-
Posts
604 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mery
-
Mona! A ta psinka miała u Ciebie być od poniedziałku nie?
-
Witaj Szafir! Jak się czujecie, jak Twoja żona, córeczka? Mam nadzieję, że dochodzicie powolutku do siebie. Pozdrawiam Was!
-
Tak, to wielkie szczęście! Marica! Napisałam Ci parę słów na priva.
-
[URL]http://www.yorkland.pl/index.php?option=com_bookmarks&Itemid=26&catid=1&lang=pl_PL[/URL] tu są hodowle wg. województw
-
Szfirku! zerknij na priva, przesłałam Ci namiar na konktretną osobę. Nie mogę tego napisać w poście, bo byłaby to reklama konkretnej hodowlii.
-
Szafirku! Musicie odpocząć od tych przeżyć. Wszystko po jakimś czasie wróci do normy. Twoja żona trochę pochodzi piechotą na 8 piętro i bądź pewien, że w końcu znów wsiądzie do windy....ból odejdzie .... i może pomyślicie znów o jakimś joreczku. To co Was spotkało to wielka tragedia i doskonale rozumiem Wasz ból. Czas goi rany...
-
Cynia! Wskoczyłam na Allegro i ... to jest załamka. "Dno dna głębokiego" (jak by powiedziała moja wspaniała ex nauczycielka matmy) Następny reproduktor. Właściciel tak pisze o psie: [U][SIZE=4]"Doświadczenie i dobre srzały"[/SIZE][/U] to jego motto. A tak naprawdę to prawdziwy "skoczek" :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Dla mnie to ŻENADA !!!!
-
Jak mu na kondycji psa zależy to niech się na Agility zapiszą. Bałwańskie myślenie, że sex to sport...:roflt::roflt::roflt:
-
Witajcie! Trzymaj się Mona dzielnie. Szkoda, że jesteśmy od siebie tak daleko. Ciesto upiekłam, wpadłabyś na kawkę....
-
Szafirku! Siedzę i ryczę :placz::placz::placz:. Przykro mi bardzo!!! Tak chciałam, żeby on Wam wyzdrowiał
-
Tak bardzo bym chciała rano zastać tu od Was dobre wieści !!! Dobranoc.
-
Mona! Zdjęcia cudne, ogród przepiękny. Ta roślinność. Brak słów!!! Ale nic nie wiem co z Pawłem...
-
Myślę o Was. Pewnie już śpicie. Trzymajcie się. Do jutra!
-
Szfir! Wiesz, poprawę jego stanu potrzeba czasu i snu....
-
Trzymamy kciuki za Szafirka i Franię!
-
Szfir! Tak nie wolno myśleć. To do niczego nie prowadzi. Podobnie jak szukanie winnego. Łatwiej przeżywa się takie złe chwile razem. Twoja żona na pewno tego nie chciała i jest jej teraz tak samo ciężko jak Tobie. I bądź pewien, że na pewno się teraz obwinia za to, co się stało. Mówię Ci, bo to przeżyłam, to się dzieje tak strasznie szybko, że nie ma jak zareagować. Winda mknie, to są ułamki sekund !!! Wierz mi. Lepiej ją przytul-będzie i Tobie i Twojej żonie lepiej. PS Mi się udało stop wcisnąć tylko dlatego że to stara winda była, powolna jak diabli. Każdemu to się mogło zdarzyć
-
Witaj Szafir! Ja miałam identyczną sytuację wiele lat temu, gdy byłam jeszcze małą dziewczynką. Nie było wtedy automatycznych smyczy i mój dzielny dziadek uplótł dla mnie długaśną smyczkę. Jeden koniec przytrzasneły drzwi windy. Mój jamniś w tempie ekspresowym leciał do góry. Na szczęście udało mi się szybko wcisnąć stop. Ale fakt, że ta winda była dość wolna, a i tak pies leciał jak burza.... ...i człowiek nie może nic zrobić. tak szybko się to działo, a winda tak jak już mówiłam była wolna. Taki cholerny pech Was spotkał. Powiedz Szafir skąd jesteś? Może podzwoń po weterynarzach i popytaj, będziesz wtedy spokojniejszy. Ja mogę polecić Ci weta, ale z Poznania. Pozdrawiam! Trzymajcie się!
-
Tymi co nie rozumieją się nie martw. My doskonale Cię rozumiemy! Ja ostatnio się poryczałam, bo Spago strasznie skomlał na spacerze. Akutrat szliśmy koło kwiaciarni gdy Spago wdepnął łapką na kolec od róży.... on skomlał, ja ryczałam.
-
Marico! Po za tym, Frania bardzo Ciebie kocha! Skoro już zaczyna jeść, merdać ogonkiem to znaczy, że jej psychika ma się dobrze. Macha ogonkiem, czyli na coś się cieszy, a jeśli się cieszy.... to to najlepsza droga do zregenerowania sił!
-
Witaj Marica! Chciałam tylko powiedzieć, że głęboko wierzę, że miłość czyni cuda. Wzruszyłaś mnie tym, że wziełaś Franię chorowinkę do łóżka, ogrzewałaś ją, mówiłaś do niej, a ona szukała kontaktu z Tobą. Jestem pewna, że ona gromadzi siły dla Ciebie, dla Was. Stara się jeść by być silna, bo wie, że ją kochacie i zależy Wam na niej... U mnie w domu zawsze się mówiło, że jak chory zaczyna jeść to wraca do zdrowia. Po tym co pisałaś, jestem pewna, że Frania nabiera sił. Ściskam mocno! mery
-
Witajcie dziewczynki! (Chłopców chyba tu nie ma - nielicząc jorkusiowych) Dogo z rana jak śmietana! Miłego dnia życzę [URL]http://piotrlm.wrzuta.pl/film/fBV2YL96oN/tatus_na_rowerku[/URL] :roflt: :roflt: :roflt: Ciao!
-
Witajcie! Dogo z rana jak śmietana. :kaffee_2: W jednej ręce myszka w drugiej kawa ... i heja! Mona! co z Pawłem kochana?
-
Heja! Dogo z rana jak śmietana!
-
Witaj nadziejo! Nie miałyśmy jeszcze okazji się poznać. Trzymam za Ciebie mocno kciuki! :thumbs: Dobranoc! Do jutra!