążanka ci pokażę gdzie raki zimują-, jak Harry odwróci się ona idzie i zagradza mu sobą drogę. Ja w tym czasie jak zaklęta wpatrzona jak moja karmela świetnie sobie go ustawia, zamiast szybko kamerować. Ale ogólnie to się lubią, Fercia zawsze pierwsza wchodzi do domu i wychodzi, co ponoć świadczy, że go zdominowała ,a nie że on gentelman- choć ja tak mówię :evil_lol::diabloti: Jak tylko jest okazja to trawnik przekopie , obsika wszystko co jest do obsikania na spacerku, i bardzo się pilnuje, jest na każde moje gwizdnięcie,no chyba, że zatrzyma go boczek wyrzucony przez kogoś przez okno (plaga! gdzie ci ludzie przedtem mieszkali? ). Czasem kocyk pogryzie z nudów. Teraz śpi na kanapie dupka wystaje a kocyk koniecznie zarzucony na łepek. Ferka urzęduje u Michała. I jest git! :evil_lol:
  24. Jaka słodka niunia! No nikt nie ma takiej wnusi jak Ty. A walczyć trzeba ,bo co to za życie bez "atrakcji". Pozdrowienia:loveu::loveu::loveu:
  25. O jej jaki smutny pysio, musi cierpi biedaczek.:shake: Ale jak się zagoi (jak na psie) to dopiero będę brykać:eviltong: :loveu::multi:. U Ferci wet stwierdził malutkie guzki na dwóch cysiach, których ja nie namacałam i do obserwacji, a Harutek ma serduszko do naprawy (szmery). Za tydzień komplet szczepień a za dwa robimy echo serca inżynierkowi. Ogólnie wet po relacji mojej o Harrym sam zauważył, że nie da się prawie dotknąć, wszystko w namordniczku, i że jednak nerwusek. Zmieniłam weta i proszę wreszcie zainteresowanie psem a nie kasą. Zdrowiej nam jamniczku śliczny (nie wiem który to:oops:) , buziaki od nas :loveu::loveu::loveu::loveu:
×
×
  • Create New...