Jump to content
Dogomania

wykrywka

Members
  • Posts

    4171
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wykrywka

  1. Rikę zobaczyłm po raz pierwszy w niedzielę, w sumie już zakończyłam "spacerowanie", ale nie można było przejść obojętnie obok jej kojca :shake:. Sunia, gdy pochwyci w nozdrza zapach człowieka momentalnie zaczyna go szukać, wącha nieustannie, podchodzi do kraty, wspina się na nią :-(. Gdy weszłam do środka i Rika wyniuchała mnie, poczuła i ufnie zaczęła się przytulać - przypięłam smycz i zabrałam na spacer. Po powrocie nie mogłam dowiedzieć się o suczce niczego konkretnego. W domu doczytałam, że została przyjęta 9 maja czyli dwa dni wcześniej. Zakładam, że Rika zostanie dokładnie zbadana i podjęte zostanie leczenie. Przypuszczam, że podczas następnej mojej bytności w schronisku będą już konkretne wiadomości. [B]Rita60[/B] suczka nie bardzo pasuje mi na ogara czy gończego, raczej na posokowca :niewiem:. Zdjęcia robiłam właśnie z zamiarem szukania pomocy wśród miłośników rasy :oops:, ale to trochę później, przynajmniej jak już będzie coś więcej o niej wiadomo. [B]WIGA[/B] na samą myśli, że boli ją to chore oczko ... :shake: :-(
  2. Rzeczywiście przy większej ilości psów i w dodatku tych większych podawanie suplementów, witamin czy probiotyków to olbrzymi koszt. Warto szukać zamienników. Jubilat Borys nie świętował szczególnie rocznicy pobytu w nowym miejscu. Ot zwykły dzień, jak inny. Nawet tortu nie było :evil_lol:. Za to dzisiaj nowa porcja ćwiczeń, ponownie chodził po bieżni z wodą. I ... Borys ma nową miłość :razz: - błękitną piłeczkę na smakołyki. Dostał ją w prezencie od atulek, gdy jechał do Wrocławia. Trochę trwało zanim zorientował się, że lepiej ją kulać (gdy jest napełniona) niż nosić w paszczy czy memłać w zębach :shiny:. Teraz ma problem, gdy leżą obok siebie dwie: pomarańczowa z kolcami i niebieska ze smakołykami i długo nie może się zdecydować, którą wziąć wiedząc, że ta pozostawiona szybko zostanie skonfiskowana przez Maksa, zaniesiona na jego legowisko i przez jakiś czas będzie tylko jego.
  3. [URL="http://imgur.com/9rVX1sB"][IMG]http://i.imgur.com/9rVX1sB.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/l7EPRQR"][IMG]http://i.imgur.com/l7EPRQR.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/nsM8OZW"][IMG]http://i.imgur.com/nsM8OZW.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/vRyw3vd"][IMG]http://i.imgur.com/vRyw3vd.jpg?1[/IMG][/URL]
  4. Ogromnie zasmucił mnie powrót Tolki i jej widok ponowie za kratami schroniskowego kojca :-(, nie ucieszyły, wreszcie bezpieczne, Fobka z Blejkiem :shake: i wzruszyła do głębi niewidoma suczka Rika. Rika jest psem w typie posokowca bawarskiego. Nie wiem od kiedy nie widzi, po zachowaniu można wnioskować, że od niedawna - z impetem wchodzi na przeszkody na drodze. Ale doskonały węch, jakby przypisany psom z grupy gończych, doskonale uzupełnia brak wzroku. Rika szybko uczy się terenu, ostrożnie i swobodnie poznaje otoczenie, prowadzona przy nodze idzie pewnie i spokojnie. Nie zauważyłam zainteresowania innymi zwierzakami, człowieka "czuje" na odległość i bardzo domaga się kontaktu. Wygląda na dojrzałą suczkę, delikatnie mówiąc ;), dlatego może zadziwić kondycją jak i wyskokami w górę :crazyeye:. Przeraża stan jej lewego oka. Niestety nie udało mi się dowiedzieć nic w temacie co to takiego, czy jest leczone i czy ... boli? Gałka oczna wygląda, jakby była wypychana od środka, że lada moment eksploduje. [URL="http://imgur.com/CxFn9rW"][IMG]http://i.imgur.com/CxFn9rW.