-
Posts
4171 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wykrywka
-
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Kora78, gdy w sierpniu okazało się, że nie będzie końca rehabilitacji, bo ćwiczenia potrzebne są cały czas, rozmawiałam z Władzami. Pisałam już, że otrzymałam zgodę i gwarancję pokrywania kosztów. Nie potrzebne były żadne zaświadczenia lekarskie, chociaż miałam opis ostatniej wizyty i zalecenia, bo usłyszałam, że mają do mnie pełne zaufanie i jeżeli twierdzę, że coś niezbędne jest Borysowi, to tak jest. Problem w tym, że straciłam pewność co do niezbędności w przypadku zabiegów na bieżni. Podczas wizyty była p. rehabilitantka i na moje zapytanie o stan Borysa podotykała go, powyginała i stwierdziła to, co napisałam. Na następną wizytę również zarezerwowała sobie czas. Widzę Jej troskę i zaangażowanie, bardzo Ją lubię i wszelki wpisy sugerujące jakieś niecne zamiary nie przychodzą mi łatwo. Ale też nie mogłam ukrywać ostatnich odczuć. Rtg będzie w środę, wtorek jest wolny, i nie dlatego, że są kolejki na prześwietlenie. Zapisując się na wizytę, podałam jako cel szczepienia ochronne. Myślę, że odpowiednio rezerwowany jest czas lekarza. W tym dniu było już dość duże opóźnienie. Poza tym, na wszelki wypadek, Borys ma być na czczo. Też wolałabym zrobić to za jedną wizytą. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Jest gorzej :sad: . W sumie to czego się spodziewałam - że będzie lepiej ? Poprawy nie było przecież przy regularnej rehabilitacji na bieżni. Pani rehabilitantka była obecna podczas wizyty. Poinformowałam lekarza, że zaniechałam ćwiczeń w gabinecie, bo od dłuższego czasu nie ma dodatkowych efektów, że mam wrażenie, że Borys osiągnął tyle, ile mógł, dodałam, że wiem, iż z pewnością nie szkodzą mu te zabiegi ale mam wątpliwości czy pomagają a są olbrzymim obciążeniem finansowym dla schroniska. Na to usłyszałam, że Schronisko ma pieniądze, że nawet nie wiem ile, więc nie powinnam się tym przejmować :shock: i myśleć przede wszystkim o Borysie. Borys jest dla mnie najważniejszy, nie zamierzam nikogo o tym przekonywać, ale ... . Po obejrzeniu Borysa stwierdzono, że tył jest sztywniejszy, kręgosłup mniej stabilny. Zwróciłam uwagę na przednią, prawą łapkę, na którą Borys, odkąd pamiętam, utykał, raz mniej, raz więcej i wielokrotnie to zgłaszałam. Ostatnio wyraźnie jest widać, że mu szwankuje. Padło pytanie czy była prześwietlana - kto miał to zlecić i wykonać - ja :niewiem: ? Tak więc zdjęcie będzie robione, za tydzień, bo lekarz spieszył się na operację. Mamy zapisaną wizytę 12 listopada. Do tego czasu mam podawać Cimalgex jak dotąd i wstrzymuję się z ponownym zakupem HMB, (akurat się skończył), bo może trzeba będzie zmienić leki. Borys został zaszczepiony, dostał: Rabisin oraz Eurican DHPPI2. W gabinecie był również mój syn. Po wyjściu stwierdził: - mówiłem (słyszałam to nie raz :ekmm: ), że "kroją" tutaj z rozmachem, bo płaci schronisko, biednego by tak nie uszczęśliwiali na siłę. Nie pomógł mi tymi słowami :shake: i tak czułam niesmak na myśl, że jestem "krojona" czytaj naciągana. Ale najgorsza jest znowu ogromna wątpliwość czy przez swoje skrupuły nie wyrządzam Borysowi krzywdy. -
[ZG} Dante, wspanialy psiak ze schro średniej wielkości
