Jump to content
Dogomania

darunia-puma

Members
  • Posts

    2504
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by darunia-puma

  1. czy nie da rady złapać tego rudzielca........? może akurat się uda będziemy szukać mu domu nie może tak samotnie biegać od tak dawna
  2. moi drodzy my już na miejscu .... w wolsztynie wynajęliśmy domek jest świetny........ale niestety ja nadal myślami jestem z Joshi i Keyshi myślę czy wszystko ok u nich czy nie płaczą...... taki wyjazdy bez moich aniołów to nie dla mnie.......... bo sercem i myślami jestem z nimi
  3. Oj niech się sprawuje ..... Jedna z drugą !!!! Ale nawet nie wiesz jak się cieszę z tego wielkiego kroku.... Dziś rano również zrobiła siku do kuwety więc może może...... No zobaczymy jak będzie a my dziś koło 15 jedziemy na 4 dni do wolsztyna i troszkę się martwię że je zostawiam same w domu.... No mama ma jutro rano być u nich ale i tak mam wyrzuty sumienia
  4. JEST JEST KUPECZKA!!!!!!!!!!!! W KUWECIE JEJ PIERWSZA !!!!!!!!! HHHHUUUURRRRRRAAAA Dziewczynki malutka zrobiła kupcie nie wiecie jak się cieszę więc skoro zrobiła i siku i kupcie może będzie już wiedziała co i jak i nie będzie się załatwiała byle gdzie , jak na razie nie będę jej jednak wpuszczać do sypialni ......... no ale reszta chałupy jest ich
  5. musiałam wam o tym jeszcze dziś napisać - jak wróciłam z pracy dałam małej jeść, pić itd....malutka spała przez godzinkę ....... potem.......... poszła SIUSIU do kuwetki !!!!!!!!!! PIERWSZY KROK ZROBIONY TERAZ JESZCZE KUPIA I BĘDZIE SUPER jutro nie idę do pracy będę jej pilnować , a o 14 wyjeżdżamy do wolsztyna martwię się że je zostawiam bierzemy tylko Antoniuszki małe dziewczynki zostają w domu mama będzie na chwilkę do nich wpadać dać amu i sprzątnąć kuwety trzymajcie kciuki żeby nie było to tylko jednorazowym wybrykiem te jej siusiu.......
  6. no witam moją koleżaneczkę Wiolę dawno Cię nie było widziałam stronkę schroniska na [URL="http://www.."]www..[/URL].... nie wygląda źle czego można więcej oczekiwać musimy im jakoś pomóc
  7. no to mnie pocieszyłyście.... może dziewczyna przemyśli sprawę tylko najpierw muszę się języka migowego nauczyć bo ni w ząb nie rozumie co do niej mówię a jeśli chodzi o wyjazd to byłoby super - ilu osobowe są te domki? no i ta nieszczęsna praca i urlop ale jeszcze się zobaczy pomysł super ja również bardzo chcę was poznać ( niestety chłopak jest ciachany i jemu wsio ryba co gryzie, więc dziewczynki też odpadają) ale nie do wszystkich psów skacze z zębami , na pewno do dużych startuje do małych to jak przydział przypadnie w danym dniu, nie lubi psów warczących, nie mówiąc o dominantach - bo sam nim jest
  8. no niestety nie słyszą ani Joshi ani Keysha.....mam szczęście do kotów białych i niesłyszących...... na razie laska siedzi w toalecie mąż pojechał wyprowadzić psy ma zobaczyć czy zrobiła do kuwety trzymajcie kciuki
  9. dog 193 bardzo chcemy jechać tylko jest ale - po pierwsze Seth nie akceptuje 99% psów więc musielibyśmy mieszkać sami z psami, a to są duże koszta..... nie wiem jak to będzie z moją nową pracą ( której szukam) czy mnie puszczą w tym właśnie terminie ......na razie nie bierzcie nas pod uwagę na 100% nie wiem choć bardzo bym chciała was poznać i jechać
  10. oj szkoda słów siedziałam wczoraj do 24 i czekałam aż będzie się kręcić żeby zrobić kupcie i ...... jak tylko się położyłam zrobiła na dywan pod łóżkiem.......... dałam jej piasek a nie żwirek bo myślałam że może nie lubi albo nie umie się załatwić do żwirku i co ....dupa!!!! Poważnie pisałam że jest głucha - no to są już dwie........ nie mam słów dla mnie może nie widzieć nie słyszeć nie czuć ale na boga niech sie załatwia do kuwety
  11. jestem załamana bo dziś po powrocie śmierdziało strasznie ....mała narobiła na dywan...... aż się rozpłakałam...... nie mam sił......no i zaczęły się znowu rozmowy nad oddaniem małej...... ale okazało się że i ona jest głucha!!!! Jestem załamana
  12. wiem wiem ale jak na razie spokój, ona nawet w nocy ją doi nie jestem w stanie jej upilnować..... jest pod stałą opieką weta mówiłam wetce o tym i mam ją pilnować.... dziwi mnie tylko że mała Keysha nie doi tylko Joshi ........