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/OczL9zE"][IMG]http://i.imgur.com/OczL9zE.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/0fg7EDT"][IMG]http://i.imgur.com/0fg7EDT.jpg?1[/IMG] [/URL][URL="http://imgur.com/4Kfmqgd"][IMG]http://i.imgur.com/4Kfmqgd.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/4qlBIIJ"][IMG]http://i.imgur.com/4qlBIIJ.jpg?1[/IMG][/URL]
  5. Schronisko, hmm ... tak jest to miejsce dla niechcianych serc, ale w Waszym przypadku jest też przystanią dla nich, pełną miłości, która otacza i wypełnia te odtrącone dusze. Żegnaj Majster [*]
  6. Minęły kolejne miesiące, potem lata a Spajdi nadal w schronisku :-(. To już nie ta sama suczka - przeskakująca każde ogrodzenie, chodząca po siatce niczym komiksowy superbohater Spider-Man - ale ... podskoczyć jeszcze umie i pobiegać lubi. Spajderka tak cudownie uśmiecha się do wszystkich, przymila a jednak nikogo jeszcze nie zauroczyła. [URL="http://imgur.com/849eIrM"][IMG]http://i.imgur.com/849eIrM.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/Zp3iAT6"][IMG]http://i.imgur.com/Zp3iAT6.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/QLQdd6D"][IMG]http://i.imgur.com/QLQdd6D.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/XHjvlI7"][IMG]http://i.imgur.com/XHjvlI7.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/MUiyzDC"][IMG]http://i.imgur.com/MUiyzDC.jpg?1[/IMG][/URL]
  7. Arni razem ze Spajderką zamieszkał w "cichym zakątku". Mają tam otwarty kojec z budami oraz z kołderkami, sporo terenu do biegania, częsty kontakt z człowiekiem dzięki miłośnikom niebieskiego dymka, ale ... . Mnie smutno kojarzy się to miejsce zajmowane kolejno przez pary psów, z których jedno odchodziło za TM :-(. Z trwogą patrzyłam na słabnącego Arniego, przeważnie leżącego, ale Arni nie daje się. Ostatnio znowu jest w dobrej formie, przytył, nie wyleguje się bez przerwy w budzie i z ochotą chodzi na spacery do lasu :lol:. [URL="http://imgur.com/oRnBoUL"][IMG]http://i.imgur.com/oRnBoUL.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/w9XRtBH"][IMG]http://i.imgur.com/w9XRtBH.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/oJKVdZn"][IMG]http://i.imgur.com/oJKVdZn.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/MUiyzDC"][IMG]http://i.imgur.com/MUiyzDC.jpg?1[/IMG][/URL] [SIZE=1]Fotki Spajderki wrzucę na jej zapomniany wątek.[/SIZE]:oops:
  8. [quote name='Nemko'][SIZE=5][B] Perełka 5.05. 2014 [*] śpij mój psi aniołku - jeszcze się spotkamy... [/B][/SIZE][/QUOTE] Perełko [*] :-(
