Jump to content
Dogomania

jaanna019

Members
  • Posts

    5854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanna019

  1. Coś mi się wydaje, że Pipi wróci do domu z dwiema suczkami. Dobrze, że jest pomoc tak szybko.
  2. [quote name='asika5']ciocia jaanna019 to pojechałaś:mad:[/QUOTE] zgodnie z podlaską tradycją ;) kuna wysłodków nie dawaj - patrz dogi - po te karmione wysłodkami wpada zła baba i zabiera ;)
  3. Zapytaj o dt na zbiorczym wątku białostockim, z tego co wiem jest marnie. Miałam tego nie pisać ale.. ja w życiu nie oddałabym 3 miesięcznego szczeniaka kobiecie, która ma 84 lata i demencję - porażka. Po za tym przecież byłaś u niej, robiłaś zdjęcia i obiecałaś szukać suczce nowego domu.
  4. Cieszę się, że sytuacja się wyjaśniła.
  5. Poogłaszam tylko najpierw muszę mu pocykać fotki a z czasem u mnie bardzo krucho. Duki już nie kaszle za to zaczął piłować ryjek. Jak wracam do domu to wita mnie szczekaniem i może tak długo na mnie poszczekiwać, normalnie mnie obstawia ;)
  6. kartofle i chleb za dobre, dawaj osypkę parzoną ;)
  7. Irena daj spokój. Robię tylko tyle ile dam radę. Po prostu i po ludzku. Więcej na siebie nie wezmę bo moja rodzina i praca też są ważne. Lubisia dziś trochę zgłupiała bo "darłam się" na Pitusia a ona chyba myślała, ze na nią i do tej pory próbuję jej wytłumaczyć, że to nie o nią chodziło. Albo ktoś na nią krzyczał albo jest wyjątkowo wrażliwa. Niestety ja czasem muszę wrzasnąć na Pitusia bo ona potrafi nawet po stole łazić. Lubi z uporem maniaka wciska się od dwóch dni w posłanie mojego Tolka, chociaż nie cała się mieści to udaję, że wszystko jest ok :)
  8. Nie wiem czy zdążę ale życzę ci Psi wszystkiego co dobre może człowieka w życiu spotkać i bardzo dziękuję za wszystko co zrobiłaś dla psiaków :) A Mikusiowi gratuluję drugiej "mamy":loveu:
  9. [quote name='ronja']Cieszę się, że Lubisia tak szybko się zaaklimatyzowała - ma w tym wprawę niestety. Jest przekochana, grzeczna, wesoła i pozytywnie nastawiona do wszystkich zwierząt. Mam nadzieję, że znajdzie swój upragniony dom na stałe.[/QUOTE] Potwierdzam, że jest wspaniałym psem. Z takim charakterem jaki ona ma to domki powinny błagać żeby została ich członkiem rodziny. Ona jest idealna.
  10. Nie ma szczęścia Lusia. Ona jest taka słodka, sam miód.
  11. Tak myślałam, że rano to tylko psi może tu się pokazać ;) jak Asika5 pozna propozycję elaa ..oj będzie radość :)
  12. Serce było badane - nie ma problemu. Już jest troszkę lepiej ;) Straszny z niego gaduła. Jak mnie widzi to szczeka, zaczepia moje nogi łapami i wymusza zabawę - taki z niego staruszek:evil_lol:
  13. Melduję, że Lubisia cała i zdrowa a na dodatek wyraźnie szczęśliwa. To super fajny psiak. Pełna pogody i zawsze w dobrym nastroju. Jest grzeczna i jak do tej pory nic nie zniszczyła. Dwie pierwsze noce pchała się do łóżka ale teraz już nie. Lubi wyraźnie kenel-klatkę. Stoi taka u mnie cały czas otwarta i ona lubi w niej przebywać. Jedyne na co można się u niej uskarżać to natrętne dopraszanie się głaskania :) najchętniej cały czas siedziałaby na kolanach. Dziś ze zdziwieniem zauważyłam, że jest niezwykle kulturalna bo nie je z cudzej miseczki :) musiałam przełożyć do "jej" miski bo z Pitusia nie chciała. Wszystko jest ok. A i jeszcze tylko chciałam dodać, że przyjechała pachnąca i mięciutka - taka w sam raz do przytulanek :)
  14. Tyle psów czeka na domy.. i nic. Niech się coś ruszy wreszcie.
  15. Tylko, że on się nie zachowuje jakby go coś bolało. Bryka, biega, zaczepia do zabawy. Gania za jabłkami ;) i ma apetyt.
  16. Nie wiem dlaczego ale Dukat boi się brania na ręce, na kolana. Nie daje się zbyt dokładnie obmacać, mam problem z podawaniem zastrzyków - kaszle chłopczyk. No i wymacałam na gardle coś jakby wyłysiałą pręgę - bliznę, nie wiem co to bo nie daje się z bliska przyjrzeć.
  17. Psiaczek fajny, tylko czasem smutnieje jak się nie może dopchać do głaskania. Widać, że wolałby być jedynakiem.
  18. Dukat wita i dziękuje za odwiedziny. :) To zarazem spokojny pies ale też lubi pobrykać. W domu ma swoje miejsce i lubi tam pobyć sam ale na podwórku bryka jak młodzieniaszek.
  19. Proszę bądźcie przy Dukacie. On bardzo potrzebuje przyjaciół.
  20. Jakiś czas temu zadzwoniła do nas Pani zaniepokojona psem sąsiada. Piesek zawsze zadbany, spacerował z Panem na smyczy a od kliku dni cały czas koczował pod blokiem. Nikt nie wiedział co się dzieje. Pan psa był chory i sąsiedzi obawiali się, że może mu się pogorszyło, może zasłabł. Chcieliśmy sprawdzić ale psiak zniknął. Pojawił się po kilku dniach ale już u boku swojego Pana. Okazało się, że Pan ma nowotwór i przebywał kilka dni w szpitalu. Ponieważ mieszka sam, córka na ten czas wystawiła psa na podwórko. Pan jak wrócił i dowiedział się, że jego pupil musiał nocować pod blokiem to się rozpłakał. Nie chciał się zgodzić na pobyt w hospicjum bo wtedy córka oddałaby psa do schroniska albo znów wystawiła pod blok. Kilka dni było dobrze Pan spacerował z psiakiem jak kiedyś. W czwartek zadzwoniła do mnie znajoma, która tam na miejscu miała oko na całą sytuację, że w czasie spaceru Pan zasłabł i upadł na chodnik. Potem dowiedziałam się, że Pan już nie wychodzi z domu, przyjmuje morfinę, nie ma z nim właściwie kontaktu a pies znów koczuje pod blokiem. Jego Pan umiera w domu a on siedzi pod blokiem i patrzy w swoje okna. Dukat to mały ok. 11kg psiak, ma już swoje lata - jest dwunastolatkiem. Dawno temu został przygarnięty przez Pana Ryśka. Mieszkał w bloku, jest zadbanym psem. Nie mogę pogodzić się z myślą, że po latach wiernego towarzyszenia Panu miał trafić do schroniska. W domu był tym jedynym psem, przyjacielem i towarzyszem. W schronisku byłby jednym z wielu niechcianych, starych psów, które nie znajdują domu i do końca swoich dni są skazane na boks. Pojechałam i zabrałam Dukata do siebie. Będę mu szukać domu. Mam nadzieję, że mi się uda. Straszny koniec przyjaźni :-( u mnie Duki jest przestraszony, nie wie co się dzieje. Strasznie mi go żal. Na szczęście Pan miał chwilę przebłysku i udało mu się powiedzieć, że jego pies będzie bezpieczny :-( Po dwóch dniach: Dukat jest przerażony, dwa dni siedział u Julki w pokoju, nie nawiązuje kontaktu ani z nami ani z psami :-( jest okropnie smutny. Dopiero jak dziś przyszedł Marek to troszkę się zainteresował otoczeniem. Patrzy na Marka, siedzi przy nim a mnie się boi :-( chyba ma mi za złe, że go zabrałam z domu. On nic nie rozumie biedaczek. Na szczęście je. Dwa dni po tym jak zabrałam Dukata jego Pan umarł. Dziś Duki już jest wesołym psem, szczekającym i biegającym za piłeczką :) Nawet mnie lubi ;) Tuli główkę do kolan, wpatruje się w oczy i czeka na głaskanie. Jak wracam do domu to z radości tańczy :) Potrzebuję pomocy w znalezieniu domu dla wspaniałego psa. Oto Duki: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/260/a257f01f2a80b018med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1577/8eceda3cb5856bb0med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1717/7e0bec45a7efd87fmed.jpg[/IMG][/URL]
  21. :D ja się chyba nigdy za tę pomoc nie będę w stanie odwdzięczyć. Dziękuję z całego serca :)
  22. [quote name='Alla Chrzanowska']Przed chwilą skończył się bazarek dla Nataszy i Borysa. Utrag - 596,80 zł.[/QUOTE] :crazyeye: ależ kwota. Allu dzięki serdeczne w imieniu psiąt :loveu:
  23. Randa schronisko już od jakiegoś czasu nie odławia psów - brak miejsc. Odławiają tylko w wyjątkowych sytuacjach np. agresywne albo po wypadkach. Siostra? Czyli ta Pani to nie sąsiadka a siostra?
  24. Mikuś wczoraj został pozdrowiony od cioć i uprzedzony o wizycie :) ależ z niego wulkan energii i radości. Szok - to nie ten sam pies, którego widziałam kiedyś.
×
×
  • Create New...