-
Posts
5854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jaanna019
-
[quote name='mariamc']Sorki,że tak długo m nie nie było.....Musiałam odreagować, zresztą nie tylko hycla. Wyruszam do Stolicy , będę we wtorek. Po powrocie napiszę więcej. Otworzę też ponownie wątek szczecineckiego schroniska i przechodzę do ataku.... Wystarczająco długo znosiłam pomówienia "prawdziwych " obrońców zwierząt w ciszy i w pokorze.[/QUOTE] To będziemy miały okazję spotkać się i poznać osobiście. Wreszcie ci podziękuję za Maxa.
-
Głodzone dogi - jest wyrok - Nie ma DOMKU!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Ładnie napisane :) o to właśnie chodziło, żeby tekst wyszedł spod ręki, która ma doga. Wyraźnie czuje się miłość i przywiązanie :) Dzięki Allu serdeczne dzięki za bazarek. -
ZWYKŁY? NIEZWYKŁY! Torik to.... Filip. W DS :)
jaanna019 replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Fifi :multi: jest odnalazł się:multi: To cud, że akurat trafił na Ulv. -
kaszanko szukasz dla siebie psa? Niewiarygodne! Ty masz problemy z agresją, ty nie powinnaś mieć psa a już na pewno nie asta lub bulla. One potrzebują zrównoważonych właścicieli.
-
Głodzone dogi - jest wyrok - Nie ma DOMKU!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Bo na ich widok to sama gęba się śmieje ;) po prostu nie można być smutnym, markotnym jak ma się u boku TAKIE psy. -
Głodzone dogi - jest wyrok - Nie ma DOMKU!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Allu bardzo by mi zależało żeby tekst napisał ktoś kto zna i umie docenić dozą naturę. Będę wdzięczna jeśli to zrobisz. Natasza jest cudowna wspaniała psią damą o łagodnym usposobieniu. Natomiast Borysek to prawdziwy twardziel, ma charakterek, wymaga mądrego prowadzenia, nie będe ukrywać, że jest trudnym przypadkiem bo nie daje nic przy sobie zrobić. Dopóki nic specjalnego od niego się nie wymaga jest ok ale nawet najprostsze czynności pielęgnacyjne wzbudzają w nim protest i wtedy pokazuje kto tu rządzi. -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
jaanna019 replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alla Chrzanowska']To dlaczego nie dajecie mi znać. No kto tu jest od dogów? Kto? Może chcecie, żebym zrobiła na Nataszę i Borysa bazarek?[/QUOTE] Już sobie ustaliłyśmy telefonicznie. Alla dziękuję za serce do dogów :) -
Głodzone dogi - jest wyrok - Nie ma DOMKU!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Jak zwykle fotograf niedoceniony, chyba walnę focha ;) -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
jaanna019 replied to yup's topic in Już w nowym domu
Wywiezienie nawet wszystkich 250 psów nic nie zmieni bo przyjmą następne i dalej będą je trzymać w syfie. -
Głodzone dogi - jest wyrok - Nie ma DOMKU!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Przy takich psach to nawet największa paskuda świata wyglądałaby jak gwiazda ;) -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
jaanna019 replied to dreag's topic in Już w nowym domu
A jaki sprytny :crazyeye: niby leniwy spasiony śpioch ale umie zgrabnym ruchem elegancko jedzonko człowiekowi z ręki wyjąć :evil_lol: -
Trusia jako Szila w DS, oby to była już jej ostatnia przeprowadzka!