  9. Kochana, troskliwa kora78 :buzi: - już odpowiadam i ... tłumaczę ;). Co do rehabilitacji - lekarz konsultujący Borysa tak zaproponował: zabiegi rzadsze ale dłużej rozłożone w czasie, rehabilitantka przystała na to. Gdy Borys zaczynał rehabilitację zabiegi miał codziennie z dniem przerwy czyli 4 razy w tygodniu, później 3 razy, na koniec 2 zabiegi tygodniowo. Obecnie wróciliśmy do tej częstotliwości. Ale ... ponownie zapytam co sądzi na ten temat p. Ola. Poza tym już niedługo muszę zameldować się telefonicznie u prof. Kiełbowicza (życzył sobie kontaktu za ok. 3tygodnie) to i Jego zapytam o opinię na temat częstotliwości zabiegów. Piłkę już załatwiłam i zamierzam przy jej pomocy dodatkowo "męczyć" Borysa w domu :lol: . Masaże i ćwiczenia, które pokazano mi na pierwszych spotkaniach, uskuteczniamy cały czas. Staram się systematycznie, chociaż nadal z marnym efektem :oops:. A Borynio :loveu: wydaje się nie zauważać swoich niedoskonałości. Gdy przytulam się do niego a on tak leży na boku z przednimi łapkami przyciśniętymi do piersi i "burczy" mi do ucha to mam wrażenie, że ... jest zadowolony, wniebowzięty, rozkosznie słodki i beztroski. Zachary i atulek Wasze słowa sprawiają mi przyjemność i wierzcie mi, że staram się nie tylko "ładnie pisać" ;), ale przede wszystkim jak najlepiej wywiązywać z roli opiekunki. Rola bardzo wdzięczna :lol:
  10. Dokładnie rok temu 12 maja 2013 roku z niedzielnych schroniskowych spacerów nie wróciłam sama. Ku zaskoczeniu rodziny i chyba też swojemu, przyprowadziłam Borysa. Myślałam, że z DT łatwiej będzie znaleźć mu dom. Minął rok. Dużo czy mało? Dziwna jest względność w odbieraniu mijającego czasu :hmmmm:. Raz mam wrażenie jakby to było całkiem niedawno, innym razem wydaje mi się jakby Borys był z nami zawsze :loveu:. Pewne i nie podlegające żadnym wątpliwościom jest to, że ... jest :lol:. Za nami już pierwsze, po przerwie, zabiegi rehabilitacyjne. W miniony piątek był laser i ćwiczenia na piłce. W tygodniu umówiliśmy się na bieżnię wodną we wtorek a w piątek ponownie leczenie laserem oraz gimnastyka z piłką :evil_lol: . Podaję już też 2 razy dziennie HMB
  11. Gaber, podobnie jak Xander to już nie szczeniak. Żeby nie było z nimi jak z Unią :shake:. Obecnie to radosny psiak, ufny i otwarty. Spacer to nie szczyt jego marzeń - szaleńczy bieg to już coś innego :evil_lol:. Każdą przerwę wykorzystywał na błyskawiczny odpoczynek, regenerację sił, by za chwilę znowu gnać. [URL="http://imgur.com/mpcP16C"][IMG]http://i.imgur.com/mpcP16C.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/7cKQZOk"][IMG]http://i.imgur.com/7cKQZOk.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/4SgO2o6"][IMG]http://i.imgur.com/4SgO2o6.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/RZ8kgvh"][IMG]http://i.imgur.com/RZ8kgvh.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/swJK2l1"][IMG]http://i.imgur.com/swJK2l1.jpg?1[/IMG][/URL]
  12. No to do kompletu - Błoga :razz: [URL="http://imgur.com/uCtKqfy"][IMG]http://i.imgur.com/uCtKqfy.jpg?1[/IMG] [/URL][URL="http://imgur.com/lLKGZvw"][IMG]http://i.imgur.com/lLKGZvw.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/eFhQDbc"][IMG]http://i.imgur.com/eFhQDbc.jpg?1[/IMG][/URL] Na widok rodzinki spacerującej po lesie Błoga momentalnie zboczyła z drogi, odciągnęła wyprowadzającą na bezpieczna odległość ([SIZE=1]widoczna na drugim planie) [/SIZE] [URL="http://imgur.com/0Pm3Dry"][IMG]http://i.imgur.com/0Pm3Dry.jpg?1[/IMG][/URL]
  13. Caha tradycyjnie nie pozwolisz na dłuższą radość :shake:. Wspaniale, że Amelka adoptowana, ale ... Skubi :-(. Z pewnością wyrósł przez te ostatnie miesiące.
