Erazm
Members-
Posts
5578 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Erazm
-
Soda ma szansę na domek, właśnie dostałam odpowiedź, najpierw wysłałam maila z opisem charakteru Sody, poszukiwany był niekoniecznie jamnik:evil_lol:, odpowiedź była pozytywna poproszono mnie o zdjęcia Sody i po obejrzeniu fotek Państwo się zdecydowali, że tak, że bardzo chętnie. Wkleję maila Szanowna Pani jesteśmy zainteresowani pieskiem. Z opisu wynika że jest to miła sunia. Gorąco prosimy o przesłanie zdjęcia. Cieszy nas że jest tolerancyjna wobec innych zwierzątek. I odpowiedź( oczywiście najważniejsze fragmenty) Dziękujemy za pokazanie zdjęć Sody. Jesteśmy zdecydowani na adopcję i cieszy nas, że jest Pani w stanie dostarczyć nam pieska. Mieszkamy w (...) Oczywiście sprawa jest rozwojowa, ale jeśli nawet domek okaże się nie taki to jeśli Kasia się zgodzi Soda trafi do dt w Warszawie. Jak mówiłam kilka postów wcześniej zagięłam na małą kluskę parol:evil_lol: Dziś już nie bedę dzwonić do Kasi, bo późno.
-
Zenia już w domku:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A co u Smerfika?????????? Obiecano fotki:mad::mad::mad:
-
mam problem z wklejeniem fotek, chłopaczek taki do kochania, pluszaczek, cudo, wygląda jak szczeniaczek, waży około 8 kilo [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c3d0e8de4e42c89e.html[/URL] [IMG]http://img49.imageshack.us/my.php?image=rudzik2yb8.jpg[/IMG]
-
Dziewczyny, psiak cudny, maleńki, dostałąm w jego sprawie maila. Pomóżcie szukac domku dla tego pluszaczka Kochani, bardzo pilnie szukam domu dla przecudownego, starszego Pana Rudzika (bo tak go nazwałam), który został najprawdopodobniej wyrzucony z samochodu jakiś czas temu w okolicach Pomiechówka (tam przynajmniej został znaleziony). Leżał na jezdni i czekał na śmierć ? on nie miał siły iść dalej, powłóczył nogami i co chwila się przewracał. Nie zastanawiając się ani chwili zabrałam go do weterynarza, który go obejrzał, odrobaczył i dał środek na pchły i kleszcze. Rudzik był w strasznym stanie ? wychudzony, wycieńczony i bez szansy na przeżycie. Jest to stary piesek, bo weterynarz ocenił go na jakieś 10 lat, ale najcudowniejszy jakiego znam. Jest tak ufny do mnie i mojej rodziny, że aż dziw bierze. Daje się wziąć na ręce, głaskać, tulić, po prostu wszystko, nie szczeka, więc nie będzie dla sąsiadów małym hałaśliwym, złośliwym ?kundlem?. Jest bardzo czysty (został już wykąpany i wyczesany, odrobaczony) i umie chodzić na smyczy. Jestem zrozpaczona, bo jutro wyjeżdżamy z działki, tzn. zabieram moją mamę, 8-miesięczną córeczkę i 2 psy do W-wy do bloku, dlatego muszę pilnie znaleźć dom dla niego. Nie mogę go w żadnym wypadku zabrać ze sobą, bo moje dwa psy, a zwłaszcza husky, rzuca się na niego i obecnie musimy je separować od siebie. Rudzik jest bezproblemowym zwierzakiem i jeśli ktoś zapewni mu ciepły kąt, to będzie równie szczęśliwy jak on sam! Proszę zaopiekuj się Rudzikiem! Transport i szczepienia pieska biorę na siebie. Pomóż proszę!!! Kontakt do mnie 0-660-440-218 [B][SIZE=5][COLOR=red]Rudzik nie moze zostac w nowym domku, koty dostaja szalu!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B] [IMG]http://img49.imageshack.us/my.php?image=rudzik2yb8.jpg[/IMG]
-
Taki maciupeńko maleńki- naczekał się i...W KOŃCU W SWOIM DOMKU! WROCŁAW
Erazm replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
To czekamy na wyniki molestowania:evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Kropka i Maksio-chihuahua- wciąż bez domu.... psiaki za TM
Erazm replied to Zmysł's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To możemy już tylko trzymać kciuki, aby to była Ta rodzinka -
