Jump to content
Dogomania

jaanna019

Members
  • Posts

    5854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanna019

  1. Jestem za :) a suczce jak najszybciej trzeba umówić zabieg na Zielonogórskiej.
  2. Inezko zgodnie z obietnicą wrzuciłam grosika dla Dorci ;) w ramach pomocy wzajemnej.
  3. Jestem na zaproszenie, ale kasa pusta. Za to pokarzę wam jak Klusek będzie wyglądał za rok: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://1.1.1.1/bmi/images35.fotosik.pl/211/900cf0472f57e65b.jpg[/IMG][/URL]
  4. Tu chyba powinna decydować osoba, która psa znalazła? nie wiem. Natomiast nawet jeśli u joi byłby tymczas a nie dom stały to i tak to jest lepsze dla psa. Dziewczyny (joi i Pipi) są chyba w kontakcie telefonicznym, więc jakoś się dogadają. Joi co ty na to?
  5. [quote name='joi']Ustaliłyśmy, że ja na pewno i na bank mogę zaoferować Puni dom tymczasowy. Teraz tylko kwestia przetransportowania jej z Suwałk do Białegostoku. Z Białego swobodnie ją odbiorę. Teraz będę dzwonić do Dramy. Może coś ustalimy[/QUOTE] może jednak rozważyć propozycję [B]joi[/B]? Ma zdecydowanie mniej zwierzaków niż Pipi, a Pipi i tak musi wracać przez Białystok.
  6. No wszystko ładnie się układa. Najważniejsze, że pies będzie bezpieczny.
  7. Najpierw to zaznaczę, że nie ja decyduję o psie, ale jeśli są jakiekolwiek wątpliwości to uważam, że nie należy psa wysyłać na niepewne. Piszę tu na wątku oficjalnie żeby nie było nieporozumień, to moje zdanie. Staram się znaleźć jej dt w Białymstoku ale nawet jak się uda to będzie to dt awaryjne na krótki czas. Pipi ma wystarczająco dużo psów nie obciążajmy jej kolejnym.
  8. Niebieska713 pójdziesz do nieba, niebieskiego jak ty! Transport trzeba organizować Raczki-Olsztyn. Pociąg?
  9. Znając realia podlaskie ... nie znajdzie się dt w Raczkach, nie ma co się łudzić. Trzeba szukać dt, bo faktycznie malutkiej może coś się stać:shake:
  10. Właśnie to Karina miałam na myśli. On robi kasę to pewne ale nie mogę powiedzieć, że jest złym człowiekiem i celowo doprowadza psy do tragedii, bo nie mam dowodów. W rozmowie jest to całkiem normalny facet. Fakt, że opieka wet tam kuleje, psy same się eliminują. Można by z nim pogadać ale trzeba mieć propozycję pomocy. Myślę, że oprócz poprawienia opieki na miejscu, wdrożenia leczenia itd. potrzeba im strony z adopcjami, do tego potrzebny jest wolontariat na miejscu choćby po to żeby zdjęcia psom porobić, o zachowaniu poszczególnych psów pewnie nikt nam nie będzie umiał powiedzieć czegoś konkretnego. Skoro Radysy są na końcu świata to kto tam się tym zajmie na miejscu? Facet nabija kasę a my będziemy się zarzynać żeby zrobić u niego miejsce następnym? Mieszane uczucia mam..jedno jest pewne psom trzeba pomóc.
  11. Śliczna mała i biedna, coraz zimniej się robi. Jeśli znajdzie się dt w okolicach Warszawy to może jakoś łączonym transportem się uda? Choćby pociągiem Suwałki-Białystok-Warszawa. U nas wszystko zapchane :(
  12. Ja się tylko dziwię Kamie2, dlaczego nie przyznała że nie była? niby zrobiła foty i komuś je przekazała, niby jakaś organizacja się tym zajęła. Chyba przyszedł czas na Radysy. Tylko nie wiem czy my nie jesteśmy za cieniutkie na ten moloch. Same nie damy rady. Trzeba wezwać posiłki. No i najtrudniejsze - to schron prywatny. Poczytajcie sobie dane z fundacji Argos. Z roku na rok począwszy od 2004 wzrasta liczba miejsc w schronisku, w 2004 było to schronisko na 240 psów a w 2009 już na 1000:crazyeye: Z danych wynika, że schron nigdy nie był przepełniony, bo psów zawsze jest mniej niż miejsc. Znacie taki przypadek? Od 2008 liczba padłych psów przekracza liczbę tych wydanych, uśmierceń mało same "padnięcia". Dane z gmin wyższe niż dane ze schroniska. I nie są to pojedyncze psy ale setki! W wykazie gmin wysyłających tam psy wg. Argos nie są wskazane wszystkie gminy. Przecież wiemy też o innych. Kiedy jedziemy?
  13. KWL czekać nie chcę ale muszę, przynajmniej dopóki nie wydam szczeniaków. Mam ich szt.3. Jak pójdą to od razu jadę po Zołzika.
