Jump to content
Dogomania

jaanna019

Members
  • Posts

    5854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanna019

  1. Nie wiem czy ten wątek jest w dobrym miejscu, bo jaki dom mają te biedaki?! Może jednak przenieść na PWP? Im sama pomoc na miejscu nie wystarczy :(
  2. Te psy nie mogą tam zostać bo zimy nie przetrwają z pustymi brzuchami.
  3. Miki znalazł dom to i konik znajdzie ;)
  4. Kami pożegnała swojego "najlepsiejszego" kolegę. Smutek mieszany z radością bo on ma już swój dom a ona biedaczka nadal czeka. Teraz na dodatek będzie tęsknić za kumplem :(
  5. Miki bardzo się cieszę, że wreszcie znalazłeś swoich ludzi :D A tobie Asiu najwyższe wyrazy mojego podziwu :)
  6. Było gorzej niż myślałam:shake: Psy zostały odrobaczone, odpchlone, nakarmione. Dostały budy (część z nich wypożyczyliśmy bo one nie mogły czekać) wymoszczone słomą. Zapas karmy, jedzenia i witaminy zostawiłyśmy Pani. Problem w tym, że Pani zapomina karmić psy. Ona nie pamięta czy już jadły czy jeszcze nie. Więc nawet zabezpieczenie zapasu karmy nie rozwiązuje problemu. Dziś bliżej zapoznałyśmy się z psami i jest to obraz nędzy i rozpaczy:placz: W najgorszym stanie jest chyba Sańka, jest przeraźliwie chuda. Ja dawno nie widziałam takiego chudego psa. Misiek ma prawdopodobnie nużycę. Puszek jak dosłał budę to wlazł do niej jeszcze zanim nałożyliśmy dach i już z niej nie wyszedł. Rudy biedak okazał się strasznym tulakiem. Te psy nie mogą tam zostać bo nie są bezpieczne. Idzie zima, one niedożywione, umrą :placz:
  7. Ja nic nie piszę, jestem cichutko przyczajona, czekam ;)
  8. Następnym razem ty jedziesz :diabloti: trzeba będzie piłować drzewo, zaorać pole i utwardzić drogę:evil_lol: To taki żarcik. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona na jutrzejszą wyprawę :)
  9. Tak czekam na dobre wieści, że myślałam że są:oops:
  10. TOZ Oddział w Białymstoku ul. Świętojańska 24 lok. 7 15-227 Białystok Dziękujemy serdecznie :)
  11. Tak było do tej pory i nic z tego nie wyszło.
  12. Wybaczcie ale TOZ nie będzie się mieszał, nie mogę doprowadzić do sytuacji, że ten dług spadnie na TOZ bo nas na to nie stać. Zrobiliśmy tyle ile mogliśmy czyli opłaciliśmy sterylkę Kami.
  13. Po zastanowieniu, Kuna nie może szukać sama domu i nie może być na nią telefon. Chyba nie chcecie żeby złamała umowę jako hotel? Kuna nie rób tego bo wtedy nikt ci nie da gwarancji na odzyskanie kasy a wręcz może się skończyć źle, jak ci się po znalezieniu domu zuźlikowa o Kami upomni. Nie twój pies nie możesz decydować.
  14. Proszę o przygotowanie wg szablonu opisu Kami + jedno zdjęcie i wrzucenie tu, wstawimy ją na naszą tozową stronę [B]Imię:[/B] [B]Płeć:[/B] [B]Wiek:[/B] [B]Waga:[/B] [B]Miejsce:[/B] [B]Sterylizacja:[/B] [B]Stosunek do dzieci:[/B] [B]Stosunek do kotów:[/B] [B]Stosunek do psów:[/B] [B]Dodatkowe informacje:[/B] [B]Charakter:[/B] Telefon
  15. Proszę o przygotowanie wg szablonu opisu Sylwka + jedno zdjęcie i wrzucenie tu, wstawimy go na naszą tozową stronę [B]Imię:[/B] [B]Płeć:[/B] [B]Wiek:[/B] [B]Waga:[/B] [B]Miejsce:[/B] [B]Sterylizacja:[/B] [B]Stosunek do dzieci:[/B] [B]Stosunek do kotów:[/B] [B]Stosunek do psów:[/B] [B]Dodatkowe informacje:[/B] [B]Charakter:[/B] Telefon
  16. Mikusiu mam nadzieję, że zimę spędzisz w swoim domu.
  17. Dobrze, że się wyjaśniło.