[B]Kopiuję z wątku na psy w potrzebie: Szukamy nowego domu dla tego psa lub jego prawowitych właścicieli. Oto historia tego psa: Pies w typie owczarka belgijskiego malinois został znaleziony w stanie skrajnego wyczerpania w miejscowości niedaleko Wołomina pod Warszawą. Był [B]przywiązany za ogon drutem do drzewa[/B]. Kto to zrobił i dlaczego - nie wiadomo. Przez jakiś czas opiekowali się nim ludzie , którzy go ocalili. Nie mogli go jednak zatrzymać, trafił więc do azylu dla zwierzat w Klembowie k. Wołomina. Niestety ogona nie udało się już uratować. W tej chwili pies jest już bezpieczny, ma zapewnioną opiekę weterynarza, karmę i schronienie ale BARDZO POTRZEBUJE NOWEGO DOMU. W azylu przebywa już 2 miesiące. Pies jest młody, ma nie więcej niż dwa lata, przyjaźnie nastawiony do ludzi i innych psów i suk. Niewykluczone że był szkolony w kierunku obrony, ale jest raczej niekłopotliwy w "obsłudze" i opiekunowie w azylu bardzo go lubią. W pełni zasługuje na nowy dom!! A może szukają go właściciele? Więcej informacji na temat tego psa można uzyskać pod numerem 504 649 287 [url]http://img227.imageshack.us/my.php?image=klembow019sh5.jpg[/url] [url]http://img230.imageshack.us/my.php?image=klembow017vw4.jpg[/url] [url]http://img230.imageshack.us/my.php?image=klembow014sc1.jpg[/url] [url]http://img230.imageshack.us/my.php?image=klembow016fv4.jpg[/url] [/B]
-
Kropka i Maksio-chihuahua- wciąż bez domu.... psiaki za TM
Erazm replied to Zmysł's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Racja Isadorko, one miały ponad 4500 wejść, pobudka z telefonami od 7 do 23, musi być ktoś właściwy w tłumie, ludzie są uprzedzeni, ze pieski wiekowe. Nie takie bidy i nie z taką ilością zainteresowanych znajdowały cudne domki -
Smerf wystarczy za wiązankę:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie wiem jak jest teraz , ale w hoteliku robił sceny kiedy nie poświecano mu wystarczająco uwagi:evil_lol::evil_lol:, przykład pierwsza wizyta u Smerfa, wygłaskany, zarnula siedzi przy nim , wychodzą inne psiaki, robim im fotki , a ten mały zbój włancza wyjca, raz, że on nie w centrum uwagi, dwa , ze chciałby poswawolić z innymi futrzakami. Jedno jest pewne Smerf rozumek swój ma:evil_lol::evil_lol:
-
Duża onkowata łagodność - Rossa już na kolanach Basi!!!!!!!
Erazm replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Mail od Basi, pozwolilam sobie go wkleic Rosa właśnie miała prosić do Pani maila, bo napisała do Pani pierwszy list i chciała wysłać. List mam niestety na drugim komp. w domu, gdzie nie mam sieci, więc może wyslę go dopiero w nast. tyg. Rosa ogromnie potrzebuje bliskości. Chce zasypiać z moją ręką na sobie. Wzdycha wtedy rozkosznie. Chodzi juz bez smyczy po terenie, wraca. Cieszy się jak szalona, skacze wysoko do góry, kreci w kółko, gdy wychodzimy, ludzie myslą, że to młody szczeniak, kiedy to widzą z daleka!- i zachłystuje się wolnością! B ładnie siusia i załatwia się na dworze. Tak sie cieszę, że mieszkamy w tak pięknych miejscach, Rosa cieszy sie tym bardzo. Boje się, że była kiedys bita. Dzis wychodziłam z nią, zaplątała się pod nogi i trąciłam ją niechcący kolanem, zareagowała, jakby na uderzenie, bała sie bardzo...-( Zostawiam ja już tez w domu, bo tylu ludzi to dla niej za duży stres, widzę to po tym, że w domu zaraz zasypia. Dlatego tez w domu zostawiam ją w spokoju, nie wołam i nie niepokoję, gdy sobie leży. Jest cudowna, bo nie wchodzi do pomieszczeń, jesli jej nie zawołam. Postanowiłam, że tylko do sypialni nie wolno jej wchodzić, bo ja mam astmę (bez napadów). Lezy na progu i nie mam serca jej stamtąd wyganiać. Leży na posłaniu, albo na narozniku na swoim nowym pledzie, przytulenie się do mn ie, kiedy wracamy do domu (chociaż byłysmy razem) jest dla niej ważniejsze niż jedzenie. -Rano miała arytmię serca, czy Pani wie coś o tym? - Jesli będzie sie utrzymywać, musi iść do weterynarza, na szczęście mamy tutaj Pana na telefon. Gotuje jej podroby, mieso z ryżem, czasem kaszą, z makaronem nie chcę jej dawać. Bez problemów może mleko i ser, traktuje to jak smakołyk, nie daję dużo, dziś jadła szyję z indyka, -w 1/2 minuty! Dostała tez obrożę na kleszcze, kostki, żeby nie śmierdziało jej z pyska-b. skuteczne! i szmpon, ale wykąpię ją za kilka dni, czy ona lubi się kąpać?