wykrywka replied to enog_si_erdna's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj otrzymałam takiego maila: .................................................................................. Liebe Freunde in Polen! Am 6.11.2010 kamen wir am Nachmittag zu Euch und trafen den wundervollsten Hund, den es gibt! Erinnert Ihr Euch noch? Er ist glücklich und er macht uns sehr glücklich und hat viel gelernt. Er schickt Euch allen ein küßchen und ein "Wuff" und vielen Dank. Ich bin blind, aber ich liebe mein Leben. Ich bekomme trotzdem alles mit, und nehme total am Leben von Frauchen und Herrchen teil. Ich bin ein besonders feinfühliger Hund und habe einen besonders edlen Charakter. Ganz herzliche Grüße von uns aus Berlin ................................................................................ Sprawdziłam i zgadza się :D. Cztery lata temu, 6 listopada, poznałam Ruth i Matthiasa, niezwykłych ludzi, takich co to nie zapomni się do końca życia i uczestniczyłam w nieprawdopodobnej adopcji. Przyjechali z Berlina po Dantego. Widać, że Dante lepiej nie mógł trafić. Jest otoczony niecodzienną opieką, wyjątkowo kochany, jest radością swoich Opiekunów. Wygląda wspaniale, co roku młodziej. Bardzo, bardzo i jeszcze raz bardzo ... cieszę się :sweetCyb: z życia, jakie jest udziałem Dantego. Pokażę również otrzymane fotki: -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
W południe jedziemy do lecznicy na przełożone z minionego czwartku szczepienia. Przy okazji zamierzam porozmawiać z lekarzem, skonsultować dalsze podawanie leków, może coś zmienić, dodać i oczywiście poruszyć temat zaniechania ćwiczeń w gabinecie rehabilitacyjnym. Przygotowując się do rozmowy spisuję na kartce historię rehabilitacji jak i leczenia farmakologicznego. Bardzo ułatwia mi to wątek Borysa, bo nie z każdej wizyty mam opis a pamięć jest zawodna. A tutaj (jak dobrze, że to pisałam :user: ) mam wszystko po kolei. Na drugiej kartce zapisałam pytania, które chcę zadać - żeby nie wyleciały z pamięci :evil_lol: . Pani rehabilitantka również jest umówiona. Moja ocena i spostrzeżenia z ostatnich dwóch tygodni - przed oceną specjalistów: - tylne łapy jakby mniej giętkie, ale chód widocznie lżejszy, bez suwania łap, unosi je i stawia prawidłowo :???: - schody bez zmian: schodzi i wchodzi jak wcześniej - układanie jak i wstawanie z posłania tak jak dawniej - ogólnie nie ma zmian na gorsze takich znacznych, wyraźnych. Są, jak wcześniej, lepsze i gorsze chwile, z przewagą tych lepszych. Zobaczę jak ocenią Borysa w lecznicy? -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Jedna z osiedlowych koleżanek - Zuzia: kolejna ... delikatna Kropka: Kropkę Borys przywitał z entuzjazmem i temperamentem z ... kijem w zębach :crazyeye: - dawno nie widziałam go "biegającego" i bawiącego się patykiem. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Zastanawiam się :hmmmm: , co byłoby, gdybym zażyczyła sobie wydłużenia czasu na bieżni. Druga sprawa jak zniósłby to Borys, któremu ledwie starczało sił w opisywanym wymiarze. Pod koniec marszu plątały mu się łapy, zatapiał tył. Ale ... gdybania nie będzie. Żeby nie było tak poważnie i markotnie :ekmm: napiszę, że mamy piękną jesień :D. Wykorzystujemy pogodę i co najmniej jeden ze spacerów jest długi. Wystarcza nie tylko na załatwienie wiadomych potrzeb, ale także na ćwiczeniowy marsz, zabawę, na podtrzymanie psich znajomości oraz na zawieranie nowych. Na jeden taki spacer zabrałam aparat. Akurat był to dzień (poniedziałek), w którym normalnie jechalibyśmy na rehabilitację. Nagrałam więc filmik, by zarejestrować poruszanie Borysa i mieć później możliwość porównania. Akurat był to taki lepszy dzień, więc poprzeczka jest uniesiona dosyć wysoko :-P . Przy okazji pochwalę się ... szelkami :evil_lol: . Taki wzór zobaczyłam po raz pierwszy. Zakłada się je bez problemu - wystarczy włożyć głowę, resztę przełożyć między przednimi łapami i zapiąć na bokach za pomocą dwóch sprzączek. Nie ma potrzeby unoszenia żadnej z łap. Przy tym są "dłuższe", nie uciskają pach, sięgają w okolice podbrzusza. Do tego są lekkie i miękkie. Jest to taśma naszyta na piankę i podszyta polarem. Są odblaskowe i ... ładne. Mam nadzieję, że Borys podziela moje zadowolenie z zakupu :razz: . -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Caha, kora78, dziewczyny to tylko tak z boku wygląda, może zbytnio rozpisałam się w szczegółach, tutaj nie ma nic godnego podziwu :shake: . To normalne życie ze starszym psem, każdy opiekun takiego psa ma to na co dzień. Borys został mi powierzony z pełnym zaufaniem, wspomagany finansowano jest przez schronisko, ma tutaj swój wątek pomocowy - dlatego odpowiedzialność za niego jest jeszcze większa, za wszelką cenę chcę uchronić go przed nieumyślnym wyrządzeniem krzywdy. Kora78 porządnie odrobiłaś zadanie domowe ;-) , dziękuję za obszerną odpowiedź. Tym mnie zmartwiłaś: Często zaglądałam w terminarz p. rehabilitantki ustalając następne spotkania i widziałam, że wizyty umawiane były co pół godziny :smhair2: . Tak więc wszyscy pacjenci, nie tylko Borys jako schroniskowiec, mniej więcej tyle samo czasu korzystali z bieżni. Zgadzam się, że istotnie jest to, że to żywy organizm i każdy reaguje inaczej. Szkoda, że ... nie zawsze cud świata pomoże, czasami dlatego, że nieodpowiednio wykorzystywany, czasami po prostu bezsilny. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Czekałam kora78 na Ciebie i Twoje zdanie :-P. Dokładnie nie odpowiem na pytanie, bo nigdy nie mierzyłam czasu z zegarkiem w ręku. Po zanurzeniu Borysa w wodzie ruszała bieżnia i Borys maszerował ok. 5 minut, po czym była chwila przerwy i marsz znowu około 5-minutowy, przerwa i marsz. W międzyczasie zmieniana była głębokość zanurzenia jak i prędkości bieżni. Raz, gdy syn czekał na nas stwierdził po naszym powrocie - szybko załatwione, nie było was 20 minut. Ale wtenczas byliśmy wyjątkowo krótko. Czyli wszystko by się zgadzało, bo trzeba dodać czas na przywitanie Borysa z p. rehabilitantką, na chwilę obserwacji i oceny jego poruszania, na zapakowanie go na dźwignię a na koniec prysznic i wycieranie. Latem suszarka nie była używana. Czytałam trochę w necie na temat bieżni i czasu trwania zabiegów. Zależy on od dolegliwości pacjenta, jego stanu jak i wieku tak więc zrozumiałym jest, że określa go rehabilitant. I jeszcze jedno. Mam nadzieję, że dobrze zostałam zrozumiana i stwierdzenie, że rezygnuję z rehabilitacji, dotyczy tylko zabiegów na bieżni a nie rehabilitacji ogólnie czyli wszelkich innych działań mających na celu sprawność Borysa. Nie poprzestaję też na szukaniu innych form zabiegów rehabilitacyjnych, chociaż mając do dyspozycji jeden gabinet rehabilitacyjny w mieście, wiele możliwości nie mam. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Atulek dzięki za podtrzymywanie mnie na duchu :buzi: . Na ile to była słuszna decyzja to się okaże, na ten moment wydaje mi się zasadna, właściwa. Od wielu miesięcy rehabilitacja nie dawała efektów i to co podpowiadało serce już nie wystarczało, doszedł do głosu rozum i rozsądek. W dobrej kolejności Arkadia_ wymieniła argumenty postanowienia. Mam nadzieję, że z Cezarem już dobrze. Warto zawczasu wspomagać organizm, nie dopuścić :shake: , by coś siadło na dobre, bo potem to już reakcja łańcuchowa. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Spodziewałam się, że będzie zdziwienie i wątpliwości co do słuszności podjętej decyzji. Mnie też one nie opuszczają. I dodam, że nie miałam zamiaru żalić się, że mi ciężko :shake: , nie skarżyłam się, bo nigdy tak tego nie czułam, przedstawiałam fakty i opisywałam aktualny stan Borysa i towarzyszące nam problemy, żeby nakreślić istniejącą sytuację. Problem w tym, że całkowicie zwątpiłam w sens rehabilitacji, przynajmniej w obecnym zakresie i miałam wrażenie, że ciągnę ją dalej nie tyle ze względu na Borysa, co dla siebie, dla spokojnego sumienia. Żeby nie zarzucić sobie, że nie wytrwałam, że nie zrobiłam wszystkiego, co można było. Bo jak można kontynuować zabiegi, gdy nawet nie jest tak samo tylko gorzej. Pogorszenia może nie widać tak z dnia na dzień, ale analizując ostatnie tygodnie muszę tak stwierdzić. Pamiętam jak Borys zaczął pokonywać schody bez pomocy. Za każdym razem sprawniej. Sukcesem nazwałam fakt wejścia na drugie piętro przy jednym zapalaniu światła na klatce schodowej. Obecnie światło gaśnie nam już na pierwszym pietrze. Borys długo mierzy siły zanim wejdzie na pierwszy schodek, długo mobilizuje się przy kolejnych. Widzę jak mu ciężko. Tak samo jest przy schodzeniu. Stoi na szczycie i patrzy na mnie i nie jest to mówienie - "nie chce mi się" :shake: . Często ma problem ze wstawaniem z legowiska, nie ma ochoty na spacer. Nie reaguje, jak do niedawna, na to, że ubieram buty, trzymanej w dłoniach smyczy też stara się nie widzieć, nawoływania puszcza mimo uszu. Muszę podejść, pociągnąć go lekko do przodu i pomóc mu dźwignąć zad. To tylko kilka przykładów, które akurat przychodzą mi na myśl, ale wyraźnie po nich widać, że Borys słabnie i rehabilitacja nie jest w stanie temu zapobiec. Chyba, że okaże się teraz, że np. podczas wchodzenia na nasze drugie piętro muszę trzykrotnie włączyć światło. Z pewnością, nie będę stosowała taryfy ulgowej, będą spacery, marsze i ćwiczenia w domu, bacznie będę go obserwować i będę w stałym kontakcie z p. rehabilitantką. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Nie posiadam prawa jazdy, samochodu również. W takim przypadku transport psa jest problemem. Byłam i jestem uzależniona od innych. Dlatego, by nie sprawiać ciągle kłopotu, w momencie, gdy Borys zaczął samodzielnie chodzić, zdecydowałam się na korzystanie z komunikacji miejskiej. Dawało to większą swobodę, chociaż było stresujące. Nigdy nie wiedziałam czy nie będzie tłoku w autobusie, czy przypadkiem Borys nie załatwi się w czasie jazdy. Nawet długi spacer przed podrożą nie daje gwarancji, że nie będzie wpadki. Borys, mimo iż ma prawidłowo działające zwieracze, załatwia się w momencie, gdy tylko mu się zachce, często pod siebie lub przy wstawaniu, w marszu, na schodach czy na przejściu przez jezdnię. Ma problem w utrzymaniu odpowiedniej pozycji więc ważne jest, by w odpowiednim momencie go chwycić i nie dopuścić, by usiadł w to, co narobił. Ale, proszę mi wierzyć, transport i wszystkie niedogodności z nim związane nie miały wpływu na podjętą decyzję o zaprzestaniu rehabilitacji. Dodam jeszcze, że w tym miesiącu, na zabiegi woził mnie syn, autem, takim, które czasy świetności dawno już zapomniało, odkupionym od kolegi na potrzeby dojazdu do pracy. Jako forma transportu dla Borysa jest idealne -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
To trudna decyzja, związana z olbrzymią odpowiedzialnością. Wiem, że nikt nie jest w stanie mi jej ułatwić, podpowiedzieć czy doradzić i tym samym przejąć część odpowiedzialności, bo po pierwsze - rehabilitacja zwierząt jest młodą dziedziną, przynajmniej u nas, trudno o bazowanie na doświadczeniach, po drugie - tylko ja widzę Borysa na co dzień. Wiążę się ona również z osobistym pojmowaniem uczciwości i zaufaniem, którym zawsze byłam darzona w schronisku. Nigdy nie musiałam swoich wymagań czy próśb dokumentować orzeczeniami lekarskimi. Otrzymywałam to o co prosiłam. Z wdzięcznością pomoc przyjmowałam. Ale obecnie bez przekonania wożę Borysa na rehabilitację i mam uczucie nadużywania zaufania oraz trwonienia schroniskowych funduszy. Bardzo