  14. Widziałam kocie rodzeństwo i zastanawiam się czy potraficie je odróżnić, czy bez problemu wiecie który to Albert, Antoś i Anielka :hmmmm:. Ja nie widzę między nimi różnicy, wydają się być identyczne :oops:. Oczywiście cudowne :lol:
  15. Ciężko było dostać się do naszego Doktora. W lecznicy umawiane wizyty są w godz. 9-16, później czeka się w kolejności przyjścia. Już w miniony poniedziałek najbliższy wolny termin do dr Kolińskiego był dopiero w następny poniedziałek, dlatego wybrałam się na wizytę nie umówioną. Po pierwsze by mieć przepisany przez prof. Kiełbowicza Rimadyl, po drugie, żeby ponownie zacząć ćwiczenia, po trzecie wypadałoby Borysa już odrobaczyć i zabezpieczyć przeciwko kleszczom. We wtorek doktor miał wolne, wiec wczoraj czyli w środę już przed 16-tą byliśmy w lecznicy. Niestety doktor operował i zabieg przeciągał się. Borysa przyjął inny lekarz. Po obejrzeniu i zbadaniu Borysa potwierdził zasadność dalszej rehabilitacji, dał Carprodyl (zamiast Rimadylu), receptę na Ranigast i kazał pokazać się za 10 dni. Spytałam Doktora również o preparat HMB. Doktor zna ten preparat, stosował go z dobrym skutkiem czyli z widocznym przyrostem masy mięśniowej u psa i stwierdził, że jak najbardziej można go Borysowi podawać. Zamówiłam go, do odbioru będzie w piątek. Wczoraj byliśmy również na konsultacji u rehabilitantki p. Oli. Dodam, że radość ze spotkania była obopólna :lol:. Po przyjrzeniu się Borysowi, zbadaniu jego odruchów Ola stwierdziła: Borys jest ruchliwy, w miarę żwawy, ale stracił na sprężystości, korekcja stóp również jest wolniejsza. Borys wyraźnie utrwala to co wygodniejsze i łatwiejsze a nie koniecznie prawidłowe. W gabinecie przybyły nowe instrumenty do ćwiczeń - różnej wielkości piłki, słupki i drążki. Będą one wykorzystywane w dalszej rehabilitacji Borysa. Oprócz tego laser i bieżnia wodna. Planowane są 2 spotkania w tygodniu. Zaczynamy już w piątek 9 maja od laseru i ćwiczeń na piłkach. Ups :oops:, zapomniałam poinformować, że konto Borysa powiększyło się o 27zł. Caha :buzi: zorganizowała bazarek z którego część zysku przypadła Boryskowi. Fakt ten został uwzględniony w rozliczeniu w pierwszym poście.
  16. Myszka ma niesamowicie smutne spojrzenie. Jest pokorna i uległa. Często zamyślona i zapatrzona przed siebie [URL="http://imgur.com/1cbY5DF"][IMG]http://i.imgur.com/1cbY5DF.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/4so2wV1"][IMG]http://i.imgur.com/4so2wV1.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/rTmQJfv"][IMG]http://i.imgur.com/rTmQJfv.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/dhZz1tO"][IMG]http://i.imgur.com/dhZz1tO.jpg?1[/IMG][/URL] Jedyne, trochę inne zdjęcie [URL="http://imgur.com/pL2yUiV"][IMG]http://i.imgur.com/pL2yUiV.jpg?1[/IMG][/URL] Myszka wciąż czeka i tęskni :-(. Potrzebuje bezpośredniego kontaktu, bliskości i czułości. Jest grzeczna i posłuszna, delikatna we wszystkim co robi: w poruszaniu, w relacjach z człowiekiem i innymi stworzeniami. Wzbudza niezmiernie ciepłe uczucia, porusza swoim smutkiem, wywołuje chęć przytulenia, pogłaskania.