-bo mogłabym teraz, ale boje się, żeby jej nie stresować. Jutro zajrzę do pana, który robi jej budę i jedziemy razem na przekazanie domku. Roza jest chyba szczęśliwa, gdy się pojawiam, nawet w nocy, merda ogonem przez sen. BAłam się, żeby nie tęskkniła, ale nie widzę tego wcale, widzę tylko jej stres, związany z nowym miejscem. Dostała kaganiec na rzep, ale nie używam. Wczoraj szczeknęła na pacjenta!!!-ale był to pacj. b. napięty psych., choć niegroźny, b. sie ucieszyłam, myslę, że by mnie broniła w razie "W". JUz w przyszłym tygodniu nie będę jej brać do pracy, żeby jej nie stresować. Trudno, p/kilka tygodni musi się pomęczyć w mieszkaniu, niedługo na działce będzie sobie harcować. NIe wiem,czy wziąć obiecanego jorka, Jagusię, I myslę, że do Rosy byłby chyba dobry duży pies, żeby miała kompana, albo suka. Ale na razie nasze życie musi się ustabilizować, w palnie malowanie w domu, zamiana naziemnego zbiornika na gaz grzewczy na podziemny, moja przeprowadzka z meblami i wzięcie Mamy. Milusia próbawała b.brutalnie atakować Rosę, która nie zwracała na to żadnej uwagi, pilnowałam,ale Milusia robiła to ze strachu i była potem Rosy ciekawa. Mama b. dobrze Rose przyjęła, wcale się jej nie boi i głaska ją, nawt mówiła, co by było, gdyby musiała się nią opiekować... Ajk (ten mały piesek, który był z Sunią koło małego domku za samolotem) napastował Rosę (podobała mu się), wie Pani, co robiła-odrzucała go ciałem i ani razu nie kłapnęła zębami! Dziękuję za zdjęcia, niedługo może ja też zrobię, najpiekniejsze będą, jak Rosa spi przytulona. Pozdrawiamy!!!! BAsia -
Kropka i Maksio-chihuahua- wciąż bez domu.... psiaki za TM
Erazm replied to Zmysł's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Za zgoda Kasi ( przed apelem) wystawilam maluchy, telefony urywaja sie od samego rana do poznej nocy , co sensowniejszych kieruje do kontaktu z Kocim Swiatem. Prawde mowiac czekam na zakonczenie aukcji i mam nadzieje, ze maluchy znajda dom. Zaden z moich wyadoptowanych psiakow nie byl tak rozchwytywany jak Wasze prosiaczki, nigdy nie odebralam tylu telefonow w sprawie jakiegokolwiek psiaka. Mam nadzieje, ze w tym tlumie znajdzie sie jedna piekna osoba. -
Chyba ciezko cale towarzystwo zadowolic, musialbys miec tyle rak co osmiornica macek:evil_lol:
-
Co tu dużo gadać, facet żeruje na niewiedzy. Nie on pierwszy i niestety nie ostatni. :shake:
-
Przepraszam!!, tu już nie biją, tu głaszczą i kochają - Spot ma dom!!!
Erazm replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
Piękny psiak, to i domek się znajdzie:lol: -
PIOTRKOW TRYBUNALSKI-dzieki Waszej pomocy, fundacji Emir, Joannie Mucha-ruszylo
Erazm replied to Erazm's topic in Schroniska
Tak, tam potrafią rodzice protestowac nawet przeciw barierkom przy szkole:crazyeye::shake:. -
Duża onkowata łagodność - Rossa już na kolanach Basi!!!!!!!
Erazm replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Pani Basia i Rosa:loveu:. Czy tylko ja mam problemy z wklejeniem fotek? [IMG]http://img99.imageshack.us/my.php?image=dsc00578em1.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/my.php?image=dsc00578em1.jpg[/IMG] -
Czarnula pstryknij jakieś zdjęcia:cool3:. Co prawda widziałam fotki dziewczyn, ale....:lol:. Zdarza mu się jeszcze powyjcować, czy tylko jęczenie kiedy chce zwrócić na siebie uwagę?
-
Przepraszam!!, tu już nie biją, tu głaszczą i kochają - Spot ma dom!!!
Erazm replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
Rany, a tu taka kolejka, a ja wkleiłam wątek na zaadoptuję psa:evil_lol: -
Duża onkowata łagodność - Rossa już na kolanach Basi!!!!!!!
Erazm replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
fotki jutro bo nie wchodzą[IMG]http://img45.imageshack.us/my.php?image=dsc00578us8.jpg[/IMG] [IMG]http://img45.imageshack.us/my.php?image=dsc00578us8.jpg[/IMG] [IMG]http://img45.imageshack.us/my.php?image=dsc00578us8.jpg[/IMG] -
Uwolnić Elmę- zamknięta w malym, ciemnym boksie!!!
Erazm replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Dzięki Isadorka, w przyszłym tygodniu przywozimy Elmę na dt;)