chcę, żeby Borys był sprawny, ale muszę pogodzić się z faktem, że nie będzie, że teraz najważniejsze jest, żeby zatrzymać lub chociaż spowolnić negatywne zmiany. Będę nadal ćwiczyła z nim w domu, spacerowała i mobilizowała do chodzenia, dbała o jego kondycję i jakość życia. Dzisiaj rehabilitacja była po południu. Rozmawiałam z Panią Olą i poinformowałam o zamiarach. Usłyszałam, że bez zabiegów raczej trudno będzie utrzymać obecny stan Borysa. Ale nie oponowała. Dała kilka rad i wskazówek dotyczących ćwiczeń. Zaproponowałam, że będziemy pokazywać się co jakiś czas, żeby mogła spojrzeć na Borysa fachowym okiem i ocenić jego kondycję, żebym nie przeoczyła niepokojących zmian i żeby w miarę szybko zareagować. Pani Ola chętnie zgodziła się i poprosiła, by pokazać się za 2 tygodnie. W przyszłym tygodniu, w czwartek, Borys będzie szczepiony więc umówiłam się na wizytę u dr. Kolińskiego. Chciałabym z Nim też porozmawiać i dopasować dalsze leczenie farmakologiczne oraz wspomagające. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Zawsze ciekawa jestem reakcji podczas spotkania "po latach". Szkoda, że nie było nam dane :nonono2: . Dojrzałam, trwało to długo, do podjęcia decyzji o zaprzestaniu rehabilitacji, tej płatnej. Obserwuję Borysa na okrągło i już od dłuższego czasu nie ma zauważalnych efektów spotkań z p. rehabilitantką. Ostatnio, gdzieś od 4-5 tygodni Borys ma tylko marsze na bieżni wodnej. Nie ma lasera ani działania pola magnetycznego. Cena ta sama. Na moje pytanie dlaczego - padła odpowiedź, że nie ma takiej potrzeby. Nie ma też ćwiczeń biernych kończyn, bo ... przecież chodzi samodzielnie. Z pewnością zabiegi na bieżni nie szkodzą mu, ale czy są niezbędne? Mam wątpliwości. A do tego koszty. Co miesiąc oddaję w schronisku do rozliczenia rachunki z lecznicy. Kwoty 550-600zł, czasami więcej. To bardzo dużo i przeważająca część to rehabilitacja. W tym miesiącu dojdzie odrobaczenie, szczepienie p/wściekliźnie i choroby zakaźne. Bieżnia była bezwzględnie potrzebna, gdy Borys nie chodził, postawiała go na łapy, przypomniała o stawianiu kroków, umożliwiła chodzenie. A teraz ? Czy 3 kilkuminutowe cykle bieżni dają mu dużo więcej niż spokojny, miarowy spacer? A taki jest codziennie przy popołudniowym wyjściu. Po załatwieniu tego co konieczne wydaję polecenie "noga" i na krótkiej smyczy, bez wąchania, odchodzenia na boki Borys maszeruje przez osiedle w stałym rytmie. Obserwuję koordynację ruchów, obciążenie i korekturę stóp. Potem jest przerwa. Borys puszczony luzem postoi trochę, pochodzi, poleży i oczywiście wytarza się na grzbiecie i z powrotem maszerujemy: raz-dwa, raz-dwa, rytmicznie. W domu regularnie ćwiczę i masuję łapy, w przedpokoju leży oparty na cokolikach drewniany drążek od karnisza, który wymusza zaprzestania ciągania i szurania łapami i zmusza Borysa do podnoszenia i uginania łap podczas chodzenia. Spróbuję bez bieżni, zobaczę jak Borys będzie funkcjonował. Już wiele razy odkładałam tę decyzję, przede wszystkim, gdy Borys miał gorszy dzień. Ale rehabilitacja nie wyeliminowała dni, gdy Borys kiepsko chodził, potykał się, siadał lub przewracał. Musze o tym pamiętać, gdy takie będą teraz. Jutro tj. w czwartek idziemy na rehabilitację. Powiem o swojej decyzji Pani Oli. -
Nowe fotki Hadesa, dziękuję. Na nich ... nowy pies :smile: i z pewnością to zasługa nie tylko zdjęć. Hades wygląda spokojnie i pogodnie. Zaraz pododaję foty do ogłoszeń. Maks - tutaj trudno dopatrzyć się podobieństwa do pierwszej fotki. Teraz to szczęśliwy szczeniak :crazyeye:. Tymczasowiczki słodziutkie, Frania taka niewinna, urocza :iloveyou: . Powtórzę się, ale co tam - szacunek i uznanie dla Waszej pracy.
