Jump to content
Dogomania

wykrywka

Members
  • Posts

    4171
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wykrywka

  1. No to Tofik spisał się po raz kolejny :multi: . Drugie miejsce na sobotnim IV Zielonogórskm Dog Trekkingu - gratuluję :klacz: . Widzę, że zamieniliście się miejscami z Miją, suczką, która teraz wyprzedziła Tofika, a na trzecim, gdzie zwyciężył Tofik, ona była druga. Tofik - najodważniejszy ze wszystkich strachulców już zapisał się na listę: ... lubi zawierać nowe psie znajomośći: ... idealnie zaliczył wszystkie zadania na "moim" punkcie, gdzie były ćwiczenia z rally obedience. Tutaj był najlepszy, co jest zrozumiałe, zdobył maksymalną ilośc punktów. Pozostałe psy, też otrzymywały punkty, trochę na wyrost, miały taryfę ulgową. Pani kazała zostać, to ... został Tutaj mija suczkę Miję, ale wyszło :evil_lol:. Tofik już po ćwiczeniach, Mija przed sprawdzianem.
  2. Foty przecudowne. Ogladanie Waszych psiaków to czysta przyjemność. Oczywiście wszystkim życzę nalepszych domków i najwspanialszych opiekunów :happy1:
  3. Szerlok przeszedł niesamowitą metamorfozę co do zachowania w domu albo ... zrobił wszystko, co było do zrobienia, na tą chwilę :evil_lol: .
  4. Tak, Bunia była wyjątkowa :iloveyou:
  5. Irenas zgodnie z zasadą człowiek uczy się całe życie - już wiesz, że niektórzy wychodzą z psem, gdy trzeba zaszczepić oraz poznaje nowe powiedzonka - jak to o bogatym :evil_lol:
  6. Kora78 przecież napisałam wyjaśnienie malutkimi literkami :czytaj: ;-)
  7. A to Oskar, wspaniały i cudowny bokser, bardzo łagodny, towarzyski i radosny. Uwielbiam go w przeciwieństwie do Borysa. Przez długi czas Borys na widok Oskara wyrywał się w jego kierunku szczekając groźnie i pokazując zęby. Ignorowałam takie zachowanie, podobnie postępował bokser. Nie dał sie sprowokowć, Oskar jest oazą spokoju i cierpliwośći. Niepocieszonemu Borysowi pozostało ... szczekanie w powietrze :evil_lol:
  8. Bardzo ważne jest uświadomienie sobie, że nie osiągnie się tego co się zamierzyło, co było celem wszelkich podjętych działań, oswojenie się z tym i ostatecznie pogodzenie. Tak jest łatwiej. Nie dołuje każdy gorszy dzień, nie odbiera chęci do robienia czegokolwiek, cieszy normalność. Tak więc zgodnie z powiedzeniem: "gdy się nie ma tego, co się lubi - lubi się to, co się ma", żyjemy zadawalając się stanem obecnym, nie zapominając oczywiście o marzeniach, żeby było lepiej :smile:. Regularnie ćwiczymy, ordynuję leki i wszelkie suplementy, chodzimy na spacery korzystając z ładnej pogody. (Żeby uprzedzić zarzuty ;-) : plac zabaw zaliczony po załatwieniu wszelakich potrzeb i to dosłownie w przelocie)
  9. Już w sobotę cieszyłam się zwycięstwem Tofika. Szczere gratulacje dla Was :klacz: . Żałuj heksa82, że nie mogłaś widzieć dumy, szczęścia i ogromnej radości Pana M, gdy powiedział: "mój Tofik wygrał". Radowaliśmy się wspólnie :angel: . Sąsiadkami nie przejmuj się, nie warto. Nie należy im sie nawet współczucie, że są takie ograniczone.
  10. Powoli odnajduję się w nowych realiach dogo :icon_roc: i zagladam na ulubione watki. U Szerloka interesująco jak zwykle :smile:.
  11. Dominika84 podzielam Twoją radość z domku Keksa, wymarzony dla niego :smile: . Dobrze mu się powodzi - jeździ na wakacje i to za granicę. Ta fotka http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c5bea357cc1d.jpg mówi wszystko: cesarz to ma klawe życie :evil_lol:
  12. Oj :shake: zasmuciła mnie Bunia swoim odejściem. ZuziaM serdecznie Ci współczuję i serdecznie dziękuję za dom, który ofiarowalas Bunieczce.
  13. Droga, kochana koro78 :buzi:bardzo mądrze i rozsądnie napisałaś. Muszę oswoić się z myślą, że to co robimy teraz jest niezbędne do utrzymania obecnego stanu i nie oczekiwać więcej, cieszyć się, gdy nie jest gorzej. Dopóki nie muszę, nie zamierzam próbować co będzie, gdy dam sobie i Borysowi "spokój". Muszę też uwolnić się od żalu, że ... chciałam więcej. Wszelkie konsultacje, kosztowne badania i wreszcie operacja były po to, by poprawić komfort życia Borysa a w sumie nie doszliśmy do stanu sprzed tego wszystkiego :shake:. Nikt nie dawał gwarancji, była nadzieja i dobre rokowania, była mowa o rehabilitacji niezbędnej po operacji, wspominano o 5-10 zabiegach. Zostało to, co ... zostało. Zapytam, bom ciekawa :evil_lol: - zaczęłaś już pracę jako fizjoterapeutka?
  14. Zoś pozostanie w myślach i sercach wielu z nas. Kochana była przez każdego, kto miał okazję poznać jej historię. Hope2 bardzo mi przykro :-(