  17. Na co najmniej dwóch spacerkach były nie tylko psy, którym z reguły zawsze mało biegania :lol:. Niko i Tiger również. W zamiarze miałam tylko je odwiedzić, przytulić, bo widziałam, że już spacerowały, ale one zaraz po otworzeniu bramki gotowe były do wyjścia, więc ... poszliśmy :evil_lol:. Podobnie było z Czarkiem i Myszką, psami mieszkającymi w apartamencie z balkonikiem. Czarek szczekaniem zaczepiał wszystkich przechodzących obok i nie sposób było nie widzieć ochoty na więcej: czułości, bliskości z człowiekiem, na kolejne wyjście. Poza tym rude stworzenie na krzywych łapkach z zadziornym spojrzeniem, domagające się uwagi wywołało miłe wspomnienie :loveu:. Do tego Myszka - potulna, nieśmiała sunieczka, przytulająca się ciałkiem do kraty i odsłaniająca brzuszek chwytała za serce. Nie dało się inaczej :razz: - psy zaliczyły również kolejny spacer. Czarek - wystarczy na niego spojrzeć a już go się lubi :lol: [URL="http://imgur.com/i7R4IQq"][IMG]http://i.imgur.com/i7R4IQq.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/FmzVYs7"][IMG]http://i.imgur.com/FmzVYs7.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/6deMjDP"][IMG]http://i.imgur.com/6deMjDP.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/V2iV91t"][IMG]http://i.imgur.com/V2iV91t.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/3wgMU5Q"][IMG]http://i.imgur.com/3wgMU5Q.jpg?1[/IMG][/URL] Nienaganna sylwetka, postawione uszy, radośnie merdający ogon i pocieszne krzywe łapiny to wizytówka Czarka :evil_lol:. Do tego dodać do perfekcji opanowaną umiejętność chodzenia na smyczy, serdeczność i łagodność do otaczającego świata, pogodę ducha, promienne spojrzenie, namiętność w dawaniu i przyjmowaniu czułości i ... mamy kolejnego, idealnego psa w schronisku :lol:
  18. Wrócę do otwartych dni w schronisku w minioną niedzielę. Nie wiem czy organizatorzy spodziewali się takiego odzewu? Ja byłam miło zaskoczona. W okolicach godziny 12-stej w schronisku panował ruch jak w Rzymie :evil_lol:. Ludzie ustawiali się w kolejce do listy, żeby podać swoje dane, wolontariusze sprawnie wydawali psy na spacer. Przygotowano olbrzymią ilość smyczy, która pomniejszała się w zawrotnym tempie. Na tablicy coraz częściej pojawiał się wpis 04.05 :lol:. Kolejne psy radośnie wychodziły na spacerek. Przed godziną 14-tą trudno było znaleźć psa do wyprowadzenia :multi:. Te szczególne, które nie każdy mógł zabrać i tak miały przeważnie datę 03.05 :crazyeye:. A w lesie ... roiło się od ludzi z psami. Wspaniały widok: szczęśliwe psy, zadowoleni opiekunowie. Miałam wrażenie, że wszyscy uśmiechają się do wszystkich :loveu:. Nie wiem jak otwarte dni przełożą się na ilość adopcji czy nowych wolontariuszy, przypuszczam, że dzień będzie owocował jeszcze długo, ale ... warto było. Wyrazy uznania dla organizatorów :klacz:. Mnie udało się załapać na spacer z Miki i Raven. Raven - suczka nieśmiała i niepewna w obcym towarzystwie coraz lepiej zachowuje się na spacerach, coraz rzadziej, mimo zatłoczonego lasu, miała ochotę na ucieczkę gdzie pieprz rośnie :p. Straszka i Błoga zostały rozdzielone, jako współtowarzyszy mają młode psiaki. Straszka jest z Xanderem. O dziwo dosyć łatwo dało się przypiąć Straszce smycz, chociaż jej pozycja - leżąca, skulona jakby w oczekiwaniu na coś niemiłego, nadal wywołuje smutek. Xander to młody urwis, ciekawski, szalony i pełen energii. Zabrałyśmy parę do lasu. Straszka ciągnęła do przodu i bez przerwy "zaganiała" :huh:, Xander wyrywał przed siebie niczym młody byczek, chciał być wszędzie w jednej chwili :Dog_run:. Jednak przywołany do porządku momentalnie kładł się na ziemi, wręcz przywierał do niej i ... miał trwogę w spojrzeniu :shake:.
