Jump to content
Dogomania

jaanna019

Members
  • Posts

    5854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanna019

  1. Jak łapałam koty to niestety ale też cały czas pilnowałam klatki z pewnej odległości.
  2. Nie bój się rozkładaj, ona się rozkłada jak zwykła kenelówka. Nie wiem ale .. taka malutka jest ;)
  3. Nie wiem czy to tylko na zdjęciach ale stan sierści wydaje mi się tragiczny. Ona nie może być jednocześnie po odkarmieniu szczeniąt i tuż przed cieczką. Jeśli ma początek cieczki to powinna mieć chyba bardziej wciągnięte sutki. Wydaje mi się, że ona świeżo po maluchach jednak. Może sprawdzić czy ostatnio w podlaskim nie było ogłoszeń o sprzedaży szczeniąt beagla. Nie zdziwię się jak na fotkach jako mama będzie ta sunia.
  4. Bella ma tu kilka osób, którym na niej zależy i zapewne te osoby chętnie pomogą w szukaniu domu - dlatego nie powinno się zamykać wątku.
  5. W dobrej kondycji to ona raczej nie jest. Mówiąc wprost wygląda źle.
  6. Oj te chłopy :shake: jak przywiozłam 3 lata temu mojego Tolka to Marek po dwóch dniach wyszedł z nim na spacer, dość długo ich nie było, nawet się cieszyłam głupia, że Markowi się chce tak spacerować. A on wrócił zadyszany, z rumieńcami, z psem, bo głupek spuścił psa a potem za nim latał. Jak spytałam czemu nie zadzwonił po mnie, to powiedział, że się bał bo bym go zabiła i wiedział, że bez psa nie ma po co wracać:evil_lol:
  7. Mam oczywiście. Zadzwonię już jutro i przekażę w jakich godzinach Pani będzie w domu oczekiwać na telefon.
  8. Czyli zostaje w schronisku? Nie jedzie do fundacji?
  9. Pani uspokojona. W Wigilie się nie dodzwoniłam a w Święta to urwanie głowy. Faktycznie Pani ciepła i miło się rozmawiało. Wizyta będzie po świętach. A u nas cisza i spokój :) Jutro idę do pracy, na szczęście Julka ma jeszcze ferie to psy nie zostaną same. W tym tygodniu trzeba będzie robić badania krwi. Mam nadzieję, że będą lepsze.
  10. Wizyty nie było ponieważ wczoraj Dominik nie dodzwonił się do Pani. Nikt nie odbierał. Będzie próbował po Świętach. Zaraz zadzwonię do pani i wszystko wytłumaczę.
  11. To teraz tylko ładować baterie w telefonie i czekać na ten jedyny wymarzony dom :)
  12. A ja chciałam zapytać co dalej? Są jakieś plany co do przyszłości Belli? Czego teraz potrzeba?
  13. Kikunia ma w nosie wizyty i inne sprawy :) leży obok mnie na fotelu i pilnuje żebym nie uciekła ;) Wydaje mi się, że ona ostatnio troszkę się uspokaja i nie szczeka już tyle co na początku. a może to moi sąsiedzi się przyzwyczaili. Dobrze nam zrobiło to moje zwolnienie ;) Kupy nadal fajne, Kika zajada z apetytem karmę, ale mimo to waga na dzień wczorajszy 3,30kg. Tak bym chciała więcej :(
  14. Czekamy na efekty wizyty :)
  15. Czyli dziś do mnie też nie podjedziesz?
  16. Nic nie wiem. Nie mam pojęcia co się z nią dzieje.
  17. [quote name='wtatara']trzymam kciuki za wizytę[/QUOTE] Z wizyty nic nie będzie jak nie będę wiedziała gdzie u kogo ma się odbyć ;)
  18. a co z tym domkiem u Pana? Nie wypaliło?
  19. Potrzebuję dane do wizyty. Wizyta będzie w piątek, zrobi ją ktoś z Przystani Ocalenie :)
  20. Jest trochę rzeczy dla schroniska, ja chętnie bym się wybrała ale nie wiem czy mi lekarz przedłuży zwolnienie. Jak mi się uda to się wybiorę z wami o ile nie macie nic przeciwko temu. I w celach towarzyskich i turystycznie i na polowanko.
  21. Dziewczyny to nie do końca tak jak wam się wydaje. Schronisko, o którego pomocy tu mowa nie odławia psów z tego terenu, to niej ich obowiązek. P. Alina zaproponowała pomoc w przechowaniu suni do momentu odbioru przez fundację, choć nie bardzo powinna przyjmować do schroniska psy spoza terenu. Jeśli powiadominony zostanie schron, który odławia na tym terenie to suka pojedzie do miejsca o wątpliwej reputacji. Wątpię czy w fundacji jest hycel.. raczej miłośnicy zwierząt a nie osoby posiadające uprawnienia do odłowu. jolasek w jakich godzinach jedziesz do Hajnówki?
  22. Znasz go? Jest twój?
  23. Dajesz jej jeść zawsze w tym samym miejscu?
  24. sylwia1982 trzeba niestety spojrzeć prawdzie w oczy i nie ma co prosić o pomoc kogoś z wioski. Musisz to zrobić sama. Chyba, że ktoś może podjechać do Parcewa ale na to bym nie liczyła. Nie patrz, że ludzie miejscowi nic nie robią, to nie ważne. Dogadaj się z Aliną, spytaj czy jest możliwość, żeby przyjechali po sunię jak ci się uda ja złapać i do dzieła. Czy suka pozwala do siebie podejść i na jaką odległość? Jak zostawiasz jedzenie to podchodzi do ciebie czy je dopiero jak odejdziesz? Co robi jak się do niej zbliżasz? Ucieka w popłochu, zrywa się czy po prostu odchodzi? Reaguje na cmokanie, gwizdanie?
  25. A teraz widzę. Wiesz co? Trochę nieładnie. Po pierwsze fundacje nie musi wiedzieć co to Radysy, po drugie pomaga kiedy ma możliwości, bo fundacja to po prostu grupa ludzi takich jak ty i nie zawsze mogą pomóc zabierając psa, bo np. nie maja go gdzie umieścić. To tylko ludzie nie cudotwórcy.
×
×
  • Create New...