-
Posts
813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dunia77
-
Spyker, po długiej nieobecności, wita "braciszka" :loveu: My też trenujemy agility... życzę powodzenia! :multi:
-
Na spacerze z psem pewnie :cool3:
-
[quote name='halgre58'][B][COLOR=DarkRed] A o takim odkomarzaniu - to ja nie słyszałam :shake: chyba u nas nie ma czegoś takiego :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nas żrą komary jak nie wiem co ...:mad: [/COLOR][/B][/quote] Kiedy mieszkałam we Wrocku to odkomarzali... spryskiwali takim czymś toksycznym z samolotów... i kazali nie wychodzić z domu (spryskiwanie było zawsze wieczorem). Działało to nawet. Wrocław to ostoja komarozy od "zawsze". Muszę zapytać rodziców czy nadal miasto coś takiego oferuje. Najgorzej było po powodzi... komary niemal wielkości szerszeni, hehe :evil_lol:
-
lękliwy pies, problem ze skupieniem się psa przy najprostszych komendach i inne
dunia77 replied to BM.'s topic in Wychowanie
Gratulacje! Cieszę się, że kilker i pozytywne metody działają! Ja adoptowałam mojego psa w podobnym wieku jak Bazyl i przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - a też był bardzo nieśmiały. Nieśmiałe czy strachliwe psy często boją się, że coś zrobią źle, dlatego wolą nie robić nic. Mój pies dokładnie tak miał. Zamierał w miejscu po prostu. Pozytywny trening, kliker etc dały wspaniałe rezultaty. Teraz pomagam innym nieśmiałym psom (przez internet i w realu) i widzę jak powoli wyłania się osobowość każdego psa, jeśli tylko nauczysz go, że nic złego go nie spotka. Bazylek jest śliczny. Trochę jak corgie, i sheltie, a uszy papillonowate. Bardzo lubię takie pieski. Załóż mu galerię i pisz jak najwięcej o jego postępach. :loveu: -
U nas jest dzień w dzień ponad 40 stopni, wieczorem może z 30... Treningi agility i flyball mamy na zewnątrz, wieczorem... i się pocimy :roll: Na szczęście ostatnio odkomarzyli okolice, więc chociaż insekty nas nie zjadają :razz: A w dzień to tylko na siuu i uciekamy do klimatyzacji... rally obedience na szczęście możemy sobie w domu ćwiczyć... pierwsze zawody pod koniec września.
-
Ale fajna zabawa! A gorąco było?
-
Witamy, witamy!
-
Oj namnożyło się tych psich psychologów! :evil_lol:
-
[quote name='mineralna_']Na ostatnim zdjęciu ten patyk leci? :razz:[/quote] Haha! Nie, to taka kłoda, co sobie leżała na brzegu... Ale jak na to patrzę, to rzeczywiście fajna perspektywa mi wyszła :-o :evil_lol:
-
Myślę, że masz bardzo idealistyczne pojęcie o amerykańskich schroniskach :cool3: W TV pokazują tylko SPCA, Humane Society etc A nasz miejski schron to mordownia. Przyjmują miesięcznie 2000-3000 zwierząt, z czego 80%-90% jest usypiane (najczęściej poregulaminowych 72 godzinach). A papierek, który dostał Spykuś, mogą dostać tylko psy ciachnięte i oczywiście nie daje Ci prawa wstępu na wystawy (to dla psów rodowodowych tylko), ale na zawody sportowe sankcjonowane przez AKC (tylko dla psów rasowych, z rodowodem lub ILP/PAL). Co do Spykusiowego pyszczka... jak popatrzysz na amerykańskie strony to bardzo dużo rodowodowych (i wystawowych) szelciaków ma dłuższą mordkę niż europejskie sheltie. Spyker najprawdopodobniej pochodzi z pseudohodowli, ale tu mamy mnóstwo pseudohodowli, które produkują psy z rodowodem AKC. Większym problemem u Spykera jest zły zgryz i niewykluczone, że będziemy się z tym borykać w późnym wieku. A zresztą... nawet w Polsce nie każdy pies rodowodowy jest bez wad, prawda? Hodowcy też sprzedają psy ciachnięte jako pety. Spyker lokuje się w tej kategorii po prostu.
-
Jest baaaardzo różnie. W zależności od tego, czy jest to schron miejski, który wyłapuje psy, SPCA, Humane Society, małe prywatne schroniska i grupy adopcyjne, grupy adopcyjne danej rasy itp. Nasz miejski schron ma np. prawo uśpić psa już po 72 godzinach jeśli nikt się nikt po niego nie zgłosi - i w większości przypadków robią to, zwłaszcza jeśli pies to bullowaty albo mało atrakcyjny mix. Grupy adopcyjne walczą do końca (usypiają tylko psy nieuleczalnie chore itp.), a większość organizacji typu SPCA i Humane Society jest gdzieś po środku. Teraz jestem trochę zmęczona, ale obiecuję napisać więcej na ten temat później na przykładzie Houston, gdzie jestem wolontariuszem w trzech organizacjach o totalnie różnych regułach gry (m.in w Houston SPCA, gdzie filmują Animal Cops... przy pierwszej wizycie o mało się nie załapałam na filmowanie, ale pogonili nas, bo ponoć jakieś straszne rzeczy się działy...).