jaanna019 replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Pokaż obdukcję napadnięta słaba kobieto. -
[quote name='asika5'] WPŁATY: Z DOGO kaszanka - 20 zł:loveu: joi - 60 zł:loveu: moona - 20 :loveu: dreag - 50 zł:loveu: zuanna - 30 zł:loveu: buniaaga - 20 zł:loveu: doris66- 30 zł:loveu: ceris - 30 zł:loveu: eliza71 - 100 zł:loveu: jolasek - 20 zł:loveu: psi - 40 zł:loveu: Z FACEBOOK Magda W. z Czarnej Białostockiej - 25 zł:loveu: Piotr D. z Trzciannego - 30 zł:loveu: Beata S. z Krasnopola - 30 zł:loveu: Agnieszka K.-Lisicka- 30 zł:loveu: Aurelia K. z Wołynia- 30 zł:loveu: Firma lingwistyczna z Krakowa - 200 zł:loveu: Ewa M. z Bydgoszczy - 100 zł:loveu: Monika S. z Bystrzycy - 10 zł:loveu: stan konta na dzień 23.04.2012 - 875,00 zł rachunek w lecznicy - 655,40 zł pozostała do dyspozycji Nerusia kwota - 219,60 zł Asiu dopisz wpłatę 150,- zł od pani Mai Z wydatków też doszła karma 238,-
-
[quote name='Pipi']Pako wcale nie jest glupi. To fajny, kochany piesek. Bardzo szybko sie zinegrowal. Bawi sie w grupie juz bardzo grzecznie. Pakus pozdrawia [URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=51192677&filename=dscn0665.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy60/628612/1518820/previews/51192677_dscn0665.jpg[/IMG][/URL] Pako jak widac nie teskni. [/QUOTE] Pewnie, że fajny, mądry pies, widać po uśmiechu ;)
-
Trusia jako Szila w DS, oby to była już jej ostatnia przeprowadzka!
jaanna019 replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[quote name='BeaBono']Ad. moich wyobrażeń o dt... polecam lekturę Kodeksu Cywilnego. Ad. syt. z Trusią i Terim - art. 217 & 1 KK[/QUOTE] Postępowanie jest wszczęte w związku z Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. w zależności od tego jak dalej potoczą się sprawy zdrowotne może się zmienić na Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: 1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia, 2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Edit. Żeby nie być gołosłowną [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1592/930bbcd6644c68c4med.jpg[/IMG][/URL] kaszanka dobrze wie z czym jest związany niedosłuch w moim zawodzie. Jeśli nie przejdę badań okresowych nie będę mogła pracować. Do wykonywania mojej pracy niezbędne są badania wysokościowe, z zaburzeniami błędnika i niedosłuchem nie mam szans. -
Błąkająca się sfora psów - okolice Ostrowa Wlkp. POTRZEBNA POMOC.
jaanna019 replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Też zapraszam. kaszanka usiłujesz zrobić nagonkę ale wiesz kto sieje.. ten zbiera.. [quote name='jaanna019']wiele tu pytań może coś pominę ale postaram się wyjaśnić. Psy nie były psami kaszanki, zostały jej powierzone pod opiekę tymczasową bez umowy pisemnej, bo myślałyśmy że można jej ufać - zawiodłyśmy się. Pojechałyśmy tam pod nasze, tozowe psy, których kaszanka wbrew naszej woli nie mogła zatrzymać (joi jeśli chodzi o sprawy własności, posiadania zwierząt to zgodnie z prawem stosuje się do nich przepisy dotyczące rzeczy, dlatego napisałam "coś"). Psy nie trafiły do schroniska, są całe i zdrowe ale ze względu na to co robi i wypisuje kaszanka nie ujawnię miejsca ich pobytu, z tego też względu nie zostały powierzone swoim opiekunkom czyli joannie83 i mai. Psy były w całości utrzymywane przez toz, leczenie, zabiegi wet, karma. Sprawa Saby nie leży robimy wszystko co możemy ale zanim ją zabierzemy musimy jej zapewnić nowe miejsce dt i tym razem podpiszemy umowę z dt pisemną. Takie dt już jest wstępnie "ugadane". Teraz uzgadniamy kto i jak ją odbierze bezpośrednio na miejscu. Prosiłam tu na wątku żeby kaszanka zdecydowała na kogo wystawi upoważnienie. Nie umawiałyśmy się na podpisanie z nią upoważnienia to kaszanka stwierdziła kiedy i kto ma do niej po to przyjechać. Tylko, że upoważnienie joanny83 nic Sabie nie daje bo ona nie ma jak pojechać po Sabę. kaszanka z nikim się nie kontaktowała ani w sprawie szukania dt ani odebrania Saby. Dlaczego sprawa Saby jest skomplikowana? Bo kaszanka nie podpisała