  15. Zastanawiam się, długo ... jak napisać, żeby nie wylać tu na forum, dopełniającej się już, czary goryczy. Nie chciałabym, żeby tak wyszło. Pytanie "[I]co byłoby, gdyby"[/I] pojawia się często, mimo woli i to nie tylko w temacie rehabilitacji, zadaję je sobie również w kwestii operacji. Przypuszczam, że nigdy nie dowiem się czy słusznie dążyłam do zabiegu. Teraz, po kilku miesiącach, bez wyraźnych efektów zaczęłam zastanawiać się czy kontynuacja rehabilitacji nie jest tylko zaspokajaniem ambicji pani rehabilitantki i uciszaniem własnego sumienia, że może warto pogodzić się z faktem, że Borys więcej nie osiągnie, że nie pomogą witaminy ani HMB. Tym bardziej, że generuje to koszty dotkliwie odczuwalne w obecnej mojej sytuacji. Jak zwykle, gdy nie ma efektów - nie ma motywacji, chęci ani siły. Są za to wątpliwości, obawy i lęki oraz problemy, myślę, że wyolbrzymione w chwilach zwątpienia :oops:. Ale czy pod dobry adres skierowałam pytania, czego oczekiwałam w odpowiedzi :hmmmm:. Usłyszałam to, co wiedziałam. Zmiany chorobowe u Borysa trwały na tyle długo, że doszło do uszkodzeń neurologicznych, że zabiegi i podawane leki pozwalają na utrzymanie obecnego stanu, że marsze na bieżni wodnej korygują jego chodzenie nie dopuszczając do utrwalania wygodnych dla psa, ale nie pożądanych, sposobów kładzenia stopy i chodu. Poprosiłam o opis wizyty i badania. Przytoczę, co zostało napisane: "[I]Badanie neurologiczne: zmniejszona korektura tylnych kończyn, czucie proprioceptywne zmniejszone, odruch rzepkowy w obu kończynach zmniejszony, deficyty neurologiczne, bolesności brak. Zaleca się dalszą rehabilitację i podawanie leków jak do tej pory"[/I]. Nie jest napisane, ale to chyba jasne, że zmian na lepsze już nie będzie. Pozostaje zrobić wszystko, żeby to utrzymać. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby być gorzej, nie chcę do tego dopuścić :shake:. Tak więc następny termin zabiegów rehabilitacyjnych umówiony, ponownie zmówione 2 opakowania preparatu HMB. Szkoda, że główny zainteresowany nie może wypowiedzieć się w temacie :cool3:. Póki co staram się, by miał jak najwięcej z życia. Borys na nasypach przy obwodnicy: [IMG]http://i.imgur.com/q3780co.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/RMu4fVE.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/2EiqHtt.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/NZrj3Wn.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/VHpxWdS.jpg?1[/IMG]
  16. [IMG]http://i.imgur.com/neF9TFe.jpg?1[/IMG] Tuż przed ... [IMG]http://i.imgur.com/D0j15Bd.jpg?1[/IMG] ... i w trakcie wyjątkowej przyjemności :evil_lol: [IMG]http://i.imgur.com/4ZR7Jpq.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/omkU8Uu.jpg?1[/IMG]
  17. Nie ma zmian, tych, na lepsze :shake:. Zaraz jedziemy na umówioną wizytę do lecznicy. Będę rozmawiała z prowadzącym lekarzem co dalej. Pani rehabilitantka też będzie. Dla przypomnienia Borysa trochę jego spacerowych zdjęć: [IMG]http://i.imgur.com/TNV4PY5.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/mR60VBp.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/OSJ6psj.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/sfAA1YJ.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/QVbLJ6N.jpg?1[/IMG]
  18. Przed nami nowy tydzień i kolejne zabiegi. Zobaczymy co przyniesie :hmmmm:
  19. A mnie urzekła kotka Nela :lol:. Jest zjawiskowo piękna. Z pewnością szybko znajdzie domek. Uroczy Kubuś też chyba długo nie będzie czekał. Nie rozumiem sytuacji Tygrysa i Mruczka - napisane było, że koty zostały adoptowane a chwilę później, że wrócą do właściciela :???:
  20. Faith35 nie wiem kogo pokazałaś :oops:. Przewertowałam wątek w poszukiwaniu opisów spotkań przy Palmiarni i nic z tego. Przy okazji zauważyłam, ze fotki, które zniknęły i wróciły jakiś czas temu są takie olbrzymie :crazyeye: a na pewno umieszczałam je w prawidłowym formacie 640x480.
  21. Niezwykła Poziomka :lol:. Fajnie, że towarzyszy Lorkowi.
  22. Czy utrzymuje się dobry stan w opisanych granicach rozsądku?
  23. Irenas nie masz nawet pojęcia, ile z nas tu zagląda regularnie, choćby ... ja :evil_lol:. Lubię ten wątek: fantastyczne Twoje teksty, atmosferę i głównego bohatera. Mimo braku nowych wpisów możesz być pewna, że "niepamięć" nie stanowi zagrożenia. Pozdrawiam.
  24. U nas ... ciągła huśtawka - u Borysa w formie, u mnie nastrojowa. Tak ogólnie, bo nie przystoi wiecznie narzekać :oops:. Kontynuujemy rehabilitację, podawanie leków i witamin. Nie jest gorzej, bo że będzie lepiej to już chyba liczyć nie można :shake:. Uściski dla odwiedzających wątek :calus:
  25. Dzielnie poganiacie Konika :lol:. Długą drogę już przeszedł, ciekawe kiedy zawita w swoim domku, życzę mu, żeby jak najszybciej :kciuki:
×
×
  • Create New...