  19. Tylko Męża interesuje Borys, Ciebie nie :cool3:? A poza tym nie doceniasz, tego co masz. Myślę, że małżonek nie czyta forum, bo powinien czuć się nie doceniony. Ja odebrałam Go bardzo pozytywnie - wspaniały człowiek, szlachetny, nad wyraz wyrozumiały i cierpliwy. Wytrwale zniósł Borysowe popiskiwanie nazywane przez Ciebie skuczeniem, "aromatyczne" efekty stresu oraz nasze gadanie, w jedną i druga stronę, bez najmniejszego zniecierpliwienia :lol:. Atulek z pewnością na długo zachowam miłe wspomnienia z naszej podróży do Wrocławia jak i wdzięczność za pomoc, której mi udzieliliście :loveu:. Co do Borysa - przeraził mnie po powrocie. Nie mógł chodzić :shake:. Prawa tylna łapa była sztywna i wyprostowana, nie można było jej zgiąć a lewa podkurczona zwisała. Przy dotyku ręką lub o podłoże momentalnie wyrzucana była do tyłu. Po schodach został wniesiony. Nawet gdy Boys leżał było tak samo: prawa jakby z metalu, lewa po dotknięciu wystrzeliwała jak z katapulty. Przypuszczam, że był to efekt znieczulenia, które dostał w zastrzyku. Wieczorem było lepiej, następnego dnia przeszło. Informacje, których udzielił mi Profesor umieszczone są kilka postów wyżej. Jutro jedziemy do lecznicy pokazać się doktorowi i p. rehabilitantce, przekazać wrocławskie nowiny i umówić na dalszą rehabilitację. Kora78 ma chyba rację - nie polałam Borysa na szczęście, więc nie miał powodu do radości ;)
  20. Romir wśród bzów: [URL="http://imgur.com/Jqy8QVw"][IMG]http://i.imgur.com/Jqy8QVw.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/2pmUGu1"][IMG]http://i.imgur.com/2pmUGu1.jpg?1[/IMG][/URL] i wracający ze spaceru: [URL="http://imgur.com/DCa1xoK"][IMG]http://i.imgur.com/DCa1xoK.jpg?1[/IMG][/URL]
  21. Romir radośnie biega po klatce, gdy w jej pobliżu znajduje się człowiek, wyraźnie cieszy się na jego widok. Ale nie jest to pies z typu "wariatów". Romir to okaz spokoju i cierpliwości. Celująco przeszedł pierwsza próbę podczas zmniejszania obroży przed wyjściem na spacer. Mimo wielokrotnych przymiarek pokornie i niewzruszenie siedział, nie wykazując najmniejszego zniecierpliwienia. Totalnie zaskoczył mnie po wyjściu z klatki. Elegancko przeszedł obok ujadających psów, by już za chwilę pokazać się jako ucieleśnienie wszystkich psich cnót. Romir idealnie chodzi na smyczy, jest kontaktowy i bardzo posłuszny A przy tym prezentuje się zjawiskowo: półdługa, błyszcząca sierść, roziskrzone oczy, uśmiech na pyszczku. Do tego pewny, lekki krok z wysoko uniesionym ogonem. [URL="http://imgur.com/8apIdpJ"][IMG]http://i.imgur.com/8apIdpJ.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/tk5K07g"][IMG]http://i.imgur.com/tk5K07g.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/atf4Yvf"][IMG]http://i.imgur.com/atf4Yvf.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/6keJdry"][IMG]http://i.imgur.com/6keJdry.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/8Q08rLf"][IMG]http://i.imgur.com/8Q08rLf.jpg?1[/IMG][/URL]