z tymi ludźmi naszej tozowej umowy tylko jakąś znalezioną w internecie i my nie jesteśmy jej stroną. Mimo to Saby nie zostawimy tam gdzie jest. Żeby rozjaśnić polecam jednak przeczytać to co napisałam na wątku Trusi, post 79 [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/219195-Jak-mo%C5%BCna-skrzywdzi%C4%87-tak-szczeniaczka-7-miesi%C4%99czna-Trusia-wr%C3%B3ci%C5%82a-z-adopcji/page8"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/219195-Jak-można-skrzywdzić-tak-szczeniaczka-7-miesięczna-Trusia-wróciła-z-adopcji/page8[/URL] chciałyśmy to załatwić na spokojnie jednak kaszanka do tego nie dopuściła.[/QUOTE] -
Ponieważ kaszanka biega po dogo i zaprasza to ja potwierdzam i zapraszam również [quote name='jaanna019']wiele tu pytań może coś pominę ale postaram się wyjaśnić. Psy nie były psami kaszanki, zostały jej powierzone pod opiekę tymczasową bez umowy pisemnej, bo myślałyśmy że można jej ufać - zawiodłyśmy się. Pojechałyśmy tam pod nasze, tozowe psy, których kaszanka wbrew naszej woli nie mogła zatrzymać (joi jeśli chodzi o sprawy własności, posiadania zwierząt to zgodnie z prawem stosuje się do nich przepisy dotyczące rzeczy, dlatego napisałam "coś"). Psy nie trafiły do schroniska, są całe i zdrowe ale ze względu na to co robi i wypisuje kaszanka nie ujawnię miejsca ich pobytu, z tego też względu nie zostały powierzone swoim opiekunkom czyli joannie83 i mai. Psy były w całości utrzymywane przez toz, leczenie, zabiegi wet, karma. Sprawa Saby nie leży robimy wszystko co możemy ale zanim ją zabierzemy musimy jej zapewnić nowe miejsce dt i tym razem podpiszemy umowę z dt pisemną. Takie dt już jest wstępnie "ugadane". Teraz uzgadniamy kto i jak ją odbierze bezpośrednio na miejscu. Prosiłam tu na wątku żeby kaszanka zdecydowała na kogo wystawi upoważnienie. Nie umawiałyśmy się na podpisanie z nią upoważnienia to kaszanka stwierdziła kiedy i kto ma do niej po to przyjechać. Tylko, że upoważnienie joanny83 nic Sabie nie daje bo ona nie ma jak pojechać po Sabę. kaszanka z nikim się nie kontaktowała ani w sprawie szukania dt ani odebrania Saby. Dlaczego sprawa Saby jest skomplikowana? Bo kaszanka nie podpisała z tymi ludźmi naszej tozowej umowy tylko jakąś znalezioną w internecie i my nie jesteśmy jej stroną. Mimo to Saby nie zostawimy tam gdzie jest. Żeby rozjaśnić polecam jednak przeczytać to co napisałam na wątku Trusi, post 79 [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/219195-Jak-mo%C5%BCna-skrzywdzi%C4%87-tak-szczeniaczka-7-miesi%C4%99czna-Trusia-wr%C3%B3ci%C5%82a-z-adopcji/page8"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/219195-Jak-można-skrzywdzić-tak-szczeniaczka-7-miesięczna-Trusia-wróciła-z-adopcji/page8[/URL] chciałyśmy to załatwić na spokojnie jednak kaszanka do tego nie dopuściła.[/QUOTE]
-
wiele tu pytań może coś pominę ale postaram się wyjaśnić. Sprawa Saby nie leży robimy wszystko co możemy ale zanim ją zabierzemy musimy jej zapewnić nowe miejsce dt i tym razem podpiszemy umowę z dt pisemną. Takie dt już jest wstępnie "ugadane". Teraz uzgadniamy kto i jak ją odbierze bezpośrednio na miejscu. Prosiłam tu na wątku żeby kaszanka zdecydowała na kogo wystawi upoważnienie. Nie umawiałyśmy się na podpisanie z nią upoważnienia to kaszanka stwierdziła kiedy i kto ma do niej po to przyjechać. Tylko, że upoważnienie joanny83 nic Sabie nie daje bo ona nie ma jak pojechać po Sabę. kaszanka z nikim się nie kontaktowała ani w sprawie szukania dt ani odebrania Saby. Dlaczego sprawa Saby jest skomplikowana? Bo kaszanka nie podpisała z tymi ludźmi naszej tozowej umowy tylko jakąś znalezioną w internecie i my nie jesteśmy jej stroną. Mimo to Saby nie zostawimy tam gdzie jest. Żeby rozjaśnić polecam jednak przeczytać to co napisałam na wątku Trusi, post 79 [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/219195-Jak-mo%C5%BCna-skrzywdzi%C4%87-tak-szczeniaczka-7-miesi%C4%99czna-Trusia-wr%C3%B3ci%C5%82a-z-adopcji/page8[/url]
-
Trusia jako Szila w DS, oby to była już jej ostatnia przeprowadzka!