  14. Do Kamy pisałam kilka PM, pytała o szczegóły, zdjęcia - nic. Następnym razem przedstawiłam się oficjalnie i bardzo nalegałam na przekazanie kontaktu do organizacji, która to zajęła się sprawą - nic. Myślę, że Kama tam nie była, nie robiła zdjęć i nie powiadomiła żadnej organizacji. Edit A ja myślę, że tam jest gorzej niż w Dyminach, bo Radysy to schron w szczerym polu, zero przypadkowych odwiedzających, koniec świata.
  15. Lokalowo to żadna rewelka mam dwa pokoje do spółki z córką, na szczęście już 15sto latka więc można liczyć na jej pomoc. Stały TZ "dochodzący", który dużo mi pomaga bo rozumie moją potrzebę ratowania zwierzaków. Pracuję 8 godzin dziennie od poniedziałku do piątku. Finanse pozwalają na utrzymanie 2 psów (stała praca), weta dobrego mam 100m od domu. Na wczasy nie jeżdżę - mam psy ;) no chyba, że do domku na wieś po babci. Mam nadzieję, że nic się jej nie stanie a moje tymczasy szybko znajdą domki. Proszę miejcie ją na oku i czasem dajcie znać co u niej. Gdyby wydarzyło się cokolwiek co by jej zagrażało np. przeniesienie do geriatrii to proszę o natychmiastową informację.
  16. Sytuacja wygląda następująco (piszę szczerze możecie mnie linczować) jesteśmy na tak, ale jest kilka ale. Jestem dt i jedyne co mnie w jakiś sposób powstrzymuje to moje tymczasy. W tej chwili mam na dt dorosłą suczkę + 3 maluchy. Oprócz tego na stałe jest mój dziadzio Tolek. Zazwyczaj mam na dt jakąś bidę (przynajmniej jedną). Ponieważ nie chcę zaprzestać procederu udzielania dt to muszę zastanowić się dogłębnie. I tu chyba musicie mi pomóc; sunia bardzo nam się podoba, lubimy staruszki, miałam do niedawna dwa własne ale niedawno jeden odszedł i teraz trochę pusto, ale z drugiej strony czy ja nie pozbawię się możliwości pomagania innym psom? Tylko stąd wynika moje wahanie :( Bardzo chcę Zołzie pomóc. Żeby ją zabrać najpierw muszę moje tymczasy wypuścić w świat. Tylko czy ona poczeka? Czy nic się jej nie stanie? No i kwestia tego czy uznacie, że jestem dobrym domem :(
  17. Już mam zdjęcie przeniesione do odpowiedniego pliku, już się cieszę, że wstawię a tu.. kabelek wcięło:angryy: wczoraj był kabelek nie było zdjęcia w pliku, a dziś ..córcia mi pokój posprzątała:diabloti: Edit: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/211/900cf0472f57e65b.jpg[/IMG][/URL] Śliczności:loveu:
  18. Co tam Kuna u Liska? Strasznie fajny z niego dzikus, i jak go ostatnio widziałam to zachowywał się dużo lepiej niż oczekiwałam. Troszkę spięty ale podszedł do każdego i obwąchał. Mnie nawet dwa razy ;) i miałam okazję poczuć jego mokry nos na ręce. Jak postępy?
  19. morisowa ponieważ muszę podjąć przemyślaną decyzję (podobnie jak teraźniejszy opiekun suni) to chciałabym wiedzieć kilka rzeczy na jej temat (o ile to możliwe): 1. Gdzie przebywa babulina; schronisko czy dt? 2. Stosunek do innych zwierząt; psów i kotów. 3. Jak u niej z zachowaniem czystości? Czy załatwia się w domu? 4. Dokładnie jaką operację przeszła? Jakie rokowania? Czy stale będzie na karmie specjalistycznej? 5. Czy może mieszkać w bloku i chodzić po schodach? (2 piętro) 6. Ogólnie o jej charakterze coś wiadomo? Co lubi czego nie? 7. No i najważniejsze: jakie warunki musi spełniać ds?
  20. A nie napiszę :eviltong: No dobra. Klatka Gemkowi nie jest potrzebna, bo uwaga.. Gremek to bardzo grzeczny i spokojny pies:cool3: nie niszczy w domu, bawi się tylko tym co dostanie do zabawy. Cała rodzina zachwycona wielką urodą psa :loveu: Pan jest bardzo zadowolony i ja myślę, że Gremek trafił dobrze. Za samochodami już tak nie rwie, przynajmniej jak jest jasno, bo jak ciemno to coś go do tych świateł ciągnie. Myślę, że czas na zmianę tytułu. Co ty na to Kuna?:lol:
  21. Męczę się bo nie mogę wstawić zdjęcia z MMS :( Kuna jak ci wyślę to wstawisz? Jak zobaczycie to wan rura wymięknie ;)
  22. Jutro dopiero mogę pokazać drugiej połowie. Dam wam znać ;)
  23. Gdzie ją mogę zobaczyć? Muszę pokazać reszcie ludzkiego stada do akceptacji. Mam nadzieję, że jest babuleńką powyżej 10lat?
  24. Chodźcie tu, do BDT: [url]http://www.dogomania.pl/threads/191868-BEZP%C5%81ATNY-Dom-Tymczasowy-w%C4%85tek-zg%C5%82oszeniowy-Hotele-NIEMILE-widziane[/url]
×
×
  • Create New...