  22. Spóźniłam się z Wilką, która znalazła domek :multi: ([SIZE=1]wczoraj przeczytałam na fb[/SIZE]) [URL="http://imgur.com/63nNar2"][IMG]http://i.imgur.com/63nNar2.jpg?1[/IMG][/URL] ... ale przedstawię Romira: [URL="http://imgur.com/R4VdQzE"][IMG]http://i.imgur.com/R4VdQzE.jpg?1[/IMG] [/URL][URL="http://imgur.com/BW5ldAq"][IMG]http://i.imgur.com/BW5ldAq.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/wPs97Qg"][IMG]http://i.imgur.com/wPs97Qg.jpg?1[/IMG][/URL] Dla mnie to Atom z Cyprysem :evil_lol:. Nie mogłam się oprzeć wrażeniu jak bardzo mi przypomina te psy: chwilami Atoma ze spojrzenia, momentami Cyprysa z zachowania i delikatnej nieśmiałości.
  23. Nie mogłam skojarzyć psa :oops:, przejrzałam wątek w poszukiwaniu fotek. Teraz już wiem :lol: - śliczna jest Salma. To przecież jeszcze psie dziecko i powinno być normalnym, że skacze, że cieszy się.
  24. Swego czasu trochę czytałam na temat komórek macierzystych, bo miało to związek z Arktisiem [*] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/191647-Arktic-biały-olbrzym-zamieszkał-w-rajskim-ogrodzie[/URL], który w schronisku jako pierwszy skradł moje serce. Niestety w jego przypadku przeszczep nie tylko nie przyniósł oczekiwanych efektów, ale wręcz zaszkodził :-(. [SIZE=1]Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że zapomniałam, może celowo, zmienić tytuł jego wątku i przenieść go do innego działu.[/SIZE] Ale o komórkach macierzystych i wspaniałym rezultacie słyszałam ostatnio, podczas pobytu we Wrocławiu, od właścicielki 2 ogromnych nowofundlandów. Pies, obecnie 13-letni jest po przeszczepie i był na prawdę w dobrej formie. Od jego pani dowiedziałam się również o wspomnianym wcześniej preparacie HMB. Jutro wybieram się do schroniska na akcję spacerową ale również, by omówić osobiście dalsze działania z Borysem. Długi weekend dobiega końca i trzeba wziąć się do roboty ;). Może w końcu ... Borysek nie będzie zmęczony pokładał się po chwilowej aktywności na spacerze, zawstydzony, zmieszany swoją niesprawnością, smutny ... . A taki wydaje mi się na fotach z poniedziałku wielkanocnego: [URL="http://imgur.com/V49tHUP"][IMG]http://i.imgur.com/V49tHUP.jpg?2[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/UBn2E2G"][IMG]http://i.imgur.com/UBn2E2G.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/2p3RRVp"][IMG]http://i.imgur.com/2p3RRVp.jpg?2[/IMG][/URL]
  25. Świdro - niesamowita pozycja, gdzie podziały się łapki :crazyeye: [URL]http://i59.tinypic.com/15ek3h3.jpg[/URL] Chromo co za spojrzenie :loveu: [URL]http://i62.tinypic.com/2cf6vkl.jpg[/URL] Resztę - wiadomości o adopcji Tolki, Gwary i Bianki - musiałam skasować, bo ubiegła mnie faith35 :mad:, ale dopiszę: bardzo się cieszę :multi: i ... z całych sił zaciskam kciuki.
×
×
  • Create New...