-
Babeszjoza - wszyscy się boimy tego choróbska :nerwy: . Przykro, że dotknęło też Szerloka, oczywiście kciuki za powrót do zdrowia zaciśnięte. Co do zabezpieczeń ... sama już nie wiem :hmmmm:. Mojego tymczasa w tym roku nie zakropiłam. Kupiony preparat Vectra 3D, polecany przez naszą lecznicę nie został wykorzystany a to dlatego, że Borys rehabilitowany jest na bieżni wodnej. Z początku zabiegi były codziennie, teraz 2 razy w tygodniu. W dni wolne od zabiegów padało, ulewy były z znienacka, więc ciągle nie było sprzyjających warunków, żeby zakropić Borysa. Nie zabezpieczony przetrwał okres, w którym ponoć był "wysyp" kleszczy. Do dzisiaj nie znalazłam żadnego kleszcza. Myślałam, że niebezpieczny okres już za nami a tutaj czytam, że jest inaczej. Ogarnęły mnie obawy o Borysa. Czy wykorzystać wspomniany preparat jeszcze teraz, jak myślicie?
-
Bardzo cieszę się z domku Kubusia :smile: . Ogromnie pragnę, żebyś mogła podobną informację zamieścić o Hadesie :kciuki: . Ogłoszenia Hadesa: http://olx.pl/oferta/zaginal-dom-hadesa-CID103-ID7szJn.html http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/swiebodzin/zaginal-dom-hadesa-612447629 http://alegratka.pl/ogloszenie/zaginal-dom-hadesa-25170857.html http://zielona-gora.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1787184281/zielona-gora-Zaginal-dom-Hadesa.html http://www.pineska.pl/?id=141170 http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/74021/zaginal-dom-hadesa-/ http://swiebodzin.lento.pl/zaginal-dom-hadesa-,2379258.html Na OLX już był Hadesik, ale o dziwo nie odrzuciło mojego ogłoszenia :-o . Gdy będą nowe fotki, to oczywiście dodam do wystawionych ogłoszeń.
-
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
U Borysa bez zmian. Nie jest gorzej i to najważniejsze. Szkoda, że nie jest lepiej. Kontynuujemy rehabilitację, jeździmy 2 razy w tygodniu na bieżnię. Wczoraj spotkałam na osiedlu schroniskową towarzyszkę Borysa - Gagę. Byli razem w kojcu ponad półtora roku. Gaga szła z Panem na zakupy do Biedronki. Zawołałam do niej po imieniu. Pan troszkę zdziwiony zapytał skąd ta znajomość. Wiadomo co odpowiedziałam . Gagunia wyglądała cudownie, puszysta dosłownie i w przenośni :evil_lol:. Pan "skarżył" się, że nie chce chodzić na spacery. Jeżeli już idzie to przez sympatię dla Niego ;-). Gdy doszłam do domu pomyślałam, że ciekawie by było zobaczyć spotkanie Borysa z Gagą. Zabrałam Boryska i poszliśmy w stronę Biedronki. Niestety ... Gagi nie spotkaliśmy :sad: . Ale wspomnienia wróciły. Dlatego pokażę Gagę z Borysem za czasów schroniskowych. -
Zobaczyłam Hadesa. Przez wzgląd na imię, które nosił pies bardzo mi bliski, zaraz chwycił mnie za serce. Nie mam jak pomóc :oops: więc wystawię mu trochę ogłoszeń.
-
Ten to ma życie - rodzinne, pełne wrażeń, wspaniałe :smile: .
