Z alergią bywa róznie. u mnie uczulenie na psy i koty objawiło sie ok. 25 lat temu, z powodu kotka w domu.Zapalenia oskrzeli, potem zapalenia płuc jedno za drugim...niestety. I ostateczna diagnoza astma. Własnie mieszkanie z kotem nie odczuliło, a wzmogło chorobe. Dzisiaj odczulam się juz od 2 lat i efekt jest ...taki, że jak mój facet wróci od Brutusia, to nie umieram cała noc z powodu duszności. A ja tez moge przebywac w jego (Brutka, nie męża:)) towarzystwie, ale o czulościach mowy nie ma. Teraz w 1 listopada w St-cach w nocy znajoma z apteki sprzedawała mi inhalator be zrecepty, bo dom taty przez szczylki jest "zapsiony".