  13. a dziś mam akcję pod kryptonimem - piasek (hihihihih) zbieram piach dla tej małej zołzy Keyshy żeby załatwiała się może do niego jeśli nie chce do kuwety
  14. ttiiiiaaaaaa z tymi kwiatami to ja też tak mam , 3 bambusy poszły do śmieci teraz czas na kwiaty na oknie te w doniczkach ...... na jednym ze zdjęć widać jak Joshi ciągnie dyda Shilli - no istny obłęd dom wariatów, ja się wyprowadzam .... najbardziej śmiać mi się chcę z Setha, idzie do małego pokoju, otwiera nosem drzwi tyłkiem zamyka i kładzie się w ciszy i spokoju sam bez bab które piszczą , skrzeczą, on śpi i nikt mu nie przeszkadza ( no mile widziana jest pani jak mizia po brzuchu lub depcze nogami pod biurkiem)
  15. [IMG]http://i35.tinypic.com/33zb41d.jpg[/IMG] Prawie cała rodzinka w komplecie no prawie bo Seth nie chce mieć z tymi babami nic wspólnego [IMG]http://i34.tinypic.com/whn0ns.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/2w3oylk.jpg[/IMG]
  16. kupiłam dziewczynkom takie same szeleczki czerwone z cyrkoniami jak jeszcze troszkę podrosną to będą nosiły no a na teraz mają małe obróżki Joshi niebieską z cyrkoniami , Keysha zieloną - tak jak ich oczka
  17. moja mała Keysha [IMG]http://i34.tinypic.com/14l6ntx.jpg[/IMG] Jak śpi jest jak aniołek [IMG]http://i35.tinypic.com/73hsgz.jpg[/IMG] Joshi i Keysha [IMG]http://i38.tinypic.com/20trlhy.jpg[/IMG]
  18. no wiesz teraz to zamiast Keysha wołam do niej kupencja albo śmierdziuch..... dzisiaj w nocy była taka zadyma że musiałam eksmitować shille i Joshi do salonu a Seth i Keysha spali ze mną , no myślałam że pozabijam ( ostatnio mam zszargane nerwy) no niech młoda się nauczy bo uduszę i przerobię na pompony do kapci!!!!
  19. podobno straż dla zwierząt miała kontakt ze schroniskiem ale nie wiem jak jest między nimi czy dobrze czy źle mogliby wspólpracować przecież chodzi o dobro psów
  20. no dziś zrobiłam tak jak mi doradzałaś wziełam jej kupencje spod łóżka i wrzuciłam do kuwety potem młodą wrzuciłam i pokazałam gdzie jest jej miejsce ..... ona najpierw zdziwiona spojrzenie na mnie, potem na kupencję łapeczką starała się zakopać, wyskoczyła koło kuwety i w chwili refleksji zaczęła się zastanawiać jak to się stało że jej kupencja potrafi lewitować i znalazła się w kuwecie........
  21. cały czas powtarzam sobie - spokojnie - może spróbuję przenieść jej kupcie do kuwety, ona ma swoją, Joshi swoją, niesamowite jest to że Joshi bez względu na wszystko leci do swojej kuwetki i tyle, aaa mała niestety nie.... Zżyłam się z nią bardzo jest cudowna....... ręce mi tylko opadają jak wracam do domu i śmierdzi bo gdzieś coś zrobiła....... jestem tym załamana czytałam na internecie co robić.... ale trzeba mieć dużo czasu, pilnować jak się kręci itd a ja całe dnie jestem w pracy........... co ja mam zrobić????? Spróbuję jeszcze z twoim pomysłem zobaczymy
  22. TOZ był z Krakowa bodajże i nic nadal jest tak samo
  23. załamana jestem że Keysha załatwia się gdzie popadnie, nie umiem sobie z tym poradzić .......... nie mam nawet czasu dla samej siebie a co mówić o tym żeby pilnować małą żeby zaczęła robić do kuwety........ psiury ją pokochały, Joshi się przyzwyczai......ale co z jej higieną.... płakać mi się chcę bo malutka jak ją wkładam do kuwety po tym jak się gdzieś załatwi gdzie indziej wyskakuje i idzie w swoją stronę..... nawet jej pokazywałam Joshi jak się załatwia i do czego to służy i nic.... załamuję ręce... jest osoba chętna na białaska ...... i tak pomyślałam czy małej nie oddać ...... ale nie potrafię tego zrobić jak patrzę w jej oczy...... nie przebaczyłabym sobie tego że ją oddałam i nie wiem co się z nią dzieje.....czy jest jej dobrze czy nie cierpi czy ktoś jej nie wyrzucił
  24. w tygodniu będę miała już swój nowy dowód więc popędzę do urzędu się zarejestrować i wtedy dowiem się co i jak aha w czwartek śmigamy w końcu do wolsztyna na upragniony weekend... dziewczyny zostają w domu same , mamuśka podejdzie to da papu i sprzątnie kuwety, a my z Antoniuszkami śmigamy nad jeziorka...może jakieś grzybki będą
×
×
  • Create New...