  18. To jest odludzie. Pani ma problem z chodzeniem więc nie chodzi do sklepu czy kościoła tyle, że przy domu. Raz na 3 dni jest u niej córka (sądząc po wieku Pani Stefy też nie młoda) i przywozi jej zakupy. Myślę, że Pani sobie radzi jako tako, ma emeryturę. Plan jest taki (nie musi to być wersja ostateczna) żeby pomóc psom na miejscu. Puszek ma budkę tylko trzeba ją ustawić na podeście, docieplić i dać słomy. Sańka ma też budę ale jej to do generalnego remontu: ocieplenie, słoma, połatanie i postawienie na podeście. Sańce też przydałby się podest przy budzie żeby nie brodziła w błocie. Miśkowi i Rudemu potrzebne budy bo ich nie mają. Miśkowi też trzeba podest przy budzie żeby miał kawałek suchego. To wiadomo, że musimy zrobić my, tu na miejscu. Mam syropian, jakieś deski i płyty znajdą się u Pani Stefy. Dobrze operuję piłą i młotkiem poradzę sobie z tym "remontem". Nie mam 100% pewności ale dla pozostałych chyba uda mi się załatwić też budy tyle, że trzeba je będzie przetransportować ok. 50km. Psom będzie potrzebna karma, sporo karmy.. Chcemy też odrobaczyć, odpchlić i odkarmić psy. Przydałby się dla nich nowe obroże i obrotowe karabinki do łańcuchów - nie czarujmy się psy będą na łańcuchach, działka jest nieogrodzona a one uciekają i biegają obszczekując ludzi. Pani nie odda wszystkich psów, one dają jej poczucie bezpieczeństwa. Opowiadała jak przyszły ją okraść Cyganki, chciały ją nawet dusić ale Pikuś ją obronił. Mam nadzieję, że zgodzi się oddać przynajmniej dwa lub trzy. Takie mamy pomysły.
  19. Randa dzięki za założenie wątku. Ja też proszę o pomoc dla tych psów. Bardzo proszę :(
  20. W lokalnej prasie ukazał się artykuł o Dukacie. Jednak ani jednego telefonu :( [url]http://www.toz.pl/artykuly_prasowe/artykul_zwierzaki_toz_1124.pdf[/url]
  21. Do podpisania umowy mam upoważnienie zuzliowej jako opiekuna psa. U Kuny są też psy "moje" i innych osób, i chciałbym móc być o nie spokojna, że w razie konieczności będą mogły dojechać do weta. Ja mobilna nie jestem, więc gdyby tfu, tfu to nawet "swoich" psów do weta nie dowiozę i wtedy do Kuny pretensji nie mam prawa mieć, bo dowozu to weta w umowie o hotelowanie nie mam.
  22. [quote name='MałgorzataKuc']Witajcie. Jestem na zaproszenie AltaCaraya. Jestem behawiorem. Z czym macie konkretnie problem? Prosze o opisanie problemu postaram sie pomoc. W miare możliwości. Jeśli chodzi o jazgotanie. Tyle co doczytałam. Pies może byc pochwalony w momencie kiedy ma spokojny umysł. Ludzie robią podstawowy błąd. Wchodzą do domu i witają się z psami. Psy skaczą są zazdrosne- efekt stada. Proszę wejśc do domu i nie reagować na zaczepki., To pani ma decydować którego głaszcze. A głaskać powinna pani psa maksymalnie spokojnego. W sensie nie ujada nie skacze czeka. Jeśli pies skacze jest nachalny proszę go zignorować. Ignorancja działa najskuteczniej. W razie jakichkolwiek pytan proszę o kontakt M-K-B[/QUOTE] Dziękuję za obecność. Psa głaszczę tylko wtedy jak jest spokojny. Jego problem polega na tym, że widocznie tak był nauczony żeby szczekaniem domagać się zabawy, jedzenie itd to jego sposób na proszenie. O ile w domu jest już w miarę opanowana sytuacja to na podwórku jest męczący, bo cały czas domaga się żeby mu coś rzucać. Jak jest na smyczy jest spokojniejszy. My mieszkamy w domu i psy biegają częściej luzem po ogrodzie i wtedy daje popis. Oczywiście ignorujemy ale efekt marny. Trudno oczekiwać, że 12 lat nawyku minie po kilku tygodniach.
  23. Z tego co zrozumiałam trzeba ją zabrać i zawieźć do Olsztyna. Jest pociąg bezpośredni o 11.45 z Krakowa, reszta z przesiadkami ale praktycznie co godzinę lub dwie coś kursuje.
×
×
  • Create New...