-
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Caha, kochana istoto :iloveyou: dzięki, że pomyślałaś o Borysie. Rzeczywiście Borys ciągle szuka domu, ogłaszam go bez przerwy, ale ... . Po pierwsze żaden z niego doberman, po drugie, kto zechce dużego, niesprawnego psa :niewiem: . Nie było chętnego, gdy był młody i zdrowy. Więc nie wyrzucaj sobie, że się spóźniłaś. W tym przypadku widzę, że obecność na fb ma jakieś plusy. Będę o tym pamiętała, gdy zajdzie potrzeba. Teraz trochę ... przemyśleń. Niecałą godzinę temu odszedł pies bliskich znajomych, 10 letni olbrzym w typie doga. Dowiedziałam się, że źle z nim i poszłam do nich zaopatrzona w numery telefonów do miejscowych wetów z myślą, że któryś zechce przyjechać z wizytą. Duży pies to ogromny problem w przypadku choroby a na pomoc w transporcie mogliśmy liczyć dopiero po południu. Nie zdążyłam :-(, Ciapek właśnie zakończył życie. Ogromna rozpacz, potworny żal, po czasie opanowanie, uspokojenie. Na środku kuchni leżał Ciapuś, z szeroko otwartymi oczami, z nastawionymi uszami. Wydawał się taki spokojny, dostojny i dumny. Dawno go takiego nie widziałam. Starość i związane z nią dolegliwości od pewnego czasu dawały znać o sobie. Nie ma bardziej przykrego widoku od cierpiącego psa, upokorzonego własną niedołężnością. Jakże często leczymy, stawiamy na nogi takiego zwierzaka, przeważnie na krótko, ale czy rzeczywiście z myślą o nim. Czy nie dla uspokojenia własnego sumienia, by móc powiedzieć, że zrobiło się wszystko, co w ludzkiej mocy? . Powiedziałam to zrozpaczonym opiekunom Ciapka i nie były to tylko słowa, żeby Ich pocieszyć lub wyciszyć wątpliwości i wyrzuty, które z pewnością będą mieli . Coś we mnie ponownie pękło. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Arkadia_ szybko skorzystałaś z możliwości nowego forum. Witaj, nowy nick postaram się zapamiętać :fadein:. Zdrowotne życzenia jak najbardziej na czasie. Atulek pochwalę się :eviltong: - kilka dni temu rozkoszny szczeniaczek podbiegł do mnie i zanim się obejrzałam był w moich ramionach. Zapytałam właścicielki czy to gończy. Jakże pani była zdziwiona, że znałam rasę. Powiedziała, że ludzie często pytają o rasę i odpowiedź niewiele im mówi. A piesio był słodziutki. Niesamowicie było tulić coś tak mięciutkiego, cieplutkiego i pachnącego :loveu: Caha nie mam konta na fb. Niektórzy twierdzą: nie masz profilu na fb, to nie istniejesz, nie ma cię. Tym sposobem Borysa też tam nie ma. Ale ... istniejemy, jesteśmy. Przeważnie spotkać nas można na spacerku po osiedlu :evil_lol: Oto dowód: A to piękny olbrzym - Sony: Borys oczywiście poszczekuje pod nosem, nawet irokeza ustawił. Ale to z zazdrości, bo Sony nie dość, że większy, to ładniejszy i sprawniejszy ;-) -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Bez pomocy schroniska nie byłoby mowy o rehabilitacji. Moje obecne świadczenie ledwie starcza na czynsz :oops: . Sięgam do oszczędności, likwiduję lokatę za lokatą, ale na niewiele by to starczyło, gdybym musiała ponosić sama koszty zabiegów. Staram się nie oszczędzać (na razie) na wyżywieniu Borysa, kupuję witaminy i suplementy diety, opłacam dojazdy. Wiem, że niedługo będę musiała rozejrzeć się za jakąś pracą, ale i tak będę uzależniona od schroniskowej pomocy. Jestem niezmiernie wdzięczna, że nie zrezygnowano, gdy okazało się, że końca rehabilitacji nie widać. Mimo to wątpliwości co do skuteczności i efektów mnie nie opuszczają - Borys ma tak różne dni, lepsze, gorsze i beznadziejne. Na przykład taki: https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=G7SAPx_ALb8 Tak było trzy tygodnie temu na niedzielnym spacerku. Teraz miał nie planowaną tygodniowa przerwę w zabiegach, bo ... zaniemogłam. W poniedziałek zadzwoniłam i odwołałam ćwiczenia. Myślałam, że do czwartku (ćwiczymy w poniedziałki i czwartki) wykuruję się. Niestety pogorszyło się, zrezygnowałam z kolejnego zabiegu. I o dziwo nie zauważyłam, żeby Borysowi pogorszyło się, wręcz odwrotnie. Jak to rozumieć :hmmmm: .Jest jakby żwawszy, energiczniejszy :-o, nie mamy problemów na schodach, chętniej bawi się kongiem posuwając go nosem po podłodze i zbierając wylatujące smakołyki. Myślę, że przydała mu się ta nieoczekiwana przerwa. Zauważyłam, że ostatnio Borys z oporami chodził po bieżni, tak bez ochoty, jakby na przymus. Nawet smaczki nie były w stanie go rozruszać.Mam nadzieję, że w najbliższy poniedziałek ochoczo wkroczy na bieżnię :smile: . -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Borys zaczął rehabilitację 3 tygodnie po operacji. Przez tydzień wożony był codziennie z wyjątkiem niedzieli i miał przemiennie raz bieżnia, raz laser. Potem, przez kolejny tydzień, z powodu pęcherza miał tylko zabiegi laserem. Potem, przy czterech zabiegach tygodniowo ( 2 dni przerwa i kolejne 2 dni) pani rehabilitantka zabiegi laserem robiła przed ćwiczeniami na bieżni. Były to 3 sesje, bodajże po 3 minuty. Po 3 miesiącach była miesięczna przerwa w zabiegach. Od maja ćwiczymy 2 razy w tygodniu. Zawsze jest bieżnia. Dodatkowo raz jest laser, czasami magnetronik, innym razem masaże lub ćwiczenia. Decyduje pani rehabilitantka. Na stałe Borys nie ma regularnych zabiegów robionych aparatami, nie ma więc regularnego działania fizykalnych bodźców, sztucznych. Za rehabilitację wciąż płaci schronisko. Gdy okazało się, że nie będzie końca rehabilitacji rozmawiałam z szefostwem schroniska oraz IDZ. Wiedziałam, że nikt nie spodziewał się, że będziemy tak długo generować koszty, musiałam przedstawić sytuację. Wbrew obawom dostałam gwarancję dalszej pomocy finansowej w opłacaniu Borysa. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Raczej nie będę umiała odpowiedzieć kora78 na Twoje pytania :nonono2: . A to dlatego, że w przypadku Borysa trudno mówic o planowaniu czy serii zabiegów. Pamiętam, że przed operacją, gdy uprzedzono mnie, że po niej niezbędna będzie rehabilitacja, mówiło się o 5-10 zabiegach. Borys operowany był 11 grudnia i miał rozpocząć rehabilitację niezwłocznie po operacji. Niestety z powodu problemów z pęcherzem i koniecznością cewnikowania nie było to możliwe. Później były święta i wiele wolnych dni i tym sposobem zaczęliśmy rehabilitację od 2 stycznia. Zabiegi były przez trzy kolejne dni: poniedziałek, wtorek, środa, wolny czwartek, piątek i sobota znowu ćwiczenia. Były to bieżnia wodna i laser. Nie trwało to długo, bo ponownie szwankował pęcherz i trzeba było zrobić przerwę w bieżni. Potem Borys wożony był na rehabilitację 4 razy w tygodniu. O ile dobrze pamiętam, to poczatkowo planowano, że 2 miesiące takiej rehabilitacji powinny wystarczyć. Nie wystarczyło, ćwiczyliśmy kolejny miesiąc. Nie było jednak kolejnych osiągnięć. Nastąpiła przerwa w zabiegach, żeby zobaczyć jak będzie funkcjonował bez nich. W międzyczasie Borys miał ponowne badania TK i ... okazało się, że dalsza rehabilitacja jest niezbędna. Wtedy zapadła decyzja o rehabilitacji rozłożonej w czasie i z uwzględnieniem wieku Borysa. Spotkania były 2 razy w tygodniu. Po prawie ośmiu miesiącach nadal kontynuujemy rehabilitację, teraz po to, żeby utrzymać to, co zostało osiągnięte. Borys nie odzyskał pełnej sprawności, nie nadaje się raczej jako przykład sugerujący rodzaj czy częstotliwość zabiegów. Przypuszczam, że nie takiej odpowiedzi kora78 oczekiwałaś. -
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Atulek dziekujemy za pozdrowienia :smile: . Piękne masz zdjęcie w avatarku. Kora78, jeśli informacje potrzebne są do celów naukowych, to muszą być konkretne ;-). Sięgnę do pamięci do początku roku, bo Borys rehabilitowany jest od stycznia, przejrzę swoje notaki oraz posty na wątku i dam odpowiedź.