jaanna019 replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Ponieważ dużo ludzi się dopytuje o co chodzi to opiszę. Przede wszystkim 12.06 Trusia została zabrana z dt od kaszanki, dlaczego i jak do tego doszło poniżej... Na dt u kaszaki przebywały dwa psy będące pod opieką TOZ Białystok, Trusia i Teri, który nie ma wątku. Oba psy utrzymywane z funduszy TOZ. 25.06.2012 kaszaka pisze [quote name='kaszanka']Truśka ma cieczkę :P - to ile czekamy teraz na zabieg?[/QUOTE] Teri jest pełnojajecznym samcem. Trusia ma pierwszą cieczkę. Psy nie są w żaden sposób izolowane. Mało tego 08.06.2012: [quote name='kaszanka']Widzisz Agnieszka teraz to nasrobałaś aż oczy sie plączą a jak pytałam u mnieto nic nie mówiłaś DLACZEGO? Powiedz Kasi, żeby się o Truśkę nie martwiła jest w nas mocno zakochana, po uszy i może zostać ile będzie trzeba, [COLOR=#ff0000]ale teraz to ja zdecyduję czy ją jakimś ludziom oddam. Jak wy wybierzecie i powiedzie, ze ok to ja i tak swoje 3 groszy wsadzę i jak mi się nie spodoba cokolwiek to suka nie pójdzie do nowego domu.[/COLOR] Jest do nas przywiązana. [B]Nawet jak jest ramka otwarta to nie ucieka pilnuje się, broni posesji.... podoba mi sie to.[/B] Willego też już nie męczy więc jest git. [COLOR=#ff0000]Jeszcze tego niemówię głośno, ale jak mnie nie "wkurzy " ;-) to może zostanie[/COLOR] widać że się dobrze u nas czuje. Każdy jest odpowiedzialny za swoje zadanie i tworzymy zgrany zespół. Pozdrów Kasię i powiedz, ze sytuacja Saby nie ma żadnego wpływu na Truśkę. Niech się nie martwi.[/QUOTE] Po sprawie Saby z tego wątku [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/222230-sunia-w-typie-labka-po-szkoleniu-oddana-do-raju-na-%C5%82a%C5%84cuch-%28s-14%29-prosimy-o-pomoc[/url]! kiedy to kaszanka nie poczuwała się do odpowiedzialności za psa szczególnie zaniepokoiło nas to co zaznaczyłam w jej poście na czerwono. Dlaczego? Ponieważ Saba też miała niby zostać u kaszanki ale po tym jak podrapała okno znalazł się dom, w którym teraz stoi na łańcuchu. Pewnie "wkurzyła" kaszankę i poszła do adopcji. Ponieważ Trusia miała cieczę a Teri (czyli Wili) jajka joanna83 rozmawiała z kaszanką o jego kastracji. kaszanka powiedziała,że planuje go sobie zostawić na ds i kastrować go nie będzie bo to kaleczenie zwierząt i my przez kastrację zmarnujemy psa. Dodała też, że jak go zabierzemy na kastrację to on już do niej nie może wrócić bo ona nie będzie mu jajek pilnować jak będzie je ciągała raną po piachu (oba psy mieszkały na podwórku ale wg kaszanki miały wybów mogły spać na wycieraczce pod drzwiami albo w nie). joanna83 rozmawiała z kaszanką kilka razy na temat kastracji ale kaszanka była nie przejednana. Teraz wiem dlaczego.To wpis z wątku Saby: [quote name='kaszanka']Głaskanie i przytulanie dla psa nie jest najważniejsze - jak będzie chciał pieszczot to se jajka wyliże.[/QUOTE] Po prostu jakby pies jajek nie miał to by nie mógł się poczuć kochany. kaszanka nie chciała podpisać umowy adopcyjnej, nie chciała dostosować się do warunków adopcji czyli kastracji. Okazało się, że jest zaciętą przeciwniczą tego zabiegu. Niestety warunki adopcji są takie same dla wszystkich. Biorąc to wszystko pod uwagę oraz zachowanie kaszanki w sprawie Saby zdecydowaliśmy o zakończeniu współpracy z kaszanką. Pojechałyśmy do niej po psy, nie było jej w domu, nikogo nie było na psesji. Po jakimś czasie wyszedł do nas mąż, nie wiedział gdzie jest kaszanka a ona nie miała ze sobą telefonu. Powiedział, że on nie będzie się wtrącał i mam czekać na kasznkę. To czekałyśmy nawet dość długo. kaszanka jak wróciła odmówiła nam wydania naszych psów powierzonych pod jej tymczasową opiekę. Była wulgarna i agresywna. Żadna z nas nie atakowała jej w żaden sposób ani słownie ani fizycznie. Przy całym zajściu nie było nikogo oprócz nas 4 + kaszanka. kaszanka była butna i mało kulturalna. Chociaż zdawała sobie sprawę, że psy nie są jej własnością, nie chciała ich nam oddać, czyli próbowała bezprawnie zatrzymać cos co do niej nie należy. Jak sytuacja stała się napięta i kaszanka zaczęła nas wyzywac od najgorszych maia pchnęła furtkę i psy wyszły za ogrodzenie. Maia wzięła na ręce Trusię a joanna83 Teriego. Wtedy kaszanka zaatakowała ją bijąc pięścią i szarpiąc psa. Starałam się ją powstrzymać łapiąc za ręce ale sama tez zostałam uderzona. W tym zamieszaniu Teri odbiegł i Maia zabrała go do samochodu. Dalszego toku wydarzeń nie będę opisywać faktem jest, że joanna83 ma podejrzenie wstrząśnięcia mózgu po tym jak kaszanka uderzała jej głową w betonowy podjazd, dodatkowo prawdopodobnie ma uszkodzenie kręgu szyjnego oraz ogólnie zasinienia i opuchlizny głowy i twarzoczaszki. Ja mam dużą perforację błony bębenkowej, zaburzenia błędnika i duże upośledzenie słuchu. Dziś na leki wydałam ponad 80,- a lekarz mówi, że jeśli przez pół roku błona bębenkowa mi się nie zregeneruje będzie potrzebny zabieg operacyjny. Tyle w kwestii wyjaśnienia sytuacji. Myślę, że to ostatni post na ten temat. Sprawą zajmą się odpowiednie organy a my zajmijmy się psami. -
Wiem, że dziewczyny są w trakcie ustaleń, musimy dokładnie wszystko zaplanować i przemyśleć. Saba może sprawiać problemy dlatego decyzja musi być przemyślana żeby jej nie przerzucać z miejsca na miejsce co chwilę. Chcemy uniknąć niepotrzebnego stresu zarówno dla psa jak i dla dt. Najpierw musimy mieć zaklepane dla niej dt a potem dopiero ustalać szczegóły odebrania. Nie można tego zrobić w odwrotnej kolejności.
-
Chociaż jedna dobra wiadomość, wiem że to pokrętne ale jednak dobra, bo bałam się, że ci się nie uda go odzyskać. Przepraszam ale w tym momencie nie mogę go zabrać do siebie, mam 6 psów, w tym sukę w cieczce, nie dam rady. Pipi wybacz że ci nie pomogłam ale po wczorajszej "akcji" po prostu nie mam nerwów i siły.