-
[quote name='zmierzchnica']tak robiła, że jak pies się rzuca na inne to trzeba się odwrócić i w inną stronę iść i przestanie zaraz :diabloti: [/quote] U większości psów to działa, ale zawsze są wyjątki od reguły :evil_lol:
-
Ja mam tak samo! W jednej organizacji szkolę psy przed adopcją (nie agresywne, takie ciągnące na smyczy, skaczące na ludzi itp) i sporo z nich to bullowate. Kiedyś obchodziłam szerokim łukiem, a teraz patrzę na człowieka i decyduję, czy obchodzić czy nie :evil_lol: Zmieniłam zdanie o tych psach, odkąd mam z nimi więcej do czynienia.
-
W USA - tak, idzie to w tym kierunku (UKC vs AKC).
-
Wydaje mi się, że oba komponenty: geny i wychowanie mają wpływ na "gotowy produkt". Dużo czytałam ostatnio o strachliwości i z dużym prawdopodobieństwem ta cecha jest dziedziczna. (Co nie oznacza, że pies o nieskazitelnych geneach nie stanie się strachliwy przy braku socjalizacji). Nie znam opisów standardów rasy ZK, ale AKC ma zawsze w opisie również cechy charakteru (czy temperamentu - jak kto woli) danej rasy.
-
A mój pies umie pływać, ale nie chce :niewiem: Ja uwielbiam pływać... a pies tylko siedzi na plaży i patrzy. Zachęcałam, nakręcałam na ulubioną piłeczkę i nic. Próbowałam też w jeziorze, bo może słona woda i fale mu nie służą i nic z tego. :shake: Czy pies może polubić pływanie? A może powinnam sobie odpuścic, jak nie chce?
-
[quote name='zmierzchnica']A ten polski "Psi psycholog" nie był właśnie na bazie "ja albo mój pies"? Jeśli tak, to im nie wyszedł, program makabryczny ;)[/quote] A co to był za program? Bo ja niekumata, z zagramanicy. :shake:
-
:crazyeye: No to mam przerąbane. :roll:
-
Saite :-D Dziewice w tych zepsutych czasach to towar luksusowy. :evil_lol:
-
Ojsterek, łapanie za rękę powinnaś wyeliminować. Spróbuj "piszczeć z bólu", kiedy mała łapie Cię zębami. Ten prosty sposób działa u prawie wszyskich szczeniorów.
-
Mnóstwo psów (mój też) warczy podczas zabawy w przeciąganie. Mój tak wyraża swoje podekscytowanie, a może też frustrację, kiedy przegrywa :cool3: A ja mu odwarkuję :evil_lol: i zabawa na całego. Nie można jednego sygnału wyciągać z kontekstu ogólnej postawy i zachowania psa. Pies warczący podczas zabawy i warczenie powiązane z agresją (jakiegokolwiek typu) to zachowania z zupełnie innej beczki.
-
Vectra...:mdleje:no rozwaliłaś mnie tym opisem. Pozostaje pytanie: z jakim psem można się pokazać publicznie i nie być zaczepianym?! I nie mówcie, że kundelek, bo nawet jak wyprowadzałam mixa (husky+ ON, tak pi razy oko) moich rodziców to każdy chciał wiedzieć jaka to rasa? etc
-
Ja od początku olewałam TD... a co, powinnam stosować "alpha roll" na wystraszonym psie z ulicy? Luuuudzie... a z tym jedzeniem to już zupełna bzudra. Tak jak ktoś to napisał nawet u wilków panuje zasada "kto pierwszy ten lepszy", więc nawet jak najbardziej zdominowany wilk złapie kawał mięsa to będzie go bronił do upadłego, a potem przepraszał... W tym roku na konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Behawiorystów był ten temat dokładnie omawiany... musiałabym sprawdzić w swoich notatkach, kto o tym mówił.
-
Dla znających angielski (sorry, nie mam siły tłumaczyć, może ktoś inny się na to porwie) [url]http://www.avsabonline.org/avsabonline/images/stories/Position_Statements/dominance%20statement.pdf[/url] Tutaj w odniesieniu do programu Dog Whisperer (TD do kwadratu w praktyce): [url=http://www.drsophiayin.com/dominance.php]The Dominance Controversy and Cesar Millan[/url] (Nie martwcie się na pewno Discovery też Wam zafunduje tego pana :shake:)
-
Racja! Jako właścicielka "słodkiego" sheltie zawsze żartuję, że moim następnym psem asystującym będzie APBT albo dobek albo... Niedawno byłam w muzeum z koleżanką, która ma dobka jako psa asystującego i ludzie zostawiali ją w spokoju. A za mną biegały wycieczki szkolne :roll: